X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Puste jajo płodowe, ciąże biochemiczne, poronienia na wczesnym etapie - historie zdrowych ciąż po poronieniach
Odpowiedz

Puste jajo płodowe, ciąże biochemiczne, poronienia na wczesnym etapie - historie zdrowych ciąż po poronieniach

Oceń ten wątek:
  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 580 249

    Wysłany: 5 listopada 2019, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emdar wrote:
    Kochane, ja też miałam puste jajo płodowe (stwierdzone na przełomie 7i8 tc) ;mialam poczekać jeszcze tydzień bo może pojawi się jednak zarodek (to się podobno zdarza, bardzo bardzo rzadko ale się zdarza). W tym czasie przekopałam internet w tę i z powrotem, i niestety bardzo mało wiadomo na temat pustego jaja płodowego. Co, dlaczego itd... W szpitalu podali mi leki dopochwowo bo podobno najlepiej jest aby organizm oczyścił się sam. W nocy poroniłam. To był 8 marca, więc miałam zajebisty Dzień Kobiet. Wyszłam do domu po dniu ;krwawilam jeszcze z 5 czy 6dni, i miałam czekac na @. Lekarka powiedziała mi że po pierwszym cyklu możemy się zacząć znowu starać bo ponieważ nie było łyżeczkowania to macica nie jest bardzo obciążona. No ale czekalam czekalam, i w końcówce kwietnia mówię"noż ku...,mam dość". Poszłam do Duphaston, chociaż moja lekarka mówiła mi żebym jeszcze poczekala, a jestem mało cierpliwa :). Po duphastonie dostałam @13.05,i za 2,5 tygodnia (gdzies koło 27-29.05)zaszlam w ciążę. Jestem teraz w 25tc i na razie wszystko jest bardzo ok. Trzymam kciuki za wszystkie Wasze ciążę!!! A Wy trzymajcie za moje szczęśliwe rozwiązanie(jeszcze jakieś 14-15 tygodni). Pozdrawiam mocno kobietki :)


    Emdar dzięki za Twoją historię! 😘 wszystkiego dobrego dla Ciebie i maluszka!niech zdrowo przyjdzie na świat i zdrowy na nim dorasta👶

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 580 249

    Wysłany: 5 listopada 2019, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monika123 wrote:
    Dziewczyny,
    chciałam się z Wami podzielić cudowną wiadomością! Dzisiaj zobaczyłam pięknie bijące serduszko mojego maleństwa :)) Pierwszy raz w życiu ujrzałam zarodek i serduszko, 7 t 2 d :)[/QUOTE


    Monika serdeczne gratulacje!!! 😍

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • abbigal Ekspertka
    Postów: 248 147

    Wysłany: 7 listopada 2019, 18:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justii_ wrote:
    Hej Dziewczyny!

    Szukam dziewczyn które miały zabieg łyżeczkowania, po jakim czasie dostały okres. Mi mija 44dni i dalej nic, choc bolą mnie piersi, brzuch, który też jest wydęty, mam pryszcze.. chce mi się wyć, bo czekam i czekam, wszystkie badania które mam zrobić po poronieniu mam zrobić po pierwszym okresie...
    I druga sprawa, z mężem wspolzylismy normalnie, bez zabezpieczenia, po ustaniu krwawienia które u mnie było skąpe, , niestety, kilka razy nas ponioslo.. po wizycie u lekarza po zabiegu powiedział że wszystko jest super, przepisał Ovarin na odbudowe, zaczęłam drugie opakowanie.. tylko co z tym okresem.... Mam już dość tego czekania 😠😠😠😠😠
    Hej, podobno @ po łyżeczkowaniu może przyjść nawet po 3 mc, ale to chyba skrajności. Natomiast ja miałam łyżeczkowanie w marcu a [email protected] dopiero... w grudniu 😒 co miesiąc bolał mnie brzuch jak na @ a nawet gorzej, ale krwawienia nie było. Dostawałam Duphaston, estrofem, różne leki, aż w końcu jakiś lekarz się zorientował, że może zrosty..
    wow! Miałam w listopadzie histero i później już normalnie @, więc po pierwsze cierpliwości, ale po drugie jakby się przedłużało to pomyśl o histero...po trzecie skoro zaszaleliście to może będzie niespodzianka?

    bl9cf71x6utlp7p9.png
    6 lat starań
    C III P I
  • Irola Autorytet
    Postów: 882 422

    Wysłany: 8 listopada 2019, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki, właśnie przechodzę przez ciaze biochemiczną. Bardzo wczesna jak mówił lekarz... Może 3 tydzień? Nie wiem może 2. Zaczęłam krwawic, okres przyszedł 4 dni po terminie. Was też tak bolało wszystko? Bo ja ledwo ustac mogę 😨

    oar8skjo5n2yr83t.png

    PCOS
    Starania - 01.2019
    Czerwiec 2019 - usunięty polip trzonu macicy
    1 cs z letrozolem ovu 12 dc
    11.2019 - ciąża biochemiczna
    2 cs z letrozolem ovu 15 dc
    5.12 II 🙏❤️

    "I wzywaj mnie w dniu niedoli, ja cię wybawie a ty Mnie uwielbisz" Ps. 50:15
  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 580 249

    Wysłany: 21 listopada 2019, 20:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, a ja wariatka z racji tego, że od 2 lekarzy dostałam zielone światło zaraz po poronieniu samoistnym pustego jaja płodowego zaczęłam się z mężem dalej starać. W sobotę wysoka temperatura i coś mnie tchnęło, żeby zrobić test - pozytywny! Dziś jednak już okres... gin. twierdzi, że to pozostałości po ostatniej ciąży, której poronienie samoistne zakończyło się 16.10 (najmocniej było 12.10) a był to hmm już na pewno 8-9 TC - przestałam liczyć jak tylko się dowiedziałam, że jest puste jajo... jestem zła na siebie, że nie wpadłam na to, żeby po poronieniu pójść zbadać betę, a przynajmniej zrobić test. Byłam na kontroli i na usg wyszło, że wszystko się ładnie oczyściło... mieszkam w Niemczech i tutaj nie jest taka popularna beta... :/

    Także pamiętajcie, zróbcie betę albo przynajmniej test i nie napalajcie się jak ja... Mąż już łóżeczko planował... najbardziej mi szkoda jego... tak się cieszył.... :( Czy w końcu i nam się uda?

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • Ainaw Debiutantka
    Postów: 15 2

    Wysłany: 21 listopada 2019, 23:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AsiaKK, macica po poronieniu samoistnym oczyszcza się do ok 2 tygodni. Jeśli przez ponad miesiąc miałabyś w sobie pozostałości ciąży to najprawdopodobniej dostałabyś zakażenia i pewnie plamiłabyś nonstop na zmianę z krawawieniem. Nie jestem lekarzem, ale według mnie bardziej prawdopodobna byłaby kolejna ciąża.

  • Monika123 Przyjaciółka
    Postów: 66 40

    Wysłany: 16 grudnia 2019, 11:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,

    nie wiem czy któraś z Was jeszcze tu czasem zagląda, ale chciałam Wam napisać co u mnie słychać, może podniesie Was to na duchu :)

    Clexane okazało się strzałem w 10 u mnie :) Obecnie zaczynam II trymestr, byłam już na USG genetycznym i dzidzia jest duża i zdrowa :) Prawdopodobnie będzie córeczka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 grudnia 2019, 11:34

    AsiaKK, Anna Maria, Susanne lubią tę wiadomość

    j45n7fc.png
  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 580 249

    Wysłany: 25 grudnia 2019, 12:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monika123 wrote:
    Cześć dziewczyny,

    nie wiem czy któraś z Was jeszcze tu czasem zagląda, ale chciałam Wam napisać co u mnie słychać, może podniesie Was to na duchu :)

    Clexane okazało się strzałem w 10 u mnie :) Obecnie zaczynam II trymestr, byłam już na USG genetycznym i dzidzia jest duża i zdrowa :) Prawdopodobnie będzie córeczka :)

    Hej Monika ,a ja zaglądam 😁 to świetne wiadomości!!! Ja jestem po pierwszym pustym jaju,obecnie 2 cs. Czekam na okres. Tak bym chciała,żeby nie przyszedł... jak narazie żadnych badań nie miałam robionych... Co u Ciebie było przyczyną pustych jaj i co zrobiłaś,że teraz się udało?

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • martini92 Autorytet
    Postów: 421 309

    Wysłany: 7 stycznia 2020, 16:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam wszystkich. Dziś skończyłabym 7tc, niestety właśnie się dowiedziałam że poroniłam ciążę. Od 5dni krwawię, w sobotę byłam na sorze, dzidzia żyła, dziś na wizycie o gin dowiedziałam się o stracie. Mam czekać aż macica się oczyści samoistnie, obecnie jajo płodowe jest już w kanale szyjki macicy. Moje pytanie brzmi : co można zrobić ze szczątkami zarodka? Rozumiem, że na pogrzeb jest za wcześnie, fasolka miała ok 5mm wielkości. Jednak jest prawdopodobne że poczuję/znajdę szczątki na bieliznie, czy mogę zapytać co zrobiłyście w tej sytuacji? To moje pierwsze poronienie, lekarz powiedział że w mojej sytuacji badania genetyczne nie są zasadne.

    tb73wn15a0iqpbfg.png
    tb73qps6mh2vm7o9.png
  • pan-da Przyjaciółka
    Postów: 88 24

    Wysłany: 7 stycznia 2020, 18:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    martini92 wrote:
    Witam wszystkich. Dziś skończyłabym 7tc, niestety właśnie się dowiedziałam że poroniłam ciążę. Od 5dni krwawię, w sobotę byłam na sorze, dzidzia żyła, dziś na wizycie o gin dowiedziałam się o stracie. Mam czekać aż macica się oczyści samoistnie, obecnie jajo płodowe jest już w kanale szyjki macicy. Moje pytanie brzmi : co można zrobić ze szczątkami zarodka? Rozumiem, że na pogrzeb jest za wcześnie, fasolka miała ok 5mm wielkości. Jednak jest prawdopodobne że poczuję/znajdę szczątki na bieliznie, czy mogę zapytać co zrobiłyście w tej sytuacji? To moje pierwsze poronienie, lekarz powiedział że w mojej sytuacji badania genetyczne nie są zasadne.
    Nie jest to niestety łatwe, ale jeżeli był zarodek, to jak najbardziej można dziecko pochować, a nawet dostać zasiłek pogrzebowy. Żeby to zrobić trzeba zarejestrować dziecko w USC, a żeby to z kolei było możliwe trzeba najpierw ustalić jego płeć. W twoim przypadku musiałabyś zrobić to we własnym zakresie, tj. zapłacić za badania płodu.

    Tutaj masz więcej informacji na ten temat: https://www.poronilam.pl/poronienie/rejestracja-dziecka-po-poronieniu/

    Kraków
    FV R2_4070A-G hetero, MTHFR_1298A-C hetero
    kariotyp ok
    grudzień 2017 - ciąża biochemiczna
    lipiec 2018 - puste jajo płodowe, łyżeczkowanie
    październik 2019 - puste jajo płodowe, poronienie
  • emdar Autorytet
    Postów: 2882 4906

    Wysłany: 29 lutego 2020, 14:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dzielne kobietki, nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale może moja historia podniesie kogoś na duchu. Dokładnie rok temu dowiedzialam się ze w moim brzuchu nie ma zarodka, a coś tak enigmatycznego jak puste jajo płodowe. Poroniłam dokładnie 08.03(super data...) ;równo 3 miesiące później (08.06)zobaczyłam na teście dwie kreski. Stres ogromny, nerwy i emocje nie do opisania;ale ciąża w zasadzie fizjologiczna, i piszę tego posta z moim dwutygodniowym Julkiem który śpi mi na klatce piersiowej❤️ Dziewczyny, które to byc może przeczytacie, mocno Wam kibicujemy i za Was wszystkie trzymamy z Jusiem kciuki ✊ Dobre zakończenia strasznych początków naprawdę się zdarzają. Dodam jeszcze że mam 38 lat, a zaczęłam się starać (w ogóle myśleć o dziecku) jak miałam prawie 36. Powodzenia dla wszystkich ❤️✊

    Monika123, Anna Maria, MegiMal, VR, Bardotka#, Foto80, Iwka 158, boo123, Niereanimuj , AsiaKK, Ankaaa, Susanne lubią tę wiadomość

    40 lat
    08.03.2019 puste jajo płodowe💔
    17.02.2020 Julek 💙
  • Niereanimuj Autorytet
    Postów: 526 490

    Wysłany: 8 kwietnia 2020, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc!
    W listopadzie 2019 zaszłam w ciąże i okazało się, ze to puste jajo płodowe. Miałam wywoływane poronienie farmakologicznie 3.02.2020 roku. Czyściłem się dosyć długo, musiałam mieć wywoływana miesiączkę. W każdym razie teraz jest już wszystko w porządku. Czekam niecierpliwie na rozwój sytuacji☺️ Robiłam testy owulacyjne i w 15dc (5.04.2020) wyszedł pozytywnie także pozostaje mi czekać 🤞🏻🤞🏻🤞🏻 Cieszę się, ze są historie zakończone pozytywnie, podnosi mnie to na duchu ☺️💪🏻

    *Hiperprolaktynemia- Norprolac

    👼🏻 12tc (05.02.2020r.) 💔CB 💔CB 💔CB
    05.01.2021- 21CS, ⏸ kreski!💚🥳🤗
    25.01.2021- CRL 4.7mm, ❤️ 🙏🏻
    01.03.2021- CRL 4,52cm, ❤️
    29.03.2022- CRL 10.51cm, Dziewczynka!💞💝
    ckaivfxmzajjz476.png
  • aedd Debiutantka
    Postów: 15 21

    Wysłany: 8 kwietnia 2020, 23:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc

    Dzisiaj poronilam, byłam w 9 tygodniu ... Zaczęło się w domu, pojechałam na SOR ale na USG był juz pusty pęcherzyk. Mój lekarz chce, żebym się oczyściła naturalnie i we wtorek idę na kontrolne USG. To byla moja pierwsza ciąża i trochę nie wiem jak mam reagować. Dzisiaj podeszłam bardzo zadaniowo i na chłodno, ale boje się kolejnych dni... Jak sobie z tym poradzić? Byłam gotowa na poronienie bo od 6 tygodnia plamilam... Ale jeszcze tydzień temu serce biło. staram się racjonalizować, że pewnie płód był chory ale zaczyna być ciężko i powoli dochodzi do mnie co się stało...

    Jak sobie radziliście/radzicie? Bo ja nie mam pojęcia co robić....

  • Kocur Autorytet
    Postów: 1099 940

    Wysłany: 10 kwietnia 2020, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aedd,

    Nie ma wyjścia z tej sytuacji, trzeba się poprostu oswoić i zaakceptować . Z tygodnia na tydzirn człowiek się poprostu przyzwyczaja. Ja poroniłam w 10 tc w listopadzie. Zarodek zatrzymał się na 6 tc +4 , w 7 tc byłam na wizycie , zarodek był o tydzirn mniejszy ale lekarz mówił ze to die zdaza. W 10 tc na dwa dni przed wizyta pojechałam do szpitala bo delikatnie płaciłam (w zdrowej ciąży tez plamilam w podobnym czasie i nic złego nie było). Kiedy usłyszałam ze zarodek się nie rozwija , serce już nje bije byłam w ogromnym szoku . Na drugi dzień łyżeczkowanie .

    Teraz zaszłam w 3 cyklu po. Myślałam ze będę to spokojnie i z dystansem przechodzić, ale dziś 6 tc + 2 dni i czuje ogromny lęk. Beta w 5tyg + 1 wyszła tylko 150, progesteron 11,6 :( testy robiłam przez 10 dni codziennie od 28 dc kreski tak nieznacznie tylko ciemnialy , tak naorawde wciąż wychodziły jasne . Zbyt jasne jak na ten tc. Mam za sobą zdrowa ciąże i mam za siba poronienie . Teraz wszystko wyglada jak w paznoetniku - listopadzie. Ciagle doszukuje się tylko tego, co nie wyglada tak jak powinno.
    Eh ... myślałam ze po tym pierwszym poronieniu będzie łatwiej jeśli miałoby mnie to znów spotkać . Nie jest , kiedy nagle masz większa świadomość sytuacji , chyba wcale nke jest. Mam wizytę w środę , to bedzue 15.04 próbuje się oswoić z myśla ze bedzue jak będzie i nie mam na to wpływu . Mimo to codziennie przekopuję internet szukając choć jednej historii podobnej do mojej, która skończyła się dobrze. Jeszcze nie znalazłam.

    Jedyne co ci mogę napisać , to to, ze to naorawde powszechne zjawisko . Niezależnie czy jesteś w ciąży 1 raz czy kolejny, może przydarzyć się każdej z nas. Dlatego cudowne jest ze możemy się wspierać i podnosić na duchu.

    Trzymam za Cuebie kciuki żeby nigdy więcej Cię już to nke spotkało . ❤️❤️❤️

    relg6iyebb3iuaj0.png

    8.02.14-zdrowy silny człowiek ❤️
    19.11.19- poronienie zatrzymane 10 tc 💔
    22.04.20- ciąża w bliźnie po cc 😭 8/9tc 💔
  • aedd Debiutantka
    Postów: 15 21

    Wysłany: 11 kwietnia 2020, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kocur wrote:
    Aedd,

    Nie ma wyjścia z tej sytuacji, trzeba się poprostu oswoić i zaakceptować . Z tygodnia na tydzirn człowiek się poprostu przyzwyczaja. Ja poroniłam w 10 tc w listopadzie. Zarodek zatrzymał się na 6 tc +4 , w 7 tc byłam na wizycie , zarodek był o tydzirn mniejszy ale lekarz mówił ze to die zdaza. W 10 tc na dwa dni przed wizyta pojechałam do szpitala bo delikatnie płaciłam (w zdrowej ciąży tez plamilam w podobnym czasie i nic złego nie było). Kiedy usłyszałam ze zarodek się nie rozwija , serce już nje bije byłam w ogromnym szoku . Na drugi dzień łyżeczkowanie .

    Teraz zaszłam w 3 cyklu po. Myślałam ze będę to spokojnie i z dystansem przechodzić, ale dziś 6 tc + 2 dni i czuje ogromny lęk. Beta w 5tyg + 1 wyszła tylko 150, progesteron 11,6 :( testy robiłam przez 10 dni codziennie od 28 dc kreski tak nieznacznie tylko ciemnialy , tak naorawde wciąż wychodziły jasne . Zbyt jasne jak na ten tc. Mam za sobą zdrowa ciąże i mam za siba poronienie . Teraz wszystko wyglada jak w paznoetniku - listopadzie. Ciagle doszukuje się tylko tego, co nie wyglada tak jak powinno.
    Eh ... myślałam ze po tym pierwszym poronieniu będzie łatwiej jeśli miałoby mnie to znów spotkać . Nie jest , kiedy nagle masz większa świadomość sytuacji , chyba wcale nke jest. Mam wizytę w środę , to bedzue 15.04 próbuje się oswoić z myśla ze bedzue jak będzie i nie mam na to wpływu . Mimo to codziennie przekopuję internet szukając choć jednej historii podobnej do mojej, która skończyła się dobrze. Jeszcze nie znalazłam.

    Jedyne co ci mogę napisać , to to, ze to naorawde powszechne zjawisko . Niezależnie czy jesteś w ciąży 1 raz czy kolejny, może przydarzyć się każdej z nas. Dlatego cudowne jest ze możemy się wspierać i podnosić na duchu.

    Trzymam za Cuebie kciuki żeby nigdy więcej Cię już to nke spotkało . ❤️❤️❤️

    Bardzo Ci dziękuję za te słowa! ♥️ Powoli, powoli się oswajam, nie myślę poki co dalej niż kilka dni w przod... Nie jestem zdruzgotana ale jest mi smutno. Tak po prostu.

    Trzymam mocno kciuki za Ciebie, mam nadzieję, że tym razem Ci się uda 😘

  • Iwka 158 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 17 kwietnia 2020, 14:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    emdar wrote:
    Hej dzielne kobietki, nie wiem czy ktoś tu jeszcze zagląda ale może moja historia podniesie kogoś na duchu. Dokładnie rok temu dowiedzialam się ze w moim brzuchu nie ma zarodka, a coś tak enigmatycznego jak puste jajo płodowe. Poroniłam dokładnie 08.03(super data...) ;równo 3 miesiące później (08.06)zobaczyłam na teście dwie kreski. Stres ogromny, nerwy i emocje nie do opisania;ale ciąża w zasadzie fizjologiczna, i piszę tego posta z moim dwutygodniowym Julkiem który śpi mi na klatce piersiowej❤️ Dziewczyny, które to byc może przeczytacie, mocno Wam kibicujemy i za Was wszystkie trzymamy z Jusiem kciuki ✊ Dobre zakończenia strasznych początków naprawdę się zdarzają. Dodam jeszcze że mam 38 lat, a zaczęłam się starać (w ogóle myśleć o dziecku) jak miałam prawie 36. Powodzenia dla wszystkich ❤️✊
    Witam super rewelacja. Mi się przytrafiło puste Jajo Płodowe i boje się kolejnej ciąży, wiem że wiek nie ma znaczenia a również mam 37 lat , starałam się o dziecko od ponad roku no i co pech ,nie ma nic.😔

  • Iwka 158 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 17 kwietnia 2020, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam jestem rocznik 82.Nie wiem czy ktoś tu jeszcze jest i czyta. Ale jeśli jest ktoś kto miał puste jajo płodowe po raz pierwszy ,a kolejna ciąża była zdrowa to proszę piszcie, bo ja bym chciała kolejną ciążę ale strach że będzie to samo. Mam już 2 dzieci i gdy udało mi się zajść w końcu w upragniona ciążę po latach to byłam mega szczęśliwa , a gdy usłyszałam od lekarza że nic nie ma bo jest puste jajo płodowe to byłam w szoku , nie wiedziałam nawet że coś takiego jest. Czemu mnie to spotkało 😔😢

  • boo123 Autorytet
    Postów: 1332 1395

    Wysłany: 20 kwietnia 2020, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iwka 158 wrote:
    Witam jestem rocznik 82.Nie wiem czy ktoś tu jeszcze jest i czyta. Ale jeśli jest ktoś kto miał puste jajo płodowe po raz pierwszy ,a kolejna ciąża była zdrowa to proszę piszcie, bo ja bym chciała kolejną ciążę ale strach że będzie to samo. Mam już 2 dzieci i gdy udało mi się zajść w końcu w upragniona ciążę po latach to byłam mega szczęśliwa , a gdy usłyszałam od lekarza że nic nie ma bo jest puste jajo płodowe to byłam w szoku , nie wiedziałam nawet że coś takiego jest. Czemu mnie to spotkało 😔😢

    Ja mam synka i teraz po 2 latach udało się zajść znowu w ciążę. Niestety puste jajo. Czekam na poronienie, które jeszcze nie nastąpiło. Ale już wiem że będę się starać dalej, puste jajo się zdarza, niestety. Ale to nie znaczy że zdarzy się znowu. Jeśli bardzo pragniesz dziecka to się staraj.
    Ja wiem że chce rodzeństwo dla synka, żeby nie był sam. Dlatego głowa do góry, kiedyś się uda 🙂

    2 lata starań o 👦
    08.2016 synek ♥️

    Starania o rodzeństwo od 05.2018

    05.2020 9tc 💔
  • Mańka Autorytet
    Postów: 504 521

    Wysłany: 16 października 2021, 03:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Za nami Dzień dziecka utraconego i myślami byłam przy mojej pierwszej ciąży.

    W sierpniu 2018 zaszłam w pierwszą ciążę. Staraliśmy się o nią z mężem od lutego '18. Niestety okazało się, że to puste jajo płodowe. Ta niespełniona obietnica macierzyństwa bardzo na mnie wpłynęła. Pod koniec października, w 10tc w szpitalu wywołano poronienie tabletkami a następnie miałam łyżeczkowanie. Wiele łez i bólu kosztowało mnie to doświadczenie.

    Okres pojawił się w grudniu 2018r. a nieco ponad miesiąc później okazało się, że ponownie jestem w ciąży. We wrześniu 2019 urodziłam zdrową córeczkę. Cała ciąża przebiegła bez komplikacji, poród był już nieco cięższy. Muszę jednak przyznać, że ból podczas ronienia był dla mnie cięższy. Bolały skurcze, ale myśl, że nic za tym więcej nie idzie była fatalna.

    W maju 2021, po jednym cyklu starań urodziłam kolejne dziecko. To najpogodniejszy chłopak, jakiego znam. Czasami mam wrażenie, że to on miał pojawić się te 3lata temu, ale potrzebował jeszcze trochę czasu.

    Hej dziewczyno, która właśnie to czytasz. Wiem, że rozpaczliwie szukasz informacji, pomocy, pocieszenia. Że tak bardzo potrzebujesz swojego cudu. Bardzo, bardzo chciałabym umieć Ci pomóc. Ale jedyne, co Ci mogę dać, to pocieszenie, że ten koniec świata nie będzie trwał zawsze.

    Bóg nigdy nie zabiera czegoś z Twojego życia nie zastepujac go czymś lepszym.

    Misiaa, emdar, Andzia35, Ezola lubią tę wiadomość

    l22n9vvji5451khk.png

    atdcwn15gxi28cxs.png

  • Jc94 Autorytet
    Postów: 450 261

    Wysłany: 18 listopada 2021, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    Dziś stwierdzono u mnie puste jajo.
    Starania były dla mnie ciężkie. Mąż ma teratozoospermie. Boje sie ze dlugo bede czekac na okres :(

    👱‍♀️ 94
    ❌ AMH 51,19 pmol/l ❌PCOS ❌LH/FSH 1.9

    🧔 92
    ❌ Teratozoospermia (2%) -> 1%

    💛 Początek starań -> maj 2021
    😔 Wrzesień 2021 - cykl bezowulacyjny, torbiel na jajniku
    🥳 Październik 2021 - ⏸️
    💔 Listopad - 18.11 - puste jajo - 27.11 - poronienie
    😔 Styczeń 2022 - 14.01.22 - torbiel na prawym jajniku
    💛Luty 2022 - wracamy do starań 💛
    ⏸️ 21.03.22 ⏸️
    🍀02.04.22 - beta HCG 13096,46 🍀
    p19u43r8e3z63ea2.png
1 2 3 4 5
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Adaptogeny - Ashwagandha, Korzeń Maca, Shatavari

Każdego dnia przybywa par, które po wieloletnich staraniach o dziecko, osiągają swój cel dzięki unikalnym ziołom - adaptogenom. Powiedzmy sobie otwarcie: kto sprawniej przywróci ład i porządek w świecie sztucznie zdezorganizowanym przez człowieka, jak Matka Natura? Świetnie, że zaczynamy korzystać z jej pomocy. Jeśli to zagadnienie nie jest Ci jeszcze znane, koniecznie przeczytaj artykuł do końca.          

CZYTAJ WIĘCEJ

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ