Amniopunkcja
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyalexast spokojnie. Napisałam to po to aby być przygotowanym na wszystko. Zazwyczaj faktycznie ma pokrycie ale ZAZWYCZAJ to nie znaczy ZAWSZE.
Lepiej aby mieć tą świadomość, ponieważ wyobraźmy sobie , że kobieta skacze ze szczęścia przy wynikach wstępnych po czym dowiaduje się, że jednak coś jest nie tak - w moim przekonaniu taka wiadomość jest tym bardziej dla kobiety wstrząsająca i nie zrozumiała.
Jesteś na etapie tzw. "gdybania" nie ma co dostarczać dziecku niepotrzebnie dużej dawki adrenaliny, bo to nie pomaga a tylko szkodzi.
Trzeba poczekać niestety ale u Ciebie już lada chwila wszystko się wyjaśni, wierze, że poinformujesz nas o wspaniałych wieściachalexast lubi tę wiadomość
-
dostałam dziś skierowanie na aminopunkcje, termin 5 luty, na Orłowskiego.. Anielko czy w tym szpitalu wykonuje aminopunkcje tylko dr Roszkowski, czy mogę trafić na innego?? poza tym czy miałaś jakieś kontrolne USG po aminopunkcji u szpitalu czy lepiej sobie prywantnie zrobić? chodzi mi o takie kontrolne, aby zoabczyć czy wszystko jest ok
zdecduje się też raczej na test MLPA, który daje wstępne wyniki aminopunkcji - nie dam rady wyczekać 4 tygodnii bez żadnych informacji.. zwariowałabym chyba..
-
nick nieaktualnyJa byłam u Roszkowskiego ( ale idź naprawdę do niego bo on jest w tym bardzo dobry i będziesz czuła się bezpiecznie) Nie patrz na jego zachowanie i podejście do pacjenta, ważne że jest naprawdę dobrym specjalistą.Mi zrobił amnio bezboleśnie. Z tego co rozmawiałam z mamami , które tam oczekiwały na amnio to on zazwyczaj robi i trochę się czeka ( naprawdę problemy w ciąży to zjawisko na ogromną skalę) Ja miałam iść prywatnie na kontrole do niego za dwa tygodnie (bez względu czy już będą wyniki amnio) . Może skontaktuj się ze swoim ginekologiem w sprawie jeszcze kontrolnego USG albo jak by co idź prywatnie.
Dobrze robisz, że skorzystasz z tej metody przyśpieszonych badań, bo gdyby okazało się najgorsze to zawsze ma się więcej czasu na np. zapoznanie się z chorobą , przygotowaniem się do życia z nią itp. bądź co też należy napisać dokonaniem wyboru ( ale to już jest prywatna decyzja, której nikt nie ma prawa komentować) i najlepiej o tym nie rozmawiać.
Życzę w każdym bądź razie samych dobrych wiadomości, trzymaj się i bądź silna AnRa. Trzeba przez to przejść nie ma innego wyjścia. Pamiętaj , że nie jesteś w tym wszystkim sama, jest nas naprawdę bardzo dużo. -
nick nieaktualnyps. jak masz iść na badanie np. na 9 to radzę Ci być już tam na miejscu przed 8, żebyś szybciej weszła bo mimo tego, że oni mówią aby przyjść na konkretną godzinę to kolejność jest według tego kto pierwszy...
a! i pamiętaj, że po zrobieniu badania amniopunkcji będziesz musiała udać się tego samego dnia do Centrum Genetyki na Sobieskiego 9, tam założą Ci kartę, wypełnisz dokument dotyczący przyśpieszonych badań (od razu w rejestracji -sekretariacie mów , że chcesz przyśpieszone badania) będzie Cię czekała standardowa rozmowa z genetykiem- takie przepisy.
Jeszcze raz powodzenia i pomyślnościWiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia 2014, 06:36
-
ech, zastanawiam się jeszcze nad amniopunkcją w Multimedzie na Waryńskiego.. mają tam lekarzy ze szpitala na Starynkiewicza.. zabieg wykonuje prof. Wielgoś i na wynik finalny czeka się 2-3 tygodnie, a nie jak na Sobieskiego 3-5 tygodnii... czy może któraś z Was miałam tam amniopunkcje?? muszę zdecydować sie na którąś z tych dwóch placówek..
-
Witajcie dziewczyny... postanowiłam napisać tu bo także przeżyłam chwile niepewności związane z bad. genetycznymi i amniopunkcją... W 12 tc miałam wykonane USG genetyczne oraz testy PAPPA, po4 tyg odebrałam wyniki będąc u lekarza genetyka na konsultacji, taka procedura badań genetycznych... Wynik był dla mnie duuuuużym zaskoczeniem, bo mimo tego że na USG przezierność wynosiła 1,60, kość nosowa widoczna to jednak... ryzykon wystąpienia ZD 1:87 !!!! Domyślałam się że powodem tego wyniku może być mój wiek... ale pani genetyk nie mogła mnie o tym zapewnić...jej zaleceniem, a nawet zleceniem była amniopunkcja... Z racji tego że to był 16 tc musiałam dosyć szybko podjąć decyzję.. nie było to łatwe... ale ja nie mogłabym życ w takiej niepewności do końca ciąży, nie chodziło o usunięcie, tylko o przygotowanie się psychiczne w razie choroby u dziecka... Punkcję miałam wykonaną w 18 tc w szpitalu, ukłucie nie bolało, może trochę pobieranie płynu... ale najbardziej bałam się powikłań, nie samego badania... Chociaź decydując się na to badanie wiedziałam że ryzyko jest nieduże bo 1:100 lub 1:200, czyli mniejsze niż ryzyko wystąpienia ZD w moim przypadku... Po amniopunkcji nie ruszałam się chyba ze 3 godz, żeby się wszystko zasklepiło... musiałam spędzić w szpitalu 2 noce, ale ja nawet tak wolałam, bo czułam się bezpieczniej...
Wyniki odebrałam po 3 tygodniach... oczywiście ZDROWIUTKA CÓRECZKA!!!
Teraz jestem w 33 tc i już niedługo, mam nadzieję że prztulę moją kruszynkę... gdybym miała jeszcze raz decydować się na to badanie, to zgodziłabym się... bo spokój w ciąży jest najważniejszy... zresztą moje podejście to tego było takie, że chcę potwierdzić na 100% zdrowie mojego dziecka.
Życzę Wam samych dobrych wiadomości i dobrze podjętych decyzji... Powodzenia..alexast, MagdaO, Anielka27 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Złapałam cytomegalię pierwotną.Jutro przyjmą mnie w poradni chorób zakaźnych na Wolskiej.Domyślam się,że w dalszym toku postępowania zaproponują mi amniopunkcję,która może wykluczyć zakażenie dziecka.Będę chciała z tego skorzystać,chociaż z tym w ciąży i tak nic się nie robi,ale,jeżeli okaże się,że mały się nie zaraził,to będę miała spokojną ciążę.Jeżeli jednak złapał wirusa-cóż,i tak się już stresuję... Dlatego powoli zapoznaję się z tematem.
Mogę sobie tylko wyobrażać jak strasznie cierpisz,mam nadzieję,że los Ci to wynagrodzi z nawiązką... -
nick nieaktualnyboje się teraz kolejnej ciąży, wiem że nie chciała bym rodzić siłami natury nie nadaje się do tego,i nikt mnie już nigdy nie przekona, że da się przecież sn urodzić, i że dam radę - doświadczyłam tego raz kiedy dziecko nie ważyło 3 kg tylko 280 gram i jeżeli jest możliwość cesarskiego cięcia to tylko ono wchodzi w grę. jestem za mało odporna na ból, boje się że ponownie spotka mnie ten horror horror dotyczący straty dziecka.
Martynika naprawdę z całego serca ci życzę, żeby wszystko się dobrze skończyło. Najważniejsze aby dziecko było zdrowe. -
Anielka,to się nie może przytrafić dwa razy,po prostu nie ma prawa... Poza tym jak znajdziesz jakiegoś spoko ginekologa,który znajdzie Ci wskazanie do cc to będziesz je miała i już,ale to kwestia na później.
Teraz musisz się z tego wszystkiego otrząsnąć i wiedzieć,że to nie reguła,to nie zła karta na przyszłość.
Proszę,zostaniesz na forum?potrzebuję Twojej rady,Twojego racjonalnego,mądrego spojrzenia,gdybym miała mieć amniopunkcję i w ogóle.Chciałabym też wiedzieć,co u Ciebie słychać,jak się masz.Nie znikaj nigdzie. -
Anielka jeśli będziesz potrzebowała rozmowy, to pisz! Sama jestem po stracie dziecka, urodzonego w 39tc. Znam doskonale forum matek wspierających się, jeśli tylko masz ochotę zapraszam:)
Cholernie mi przykro, że Cię to spotkało, uściski dla Ciebie i męża. -
nick nieaktualnydziewczyny jesteście wspaniałe dziękuje. Bea-tina z pewnością siebie rozumiemy w 100% , ja swoją historie opisze w wątku aniołkowe mamy, muszę się jakoś wygadać.
Martynika- zostanę i bedę Cie wspierała na wszystkie pytania odpowiem.Martynika lubi tę wiadomość
-
jutro po południu idę na amniopunkcje, mam nadzieję że jakoś przeżyje ten ból wkucia i pobierania płynu owodniowego i co najważniejsze, mam nadzieję że dziecku nic się nie stanie... wybrałam w Warszawie klinikę Multimed głównie ze względu na fakt, że wyniki są już po 2-3 tygodniach, a z fishem do 3 dni... Boże proszę aby wszystko się szczęśliwie skończyło...