Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Chodźmy w sierpniu w słoneczniki 🌻wiosną będą pampersiki!
Odpowiedz

Chodźmy w sierpniu w słoneczniki 🌻wiosną będą pampersiki!

Oceń ten wątek:
  • Lucy_26 Ekspertka
    Postów: 187 507

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izaiza, aaandzia, Elgenda, Marcycha, dzięki dziewczyny! Spróbuję coś podziałać. Mam kod, wyników nie ma na stronie (też kiedyś miałam przed smsem, dlatego się upewniłam).

    Edit: nic z tego, ale przynajmniej przedłużyłam sobie ważność Profilu Zaufanego, bo już się skończyła 🙈🙃

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia, 20:27

    Elgenda, Izaiza, Marcycha, Lisia00 lubią tę wiadomość

    👩🏼33 🧔🏻‍♂️36

    13.12.2024 3340 g 52 cm💙

    starania o drugie 👶 od 04.2026
    18.08.26 ⏸️
    19.08.26 beta: 937 mIU/ml
    21.08.26 beta: 1712 mIU/ml
    3.09.26 pierwsza wizyta lekarska

    💊 Euthyrox, Prenasol, laktoferyna, cynk, wit. C 1000, cytrynian magnezu
  • Szept_Flory Ekspertka
    Postów: 186 413

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    J.ss wrote:
    Co jest ze wszystkie z taka nuda i wyciszonym brajanem 😂

    Hahaha, mój brajan dziś rano się obudził. Było mi mega gorąco w nocy. I oczywiście pierwsza myśl - „oho, progesteron robi tam dobrą robotę”.
    Jednak po chwili budzi się mój mąż z tekstem „ale się nie wyspałem, za gorąco w tej sypialni dziś mieliśmy”. 🤣
    Wiec brajan póki co znów uśpiony. 😅😉

    aaandzia, Lisia00, natix, Elgenda, Gosik0205, Aureola94, mistyreal lubią tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • Marcycha Autorytet
    Postów: 551 1002

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szept, ale przecież od wieków wiadomo, że facetom zawsze jest gorąco, a kobietom zimno, wiec jeśli Tobie było cieplej niż poprzednich nocy o podobnej temperaturze, to brajan jest uzasadniony 😁

    Szept_Flory, Elgenda lubią tę wiadomość

    04.2025 👶 🩷
    Wracamy
    05.26 ⏸️ (1 cs)
    07.26 💔 8+5 tc puste jajo płodowe
  • Szept_Flory Ekspertka
    Postów: 186 413

    Wysłany: 21 sierpnia, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    💐 Marcycha, hahahahah 🤣🤣🤣
    Nie rób mi tego! 😅😂🤪

    Elgenda, Marcycha, natix lubią tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • AnaHope Przyjaciółka
    Postów: 114 223

    Wysłany: 21 sierpnia, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Aureola94, Zizu952, GórskaDziewczyna, Ounai, mistyreal, Izaiza, Monia•, mommytobe, aaandzia, Nikaaa_, Szept_Flory, Kompotlinka, Gosiaczkova, natix, Remedios, Gajek, xSmerfetkax, Lisia00, Słonecznik90, Tajlandia22 lubią tę wiadomość

    "𝔓𝔢𝔯 𝔞𝔰𝔭𝔢𝔯𝔞 𝔞𝔡 𝔞𝔰𝔱𝔯𝔞"

    Starania od 2018r.
    8 poronień, 9 ciąża donoszona (2023r). ❤️
    Starania o drugie dziecko od 08.2025r


    Wykryte przeszkody:
    * Atrofia endometrium:
    * Endometrioza IV stopnia;
    * Adenomioza;
    * Niskie AMH - 0,2ng;
    * Mutacja PAI-1;
    * Zespół antyfosfolipidowy;
    * Macica dwurożna;
    * Nadciśnienie;
    * Niedoczynność tarczycy;
    * Przeciwciała przeciwplemnikowe;


    "Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie".
  • Maalwii Autorytet
    Postów: 769 1323

    Wysłany: 21 sierpnia, 22:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    O kurcze Ana ale przewrotna historia! 🙉
    Dokładnie tak jak lekarz powiedział szansa jedna na milion którą trzeba wykorzystać 🥹
    Mam nadzieję że tym razem to Twój czas na szczęście. Trzymam mocno kciuki za punkcję a potem piękne blastki 😊✊🏼🍀

    M 💁🏽‍♀️ 28 | T 💁🏼‍♂️ 31 | K 🐕

    • starania od 06.2025
    06.26 - ciąża biochemiczna 💔

    ➡️ 💁🏽‍♀️ M
    TSH: 2,11 ✅
    Ferrytyna: 41,61 ✅
    Witamina D3: 50,10 ✅
    Suple: Pueria uno active, Feroplex, Laktoferyna Aliness,
    • Euthyrox 25
    • po owulacji Velenta

    ➡️💁🏼‍♂️
    Suple: Tenfertil ON
    • seminogram ✅
    morfologia 1% 🟡
    • posiew ✅
  • Szept_Flory Ekspertka
    Postów: 186 413

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    💐 Ana, ale akcja! Scenariusz na film. Oby taki z happy endem. ☺️😉

    Marcycha lubi tę wiadomość

    Ogród mojego serca:
    • W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
    • W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026)
  • Gosik0205 Ekspertka
    Postów: 137 180

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    O mamo słonecznikowy jackpot 🌻😂

    Aureola94, Marcycha, Gosiaczkova lubią tę wiadomość

  • Aureola94 Debiutantka
    Postów: 13 53

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Wow! Co za historia! Oby w tym szaleństwie była metoda! Wszystkiego najlepszego i prosimy o zdawanie relacji! ❤️🤞

  • Amelia96 Autorytet
    Postów: 504 469

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp
    O matulu cóż za zwrot akcji 😳 ale najwyraźniej tak miało byc🙂Teraz nic nam nie pozostaje tylko trzymać kciuki za punkcję ✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 sierpnia, 23:20

    Starania od 2022
    Hashimoto, Endometrioza
    💊💊💊 💊
    Stałe leki:
    ▪️ Eutyrox,
    ▪️ Ascofer
    ▪️ Encorton
    ▪️ Acard
    ▪️ Inozytol
    ▪️ Kwas omega 3
    ▪️ Kwas foliowy metylowany
    ▪️ Wit. D3 4000
    ▪️ Neoparin 💉
    Do owulacji :
    ▪️ Lametta (3-7 dc)
    ▪️ Olej z wiesiołka
    ▪️ Zioła Ojca Sroki 3
    ▪️ NAC
    Po owulacji :
    ▪️ Cyclogest

    ✨ Testowanie 19/09✨
  • Zizu952 Koleżanka
    Postów: 31 57

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana powodzenia z lekami, oby wszystko udało się znaleźć i cała reszta przebiegła jak najlepiej! Trzymam kciuki za kiełkowanie 🌻

    Starania od 10.2024

    Endometrioza głęboko naciekająca - MR 06.2024 - ENZIAN P0 O1/1 T2/1 A2 B3/1 C2 FI - esica, więzadło szerokie lewe, przymacicza❌
    W USG 07.2026 - początki adenomiozy 💢
    Drożność - 09.2025 HyFoSy - ✅
    Lab:
    AMH 09 2024 - 2,16 (29 l.) ✅
    Cytologia 09.2024 - ✅
    Tarczyca - ✅
    Mikroelementy, witaminy - ✅
    Kolonoskopia - ✅
    Morfologia - ✅
    HPV ujemny - ✅
    MUCha, posiewy, wymazy ✅✅✅

    BIRADS-3 - pod kontrolą już tylko USG✅

    🧔🏻‍♂️krew ✅ nasienie ✅

    Endovelle 12.2025-06.2026
    Od 08.2026 - Letrozol✌🏻
  • Marcycha Autorytet
    Postów: 551 1002

    Wysłany: 21 sierpnia, 23:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana, dziękuję że się podzieliłaś tą historią, może kiedyś rozwijajace AI dotrze do niej pomagajac w jakiś sposób komuś w choć trochę podobnej sytuacji, choć to nie jest częste 😅 Ogólnie kopara mi opadła, dla mnie coś niesamowitego. Jakiś anioł stróż kozak nad Wami czuwa 😉

    04.2025 👶 🩷
    Wracamy
    05.26 ⏸️ (1 cs)
    07.26 💔 8+5 tc puste jajo płodowe
  • Elgenda Autorytet
    Postów: 368 753

    Wysłany: 22 sierpnia, 00:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana, to jest niesamowite:D trzynam kciuki za powodzenie całej procedury!!

    33👱‍♀️ 34👨‍🦱 + 🐶

    Początek starań: maj 2026

    Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia

    Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10

    Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50

    72 kg, 168 cm wzrostu

    Czynnik męski w normie ✅️
  • MiśkaK Ekspertka
    Postów: 128 238

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope co za sytuacja , trzymam kciuki by wszystko dobrze poszło ✊🍀

  • Dawdler34 Autorytet
    Postów: 628 931

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @AnaHope, tak musiało być! Wierzę w takie różne dziwne znaki i mam nadzieję, że Wam się uda ❤️❤️
    Informuj nas co i jak!

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - 1cs
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - 0.48cm ❤️ 6w
    04.04.2026 - 0.51cm 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • mommytobe Autorytet
    Postów: 307 468

    Wysłany: 22 sierpnia, 06:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana wow! Ale sytuacja 😃 powodzenia 🙏❤️

    Dziewczyny, gdzie we Wrocławiu najlepiej zrobić badania nasienia? Już powoli zaczynam myśleć… ten cykl już spisuję na straty, dzisiaj powtórzyłam Pinka i biało nadal. Także we wrześniu 5cs zaczniemy. Na NFZ za wcześnie bo mam 34 lata… może być prywatnie. Może któraś z Was poleci jakieś miejsce? ❤️

    1cs - Grudzień 2017 - 10tc [*] - puste jajo płodowe
    1cs - 👧18.01.2019 🩷 cc
    4cs - 👧07.11.2020 🩷 cc

    🌸 Wrzesień 2026 - 5cs
    ✨ 19 września - testowanie 🤞
  • aaandzia Autorytet
    Postów: 862 1445

    Wysłany: 22 sierpnia, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AnaHope wrote:
    Hej dziewczyny, nadrobię was kiedyś ale muszę się komuś pożalić. To co się dzisiaj wydarzyło to istna abstrakcja dla mnie i cały dzień na zmianę się cieszę i płaczę bo nie wiem jak upuścić te emocje z siebie.
    2 tygodnie temu czyli po nieudanej stymulacji dostałam okresu właściwie w 22dc więc dużo wcześniej. Byłam u lekarza, zmienił mi leki na te co brałam jakiś rok temu bo na ten aktualny lek i tą dawkę mój organizm przestał reagować (a była maksymalna taka jak stosuje się przy in-vitro i itak nic nie dało- starania NATURALNE)
    No i dostałam te leki, zaczęłam brać. Nic się nie działo ciekawego. Do dziś. Dzisiaj miałam planowy monitoring owulacji. Poszłam do innego lekarza bo mój na urlopie a tam HIPERSTYMULACJA. Pęcherzyki mi dosłownie wyrosły z niczego (przypominam- mam bardzo niskie AMH i w USG było bardzo mało widocznych pęcherzyków antralnych). Pani doktor naliczyła CONAJMNIEJ 30 PĘCHERZYKÓW i to sporych. Jajniki mega powiększone.
    No i niestety to już w drugą stronę- nadal źle bo tym razem jest ich 30x za dużo. Jako, że nie można mnie tak zostawić bo to może być niebezpieczne nawet dla życia a pęcherzyki są już za duże żeby je jakoś bezinwazyjnie zmniejszyć to trzeba je ściągnąć.
    Więc Pani doktor podzwoniła po wszystkich kolegach od in-vitro z kliniki i pomimo BRAKU ŚRODKÓW W KLINICE po kilku minutach stałam się z osoby starającej się naturalnie osobą która podchodzi do IN-VITRO bo szkoda zmarnować taki wysyp pęcherzyków- tym bardziej, że od ponad roku co miesiąc walczymy o chociaż jeden pęcherzyk.
    Po 15 minutach byliśmy już po podpisaniu dokumentów i badaniach do punkcji. Dostałam dodatkowe leki i w przyszłym tygodniu będę miała punkcje.

    Powiem wam chyba nigdy się nie spodziewałam takiego obrotu spraw i to w ciągu kilku minut. Jadąc na monitoring przy staraniach naturalnych wychodzisz z informacją, że za parę dni będziesz czekać na zarodki (lub chociaż dobre komórki)

    Pani doktor na koniec przejrzała wszystkie moje stymulacje i stwierdziła, że pierwszy raz spotkała się z taką sytuacją żeby pacjentka nie reagowała na żadne leki a nagle tyle pęcherzyków i to bez zwiększenia dawki.

    Ja wiem jak działa in-vitro i, że z tych pęcherzyków równie dobrze może być 0 zarodków ale przecież WARTO SPRÓBOWAĆ skoro itak trzeba się pozbyć tych gigantów.

    Ja chyba jestem mistrzem w trudnych przypadkach. 🙉🤣

    Trzymajcie proszę kciuki żeby wszystko poszło dobrze i powstał jakikolwiek zarodek żeby chociaż mieć możliwość wykorzystać tą okazję od losu. 🤞🤞

    Ja powinnam grać w jakieś lotto bo jaka jest szansa, że u osoby która ma problem z uzyskaniem chociażby jednego pęcherzyka na lekach nagle znikąd pojawia się ich kilkadziesiąt mimo takiej samej dawki? Jak to powiedział lekarz z którym był konsultowany mój przypadek- SZANSA JEDNA NA MILION.

    Przepraszam za chaos w poście ale dzisiaj czuję się jak jakaś niezrównoważona bo to dzieje się za szybko. 🙉🙈 no a poza tym zacząć procedurę in-vitro odrazu od połowy to też wyczyn, nie? 🤣
    Jest prawie 23 a my jeździmy właśnie po aptekach całodobowych w całym województwie bo muszę skompletować wszystkie leki- do in-vitro przecież te pęcherzyki nie mogą pęknąć ale muszą urosnąć, dojrzeć itp

    Miałam ciary jak czytałam, dzięki że napisałaś ♥️ t oco pięknego i mam nadzieję, wierzę, że to wszystko było po cos i będziecie szczęśliwi.Kciuki!🫂

    🙎🏻‍♀️91' 🧔🏻‍♂️94'
    starania od 06.2026
  • Kompotlinka Autorytet
    Postów: 955 1713

    Wysłany: 22 sierpnia, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🌸 AnaHope niesamowite! Kciuki zaciskam do czerwoności. 🤞🤞

    👩34 👦35 & 🐕 🐕
    10.25 start starań

    👩
    08.25 histeroskopia (polipy)
    07.26 krew ✅️, USG- ponownie polip ❌️
    08.26 histerolaparoskopia- polip ✂️, poza tym wszystko ✅️

    👦
    08.26 OAT ❌️, USG- mały ŻPN, krew⏳️
    10.26 konsultacja andro?⏳️
  • Gosiaczkova Autorytet
    Postów: 713 979

    Wysłany: 22 sierpnia, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🍀Ana.... wow 😮 aż brak słów na taki zwrot akcji. Wszystkie trzymamy kciuki z całych sił ✊🏻🤞🏻

    Starania o 1🤱👶 od maja 2021

    W międzyczasie puste 🥚 płodowe
    (łyżeczkowanie 9 tydz)

    Psio-kocia mama 🐕 🐈

    30.09.2021 -> ⏸
    12.05.2022 -> Majusia ur 35 tc 💖
    (Powikłana cc, leukocytoza i rosnące crp o nieokreślonym podłożu, niewydolność szyjki od 25 tc, nadreaktywność macicy, nadciśnienie w ciąży)

    Kolejne starania o rodzeństwo dla 🐣 od maja 2026
    7.2026 ciąża biochemiczna 💔

    Leki: mama dha premium, inozytol, koenzym Q10, maglek b6 forte, velenta
    Badania:
    Amh 0,6 ng/ml❌
    FSH 8,5
    LH 4,03
    Estradiol ❌
    prolaktyna ❌
    DHEA-SO4 ❌
    testosteron ❌
    SHBG ✅
    17-OHP ❌
    androstendion ❌
    kortyzol ✅
    testosteron wolny ✅
  • Nikaaa_ Ekspertka
    Postów: 191 499

    Wysłany: 22 sierpnia, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mommytobe wrote:
    Ana wow! Ale sytuacja 😃 powodzenia 🙏❤️

    Dziewczyny, gdzie we Wrocławiu najlepiej zrobić badania nasienia? Już powoli zaczynam myśleć… ten cykl już spisuję na straty, dzisiaj powtórzyłam Pinka i biało nadal. Także we wrześniu 5cs zaczniemy. Na NFZ za wcześnie bo mam 34 lata… może być prywatnie. Może któraś z Was poleci jakieś miejsce? ❤️
    Mój mąż robił w Gamecie, mówił że cała procedura komfortowa 😊
    Oczywiście komfortowa jak na charakter badania 🤪🤪

    mommytobe, Elgenda lubią tę wiadomość

    👩🏼31 🧔🏻‍♂️33
    starania od 01.2026
‹‹ 123 124 125 126 127 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ

Super produkty na okres ciąży, czyli 9 produktów szczególnie polecanych dla kobiet w ciąży

Zapoznaj się z produktami, które są wyjątkowo cenne dla rozwijającego się maleństwa i Twojego nadwyrężonego ciążą organizmu. Postaraj się, aby takie produkty jak kasze, żurawina i migdały w okresie ciąży na stałe zagościły w Twoim menu.

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ