Forum Starając się - ogólne ciągle czekam w kolejce po swoje upragnione szczęście
Odpowiedz

ciągle czekam w kolejce po swoje upragnione szczęście

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 grudnia 2014, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane założyłam ten wątek z myślą o dziewczynach które mają za sobą już ponad rok (i więcej) bezowocnych starań. Mam nadzieje że będziemy mogły wymienić się swoimi doświadczeniami, obawami.
    Sama jestem jedną z takich dziewczyn.
    zapraszam serdecznie do rozmowy :)
    __________________________________________________________________
    d9c14bfa0edf3b74med.png

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2014, 22:45

    rybka lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej u nas już 17 cs :( u mnie niedoczynność i Hashimoto. U męża słabe nasienie.
    Ps.juz kiedyś był taki wątek sama go zakladalam no ale gdzieś przepadł ;)

  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ponad trzy lata starań o dziecko, cykli to nie liczę, żeby się nie dołować. ;) Teraz pierwszy cykl z clo i chyba nic z tego nie będzie...

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, wierzę że przyjdzie taki dzień kiedy i nam szczęście dopisze! <3
    Ja mam już za sobą ponad rok, w tym jedno poronienie, łyżeczkowanie.. Proszę Boga żeby więcej się to nie powtórzyło!Vincaminor, trzymam kciuki żeby CLO zadziałało. Osobiście w tym cyklu też brałam CLO. Pęcherzyki były dwa jeden 28mm a drugi 25mm. Dziś idę zobaczyć czy coś pękło. Tempka poszła w górę ale podejrzewam że się zluteinizowały...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania1986 wrote:
    Hej u nas już 17 cs :( u mnie niedoczynność i Hashimoto. U męża słabe nasienie.
    Ps.juz kiedyś był taki wątek sama go zakladalam no ale gdzieś przepadł ;)
    Kochana! wierzę że uda Ci się pokonać wszelkie przeszkody <3

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 09:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dlaczego życie tak wszystko komplikuje.. Przecież my kobiety jesteśmy stworzone do rodzenia dzieci, a mimo to nie każdej przychodzi to z łatwością.. Ja na święta urodziła bym swoje dziecko gdyby wszystko było tak jak powinno. Dla mnie w tym roku świąt nie ma...

  • viowieczka Autorytet
    Postów: 379 238

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, nam właśnie minął rok starań. Ja mam niedoczynność tarczycy, jak z nasieniem męża nie wiem. Jak razie nie robiliśmy szczegółowych badań,dajemy sobie jeszcze ze 3-4 miesiące, a potem jak nic nie wyjdzie zaczniemy chodzić po lekarzach.

    Niestety w życiu nie może być za prosto.

    "Gdy świat sprawia, że wariujesz wrzuć na luz, lepiej się poczujesz"

    82dojw4z802clx8l.png


    QnVUp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też termin @ mam na 24 grudnia, w tym cyklu miałam też clo 2x1 owulacja była z 2 jajników, ja ogólnie mam bolesne owulki. Ale ta to już była przesada ;) w tym roku jakoś nie potrafię cieszyć się ze świąt,są bo są, bo muszą być ale ja nie mam z czego się radowac, nawet świąteczne piosenki w radiu mnie drażnią chodź zawsze wprowadzaly ta magię świąteczna. Wogule zauważyłam że skutecznie zaczęłam unikać kontaktu ze znajomymi czy rodzina gdzie są dzieci, szczególnie małe, ostatnimi czasy tez ciągle płacze gdy tylko nikt nie widzi :( chyba zaczęło mnie to wszystko przerastac.

    Kukułka92 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania1986 wrote:
    Ja też termin @ mam na 24 grudnia, w tym cyklu miałam też clo 2x1 owulacja była z 2 jajników, ja ogólnie mam bolesne owulki. Ale ta to już była przesada ;) w tym roku jakoś nie potrafię cieszyć się ze świąt,są bo są, bo muszą być ale ja nie mam z czego się radowac, nawet świąteczne piosenki w radiu mnie drażnią chodź zawsze wprowadzaly ta magię świąteczna. Wogule zauważyłam że skutecznie zaczęłam unikać kontaktu ze znajomymi czy rodzina gdzie są dzieci, szczególnie małe, ostatnimi czasy tez ciągle płacze gdy tylko nikt nie widzi :( chyba zaczęło mnie to wszystko przerastac.
    Kochana, znam ten ból, sama w rodzinie nie mam dzieci, ale od strony męża, nawałnica, co chwile któraś ogłasza że jest w ciąŻy. A miałaś monitoring ?:) Ja czułam że jajniki pracują ale boję się że się torbiele zrobiły... :( miałam już tak 2 razy pod rząd.. nie dostałam pregnylu przez co mam żal do ginki. Wczorajszy wieczór był dla mnie straszny, ryczałam i czułam jak mi się serce na kawałki rozrywa... rano wstałam z podpuchniętymi oczami.. :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas wlasnie stuknal rok staran. U mnie niby wszystko w porządku, cykle książkowe 28 dniowe, a jednak po raz pierwszy w zyciu aktualny cykl ciągnie mi sie juz 37 dni i nie wiem co się dzieje.

    Męża wyniki wyszly ok, tylko morfologia do podleczenia. A tak poza tym mąż ma cukrzycę.
    Nigdy jeszcze nie byłam w ciąży i nigdy nie ujrzałam na teście dwóch kresek. Za tydzień mam juz umowiona wizytę u lekarza w sprawie braku mojego okresu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka - ja juz 12 cs, zegar bilogiczny tyka, ja pco - moj znow oslabiona ruchliwosc plemnikow. Na styczen jestesmy umowieni na wizyte w klinice nieplodnosci - bo juz nie wiemy co robic... ja teraz 6 cykl clo - choc srednio na mnie dziala, teraz tez dzialam z dongiem. Comiesieczna walka o owulke :/ licze, ze nowy rok przyniesie nam w koncu szczescie <3 <3 <3

    Kukułka92 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anna255 wrote:
    hejka - ja juz 12 cs, zegar bilogiczny tyka, ja pco - moj znow oslabiona ruchliwosc plemnikow. Na styczen jestesmy umowieni na wizyte w klinice nieplodnosci - bo juz nie wiemy co robic... ja teraz 6 cykl clo - choc srednio na mnie dziala, teraz tez dzialam z dongiem. Comiesieczna walka o owulke :/ licze, ze nowy rok przyniesie nam w koncu szczescie <3 <3 <3
    PCOS, cośo tym wiem :(

  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć.
    U mnie też ponad rok starań - teraz zaczynam 17 cs i zarazem 14 cykl na ovu.
    Problem leży po mojej stronie - Hashimoto i ANA we krwi w sporym mianie. Na razie czekam do początku stycznia na laparoskopię - lekarz stwierdził, że chce sprawdzić czy to na pewno tylko tarczyca blokuje, czy czasem nie mam niedrożności.
    U męża wyniki wzorcowe.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mi to forum duuuuzo pomoglo, wiele ciekawych rzeczy mozna sie z niego dowiedziec, doswiadczenia dziewczyn - bezcenne. Zeby lekarze jeszcze mieli jakas wieksza wiedze na temat tego schorzenia - byloby super <3

  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam wszystkie dziewczyny

    my staramy sie 7 cykli, wiem ze to o wiele mniej niz wy, ale nastroj mam podobny do waszych, mam nadzieje ze pozwolicie mi sie przylaczyc. my poki co bez pomocy lekarza, czekamy jeszcze na cud jakies 2-3 cykle i idziemy na konsultacje

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kukułka92 wrote:
    Kochana, znam ten ból, sama w rodzinie nie mam dzieci, ale od strony męża, nawałnica, co chwile któraś ogłasza że jest w ciąŻy. A miałaś monitoring ?:) Ja czułam że jajniki pracują ale boję się że się torbiele zrobiły... :( miałam już tak 2 razy pod rząd.. nie dostałam pregnylu przez co mam żal do ginki. Wczorajszy wieczór był dla mnie straszny, ryczałam i czułam jak mi się serce na kawałki rozrywa... rano wstałam z podpuchniętymi oczami.. :(
    Kochana ja miałam łącznie 3 cykle monitorowane a tak to nie mi jak się torbiel zrobi to to czuje taki ucisk i ze cos mi w okolicy jajnika przeszkadza.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas mąż poszedł w 13cs na badanie nasienia i wyszło słabo to udaliśmy się do kliniki leczenia niepłodności a tam niech max pobierze trochę suplementy niech powtarza co trochę badanie jak nic to nie wskora to ivf i tak oto wyglądała pomoc z kliniki.

  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    napewno kazda sie doczeka wierze w to :)

    Landryneczka, Kukułka92 lubią tę wiadomość

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 12:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To i ja się dołączę :)

    Tak z pomocą lekarzy to staramy się od 2006. Wtedy pierwsze wizyty u bardziej "kumatych" ginekologów, w różnych przychodniach, prywatnie. Monitoringi cykli i te sprawy.
    W 2010 trafiliśmy wreszcie do kliniki leczenia niepłodności. Kolejne monitoringi, inseminacje, zabiegi, szpitale. Laparoskopia, histeroskopia. Stwierdzono niepłodność pierwotną, mięśniaki macicy, niedrożność lewego jajowodu i endometriozę. Poza tym wszystkie inne badania w normie. Nasienie ok.
    Po roku pierwsze in vitro (transfer świeżych plus trzy transfery mrozaków).
    W następnym roku badanie AMH (wynik 4,59 więc dobry), kolejna procedura in vitro już w 2013 (transfer plus dwa transfery mrozaków).
    Pod koniec roku zmiana kliniki i zakwalifikowanie do programu rządowego. Trafiłam na ginekologa-endokrynologa, który zrobił mi badania pod kątem hormonalnym. Wyszło PCO i co się z tym wiąże insulinooporność, wysoki androstendion i kortyzol. Zbijanie poziomu hormonów i kolejne in vitro w 2014. Prawidłowe były już tylko trzy zarodki, podano transfer 2 i potem jeden zamrożony. Teraz jestem umówiona na styczeń i czekam na kolejną próbę - już czwartą :/ Może akurat.....

  • dreambaby Autorytet
    Postów: 906 220

    Wysłany: 12 grudnia 2014, 13:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amelcia mysl pozytywnie w koncu sie uda! przeciez natura zadecydowala o roli kobiety jako matki musi sie udac!

    w57vpc0zzn2en7nx.png
    27.08.2015 (*) cb
    08.02.2016 (*) cb
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego