Forum Poronienie Poród martwego dziecka
Odpowiedz

Poród martwego dziecka

Oceń ten wątek:
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 3 sierpnia, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jestem codziennie na cmentarzu u mojego Maleństwa. Cieszę się, że mam blisko. Nagrobek będziemy na wiosnę zamawiać. Na razie zrobione są obrzeża, wysypane kamyczkami, kwiatki, figurki itd. Jak mnie ogarnia wewnętrzna rozpacz, rozdarcie to właśnie tu wchodzę. Na chwilę obecną ciężko mi. Na zewnątrz wszyscy myślą pewnie, że jest ok. Ale nie jest. 21.08.2021r. kończy mi się urlop macierzyński, ale ja nie czuję się na siłach wrócić do tej pracy. Większość ekipy się pozwalniała, nowe rządy i tego efekty. I zrobiło się jak w większości wielkich sklepów. Człowiek w ciąży miał zaplanowane wszystko do przodu. Teraz już wiem, że z planów nic nie wychodzi. Zdaje się, że można sobie zaplanować, a życie samo weryfikuje. Żyliśmy do tej pory beztrosko, jakieś większe tragedie omijały, aż do momentu 27.06.2021r....

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
  • Evli Autorytet
    Postów: 3509 2381

    Wysłany: 3 sierpnia, 14:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nowe dziewczyny przykro mi że musiałyscie dołączyć do tak smutnego wątku 😢

    U mnie minęło już ponad 1,5 roku..w międzyczasie pojawiła się druga córka i …i nie wiem jak to ująć ale jest można powiedzieć dobrze. Może dlatego że mam tęczowe dziecko? Czasem wydaje mi się że może już za mało płacze, że już mniej pamietam? Że już mniej o niej myśle? Nie wiem, koncentruje się na drugim dziecku i już tak głowa nie myśli o tym tragicznym czasie 😶

    W lipcu postawiliśmy jej piękny pomniczek z aniołkiem z napisem „ Nic tak nie boli jak śmierć spełnionego marzenia..” bo była naszym wielkim spełnionym marzeniem na który tak długo czekaliśmy 😭
    zamawiam jej też znicze z myszka miki i misiami. Nic więcej zrobić nie mogę..nie taki miała mieć dom 🥺

    Breath_less, Ekta lubią tę wiadomość

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • VianEthel2 Autorytet
    Postów: 3046 2044

    Wysłany: 3 sierpnia, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli a powiem Ci, że mam wrażenie, że u mnie hmm... jakby to opisać. Teraz kiedy mam Dianę to doszła do mnie świadomość tego, czego nie było dane mi doświadczyć z Weroniką. I bardzo mnie to boli, bo widzę jak wiele mi los zabrał.
    O Dianę drżę bardzo, bo właśnie zawsze mam w pamięci Ciebie, i że Twoja córcia odeszła w wieku 6 miesięcy. Moja skończyła 5 i ogarnia mnie lekka panika. Może jak już minie ten czas to w końcu trochę odetchnę? Póki co nawet śpi koło mnie na łóżku, bo się boję ją kłaść w łóżeczku, że nie usłyszę i nie zareaguję na czas.


    👸: 1,70cm ->4.86cm ->6.05cm ->129g ->174g♀️ ->395g ->522g ->683g ->998g ->1449g ->1881g ->2193g ->2518g-> 2720g
    Diana: 23.02.2021
    Weronika(ur. 25tc): 08-24.06.2019(*)
    Okolice Warszawy
  • Evli Autorytet
    Postów: 3509 2381

    Wysłany: 3 sierpnia, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    VianEthel w sumie to pierwsze tygodnie tez miałam takie uczucia, że zabrano mi ten czas, bo nigdy nie miałam jej w domu. Do tego 6mc bardzo porównywałam … teraz już nie, choć często jak widzę ok.dwuletnie dziewczynki to myśle że taka już by była.. Początki były trudne by poukładać sobie wszystko w głowie.
    Co do strachu o Twoją to jest normalne, straciłaś również pierwszą córkę, jednak nie ma co porównywać do mojej, która miała problemy zdrowotne.
    Vian a nie masz monitoru oddechu? Ja w sumie zakupiłam go dla pierwszej a że nie zdążyłam użyć to ma druga. Mimo ze już roczek na dniach to jeszcze go używam i gdyby nie on to tez chyba bym nie spała i wiecznie sprawdzała ;)

    2019 👧🏼 [*]6mż
    2020 👧🏼🌈
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 4 sierpnia, 07:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Odebrałam dziś wyniki sekcji. Nie wykazały nic. Maluch był zdrowy. Ale musiało się coś stać. Zaczęły mi wtedy nogi puchnąć, zaczęłam kaszleć. Co się stało to już chyba tylko Bozia wie. Po tym wszystkim człowiek zaczął wiary się łapać bo cuż nam zostało. Jak zdrowe dziecko może umrzeć. Ciąża,poród i dalsze życie to jest łut szczęścia.
    Evli piękny napis.
    Ja u nas bym chciała dać napis: Ludzie marzą o Aniołach. My mieliśmy szczęście trzymać Jednego w ramionach.

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
  • Mgd Przyjaciółka
    Postów: 90 25

    Wysłany: 4 sierpnia, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja z kolei wiary sie nie lapalam, bo jesli Bog istnieje to jak Bóg mógł pozwolić umrzeć tak niewinnej istocie? Czemu rodziców skazuje na taką traumę, taki bol, taka stratę?
    Wiadomo, każdy ma swój pogląd, wiarę...ale ja w tą stronę w ogóle nie poszłam.

    A w organizmie może zaczęła zatrzymywać się woda, moja znajoma na koniec ciąży też tak miala i miała mega spuchnięte nogi, żadnych butów nie mogła ubrać, ogolnie cialo zbieralo wode - urodziła zdrowego syna i po porodzi wszystko zeszło. A kaszel to może zbieg okoliczności.

    Julka 26.01.2018🕯️💔
    Mikołaj 11.06.2019 🌈💙
  • Breath_less Autorytet
    Postów: 439 409

    Wysłany: 4 sierpnia, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KiniaKl wrote:
    Odebrałam dziś wyniki sekcji. Nie wykazały nic. Maluch był zdrowy. Ale musiało się coś stać. Zaczęły mi wtedy nogi puchnąć, zaczęłam kaszleć. Co się stało to już chyba tylko Bozia wie. Po tym wszystkim człowiek zaczął wiary się łapać bo cuż nam zostało. Jak zdrowe dziecko może umrzeć. Ciąża,poród i dalsze życie to jest łut szczęścia.
    Evli piękny napis.
    Ja u nas bym chciała dać napis: Ludzie marzą o Aniołach. My mieliśmy szczęście trzymać Jednego w ramionach.

    A co z wynikiem histopatologicznym łożyska?
    Sekcja to zazwyczaj nic nie wykazuje, to o czym piszesz wskazuje na stan rzucawki spowodowana niewydolnością łożyska, ale oczywiście nie jest ro reguła o czym pisze MGd.
    Stać się na pewno musiało coś, mierzone miałaś ciśnienie przy tych objawach?
    Trzymaj się, wiem ze to trudne… dużo pytań w głowie żadnych odpowiedzi…
    Piękny napis❤️

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Breath_less Autorytet
    Postów: 439 409

    Wysłany: 4 sierpnia, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evli, Vian gratuluje Wam maleństw na świecie, szczególnie Vian jako upieczonej mamie❤️
    Ja tez niestety boje się, ze jeśli urodzę żywe tęczowe dziecko to dopadnie mnie frustracja tego co ominęło mnie z Basia..chyba nie ma dnia bym o niej nie myślała, ze była taka wystarana, ustaliśmy na głowie by ja mieć, a los okrutnie zabrał.. tez postawiliśmy pomniczek, chodzę odwiedzam, mówię do niej, proszę i co więcej mogę../

    Mgd gratuluje nowej nadzieji pod sercem❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 sierpnia, 10:40

    —————————————
    📌Starania od 2017🍼
    📌2018- 4 IUI ❌
    📌2019- 1 IVF ✅🎈🎊
    2020- 30 tc 👼💔🥺


    08.02.21- 🙀 naturalny cud 🙏 II 🤯

    PCO, wrogość śluzu, Ana 1:320 typ ziarnisty, MTHFR_1298A>C homozyg, PAI-1 4G- hetero, czynnik V Leyden- hetero, APS

    w4sqskjoz4e4rcxi.png
  • Kate1811 Autorytet
    Postów: 1074 1394

    Wysłany: 4 sierpnia, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny.
    Jak Was czytam, to łzy same mi lecą...
    Piękne napisy dla Waszych Aniołków 💔
    U Nas 18 sierpnia minie 6 miesięcy od śmierci córeczki, nadal jest ciężko, a czasem bym powiedziała, że gorzej. Wcześniej myślałam, że to nie prawda, sen... A teraz wiem, że to się stało, że moja Ola już nie wróci i tak strasznie tęsknie. Widok małych dzieci i kobiet w ciąży mnie rani.
    My szans na naturalną ciąże nie mamy, musimy spróbować znów z IVF... Ale tak cholernie się boje. Nie wiem czy bardziej procedury czy tego jak to będzie jakbym była w ciąży... A może już się nigdy nie uda? Ciężkie jest to wszystko...
    Trzymajcie się Kochane ❤️

    starania od 2016
    *IVF 01.2020 ☹️
    *IVF 07.2020

    Nic nie boli bardziej, niż śmierć
    spełnionego marzenia 💔
    💔 Oleńka 34tc [*] 💔👼🏼

    Walczymy dalej 🍀

    *IVF 09.2021
    °7 komórek 🤩 wszystkie
    zapłodnione
    ° 6 blastek 🤩
    ° 12.09.2021 transfer 💔cb

    Mamy ❄️❄️❄️❄️❄️
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 4 sierpnia, 12:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wyniki łożyska też wskazują że było wszystko ok. Także nic nie wiemy i się nie dowiemy. Małego nie ma i nic tego nie zmieni. Wczoraj w szpitalu jak byliśmy po odbiór wszystkich dokumentów wszystko wróciło. Po wyjściu z mężem pogadaliśmy. W tej sytuacji on trzyma się za nas dwoje bo ja się rozklejam jak tylko coś mówię o tej sytuacji. Ale po raz kolejny mądrze starał się do mojej główki przetłumaczyć i czuję delikatny spokój od wczoraj. Każda z nas spotykają wzloty i upadki. Po każdej burzy przyjdzie słońce☀Trzymajcie się wszystkie cieplutko 😘

    Kate1811, Pani Alenka lubią tę wiadomość

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
  • Mgd Przyjaciółka
    Postów: 90 25

    Wysłany: 4 sierpnia, 12:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Breath_less
    Dziekuje bardzo 😊

    A co do urodzonych tęczowych dzieci to ja do teraz nie raz w nocy patrzę czy syn oddycha, nie wiem czy kiedyś to minie, ten strach o to, że los znowu sobie zadrwi .. ale bardzo bym chciała tak spokojniej żyć i nie bać się na każdym kroku, żeby tylko nic mu się nie stało.
    No a teraz kolejna ciąża i kolejne obawy, żeby wszystko było dobrze, żeby nic się nie stało.

    KiniaKl, Breath_less lubią tę wiadomość

    Julka 26.01.2018🕯️💔
    Mikołaj 11.06.2019 🌈💙
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 5 sierpnia, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mgd dużo siły. Chyba obawy człowiek będzie miał zawsze. Tym bardziej po przeżytych doświadczeniach.
    Mam 11letnią córkę i nie miałam problemów z nią w ciąży. Pamiętam długo sprawdzałam czy oddycha jak spała. Nieraz nam się zdarza teraz sprawdzić. To chyba naturalny objaw, troska.

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2973 4492

    Wysłany: 5 sierpnia, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez jestem codziennie u dziewczynek...codziennie zadaje sobie pytanie dlaczego? Codziennie łzy lecą i nie potrafię ich zatrzymać.. dociera do mnie że najprawdopodobniej nigdy nie bede miala biologicznego dziecka...tyle wyrzeczen, staran, nerwow,pieniedzy,konsultacji,jezdzenia po Polsce za lekarzami.. na nic..

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
    9tc... VI.2021 😇💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 5 sierpnia, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misiaa jesteś mega silną kobietą, która mimo tylu prób nie poddaje się. To co się nam wszystkim stało wiem że jest niesprawiedliwe. Nie powinno się to zdarzać osobom które pragną szczęścia posiadania dziecka. Ci którzy nie doświadczyli takiej straty nawet nie zdają sobie sprawy jakie szczęście mają.

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
  • Mgd Przyjaciółka
    Postów: 90 25

    Wysłany: 5 sierpnia, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia mimo straty dziecka to nie jestem w stanie wyobrazić sobie co musisz przeżywać.. na prawdę jest mi strasznie przykro, że spotykają takie rzeczy osoby które tak mocno chcą mieć dziecko.. życie jest mega niesprawiedliwe.
    A myśleliście z mężem nad adopcja ? Czy nie bierzecie tego pod uwagę?

    Julka 26.01.2018🕯️💔
    Mikołaj 11.06.2019 🌈💙
  • Mgd Przyjaciółka
    Postów: 90 25

    Wysłany: 5 sierpnia, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia
    Nie wiem czy przegapiłam post czy jak, ale teraz w czerwcu też straciłaś ciążę? Ja zatrzymałam się na tym jak ze swoją coreczka jeździłaś po lekarzach, jak pisałaś o niej .

    Julka 26.01.2018🕯️💔
    Mikołaj 11.06.2019 🌈💙
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2973 4492

    Wysłany: 5 sierpnia, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mgd wrote:
    Misia
    Nie wiem czy przegapiłam post czy jak, ale teraz w czerwcu też straciłaś ciążę? Ja zatrzymałam się na tym jak ze swoją coreczka jeździłaś po lekarzach, jak pisałaś o niej .
    Tak, w czerwcu znowu straciłam ciążę, ale na wczesnym etapie...poroniłam w 9tc, ale maluszek przestał się rozwijać na etapie 5/6tc... także życie sobie ze mnie drwi po całości..jak już byłam obstawiona lekami, które jako jedyne mogłyby mi pomóc to ot,taki pech, że słaby zarodek...
    Co do adopcji...jesteśmy w trakcie procedury, ale to wszystko bardzo długo trwa, więc się obawiam, że przez wzgląd na wiek mojego M nie dostaniemy dziecka max 3 letniego, a starszego nie chce..

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
    9tc... VI.2021 😇💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
  • Mgd Przyjaciółka
    Postów: 90 25

    Wysłany: 5 sierpnia, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech, okropne to..
    A ile ma lat Twój mąż , że mogą mieć do tego jakiś problem?
    Jeśli można wiedzieć.

    Julka 26.01.2018🕯️💔
    Mikołaj 11.06.2019 🌈💙
  • Misiaa Autorytet
    Postów: 2973 4492

    Wysłany: 5 sierpnia, 21:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mgd wrote:
    Ech, okropne to..
    A ile ma lat Twój mąż , że mogą mieć do tego jakiś problem?
    Jeśli można wiedzieć.
    W tym roku skończy 44... a że adopcja za 2-3lata to będzie miał już 46-47 :( dlatego tak bardzo walczę o biologiczne dziecko, bo jestem świadoma tego, że adopcja najprawdopodobniej odpadnie mimo tego, że ja jestem 10 lat od męża młodsza... :(

    24tc...17.05.2017 córeczka 😇💔
    26tc...02.03-19.05.2018 córeczka 😇💔
    IV.2019 CB
    24tc...11.12.2020 córeczka👼💔
    9tc... VI.2021 😇💔

    "Wtedy, gdy wydaje mi się, że już nie dam rady
    - przypominam sobie kto mi się przygląda"
  • KiniaKl Znajoma
    Postów: 28 3

    Wysłany: 5 sierpnia, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te procedury też faktycznie bardzo długo trwają. Trzymam kciuki by Wam się udało ☺

    Marysia 30.04.2010r. 🌈❤

    💔Arturek 27.06.2021r. 37tc👼
‹‹ 465 466 467 468 469 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego