Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Chodźmy w sierpniu w słoneczniki 🌻wiosną będą pampersiki!
Odpowiedz

Chodźmy w sierpniu w słoneczniki 🌻wiosną będą pampersiki!

Oceń ten wątek:
  • Lucy_26 Ekspertka
    Postów: 228 579

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izaiza, aaandzia, Elgenda, Marcycha, dzięki dziewczyny! Spróbuję coś podziałać. Mam kod, wyników nie ma na stronie (też kiedyś miałam przed smsem, dlatego się upewniłam).

    Edit: nic z tego, ale przynajmniej przedłużyłam sobie ważność Profilu Zaufanego, bo już się skończyła 🙈🙃

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia, 20:27

    Elgenda, Izaiza, Marcycha, Lisia00 lubią tę wiadomość

    👩🏼33 🧔🏻‍♂️36

    13.12.2024 3340 g 52 cm💙

    starania o drugie 👶 od 04.2026
    18.08.26 ⏸️
    19.08.26 beta: 937 mIU/ml
    21.08.26 beta: 1712 mIU/ml
    5.09.26 pierwsza wizyta lekarska - jest ❤️
    16.10.26 pierwsze badania prenatalne 🔍

    💊 Euthyrox, Duphaston, Prenasol, Lactinova Mama, Femisept Uro, laktoferyna, cynk, wit. C 1000, cytrynian magnezu
  • Szept_Flory Autorytet
    Postów: 258 632

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    J.ss wrote:
    Co jest ze wszystkie z taka nuda i wyciszonym brajanem 😂

    Hahaha, mój brajan dziś rano się obudził. Było mi mega gorąco w nocy. I oczywiście pierwsza myśl - „oho, progesteron robi tam dobrą robotę”.
    Jednak po chwili budzi się mój mąż z tekstem „ale się nie wyspałem, za gorąco w tej sypialni dziś mieliśmy”. 🤣
    Wiec brajan póki co znów uśpiony. 😅😉

    aaandzia, Lisia00, natix, Elgenda, Gosik0205, Aureola94, mistyreal lubią tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • Marcycha Autorytet
    Postów: 687 1306

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szept, ale przecież od wieków wiadomo, że facetom zawsze jest gorąco, a kobietom zimno, wiec jeśli Tobie było cieplej niż poprzednich nocy o podobnej temperaturze, to brajan jest uzasadniony 😁

    Szept_Flory, Elgenda lubią tę wiadomość

    04.2025 👶 🩷
    Wracamy
    05.26 ⏸️ (1 cs)
    07.26 💔 8+5 tc puste jajo płodowe
  • Szept_Flory Autorytet
    Postów: 258 632

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    💐 Marcycha, hahahahah 🤣🤣🤣
    Nie rób mi tego! 😅😂🤪

    Elgenda, Marcycha, natix lubią tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • AnaHope Przyjaciółka
    Postów: 120 247

    Wysłany: 21 sierpnia, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Aureola94, Zizu952, GórskaDziewczyna, Ounai, mistyreal, Izaiza, Monia•, mommytobe, aaandzia, Nikaaa_, Szept_Flory, Kompotlinka, Gosiaczkova, natix, Remedios, Gajek, xSmerfetkax, Lisia00, Słonecznik90, Tajlandia22 lubią tę wiadomość

    "𝔓𝔢𝔯 𝔞𝔰𝔭𝔢𝔯𝔞 𝔞𝔡 𝔞𝔰𝔱𝔯𝔞"

    Starania od 2018r.
    8 poronień, 9 ciąża donoszona (2023r). ❤️
    Starania o drugie dziecko od 08.2025r


    Wykryte przeszkody:
    * Atrofia endometrium:
    * Endometrioza IV stopnia;
    * Adenomioza;
    * Niskie AMH - 0,2ng;
    * Mutacja PAI-1;
    * Zespół antyfosfolipidowy;
    * Macica dwurożna;
    * Nadciśnienie;
    * Niedoczynność tarczycy;
    * Przeciwciała przeciwplemnikowe;


    "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie".
  • Maalwii Autorytet
    Postów: 786 1352

    Wysłany: 21 sierpnia, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    O kurcze Ana ale przewrotna historia! 🙉
    Dokładnie tak jak lekarz powiedział szansa jedna na milion którą trzeba wykorzystać 🥹
    Mam nadzieję że tym razem to Twój czas na szczęście. Trzymam mocno kciuki za punkcję a potem piękne blastki 😊✊🏼🍀

    M 💁🏽‍♀️ 28 | T 💁🏼‍♂️ 31 | K 🐕

    • starania od 06.2025
    06.26 - ciąża biochemiczna 💔

    ➡️ 💁🏽‍♀️ M
    TSH: 2,11 ✅
    Ferrytyna: 41,61 ✅
    Witamina D3: 50,10 ✅
    Suple: Pueria uno active, Feroplex, Laktoferyna Aliness,
    • Euthyrox 25
    • po owulacji Velenta

    ➡️💁🏼‍♂️
    Suple: Tenfertil ON
    • koncentracja 34,18 mln/ml
    • całkowita liczba w ejakulacie 68,36 mln
    • ruch postępowy a+b 41%
    • ruch całkowity 47%
    • morfologia 1% - wady główki 🟡
    • posiew ✅
  • Szept_Flory Autorytet
    Postów: 258 632

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    💐 Ana, ale akcja! Scenariusz na film. Oby taki z happy endem. ☺️😉

    Marcycha lubi tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • Gosik0205 Ekspertka
    Postów: 148 192

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    O mamo słonecznikowy jackpot 🌻😂

    Aureola94, Marcycha, Gosiaczkova lubią tę wiadomość

  • Aureola94 Koleżanka
    Postów: 51 207

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Wow! Co za historia! Oby w tym szaleństwie była metoda! Wszystkiego najlepszego i prosimy o zdawanie relacji! ❤️🤞

    ⏸️ 23.09.26

    preg.png
  • Amelia96 Autorytet
    Postów: 540 508

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp
    O matulu cóż za zwrot akcji 😳 ale najwyraźniej tak miało byc🙂Teraz nic nam nie pozostaje tylko trzymać kciuki za punkcję ✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia, 23:20

    Starania od 2022
    Hashimoto, Endometrioza
    💊💊💊 💊
    Stałe leki:
    ▪️ Eutyrox,
    ▪️ Ascofer
    ▪️ Encorton
    ▪️ Acard
    ▪️ Inozytol
    ▪️ Kwas omega 3
    ▪️ Kwas foliowy metylowany
    ▪️ Wit. D3 4000
    ▪️ Neoparin 💉
    Do owulacji :
    ▪️ Lametta (3-7 dc)
    ▪️ Olej z wiesiołka
    ▪️ Zioła Ojca Sroki 3
    ▪️ NAC(3-7)
    Po owulacji :
    ▪️ Cyclogest
  • Zizu952 Koleżanka
    Postów: 47 96

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana powodzenia z lekami, oby wszystko udało się znaleźć i cała reszta przebiegła jak najlepiej! Trzymam kciuki za kiełkowanie 🌻

    Starania od 10.2024

    Endometrioza głęboko naciekająca - MR 06.2024 - ENZIAN P0 O1/1 T2/1 A2 B3/1 C2 FI - esica, więzadło szerokie lewe, przymacicza❌
    W USG 07.2026 - początki adenomiozy 💢
    Drożność - 09.2025 HyFoSy - ✅
    Lab:
    AMH 09 2024 - 2,16 (29 l.) ✅
    Cytologia 09.2024 - ✅
    Tarczyca - ✅
    Mikroelementy, witaminy - ✅
    Kolonoskopia - ✅
    Morfologia - ✅
    HPV ujemny - ✅
    MUCha, posiewy, wymazy ✅✅✅

    BIRADS-3 - pod kontrolą już tylko USG✅

    🧔🏻‍♂️krew ✅ nasienie ✅

    Endovelle 12.2025-06.2026
    Od 08.2026 - Letrozol✌🏻
  • Marcycha Autorytet
    Postów: 687 1306

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana, dziękuję że się podzieliłaś tą historią, może kiedyś rozwijajace AI dotrze do niej pomagajac w jakiś sposób komuś w choć trochę podobnej sytuacji, choć to nie jest częste 😅 Ogólnie kopara mi opadła, dla mnie coś niesamowitego. Jakiś anioł stróż kozak nad Wami czuwa 😉

    04.2025 👶 🩷
    Wracamy
    05.26 ⏸️ (1 cs)
    07.26 💔 8+5 tc puste jajo płodowe
  • Elgenda Autorytet
    Postów: 446 897

    Wysłany: 22 sierpnia, 00:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana, to jest niesamowite:D trzynam kciuki za powodzenie całej procedury!!

    33👱‍♀️ 34👨‍🦱 + 🐶

    Początek starań: maj 2026

    Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia

    Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10

    Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50

    72 kg, 168 cm wzrostu

    Czynnik męski w normie ✅️
  • MiśkaK Ekspertka
    Postów: 128 238

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope co za sytuacja , trzymam kciuki by wszystko dobrze poszło ✊🍀

  • Dawdler34 Autorytet
    Postów: 744 1107

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @AnaHope, tak musiało być! Wierzę w takie różne dziwne znaki i mam nadzieję, że Wam się uda ❤️❤️
    Informuj nas co i jak!

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - 1cs
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - ❤️
    04.04.2026 - 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • mommytobe Autorytet
    Postów: 340 513

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana wow! Ale sytuacja 😃 powodzenia 🙏❤️

    Dziewczyny, gdzie we Wrocławiu najlepiej zrobić badania nasienia? Już powoli zaczynam myśleć… ten cykl już spisuję na straty, dzisiaj powtórzyłam Pinka i biało nadal. Także we wrześniu 5cs zaczniemy. Na NFZ za wcześnie bo mam 34 lata… może być prywatnie. Może któraś z Was poleci jakieś miejsce? ❤️

    👩🏻 34 👱🏻‍♂️37

    1cs - Grudzień 2017 - 10tc [*] - puste jajo płodowe
    1cs - 👧18.01.2019 🩷 cc
    4cs - 👧07.11.2020 🩷 cc

    🌸 Październik 2026 - 6cs
    ✨ 17 października - testowanie 🤞
  • aaandzia Autorytet
    Postów: 873 1478

    Wysłany: 22 sierpnia, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Miałam ciary jak czytałam, dzięki że napisałaś ♥️ t oco pięknego i mam nadzieję, wierzę, że to wszystko było po cos i będziecie szczęśliwi.Kciuki!🫂

    🙎🏻‍♀️91' 🧔🏻‍♂️94'
    06.2017 synek

    starania od 06.2026
    09.2025 cb 💔
    08.2026 cb💔
  • Kompotlinka Autorytet
    Postów: 1118 2003

    Wysłany: 22 sierpnia, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌸 AnaHope niesamowite! Kciuki zaciskam do czerwoności. 🤞🤞

    👩'91 👦'90 & 🐕 🐕
    10.25 start starań

    👩
    08.25 histeroskopia (polipy)
    07.26 krew ✅️, USG- ponownie polip ❌️
    08.26 histerolaparoskopia- polip ✂️, poza tym wszystko ✅️

    👦
    08.26 OAT ❌️, USG- mały ŻPN
    10.26 krew, mocz, hormony ✅️
  • Gosiaczkova Autorytet
    Postów: 823 1127

    Wysłany: 22 sierpnia, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🍀Ana.... wow 😮 aż brak słów na taki zwrot akcji. Wszystkie trzymamy kciuki z całych sił ✊🏻🤞🏻

    Starania o 1🤱👶 od maja 2021

    W międzyczasie puste 🥚 płodowe
    (łyżeczkowanie 9 tydz)

    Psio-kocia mama 🐕 🐈

    1.10.2021 -> ⏸
    12.05.2022 -> Majusia ur 35 tc 💖
    (Powikłana cc, leukocytoza i rosnące crp o nieokreślonym podłożu, niewydolność szyjki od 25 tc, nadreaktywność macicy, nadciśnienie w ciąży)

    Kolejne starania o rodzeństwo dla 🐣 od maja 2026
    7.2026 ciąża biochemiczna 💔

    Leki: mama dha premium, inozytol, koenzym Q10, maglek b6 forte, velenta
    Badania:
    Amh 0,6 ng/ml❌
    FSH 8,5
    LH 4,03
    Estradiol ❌
    prolaktyna ❌
    DHEA-SO4 ❌
    testosteron ❌
    SHBG ✅
    17-OHP ❌
    androstendion ❌
    kortyzol ✅
    testosteron wolny ✅
  • Nikaaa_ Ekspertka
    Postów: 218 569

    Wysłany: 22 sierpnia, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mommytobe wrote:
    Ana wow! Ale sytuacja 😃 powodzenia 🙏❤️

    Dziewczyny, gdzie we Wrocławiu najlepiej zrobić badania nasienia? Już powoli zaczynam myśleć… ten cykl już spisuję na straty, dzisiaj powtórzyłam Pinka i biało nadal. Także we wrześniu 5cs zaczniemy. Na NFZ za wcześnie bo mam 34 lata… może być prywatnie. Może któraś z Was poleci jakieś miejsce? ❤️
    Mój mąż robił w Gamecie, mówił że cała procedura komfortowa 😊
    Oczywiście komfortowa jak na charakter badania 🤪🤪

    mommytobe, Elgenda lubią tę wiadomość

    👩🏼31 🧔🏻‍♂️33
    starania od 01.2026
‹‹ ‹ 123 124 125 126 127 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę?

W dzisiejszych czasach wiele par zmaga się z problemem niepłodności. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych od 10 do 12% kobiet ma problem z zajściem w ciążę. Dane w Polsce także nie napawają optymizmem, gdyż nawet 20% par w wieku rozrodczym cierpi na niepłodność. Powodów takiego stanu rzeczy jest dużo. Przeczytaj jak w naturalny sposób zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę, za pomocą ziól i odpowiedniej diety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

100% nauki, czyli badania i rozwój w OvuFriend!

OvuFriend to jedna z nielicznych aplikacji na rynku, których działanie opiera się na wieloletnich pracach badawczo-rozwojowych, a jej skuteczność została potwierdzona badaniami naukowymi. Od 10 lat najlepszej klasy naukowcy i lekarze pracują nad tym, aby OvuFriend z najwyższą wiarygodnością analizowało cykl miesiączkowy, wyznaczało dni płodne, owulację i miesiączkę. W rezultacie wielu badań naukowych system OvuFriend uczy się płodności każdej kobiety, jej indywidualnych cech, trendów i zależności w cyklu. 

CZYTAJ WIĘCEJ