Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 28 września 2019, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, kochana wiem, że jest Ci teraz bardzo ciężko, ale nie możesz tak myśleć. Niebawem na pewno wszystko się ułoży. Zdaje sobie sprawę, że w takich momentach właśnie takie myśli przychodzą człowiekowi do głowy, bo sama ciągle trwam w jakimś takim zawieszeniu - ciągle coś się dzieje takiego, że starania muszą czekać i też strasznie mnie to dobija... Ale wierzę, że w końcu dla każdej z nas zaświeci słońce, przecież chyba nie może być wiecznie "źle". Ciężko coś sensownego napisać w takich sytuacjach, bo zapewne żadne słowa nie ukoją tego bólu, który odczuwasz, ale wiedz, że często myślę o Tobie i bardzo Ci kibicuję. Trzymam cały czas mocno kciuki, żebyś w końcu ujrzała na teście dwie kreski. Przytulam Cię mocno:*

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 28 września 2019, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka gdybym mogła to bym Cię mocno przytuliła. Wyobrażam sobie jak Ci ciężko. Jak Ci źle. Ale czasami na to szczęście trzeba poczekać. tak jak Lorinka napisała prędzej czy później to szczęście przyjdzie. Jak nie teraz to następnym razem.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 28 września 2019, 21:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję dziewczyny, że jesteście. Czasem jedno Wasze słowo działa cuda. Poza tym jak zawsze mogę liczyć na swojego męża, który postawił mnie trochę na nogi. Tak bardzo chciałbym już poczuć cudowny smak macierzyństwa, że jest mi strasznie ciężko pogodzić się z kolejnym niepowodzeniem. Za to dzisiejszy dzień pomógł mi podjąć decyzję odnośnie scratchingu. Przypadkiem trafiliśmy na to kiedy byliśmy zrobić kontrolne badania mojego męża i chce spróbować ze względu na to, że zaszłam w ciążę w cyklu po histeroskopii chcę spróbować sobie pomóc żeby nie oszaleć czekając nie wiadomo ile.

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 28 września 2019, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśka, może rzeczywiście to dobry pomysł z tym scratchingiem, zawsze warto spróbować. Fajnie, że masz też takie wsparcie w mężu, bo jest to bardzo ważne. Mój mąż też mnie zawsze mega wspiera i dodaje sił wtedy, kiedy kompletnie mi ich brakuje.
    Powiem Wam Dziewczyny, że mnie już też dobija to ciągłe czekanie. Człowiek stoi w miejscu i nie może ruszyć do przodu. Co prawda przeziębienie powoli odpuszcza, ale i tak musimy czekać do kolejnego cyklu, bo ten przez chorobę się "zmarnował". Mam nadzieję, że już nic się nie wydarzy i w końcu będziemy mogli rozpocząć starania, bo naprawdę dobije mnie totalnie kolejny miesiąc w zawieszeniu.
    Niech już to słońce zaświeci dla każdej z nas tutaj, żebyśmy mogły być szczęśliwe!

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 30 września 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    Co u Was?
    Miśka mam nadzieję, że u Ciebie trochę lepiej. Co do tego badania to pierwszy raz o nim słyszę. Znowu dowiedziałam się od Was czegoś nowego ;). Miśka jeżeli ma Ci to pomóc to jak najbardziej zrób te badanie abys miała spokojną głowę. Trzymam mocno kciuki za owocne starania ;).

    Ja leżę z anginą. Co mam iść zrobić te moje badanie to jestem chora. Wszystko się przedłuża. Jak długo jeszcze będę musiała czekać :(.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, mnie też to czekanie już wykańcza powoli. Mam taką cichą nadzieję, że w przyszłym miesiącu w końcu będziemy mogli wznowić starania. Nie chcę się jakoś mega na to nakręcać, żeby potem znowu się nie rozczarować, ale wiecie, jak to jest...
    Wczoraj byłam na mszy za kuzyna i okazało się, że przy okazji są chrzciny chłopca. Dziewczyny nawet nie potrafię opisać tego co czułam. Łzy same cisnęły mi się do oczu, już miałam wyjść z kościoła, ale potem pomyślałam, że nie dam rady całe życie uciekać, że muszę jakoś to przetrwać i zostałam na całej mszy. Niestety potem ciągle to rozpamiętywałam, ciągle myślałam o swoim synku, że mi nie było dane trzymać Go do chrztu... Zdałam sobie sprawę, że nie jestem jeszcze na takie sytuacje gotowa. Potem było spotkanie rodzinne, na którym wysłuchiwałam, jak to ludzie teraz "taśmowo dzieci robią", bo 500+ , że najłatwiej to zajść w ciążę i dzieci rodzić, żeby mieć kasę, myślałam, że padnę. Nie mogłam tego słuchać, także za długo tam nie zabawiłam. Ten weekend zdecydowanie nie należał do przyjemnych.

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 30 września 2019, 15:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie zawsze wkurzało i wkurza takie gadanie, że większość ludzi tylko chce dzieci z powodu 500+. Nie dziwię Ci sie Lorinko, że nie mogłaś tego gadania słuchać.
    Co do tego chrztu dziecka w kościele to zachowałaś się mega dzielnie. Wierzę, że było Ci ciężko ale dałaś radę. Przed niektórymi sytuacjami nie uciekniemy niestety.
    A jak się Lorinko czujesz? Jak Twój kaszel?

    PM mam nadzieję, że od dzisiaj masz przy sobie Twoje małe szczęście;). Czekamy na wiadomości od Ciebie

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, niby dzielnie wytrzymałam, ale później to odchorowałam, także wolę póki co unikać takich sytuacji.
    Co do przeziębienia to jest już dużo lepiej, ale jeszcze trochę mnie, a w zasadzie nas trzyma. Mam nadzieję, że to już końcówka choroby:)

    Właśnie PM, dzisiaj miałaś mieć cc, daj znać jak się czujecie z maleństwem:*

    Ale ten dzisiejszy dzień jest paskudny. U Was też tak strasznie wieje i pada?

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 30 września 2019, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masakrycznie wieje. Raz jest słońce, a za chwilę deszcz. Tylko jest ciepło. Jak jechałam do lekarza o 10 to było 18 stopni. Tylko ten wiatr jest paskudny. Byłam wczoraj w sklepie. Patrzę, a tam już świąteczne słodycze. Bez przesady.
    Lorinko mogłabyś mi napisać nazwę tego sklepu gdzie kupowałaś ręcznie robione znicze na urodziny Twojego Aniołka?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września 2019, 16:52

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 2854 1796

    Wysłany: 30 września 2019, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj tak. Ja spędziłam weekend w Krakowie i wracałam dziś rano. Zlało mnie w kilka sekund. Teraz jadę na zajęcia i znow pada. O wietrze wolę nie wpominać, modlę się żeby parasol dał radę.
    Dowiedzialam się w weekend, że u brata ma znow być chłopak i nie wiem sama czy to dobrze czy żle. Chyba gorzen bym to zniosła gdyby miała być dziewczynka, ale z drugiej strony znow bardziej boją się o autyzm. Bratanek ma.

    cd9b9jcg7qetjj17.png
    👸: 1,7cm--> 4.86cm--> 6.05cm-->129g --> 174g♀️ -->395g -->522g -->
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, domi znicze:) Będziesz zamawiała?

    VianEthel, Ja się ucieszyłam, kiedy się okazało, że u szwagra będzie dziewczynka, bardziej by mnie chyba bolało, gdyby był chłopiec, tym bardziej, że byłby w bardzo podobnym wieku do mojego synka.
    A jak się mają u Ciebie sprawy z adwokatami? Już coś wiesz? W tygodniu też masz zajęcia? Myślałam, że tylko w weekendy:)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 30 września 2019, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Lorinko. Po mału chce coś kupić na grobek na Wszystkich Świętych. Wiem, że jeszcze dużo czasu ale potem jak wszyscy ruszą z zamawianiem to boję się że nie kupię tego co chce :).

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, no dokładnie, zawsze warto wcześniej zamówić, bo przynajmniej masz pewność, że dojdą na czas:)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 30 września 2019, 18:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lorinko właśnie napisałam w sprawie zamówienia dwóch zniczy i tylko dzisiaj i jutro ta kobieta przyjmuje zamówienia na 1 listopada, bo ma tyle roboty, że się nie wyrobi.

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania33, no to nieźle. Dobrze, że przyszło Ci do głowy, żeby dzisiaj się tym zająć:)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • igle Ekspertka
    Postów: 351 79

    Wysłany: 30 września 2019, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.
    PM, mam nadzieję że już dzisiaj odpoczywasz po cc i Twoje maleństwo ma się dobrze.
    Mikuśka, co i Ciebie? Jesteś już tak blisko. Na kiedy masz termin?
    U mnie też wieje i pada do tego stopnia że mało co nie odpuściłam sobie odwiedzin u dzieci.
    U mnie z jesienną aurą przyszedł okres i dół. Jutro mam wizytę u gina, zrobił mi się jakiś luf na jajniku i będzie sprawdzał czy się wchłonął. Jeżeli tak, to założenie było takie że zaczynam hormony i w tym cyklu podchodzę do transferu. Tylko że znowu oblecial mnie strach i naszly wątpliwości. Czy wogole się uda, jak tak to czy moja szyjka wytrzyma, czy nie mam jakiś bakterii. Do tego od jakiegoś czasu straciłam kompletnie zaufanie do męża, co jeszcze bardziej utrudnia decyzję. A z drugiej strony nie chcę znowu tego odwlekac, bo mam świadomość że na jednym podejściu może się nie skończyć... porypane to wszystko...

    I&L czerwiec 2017 26tc

    Teczowy A. czerwiec 2020

    iv09i09kwy7ert6d.png
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 30 września 2019, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Igle, miło, że się do nas odzywasz:*
    Niestety te dni, kiedy przychodzi @ nie należą do przyjemnych. Wierzę kochana, że jest Ci ciężko i mam nadzieję, że jutro się okaże, że nic już nie ma na tym jajniku. A z mężem to coś poważnego, czy przejściowe "problemy"? Przepraszam, że pytam tak wprost jeśli nie chcesz to oczywiście nie odpowiadaj na to pytanie:) Rozumiem, jak najbardziej Twoje wahania odnośnie starań, bo mam tak samo. Z jednej strony nie mogę się doczekać momentu, kiedy będziemy mogli zacząć, a z drugiej mam gdzieś w głębi taki strach, że już sama nie wiem czego chcę. Tylko, że jeśli nie teraz to kiedy? Musimy próbować walczyć, póki jeszcze możemy. Ciężkie to nasze życie po tym co przeżyłyśmy, ale musimy być silne i brnąć dalej do spełnienia naszych marzeń. Bardzo mocno wierzę w to, że każda z nas doczeka się swojego tęczowego cudu.
    Igle, a powiedz mi ten luf to coś podobnego, jak torbiel?

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • Miśka_11 Autorytet
    Postów: 1311 497

    Wysłany: 1 października 2019, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny :*

    Aniu dziękuję, po niedzielnym apogeum mojego złego nastroju wracam do normalności w czym bardzo pomaga mi praca no i oczywiście nowe nadzieje związane z nowym cyklem.
    Scratching o którym pisałam jest takim małoinwazyjnym zabiegiem, który ułatwia zagnieżdżenie się zarodka stosowany głównie przy niepowodzeniach in vitro. Tylko przez moją szyjkę nie chcę podejmować pochopnych decyzji i po przepłakaniu weekendu stwierdziliśmy z mężem, że wracamy do kliniki w naszym mieście, która szybko pomogła mi zajść w ciążę i będę leczyła się w dwóch miejscach, bo jednak czas ucieka.

    Lorinko jak przeczytałam o chrzcie, w którym musiałaś uczestniczyć to przypomniała mi się wrześniowa msza za moją córkę, która odbyła się właśnie razem z chrztem i to dziewczynki. Strasznie to odchorowałam więc rozumiem o czym mówisz. Poza tym moja koleżanka za chwilę rodzi a w grudniu mojego męża bratowa oczywiście dziewczynkę.... pomimo czasu który upłynął to wciąż boli, ale nic z tym nie zrobię. Muszę skupić się na sobie i swoim celu, bo inaczej nic nie osiągnę.

    Dziewczyny życzę Wam zdrowia i szybkiego powrotu do walki o marzenia :*

    12.2017 - sono HSG Lublin - jajowody drożne
    05.2018 - histeroskopia operacyjna
    06.2018 - jestem w ciąży ❤️
    11.2018 - poród przedwczesny 25 tc - Marcelinka [*] - niewydolność szyjki macicy, łyżeczkowanie
    05.2019 - starania o drugie dziecko
    11.2019 - histeroskopia diagnostyczna z HSG
    03.2020 - inseminacja nieudana - morfologia nasienia 4%
    05.2020 - badania immunologiczne doc. Paśnik Łódź; KIR AA, HLA-C C2C2 -> IVF + Accofil, encorton, heparyna, acard
    06.2020 - wizyta w Invicta Warszawa: HBA 76%, DFI 13%
    05.09.2020 - start IVF - krótki protokół - > punkcja: 18 komórek - 11 MII -> 1 BL
    21.09.2020 - ET BL 4.1.1💕, beta 5dpt - 0,5 mlU/ml 😞, 9 dpt < 0,2😢
  • Ania 33 Autorytet
    Postów: 1016 182

    Wysłany: 1 października 2019, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny

    Miśko tak bardzo się cieszę, że ten zły nastrój jest już za Tobą. Kochana masz rację czas ucieka. Trzeba wytrzeć oczy z łez i złapać los w swoje ręce.

    Igle tak dobrze Cię rozumiem bo jeszcze niedawno sama przechodziłam kryzys z mężem gdzie myślałam, że to już koniec. Ale może lepiej spróbować usiąść i pogadać , chociaż wiem jak trudno to zrobić z osobą zamkniętą w sobie. I masz rację w 100% . To wszystko jest popaprane i ciężkie. Niby człowiek chce być w ciąży , a z drugiej strony ten strach i niepewność.
    Igle trzymam kciuki aby transfer się udał i żeby sytuacja z mężem się uspokoiła.
    daj znać jak będziesz po wizycie u gina. Dużo zdrówka

    Mama Aniołka Szymonka 33tc ur. 9.08.2018 zm.12.08.2018(*) i ziemskiej Juleczki ur.25.06.2015
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4522 1665

    Wysłany: 2 października 2019, 07:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    igle wrote:
    Hej dziewczyny.
    PM, mam nadzieję że już dzisiaj odpoczywasz po cc i Twoje maleństwo ma się dobrze.
    Mikuśka, co i Ciebie? Jesteś już tak blisko. Na kiedy masz termin?
    U mnie też wieje i pada do tego stopnia że mało co nie odpuściłam sobie odwiedzin u dzieci.
    U mnie z jesienną aurą przyszedł okres i dół. Jutro mam wizytę u gina, zrobił mi się jakiś luf na jajniku i będzie sprawdzał czy się wchłonął. Jeżeli tak, to założenie było takie że zaczynam hormony i w tym cyklu podchodzę do transferu. Tylko że znowu oblecial mnie strach i naszly wątpliwości. Czy wogole się uda, jak tak to czy moja szyjka wytrzyma, czy nie mam jakiś bakterii. Do tego od jakiegoś czasu straciłam kompletnie zaufanie do męża, co jeszcze bardziej utrudnia decyzję. A z drugiej strony nie chcę znowu tego odwlekac, bo mam świadomość że na jednym podejściu może się nie skończyć... porypane to wszystko...
    Hey kochana
    U nas hmmm roznie tzn z ciąża ok Ale psychika szaleje staram się ogarniać stawiać się sama do pionu Hehhe raz było krytycznie napad lekowy całe noc nie przespana ale rano pojechałam.na wizyte i jak ręka odjal zalecenie częstsze wizyty no i jakos jest lepiej
    Wiem.ze się stresujesz ale tak jak każda z nas
    Z drugiej strony jak nie spróbujesz to będziesz żałować
    Teraz najgorzej bo taka lipa pogoda nie ma.co robić czas wolniej płynie chociaz staram się często wychodzi ale juz spie i mi ciezko gdzies chodzić Hehhe modlę się codziennie o każdy dzień i o to aby wszystko było dobrze

    7b0f9c1e19.png
‹‹ 355 356 357 358 359 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego