Forum Poronienie Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku
Odpowiedz

Zaczynamy- pocztakujace wracaja do staran od Nowego Roku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas zimno ale słoneczko świeci :) jedziemy na obiad do moich rodziców, później na naszą budowę i do h&m po spodnie ciążowe bo jest 25% zniżki :) brzuszek rośnie wiec spodnie się przydadzą wczoraj już mierzylam wiec dzisiaj tylko kupie :)
    Kupiłam tez wczoraj rogal Motherhood i jestem zachwycona :)
    Dzieć ma coraz więcej ciuszków i Gadżetów :)

    Milej niedzieli! :*

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 października 2015, 09:55

    Tulisia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 10:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie niedziela mijac bedzie w lozku ;)
    Jest ladnie, slonecznie ale zimno bardzo... maz poszedl pojezdzic na swojej nowej zabawce - kupil sobie crossa i tak zostaje sama co niedziele :/
    Dzis Wojtek dal mi popalic od rana, tak sie ulozyl, ze brzuch ciagnal do tego stopnia, ze nie bylam w stanie sie wyprostowac, stac, siedziec. Zgieta w pół ledwie doszlam do lozka i wtedy puscilo.

    Kasia co u ciebie i Antka??

  • pszczoła10 Autorytet
    Postów: 648 526

    Wysłany: 11 października 2015, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jangwa piękna waga :) duża juz dziewczynka z Twojej córeczki :)

    Kasienka właśnie co u Ciebie? Jak Antos? Dołącza do trojeczki dzieciaczków? :)

    lucy1983 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] 16.10.2014 - 10 tc
    wff2ej284uclkyvx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mama_Mai wrote:
    U mnie niedziela mijac bedzie w lozku ;)
    Jest ladnie, slonecznie ale zimno bardzo... maz poszedl pojezdzic na swojej nowej zabawce - kupil sobie crossa i tak zostaje sama co niedziele :/
    Dzis Wojtek dal mi popalic od rana, tak sie ulozyl, ze brzuch ciagnal do tego stopnia, ze nie bylam w stanie sie wyprostowac, stac, siedziec. Zgieta w pół ledwie doszlam do lozka i wtedy puscilo.

    Kasia co u ciebie i Antka??

    Ojj współczuję, wczoraj miałam tak samo, brzuch mnie tak ciągnął że tylko leżenie pomagało :)
    Ja dziś też sama bo mąż w pracy, ale roboty mam sporo tylko chęci i siły brakuje...

    Trzymaj się kochana :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anka418 wrote:
    U nas zimno ale słoneczko świeci :) jedziemy na obiad do moich rodziców, później na naszą budowę i do h&m po spodnie ciążowe bo jest 25% zniżki :) brzuszek rośnie wiec spodnie się przydadzą wczoraj już mierzylam wiec dzisiaj tylko kupie :)
    Kupiłam tez wczoraj rogal Motherhood i jestem zachwycona :)
    Dzieć ma coraz więcej ciuszków i Gadżetów :)

    Milej niedzieli! :*

    Oj takie spodnie na pewno ci się przydadzą :) ja mam 2 pary i jestem zadowolona, zwłaszcza teraz w chłodne dni :)

    A ten rogal z Motherhooda jest boski, bez niego moje plecy by już dawno wysiadły, pomaga w spaniu :) uważam to za dobrą inwestycję a potem może być jeszcze do karmienia :)

    Miłego dnia Aniu!

    anka418 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia czekamy na meldunek od Ciebie i Antosia!

  • KkasienkaA Autorytet
    Postów: 946 622

    Wysłany: 11 października 2015, 11:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jangwa najważniejsze, że z Malutką wszystko dobrze i podejrzałaś sobie :D

    Tulisiu jak tam wesele?

    Lucy no to trzymam kciuki żeby się udało :) Dobrze, że kombinujesz tak długofalowo, zawsze lepiej się zabezpieczyć na przyszłość :D Ale faktycznie skomplikowana ta Twoja sytuacja...

    Aniu ja mam dzinsy ciążowe i legginsy z h&m ciążowe i jestem zachwycona! Mogę polecić z czystym sumieniem :D

    Mama Mai skąd ja to znam... mój jest zakochany w tych motorach i skakaniu po lesie... Teraz aktualnie sprzedał motor i zbiera na drugi, ale wygląda to tak, że jak tylko ma minutę wolnego to już olx i allegro :D A jak słyszy motor to kota dostaje :D Wojtuś niech tak mamę oszczędza, jeszcze trochę tam posiedzi :D

    U nas chyba dzisiaj dalszy ciąg krwawego czopa... Ale ogólnie czuję się w miarę, trochę obolała. Jedziemy kupić wiązankę i ładną świeczkę dla Aniołka :) U nas ładna pogoda, więc pewnie skorzystamy dzisiaj :)



    Nasz Aniołek jest już w niebie... Kochamy Cię bardzo! <3
    9tc 30.11.2014

    Antoś <3
    201510131762.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 12:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia moj juz dlugo chorowal na crossa i w koncu sie poddalam, chociaz nadal uwazam ze to nie byl odpowiedni moment na taki wydatek :/ ale niech ma i sie cieszy :D

    A powiedzcie mi, czy chcecie przyjmowac gosci w szpitalu po porodzie? Bo ja to nie bardzo chce, zeby ktos przyjezdzal, poza moja mama i mezem ;) moj maz jest na mnie zly ze nie chce tesciowej w szpitalu. Ale mu tlumacze, ze bede obolala, zmeczona, ze bede latac z ta wielka podpaska, uczyc sie opieki nad Wojtkiem bo nie mam o tym pojecia, no i karmienie (a nie chce zeby ktos "obcy" mi w cycki zagladal)

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 11 października 2015, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo_Mai, ja też bym nie chciała parady gości w tych pierwszych dniach. Sama też nigdy nie odwiedzam moich przyjaciółek po porodzie dopóki wyraźnie nie ogłoszą, że są gotowe na wizyty. Ale o ile resztę może się jakoś da powstrzymać, to z teściową możesz mieć trudność bez urażenia jej uczuć :/ To jej pierwszy wnuk?

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 11 października 2015, 13:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki, a u mnie dylemat.

    DOSTAŁAM PRACĘ!!!

    Cieszę się jak nie wiem, bo już zaczęłam się denerwować co będzie jak skończy mi się zwolnienie a tu niczego konkretnego na horyzoncie. To jest ta praca, o której pisałam parę tygodni temu - będzie się wiązać z wieloma zagranicznymi podróżami służbowymi, głównie po Europie, ale okazjonalnie też po innych kontynentach. Nie jest to tryb pracy, który najbardziej bym sobie teraz życzyła, ale warunki finansowe są bardzo dobre, umowa o pracę na rok (potem na czas nieokreślony, ale mam jednak nadzieję, że zajdę w ciążę wcześniej i wtedy mi pewnie nie przedłużą, no ale o to to będę się martwić później) i zawodowo dla mnie super perspektywa.

    Ale... zaczęłam się po raz pierwszy martwić tym, co będzie, jeżeli się okaże, że jestem teraz w ciąży.

    Jeżeli faktycznie zaszłam teraz i wszystko będzie dobrze z dzieckiem, mam gdzieś tą nową pracę. W starej mam umowę na czas nieokreślony, a wypowiedzenie jest nieważne w momencie stwierdzenia ciąży więc o finanse się nie martwię. Poszukałabym nowej pracy po macierzyńskim i tyle.

    Ale... Nie potrafię przestać myśleć, co będzie jeżeli zaszłam w ciążę, zrezygnuję z nowej pracy, a znowu będzie coś nie tak? Straciłabym i dziecko, i tą świetną ofertę :( Wiem, że nie powinnam tak myśleć, ale nie mogę przestać :( Mam wrażenie, że siedziałabym przynajmniej do końca pierwszego trymestru jak na szpilkach, czekając tylko na uderzenie topora :( Ja nie chcę być w ciąży w takich okolicznościach, chcę się nią cieszyć kiedy w końcu by mi się znowu udało w nią zajść :( Jak tak ma być, to naprawdę zaczynam myśleć, że lepiej by było jakby to nie był ten cykl i jakbym zaszła dopiero w nowej pracy, kiedy przynajmniej decyzje zostały już podjęte i nic ode mnie nie będzie zależeć :(

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • pszczoła10 Autorytet
    Postów: 648 526

    Wysłany: 11 października 2015, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie w szpitalu nie ma odwiedzin w salach. Jest specjalna sala odwiedzin do której można wyjść na troche z dzidziusiem. Najpierw się bałam ze nie dam sobie rady ale teraz się ciesze ze jesteśmy w sali same z dziewczynami i nie latają kolo naszych cyckow i nie tylko jacyś obcy ludzie. Rodzina zdąży odwiedzić w domu :)

    Aniołek [*] 16.10.2014 - 10 tc
    wff2ej284uclkyvx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 14:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kehlana a do kiedy musisz sie zdecydowac??? Strasznie ciezka decyzja przed toba, nie zazdroszcze...

    A z tesciowa moja to jest tak, ze po urodzeniu Mai nie zadzwonila nawet do mnie, nie mowiac juz o odwiedzinach, dlatego jej uczuciami sie az tak nie przejmuje. Gorzej sprawa ma sie z moim mezem... no nie wiem bede mu tlumaczyc i moze zrozumie :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 października 2015, 14:04

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 11 października 2015, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamo_Mai, pracę przyjęłam, ale gdyby się okazało, że jestem w ciąży, mogę nawet w ostatnim dniu się wycofać, bo wypowiedzenie traci ważność w takiej sytuacji. Nową pracę mam zacząć w listopadzie, więc będę już wiedziała na czym stoję. Gdyby tylko ktoś mógłby mi dać gwarancję, że jeżeli teraz jestem w ciąży to tym razem wszystko będzie dobrze :(

    Jeżeli teraz nie zaszłam, prawdopodobnie wstrzymamy starania na jakieś 3 miesiące, żeby dać mi czas na pokazanie się u nowego pracodawcy z dobrej strony. Przy okazji oboje z mężem planujemy w tym czasie odżywiać się zdrowiej i zrzucić trochę wagi, łykać grzecznie suplementy, więc może jak wrócimy do starań to i lepiej nam to wyjdzie niż teraz :)

    Pamiętam historię z reakcją Twojej teściowej na żałobę po Mai i doskonale rozumiem, dlaczego nie bardzo się przejmujesz jej reakcją. O jej urażonych uczuciach bardziej myślałam w kategorii tego, jak to wpłynie na Twoje relacje rodzinne i zwłaszcza na stosunki z mężem, bo wiadomo, że on zawsze będzie się tym bardziej przejmował w takiej sytuacji.

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 października 2015, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana ja trzymam kciuki za to, zebys nosila juz pod sercem silna fasolke :*
    robilas badania, bylas u kilku lekarzy i wszystko jest w porzadku wiec czemu maluszek mialby sie nie utrzymac??? Ale gwarancji nikt ci nie da :/
    A jesli nie jestes w ciazy to faktycznie, moza taka przerwa i regeneracja waszych organizmow zadziala :) zejdzie z was caly stres zwiazany ze staraniami, moze to on was blokuje???
    Cokolwiek sie nie wydarzy bedzie dla was dobre :) a my tu bedziemy ci kibicowac, dopoki nie utulisz w ramionach dzidziusia :)

    kehlana_miyu lubi tę wiadomość

  • kehlana_miyu Autorytet
    Postów: 2757 3712

    Wysłany: 11 października 2015, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję za wsparcie, Mamo_Mai! Jeżeli tylko z maluszkiem byłoby wszystko dobrze, to ciąża to najlepsze co mogłoby mi się teraz przytrafić :) Tak jak pisałam, boję się tylko scenariusza, w którym po raz kolejny straciłabym i dziecko, i pracę. Też liczę, że jeżeli teraz się nie udało, to rozwiązanie problemu ze znalezieniem nowej pracy i odpuszczenie na chwilę pomoże nam wyluzować i szybciutko doczekać się maluszka :)

    961l9vvj59du8plj.png
    961lk6nlda9uyhvb.png
    5tc [*] 04.2015
    10tc [*] 01.2015
  • jangwa_maua Autorytet
    Postów: 3469 2158

    Wysłany: 11 października 2015, 17:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja po zajęciach mega zmęczona :( a co to dopiero w listopadzie będzie :(... dziś właśnie Maja też mi się tak ułożyła, że bolało mnie ... :/ w ogóle cała obolała jestem.

    kehlana - faktycznie dylemat, ale wszystko pewno się ułoży :) Ja Ci życzę silnego groszka już teraz i nie możesz myśleć nawet, że będzie coś nie tak ! Zabraniam :P

    kehlana_miyu lubi tę wiadomość

    Aniołek - 27.11.2014 7/8 tc <3
    km5sgu1r1ftv47br.png
    ex2bupjyemen7jnh.png
  • KkasienkaA Autorytet
    Postów: 946 622

    Wysłany: 11 października 2015, 20:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kehalana Kochana gratuluję zdobycia dobrej pracy! Oczywiście życzę Ci z całego serca, żeby Fasolka już była u Ciebie w brzuszku :D :D A jeżeli nie teraz to faktycznie chwilka oddechu na pewno dobrze zrobi organizmom i szybciutko się uda :) Ważne, że jesteś zabezpieczona w sensie ekonomicznym, bo to też bardzo wpływa na naszą głowę :) I oczywiście życzę, żeby nowa praca była dla Ciebie spełnieniem zawodowym i żebyś była z niej zadowolona :D

    Mamo Mai ja bym się Kochana na Twoim miejscu tym nie przejmowała... Chyba nikt nie powinien dziwić się Twojej decyzji po jej potraktowaniu Was po porodzie Mai... Mąż też myślę, że zrozumie jak mu powiesz co czułaś i że nie chcesz się denerwować. :) Co do odwiedzin to ja chcę męża, moich rodziców i ewentualnie teściów, choć nie podejrzewam że przyjadą, bo oni średnio się przejmują. Natomiast wybiera się moja koleżanka, która twierdzi, że jeździ do wszystkich do szpitala. Postanowiłam więc napisać jej tuż przed wyjściem, tak żeby nie zdołała przyjechać :) Nie jestem zwolennikiem pielgrzymek w szpitalu, gdzie kobieta jeszcze nie jest pewna tej opieki nad Maluchem no i nie czuje się najlepiej i najładniej. Ja tam też do nikogo nie jeżdżę do szpitala...

    Pszczoła bardzo fajnie jest to rozwiązane u Ciebie :) Ale mąż może siedzieć chociaż? Choć w sumie moja mama mogłaby wpaść, zawsze by coś pomogła :D

    Nasz Aniołek jest już w niebie... Kochamy Cię bardzo! <3
    9tc 30.11.2014

    Antoś <3
    201510131762.png
  • KkasienkaA Autorytet
    Postów: 946 622

    Wysłany: 12 października 2015, 09:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melduję się z Antkiem :)

    Wiaterek lubi tę wiadomość

    Nasz Aniołek jest już w niebie... Kochamy Cię bardzo! <3
    9tc 30.11.2014

    Antoś <3
    201510131762.png
  • jangwa_maua Autorytet
    Postów: 3469 2158

    Wysłany: 12 października 2015, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie spieszy się Antkowi na świat :P

    A co do odwiedzin jeszcze w szpitalu, ja tez nie chce pielgrzymek znajomych. Narzeczony i moi rodzice mi wystarczą :D Tam gdzie chcę rodzić też kiedyś był taki pokój odwiedzin, a teraz podobno na sale się wchodzi :/

    Aniołek - 27.11.2014 7/8 tc <3
    km5sgu1r1ftv47br.png
    ex2bupjyemen7jnh.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 października 2015, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :)

    Kasienka :) czekamy nadal w takim razie :)

    Moja córcia dzisiaj poszła do przedszkola po przerwie, powinnam się wziąć do pracy ale łóżko mnie woła. :) Może się nie dam :) Zrobiłam sobie zamówienie z apteki Gemin i czekam na dostawę.

    Ja jak urodziłam córcię to miałam o tyle dobrze że leżałam sama na sali więc odwiedziny nie przeszkadzały nikomu. Leżałam 7 dni więc trochę tych dni było. Mąż był u mnie codziennie od 16 do 20. Moi rodzice byli kilka razy, raz moja siostra ze szwagrem, no i teście też byli niestety, akurat teść miał wolne. Też byli kilka razy, jakoś to przeżyłam nie siedzieli długo. Jak teraz będzie to się okaże, chcę żeby mąż przy mnie był u moi rodzice, teściów bym wolała nie widzieć ale jak przyjadą to ich nie wygnam, posiedzą trochę i pójdą jakoś przeżyje.

‹‹ 502 503 504 505 506 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego