Forum Poronienie Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku
Odpowiedz

Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku

Oceń ten wątek:
  • mama Martynki Autorytet
    Postów: 283 304

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W moim przypadku to był nieszczęśliwy wypadek, prawdopodobnie przyczyną było owiniecie się pętli pepowiny na szyi. Lekarze nic konkretnego w szpitalu nie mówili, tym bardziej że odniosłam wrażenie, że przeszkadza im moja obecność, a ja byłam w zbyt dużym szoku zeby o cokolwiek pytać. Na sekcję się nie zgodzilam, a wszystkie badania były w normie od początku ciąży, więc jedyna przyczyną śmierci Tysi była zacisnieta pepowina. Dzisiaj byłam na kontroli u mojej i gin i możemy starać się jak najszybciej :) pełna optymizmu i nadzieji czekam na pierwszy cykl :)

    Martynka 25 t.c. 16.12.2014 [*][*][*]
    z8hs7m2.png4uyly46.png
  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 15:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Ja do gin idę po pierwszej @ i zobaczę co powie. Ale może jeżeli dostałaś zielone światło i możecie się starać, a miałaś ciążę starszą od mojej to może nie trzeba czekać tak długo? Sama jeszcze nie wiem czy będziemy się starać. Za bardzo na razie się boję. Ale mocno trzymam kciuki aby Tobie się udało!!! Musi się udać! :)

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • *Kejt* Autorytet
    Postów: 354 201

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 15:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mama Martynki wrote:
    W moim przypadku to był nieszczęśliwy wypadek, prawdopodobnie przyczyną było owiniecie się pętli pepowiny na szyi. Lekarze nic konkretnego w szpitalu nie mówili, tym bardziej że odniosłam wrażenie, że przeszkadza im moja obecność, a ja byłam w zbyt dużym szoku zeby o cokolwiek pytać. Na sekcję się nie zgodzilam, a wszystkie badania były w normie od początku ciąży, więc jedyna przyczyną śmierci Tysi była zacisnieta pepowina. Dzisiaj byłam na kontroli u mojej i gin i możemy starać się jak najszybciej :) pełna optymizmu i nadzieji czekam na pierwszy cykl :)

    Mamo Martynki przykro mi bardzo z powodu twojej straty. Ale cieszę się, że jest tu kolejna optymistka :)

    myślę, że każda z nas po części będzie czuła czy to już jest TEN moment na rozpoczęcie starań o bobasa. Nic na siłę - ani z za szybkim zachodzeniem w ciążę, ani z przesadnym hamowaniem się.

    ja wyszłam z założenia, że skoro los nam zgotował taką wątpliwą przyjemność to i niech zadecyduje o ponownym szczęściu. I zabezpieczać się nie będziemy.

    od kilku dni tylko pozytywne myśli kumuluję wokół siebie, zastanawiam się nad tym co będzie, jak badania itp, ale bez użalania się nad sobą.
    Swoje wypłakałam.
    Czas rozpocząć lepszy rozdział. Szczęśliwszy. :)

    Jak pożegnać się z kimś, kto odszedł bez pożegnania?

    W 2015 zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :)
    Aniołek 17.12.2014
  • *Kejt* Autorytet
    Postów: 354 201

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    byłam u endokrynologa.
    2 tygodnie po zabiegu moje wyniki wygladaly tak:

    TSH 1,400
    P.ciała przeciw tyreoglobulinie - ATG 231,5
    P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne - ATPO 20,58
    Tyroksyna wolna - fT4 13,25

    tylko ATG było przekroczone.
    lekarka powiedziała dziś, że to nie jest hashimoto.
    dostalam skierowanie na usg, podejrzewa, że mam tzw wole guzkowate - czyli, że bedzie jakis guzek na usg, z którym nie trzeba bedzie nic robic, ale jak zajdę w kolejną ciążę to trzeba będzie monitorować hormony.

    powiedziala tez, że nie mialo to wplywu na poronienie - gdyby tak było, to mialoby to też odzwierciedlenie w TSH.

    Jak pożegnać się z kimś, kto odszedł bez pożegnania?

    W 2015 zostaniemy szczęśliwymi rodzicami :)
    Aniołek 17.12.2014
  • mama Martynki Autorytet
    Postów: 283 304

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 wrote:
    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Ja do gin idę po pierwszej @ i zobaczę co powie. Ale może jeżeli dostałaś zielone światło i możecie się starać, a miałaś ciążę starszą od mojej to może nie trzeba czekać tak długo? Sama jeszcze nie wiem czy będziemy się starać. Za bardzo na razie się boję. Ale mocno trzymam kciuki aby Tobie się udało!!! Musi się udać! :)
    Ja ekspertem nie jestem, ale myślę, że jeżeli miałaś poród siłami natury i odbył się bez większych komplikacji to nie widzę przeciwwskazań do starania się o maleństwo. Najważniejsze to się nie poddawać i dążyć wytrwale do celu.

    Nie wiem czy też tak macie, ale chwilami myślę, że nie mogę się rozstać z forum, wchodzę tu kilka razy dziennie i czytam każdy nowy post. To froum jest lepsze niż terapia :)

    Rachele, Mysia 15 lubią tę wiadomość

    Martynka 25 t.c. 16.12.2014 [*][*][*]
    z8hs7m2.png4uyly46.png
  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 5 stycznia 2015, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama Martynki ja mam tak samo,nigdy bym nie pomyślała, że można tak bardzo uzależnić się od forum :) pierwszy raz się na jakimś udzielam i zaglądam tu kilka razy dziennie
    Mysia 15 ja urodziłam w 40tc prawie 3 miesiące temu i zaczęłam już starania. Mój gin mówił mi żeby zaczekać trochę czasu ale to ze względu na psychikę a fizycznie wszystko było już ok po połogu także nie martw się :) najważniejsze żeby w głowie sobie wszystko poukładać przed staraniami

    Mysia 15 lubi tę wiadomość

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    *Kejt* wrote:
    byłam u endokrynologa.
    2 tygodnie po zabiegu moje wyniki wygladaly tak:

    TSH 1,400
    P.ciała przeciw tyreoglobulinie - ATG 231,5
    P.ciała przeciwtarczycowe mikrosomalne - ATPO 20,58
    Tyroksyna wolna - fT4 13,25

    tylko ATG było przekroczone.
    lekarka powiedziała dziś, że to nie jest hashimoto.
    dostalam skierowanie na usg, podejrzewa, że mam tzw wole guzkowate - czyli, że bedzie jakis guzek na usg, z którym nie trzeba bedzie nic robic, ale jak zajdę w kolejną ciążę to trzeba będzie monitorować hormony.

    powiedziala tez, że nie mialo to wplywu na poronienie - gdyby tak było, to mialoby to też odzwierciedlenie w TSH.

    Kejt, Kochana jesli to guzek, to nie ma zadnego problemu. Bedziesz musiala trzymac pod kontrola hormony i peonie tez brac euthyrox, tak jak ja. Ja jestem po operacji (15 lat temu). Miasma bardzo duzego guzka. Zostawili mi tylko kawaleczek, motywujac przyszla ciaza :) Teraz tez mam malutkie guzki. W czasie staran zrobilam hormony i od razu z druga beta. Potem na wizyte. Prezzo pierwszy trymestr nie kazalali mi zwiekszac dawki leku. Mam juz umowiona wizyte na polowe lutego (maiale byc juz w zaawansowanym II trymestrze) wiec oczywiscie pojde zobaczyc jak ma sie sutuacja.
    Przy tarczycy trzeba wszystko kontrolowac i wtedy nic zlego sie nie dzieje :)

    Ja juz wczoraj zdalam sie na los :) Koncem stycznia powinnam dostac @ i wtedy na wizyte kontrolna. Jak los sprawi niespodzianke, to znaczy ze organizm byl gotowy. Jak nie to po @ zabieramy sie do pracy :) Naczytalam sie tyle roznych badan (w tym Amerykanskich itd), ze jestem pelna optymizmu i wiary! Sciskam Cie mocno :)

    Chica Mala lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    Mama Martynki ja mam tak samo,nigdy bym nie pomyślała, że można tak bardzo uzależnić się od forum :) pierwszy raz się na jakimś udzielam i zaglądam tu kilka razy dziennie
    Mysia 15 ja urodziłam w 40tc prawie 3 miesiące temu i zaczęłam już starania. Mój gin mówił mi żeby zaczekać trochę czasu ale to ze względu na psychikę a fizycznie wszystko było już ok po połogu także nie martw się :) najważniejsze żeby w głowie sobie wszystko poukładać przed staraniami

    Forum uzaleznia..... mysle dlatego, ze bardzo nam pomaga. Tak jak my sie rozumiemy, nikt nas nie zrozumie, nawet najbardziej kochajacy maz czy mama.

    Kochana, trzymam mocno kciuki za Ciebie!!! :)

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mama Martynki wrote:
    Ja ekspertem nie jestem, ale myślę, że jeżeli miałaś poród siłami natury i odbył się bez większych komplikacji to nie widzę przeciwwskazań do starania się o maleństwo. Najważniejsze to się nie poddawać i dążyć wytrwale do celu.

    Nie wiem czy też tak macie, ale chwilami myślę, że nie mogę się rozstać z forum, wchodzę tu kilka razy dziennie i czytam każdy nowy post. To froum jest lepsze niż terapia :)

    Mama Martynki, bardzo mi przykro.... Przytulam Cie bardzo mocno i zycze z calego serca abys mogla nam przesylac dobre wiruski szybciutko! To bedzie dobry rok dla nas wszystkich i wierze mocno, ze niedlugo zalozymy nasz watek na fioletowej stronie i juz tam bedziemy pisac :)

    Aleksandra1988 lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 11:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo Martynki i Mamo Mai bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi i słowa otuchy! :)
    A co do uzależnienia forum- ja też jestem już uzależniona. Może mało piszę, ale wchodzę na forum kilka razy dziennie. Tylko to mi pomaga i daje nadzieję na przyszłość.

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam pytanie- na początku ciąży zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy. Zresztą niedoczynność mam już chyba od dwóch lat, ponieważ mniej więcej od tego czasu zaczęłam tyć- tak po prostu z niczego. Miałam wrażenie, że nawet jak tylko piję wodę to tyję. Nikt mi nie powiedział, że to może być od tarczycy. Ale do rzeczy- jedynymi badaniami jaki robiłam to było tsh, ft4 oraz ft3, a tutaj czytam, że robicie więcej badań i usg- którego ja nie miałam nigdy. Biorę euthyrox 75 i 50 (co drugi dzień). Zastanawiam się czy moje badania były wystarczające? Jeżeli zdecydujemy się na kolejne starania to nie chciałabym czegoś zaniedbać. Może powinnam poszukać innego lekarza? Szczególnie, że ten mój nie jest zbyt tani, a na wizycie u niego przebywam z reguły ok 10 min.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 stycznia 2015, 11:27

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 15:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 wrote:
    Dziewczyny mam pytanie- na początku ciąży zdiagnozowano u mnie niedoczynność tarczycy. Zresztą niedoczynność mam już chyba od dwóch lat, ponieważ mniej więcej od tego czasu zaczęłam tyć- tak po prostu z niczego. Miałam wrażenie, że nawet jak tylko piję wodę to tyję. Nikt mi nie powiedział, że to może być od tarczycy. Ale do rzeczy- jedynymi badaniami jaki robiłam to było tsh, ft4 oraz ft3, a tutaj czytam, że robicie więcej badań i usg- którego ja nie miałam nigdy. Biorę euthyrox 75 i 50 (co drugi dzień). Zastanawiam się czy moje badania były wystarczające? Jeżeli zdecydujemy się na kolejne starania to nie chciałabym czegoś zaniedbać. Może powinnam poszukać innego lekarza? Szczególnie, że ten mój nie jest zbyt tani, a na wizycie u niego przebywam z reguły ok 10 min.

    Mysia, ja tez biore euthyrox 75. W trakcie staran zrobilam USG, rowniez dlatego ze robie je raz w roku odkad mialam operacje. Wtedy zrobilam tez TSh, FT3 i FT4 oraz witamine D (jest wazna przy niedoczynnosci). Usg mozesz zrobic, zeby miec pewnosc ze wszystko jest dobrze. Zrob sobie rowniez hormony te co zawsze a jak przejdziesz na filoletowa strone, wtedy powtorz od razu. Przewaznie malesi zwiekszyc dawke euthyroxu w ciazy (mi powiedzieli, ze od 2 trymestru bo wyniki byly b. dobre). 10 minut na wizyte, to troszke malo.... ale badania jakie robisz sa wystarczajace :)

    Pozdrawiam cieplutko

    Mysia 15 lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 08:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zycze wszystkim malo stresujacego powrotu do pracy i przede wszystkim owocnego dnia :) Buziaki!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Mysia 15 Autorytet
    Postów: 1560 870

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 08:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O 11-ej odbieram wynik amniopunkcji Mai. To będzie bardzo trudne- muszę powiedzieć, że Mai już nie ma. :(

    Maja nasz kochany Groszek 20 tc 23.12.2014 [*] Tak ciężko dalej żyć.
    zem32n0alr3vfj1n.png
    iv09cwa14ccjvtbo.png

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 wrote:
    O 11-ej odbieram wynik amniopunkcji Mai. To będzie bardzo trudne- muszę powiedzieć, że Mai już nie ma. :(

    Kochana, trzymaj sie dzielnie! Przytulam bardzo mocno.... i jestem z Toba myslami...

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • Mama_Mai Autorytet
    Postów: 1797 1497

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia 15 doskonałe wiem co czujesz samo oczekiwanie na wyniki amniopunkcjii to koszmar a w twojej sytuacji to już w ogóle nie wiem jak sobie radzisz:(
    Ja jak czekałam na wyniki z amniopunkcji to modlilam się żeby tylko nie zadzwonili, bo to by oznaczało ze Maja ma zD, niestety po 2 tygodniach odebrałam ten telefon:(

    Aniołek 6/8 tc [*] 16.11.2013
    Maja zD 40tc [*] 23.10.2014❤❤❤
    Wojtuś 19.11.2015 ❤❤❤
    Zosia 10.08.2017 ❤❤❤
  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 13:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysia15, jak sie trzymasz? Jestes juz w domku? Jestem caly czas myslami z Toba!

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • kiniusia00 Ekspertka
    Postów: 214 106

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 14:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja niesmialo sie dolaczam, nie wiem skad jeszcze biore na to sile, no ale jestem. Badzmy optymistkami i nie dajmy sie :)

    Aleksandra1988 lubi tę wiadomość

    1.XII 2004 8tc [*],2.X 2005 16.07.2006 2650g moje szczescie,3.XI 2007 13 tc [*] usg 7tc,4.IV 2012 12 tc [*] usg 6tc,5.IV 2013 10 tc[*],6.VII 2013 6tc [*],7.VII 2014 10tc [*] heparyna, acard,prog,8.VIII 2015 5tc [*] haparyna, acard, prog,9.III 2016 7tc [*] heparyna, acard, prog.

  • Rachele Autorytet
    Postów: 1040 497

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kiniusia00 wrote:
    To i ja niesmialo sie dolaczam, nie wiem skad jeszcze biore na to sile, no ale jestem. Badzmy optymistkami i nie dajmy sie :)

    Witaj :) ....najwazniejsze to nie tracic sily! Jest ciezko ale nie mozemy sie poddawac!!! Kochana, przykro mi bardzo i zycze Ci naprawde z calego serduszka zeby spelnilo sie Twoje marzenie!

    kiniusia00 lubi tę wiadomość

    ljn0jql1it32arpk.png
    Fasolka 9tyg (24.12.14)

  • mama Martynki Autorytet
    Postów: 283 304

    Wysłany: 7 stycznia 2015, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest w nas tyle optymizmu i woli walki, ze wspólnie się wspierając na pewno damy radę. Dziękuję, Wam że jesteście, bo dzięki temu jest nadzieja na lepsze jutro,nawet mój mąż widzi dużą poprawę,jest zazdrosny,że on już nie wystarcza i potrzebuje forum :)

    Rachele lubi tę wiadomość

    Martynka 25 t.c. 16.12.2014 [*][*][*]
    z8hs7m2.png4uyly46.png
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Witaminy niezbędne podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia

Organizm podczas ciąży ma wyjątkowe potrzeby na składniki odżywcze, witaminy i minerały. Które są szczególnie istotne? Czego nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy? Jakie witaminy warto zażywać podczas starań o dziecko, w czasie ciąży i podczas karmienia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego