Chodźmy w sierpniu w słoneczniki 🌻wiosną będą pampersiki!
-
WIADOMOŚĆ
-
Od wczoraj temperatura mi spada, był pik na 36.95 ale potem 36.67, dzisiaj 36.47, czuje że szykuje się @
👩💼91' 🧑💼80' + 🐕
01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
08.03.2026 - ⏸️
28.03.2026 - 0.48cm ❤️ 6w
04.04.2026 - 0.51cm 💔
10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼
🌈jeszcze będzie pięknie 🤞 -
AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Jejku, bardzo mi przykro że musisz przez to przechodzić… brak wsparcia od partnera musi być trudny, ale jeśli chcecie oboje mieć kolejne dziecko to to nie są już tylko twoje problemy a wspólne. Powinien też mieć chyba świadomość że kobieta nie jest w stanie zajść w ciążę wiecznie a jeśli mu na Tobie zależy to na pewno nie ma myśli że jak nie zrobi Tobie dziecka to najwyżej innej.
Mam nadzieję że dojdziecie do porozumienia. Trzymam kciuki ☺️🤞
Gosiaczkova, Marcycha lubią tę wiadomość
-
AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Przykro mi że jesteś z tym sama, partner powinien być dla Ciebie wsparciem, no ale niektórzy faceci niestety mają takie głupie podejście do kwestii związanych ze staraniami. U mnie od początku naszego związku był problem ze mną, bo mam policystyczne jajniki i insulinoopornosc, ile ja się wypłakałam w ramię mojego narzeczonego, nie zlicze. O pierwsze dziecko staraliśmy się rok, po roku lekarz zalecił stymulację, udało się, urodziłam chłopca, po 2,5 roku zaczęliśmy starać się o drugie, udało się za pierwszym razem ale niestety poroniłam ( partner był cały czas przy mnie i choć widzi ile pieniędzy w to wkładamy nigdy nie powiedział że to mój problem i że skoro mamy już jedno to więcej nie trzeba.) Po pół roku pierwszy miesiąc starań naturalnych i udało się mieć kolejnego synka. Powiedzieliśmy sobie że już dość, mamy siebie i to wystarczy ale mi nie wystarczy, bo podświadomie czułam że te poronione dziecko to dziewczynka i brakuje mi jej, ciężko było przekonać go żeby zacząć starać się o trzecie dziecko, ale powiedział że jest w tym razem ze mną i choć już 3 cykl starań i widzi że męczę się psychicznie, jest przy mnie i wspiera tak jak tylko potrafi, za co jestem mu bardzo wdzięczna 🥺 Jeśli będziesz chciała porozmawiać, zawsze możesz napisać do mnie na priv albo tutaj do Nas na forum, jesteśmy w tym razem ❤️ Trzymam mocno kciuki żeby w końcu się udało 🤞🤞🤞
Konzzdi, Glorietka lubią tę wiadomość
🧑98'🧒97'
👶👣Chłopiec 2019' - stymulacja
👼 Aniołek 2021' - naturalne
👶👣Chłopiec 2022' - naturalne
Starania od: Czerwiec 2026 👣
IO, PCOS
Cykle nieregularne:21-51 dni
Leki 💊: Glucophage 1000XR
Suplementy💊: Feristim, Witamina C, Żelazo -
Kochana, przytulam Cię mocno. ❤️ Wcale nie zrzędzisz – od tego jesteśmy, żeby się wspierać i móc wyrzucić z siebie to, co siedzi w głowie. 🫂AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Bardzo mi przykro, że oprócz stresu związanego ze staraniami dochodzi jeszcze taki ciężar finansowy. 😔 To naprawdę potrafi wykończyć psychicznie. Mam nadzieję, że ta podwójna stymulacja przyniesie efekt i okaże się właśnie tym szczęśliwym cyklem. 🤞🍀
Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki. ❤️ Pamiętaj, że nie jesteś z tym sama i zawsze możesz się tutaj wygadać. 💕
Konzzdi, Marcycha, MiśkaK lubią tę wiadomość
⏸️ 11.08.2026 🥰☘️
17.08.2026 → beta hCG 344,0 mIU/ml -
AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Bardzo mi przykro, że musisz to przechodzić 🫂
Nie wiem tak naprawdę co powiedzieć żeby nie brzmiało jak pusty frazes ... Ale chcę byś wiedziała, że masz w nas wsparcie, nawet jeżeli nie potrafisz go znaleźć nigdzie indziej
Konzzdi, Gosik0205, MiśkaK lubią tę wiadomość
Starania o 1🤱👶 od maja 2021
W międzyczasie puste 🥚 płodowe
(łyżeczkowanie 9 tydz)
Psio-kocia mama 🐕 🐈
30.09.2021 -> ⏸
1.10.2021 -> ⏸; beta 85,910 mIU/ml
2.10.2021 -> beta 142,7 mIU/ml
6.10.2021 -> 620 mIU/ml
8.10.2021 -> pęcherzyk 5 mm 🥰
...
12.05.2022 -> Majusia ur 35 tc 💖
(Powikłana cc, leukocytoza i rosnące crp o nieokreślonym podłożu, niewydolność szyjki od 25 tc, nadreaktywność macicy, nadciśnienie w ciąży)
Kolejne starania o rodzeństwo dla 🐣 maj 2026
7.2026 ciąża biochemiczna 💔
Amh 0,6 ng/ml❌
FSH 8,5
LH 4,03
Estradiol ❌
prolaktyna ❌
DHEA-SO4 ❌
testosteron ❌
SHBG ✅
17-OHP ❌
androstendion ❌
kortyzol ✅
testosteron wolny ✅ -
Bardzo mi przykro, że znalazłaś się w takiej sytuacji. Tak jak dziewczyny napisały, większość pocieszeń brzmiałoby teraz jak banał. Więc napiszę tylko, że zawsze możesz tu wrócić, wygadać się i pisać wszystko to, czego nie możesz powiedzieć nikomu osobiście. Tu każda z nas z pewnością Cię wysłucha i wesprze na swój sposób. Życzę Ci, abyś znalazła szczęśliwy finał swoich starań!AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.👩🏼33 🧔🏻♂️36
13.12.2024 3340 g 52 cm💙
starania o drugie 👶 od 04.2026
18.08.26 ⏸️
19.08.26 beta: 937 mIU/ml
💊 Euthyrox, Prenasol, laktoferyna, cynk, wit. C 1000, cytrynian magnezu -
Mi temperatura znowu faluje.. poniedziałek 36.67, wtorek 36.92, środa 36.65, czwartek 36.81 i dzisiaj 36.56 plus śluz z domieszką jasnoróżowej krwii.. a to dopiero 14 dzień cyklu, zwykle mam 27 dniowe
lh też skacze.. ja już nie mam sił po prostu. Nadzieja przemawia, że może to słynne plamienie owulacyjne, ale temp i lh wieczorne 0.59 za tym nie przemawia. Na implantacyjne też nie pasuje... o kant dupy to rozbić.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 09:54
💁🏽♀️26
Starania od 09.2025
11.2025 ⏸️
12.2025 poronienie 8+1 💔👼🏻
⏳
Czekamy na Ciebie cudzie...
TEN Fertil ONA, DHA -
Tak powiem wam że mi też skacze mocno temperatura ale ja jeszcze przed owulacja, organizm podejmował kilka prób więc może to dlatego. Ale tak patrząc na wykres skojarzyło mi się jak trzeba było robić takie wykresy do poradni rodzinnej. Rok temu braliśmy z mężem ślub kościelny i musieliśmy wcześniej odbyć spotkania w poradni rodzinnej. Ja byłam na tabletkach więc uparłam się że nie będę tego robić bo nie widziałam w tym sensu. W końcu na tabletkach jeszcze inaczej to jest. Ale te wszystkie wykresy na których nas pani "uczyła" były takie ładne, książkowe. Teraz patrząc na nasze wykresy temperatury widzę jak jeszcze mniej miały sensu te analizy wykresów podczas spotkań.💃28 | 🕺32 | 🐶
Starania od 06/2026
IO, Pcos, niedoczynność tarczycy, adenomioza
3 lata brania tabletek antykoncepcyjnych
Przed ta cykle bezowulacyjne, torbiele jajnika
Przed ta cykle 30-70 dni
Leki- metformina 2000mg, symfaxin 37,5, euthyrox 75, biblok 2,5, probella, ozempik
Suple - fertistim+nac/prenacaps ovi, omega 3, zincas forte, selen, metylo-b12, magnez, sanprobi super formula, maślan sodu,essentiale max, witamina e, d3+k2, kwas foliowy, endomesin estrobiom -
AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Może i problemy zdrowotne są Twoje, ale starania o wasze wspólne dziecko są WASZE. Nawet finansowo-przecież nie leczysz się i nie robisz wszystkich badań dla własnej satysfakcji tylko dla wspólnego celu. To jest droga, którą powinniście przechodzić wspólnie i wspierać się, nieważne które z was ma akurat większe problemy zdrowotne. Przepraszam, ale bardzo mnie uderzyło, że napisałaś, że Twój partner ma wy**bane. Bardzo to niesprawiedliwe, że musisz to emocjonalnie przechodzić sama
ściskam Cię mocno i wierzę, że ta ciężka droga przyniesie wspaniały efekt.
Konzzdi, Gosiaczkova, Tofuszka, Gorzkax33333, MiśkaK lubią tę wiadomość
👩🏼31 🧔🏻♂️33
starania od 01.2026 -
AnaHope wrote:Hej dziewczyny, dołączam i ja do nowego wątku. U mnie niestety ciąg dalszy problemów. Coraz trudniej uzyskać owulację. Drugi cykl z rzędu mam dwie stymulacje w jednym cyklu (2x 5 dni) aby pecherzyk urósł + endometrium nadrobiło. Poproszę o wpisanie na testowanie 16 sierpnia. Jeśli owulacja będzie później to dam znać żeby zmienić termin. 🙂
Powoli dochodzimy już do ściany. Finansowo te starania zaczynają mnie przerastać. Wydaję na leczenie więcej niż zarabiam. Pomimo dodatkowych nadgodzin, dodatkowej pracy itp. (Partner się nie dokłada- nie chcę żeby płacił za moje problemy)
Gdzie jest granica? Ile trzeba narobić długów żeby udało się mieć drugie dziecko? Kiedy odpuścić? Ale czy nie będę kiedyś żałować, że nie walczyłam póki miałam szansę?
Przepraszam, że znowu wam zrzędzę ale nie mam nawet gdzie się wygadać. Partner za przeproszeniem ma wy**bane bo to nie on ma problem więc w sumie jak się nie uda ze mną to facet zawsze może sobie zrobić z inną bo faceci nie mają terminu przydatności. Oczywiście tak mi nie powiedział ale taka jest prawda. On ma podejście "nie teraz to później" ale niestety u mnie nie ma żadnego później. Albo teraz albo nigdy.
Z przyjaciółką nie mogę porozmawiać bo ona chociaż po części mnie nie zrozumie- każde dziecko jak tylko się zdecydowali na kolejną ciążę. I nie mam do niej żalu- cieszę się, że nie musi przechodzić tego co ja.
Ile jest w stanie znieść jeden człowiek? Zdecydowanie więcej niż mu się wydaje.
Tutaj zawsze znajdziesz miejsce, żeby się wygadać. Przytulam mocno i bardzo to niesprawiedliwe, że osoby które tak bardzo pragną mieć dzieci i robią wszystko co możliwe muszą wykazać się wielką cierpliwością i czekać żeby ujrzeć w końcu te dwie kreski.....Jak potrzebujesz więcej z siebie wyrzucić to śmiało
🙎🏻♀️91' 🧔🏻♂️94'
9 latek na pokładzie
09.2025 - cb💔
07.2026- cb 💔
starania od 06.2026
-niedoczynność tarczycy -
Przykro miGlorietka wrote:No i dostałam krwawienia. Piękna małpa po 13 dniach od ostatniej… 😭
Glorietko, a robiłaś jakieś badania po poronieniu ? Może coś hormonalnie? strasznie szybko ta @
👩💼91' 🧑💼80' + 🐕
01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
08.03.2026 - ⏸️
28.03.2026 - 0.48cm ❤️ 6w
04.04.2026 - 0.51cm 💔
10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia) 💔👼
🌈jeszcze będzie pięknie 🤞 -
AnaHope, trudny temat
nigdy nie byłam w takim miejscu, jedyne co mogę zrobić to wirtualnie 🫂🫂
Glorietka, przykro mi
bardzo frustrujące. Ciekawe co ginekolog powie.
Ja z ciekawości robię czasem testy LH, przedwczoraj pozytyw, wczoraj pozytyw. Dzisiaj 22 dc, 6/7 dpo i wiem, że jest to falujące LH przy PCOS. Niie będzie owulacji, bo nie mam śluzu płodnego, nie bolą mnie jajniki. Przyszły tydzień pokaże czy będzie @ czy ciąża.
Dzisiaj poszłam na badania krwi zlecone przez ginekologa, ale nie badania hormonalne - jedynie TSH z tego typu, hormonami będzie zajmował się endokrynolog. Gin zleciła mi badania typu toxoplazmowa, HIV, różyczka itp. Taki standard przedciążowy.
Pobierała mi krew taka miła starsza babeczka. Powiedziała, że trzyma kciuki ❤️
Konzzdi, MiśkaK lubią tę wiadomość
33👱♀️ 34👨🦱 + 🐶
Początek starań: maj 2026
Zdiagnozowane: PCOS androgenowe + niedoczynność tarczycy + IO, hiperprolaktynemia czynnościowa, hipercholesterolemia
Leki: Letrox 125, Dostinex 0.25 mg 1x tyg, Ezen 10
Wcześniej dodatkowo: Yasmin + Spironol 50
72 kg, 168 cm wzrostu
Czynnik męski w normie ✅️ -
Cześć wszystkim! Mam 28 lat. Od około pół roku staramy się o ciążę. Ja mam PCOS i problemy z owulacją, mąż robił badanie nasienia i ogólnie wyszły w porządku. Zażywam aromek (letrozol) od 2 do 7 dc (5mg). Na lek zadziałałam dobrze po zwiększeniu dawki, od dwóch cykli nawet mam po 2 pęcherzyki, natomiast one niestety nie chcą pękać i w związku z tym w ostatnim cyklu miałam podany zastrzyk ovitrelle. Niestety nie ma ciąży. Boję się, że nigdy nie zajdę w ciążę albo że moja droga do macierzyństwa będzie bardzo długa. Czy ktoś ma lub miał podobne doświadczenia?
Marinella lubi tę wiadomość
-
🎀AnaHope bardzo mi przykro, że przez to przechodzisz. Myśle że partner mimo wszystko powinien wspierać cie duchowo i finansowo
Mój też na jakies 2 miesiace zamknął się w sobie i nie chciał mówić o staraniach- jak odkryliśmy ze problem lezy po jego stronie.. I płakałam w poduszke że jestem z tym wszystkim sama 
Trzymaj się kochana, wysyłam dużo przytulasków
🎀Glorietka - bardzo mi przykro, ściskam 🫂
____
A do mnie odezwałą się firma z którą mialam rozmowe na pocztaku miesiaca i czekalam na info od nich, ale sie nie odzywali caly miesiac i dzis sie okazało że tez mnie chcą 😱 ale odmowilam bo już koleżanka w nowej firmie za mnie poręczyła. Ale aż się popłakałam bo nie wiedziałam co zrobić
Konzzdi, Gosiaczkova, Lucy_26, MiśkaK lubią tę wiadomość
👩31 🧒29
♀️
* zmagam się z plamieniami od 7dpo do @
* macica dwurożna
♂️
Morfologia pl. 1%
Starania od 09.25 - 13cs
wznowienie redukcji od 01.08 - 1,1kg -
💐 AnaHope, bardzo przykre jest to co piszesz. Smutno się robi na sercu. Przyznam, że mnie też trochę kłuje zachowanie Twojego partnera. Bez jego wsparcia musi być dodatkowo ciężko. Przykro mi. 😔
💐 Glorietka, dziwna sytuacja. Też jestem ciekawa jak lekarz by to skomentował. Przytulam. 🫂
MiśkaK lubi tę wiadomość
Ogród mojego serca:
• W ramionach pachnący Kwiat 💐 (2024)
• W sercu na zawsze Aniołek ☁️ (06.2026) -
AhaHope 🫂 piszesz, że partner ma wywalone bo jak nie teraz to później, ale on ma świadomość z czym się mierzysz? Rozmawiacie o tym? Może nie ma wywalone, tylko nie wie, że mógłby Cie wesprzeć 🌸 Razem we wszystkim raźniej, szczególnie że nie ma nic bardziej wspólnego jak wspólny bobas
Macie plany ślubne?
Tofuszka, Konzzdi, MiśkaK lubią tę wiadomość
🎀94 +👔91
starania od 2.26
02.26 biochem 💔
03.26 biochem 💔
AMH 2,5, Pai 1 homo, Hashimoto, Euthyrox 50, Duphaston -
U mnie ciągle oczekiwanie na owulację, jeszcze pewnie kilka dni, testy nie ciemnieją zbytnio
W tym cyklu pierwszy raz biorę wiesiołek, żeby móc zrezygnować z żelu i chyba na mnie działa bo już się robi gluta dużo 😁🤭Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 lipca, 11:48
Elgenda, Konzzdi, Dawdler34 lubią tę wiadomość
🎀94 +👔91
starania od 2.26
02.26 biochem 💔
03.26 biochem 💔
AMH 2,5, Pai 1 homo, Hashimoto, Euthyrox 50, Duphaston -
Kamila - gratuluję nowej pracy! W ogole jaka obfitość
Cieszę się ze się udało i zaczniesz nową przygoda. Ale dobrze zrozumiałam, że chcesz złożyć wypowiedzenie w sierpniu? Czemu nie dzisiaj jeszcze? Zawsze to miesiąc szybciej.






