Co miesiąc na Ovu zmiana wątku, nam we wspólnym jest w porządku 😁
-
WIADOMOŚĆ
-
Suzie wrote:
wyglądają trochę jak takie zdrowe pieguski 😘😘 Smacznego!
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Vienna wrote:Moja pani doktor mi to proponowała już na ostatniej wizycie. Wolałabym wrócić, ze względów finansowych, ale miałam nadzieję że będzie "normalnie". Skoro mój szef zachowuje się w taki sposób, to ja psychicznie nie czuję się na siłach żeby tam wracać 😥
Rób jak ci serduszko podpowiada, jak czujesz że nie będziesz czuła się tam dobrze, to daj sobie trochę czasu.. 😘🫂 Może pomyśl co dalej? Poszukaj może jakiejś alternatywy, innej roboty jak masz warunki na to, by ją zmienić 😘
nick nieaktualny, Vienna lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyVienna wrote:Moja pani doktor mi to proponowała już na ostatniej wizycie. Wolałabym wrócić, ze względów finansowych, ale miałam nadzieję że będzie "normalnie". Skoro mój szef zachowuje się w taki sposób, to ja psychicznie nie czuję się na siłach żeby tam wracać 😥
Kochanie, przeżyłaś ostatnio straszną tragedię, a jak jeszcze dodać stres związany z tą torbielą to się w głowie nie mieści i to zdecydowanie za dużo jak na jedną osobę
Musisz chronić siebie, żeby spokojnie do siebie dojść, zregenerować się i wzmocnić, a dodatkowe problemy w pracy to ostatnio rzecz, której teraz potrzebujesz :*
-
nick nieaktualny
-
Dropsik wrote:Suzie, a z czym te ciastki 🍪?
wyglądają fajnie.
Vienna, nie ma co być zbyt porządnym, bo w takiej sytuacji to może kontynuacja zwolnienia nie brzmi głupio.
Z białą fasolą, cukinią i borówkami 😂
Dropsik lubi tę wiadomość
-
Vienna wrote:Właśnie o to chodzi. Najpierw ta ciąża, potem podejrzenie nowotworu nie wiadomo jakiego. Czuję że na ten moment już sobie z tym dobrze radzę. Ale jak mam sobie dowalić problemami w pracy to nie wiem czy to udźwignę. Co innego gdyby atmosfera tam była w porządku, ale już przed tą sytuacją było tam źle. A teraz mam wrażenie że jak wrócę będzie jeszcze gorzej. Czuję że jestem takim posklejanym porcelanowym wazonem. Niby się trzyma, ale jak się lekko stuknie to znowu się rozpadnie 😥 Nie mam na to póki co siły. Dam sobie jeszcze trochę czasu. Powoli dojrzewam do tego, że tą pracę muszę zmienić, ale przeraża mnie to. Poprzednio szukałam pracy pół roku, ale wtedy mogłam sobie na to pozwolić. Pracowałam w gównianym miejscu ale praca była i dopiero po pół roku udało się znaleźć coś w miarę legitnego 😓 No nic muszę zaktualizować cv i chociaż zacząć przeglądać oferty.
Skoro się boisz to znaczy, że tam nie jest za dobrze. Zdrowie fizyczne swoje, ale psychiczne też jest bardzo ważne!
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Prezesoowa wrote:Moim zdaniem warto.
Można, chlamydie można np. złapać od matki przy porodzie, a przy innych bakteriach jest mniejsze, ale jednak ryzyko przy korzystaniu z publicznych toalet, używanych ręczników itp.
Jesteś źródłem wiedzy
dzięki! Jak już będę robić cytologie to niech grzebną drugi raz
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
Starania od 06.2022
👦
ciężka oligospermia - brak przyczyny 🔴 hormony, genetyka,usg OK.
👩
torbiele w piersiach 🔴
cykle regularne 27 dni potwierdzone owulacje, niski progesteron 7dpo
hormony 3dc 🟢
udrożniony jajowód🟢
TSH 2,8 ➡️ Letrox25 🔴
I INV 10 komórek ➡️ 3 ❄️4BA 2x2BB
Transfer 4BA 💚
6dpt beta 35 prog 29
8dpt beta 112 prog 35,5
12dpt Beta 513 prog 36,7
Sanco - zdrowy chłopczyk
👶🏻🧸♂️ 💙
18.11 6,8 cm akrobaty 🏋♂️
28.01 600g cudu 🧸
🍀🍀🍀🍀

-
Co do ciastek - źle nie wyglądają, po prostu w książce wyglądały lepiej 😂
Sernik wygląda lepiej, jest już w lodówce, więc proszę o kciuki, aby stężało, bo jak mam przepis z żelatyna to łapie stres 💩
nick nieaktualny, nick nieaktualny, Dropsik, Zaczarowan, elektro96, Speranza :), Pati2804, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Suzie wrote:Co do ciastek - źle nie wyglądają, po prostu w książce wyglądały lepiej 😂
Sernik wygląda lepiej, jest już w lodówce, więc proszę o kciuki, aby stężało, bo jak mam przepis z żelatyna to łapie stres 💩
Też tak mam z żelatyną 🙈 I ze wszystkim, co ma masę śmietanową - za żadne skarby nie chce mi się ubić ta piana 🤪
A ciacha to bym jadła 🤤 -
Ja też się boję żelatyny a nawet ubijania śmietany🙈Suzie wrote:Co do ciastek - źle nie wyglądają, po prostu w książce wyglądały lepiej 😂
Sernik wygląda lepiej, jest już w lodówce, więc proszę o kciuki, aby stężało, bo jak mam przepis z żelatyna to łapie stres 💩 -
nick nieaktualnyVienna wrote:Właśnie o to chodzi. Najpierw ta ciąża, potem podejrzenie nowotworu nie wiadomo jakiego. Czuję że na ten moment już sobie z tym dobrze radzę. Ale jak mam sobie dowalić problemami w pracy to nie wiem czy to udźwignę. Co innego gdyby atmosfera tam była w porządku, ale już przed tą sytuacją było tam źle. A teraz mam wrażenie że jak wrócę będzie jeszcze gorzej. Czuję że jestem takim posklejanym porcelanowym wazonem. Niby się trzyma, ale jak się lekko stuknie to znowu się rozpadnie 😥 Nie mam na to póki co siły. Dam sobie jeszcze trochę czasu. Powoli dojrzewam do tego, że tą pracę muszę zmienić, ale przeraża mnie to. Poprzednio szukałam pracy pół roku, ale wtedy mogłam sobie na to pozwolić. Pracowałam w gównianym miejscu ale praca była i dopiero po pół roku udało się znaleźć coś w miarę legitnego 😓 No nic muszę zaktualizować cv i chociaż zacząć przeglądać oferty.
Doskonale Cię rozumiem, bo pomimo, że przyczyna jest inna to czuję się podobnie i wiem, że praca w tym momencie po pierwsze nie jest najważniejsza, a po drugie wcale nie pomoże, a może wręcz zaszkodzić
Przytulam Cię bardzo mocno :* wierzę, że uda się nam najpierw dojść do siebie, a potem znaleźć swoje miejsce pod kątem zawodowym 🍀
Vienna lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnySuzie wrote:Co do ciastek - źle nie wyglądają, po prostu w książce wyglądały lepiej 😂
Sernik wygląda lepiej, jest już w lodówce, więc proszę o kciuki, aby stężało, bo jak mam przepis z żelatyna to łapie stres 💩
O nie, ja się też nie tykam żelatyny. U mnie stary jest specjalistą od żelatyny. Mam wrażenie, że ja popatrzę na opakowanie i on już się nie zastygnie
-
Dropsik wrote:Nie spodziewałam się 😯 Niezły skład 😁
I w ogóle nie czuć fasoli ani cukini 🤭 czuć głównie płatki owsiane i borówki
Dropsik, Zaczarowan lubią tę wiadomość
-
Dropsik wrote:Ja też się boję żelatyny a nawet ubijania śmietany🙈
Ubijać śmietanę umiem i zawsze wychodzi, a z żelatyna sam stres 😂 -
@Suzie, bez kitu wyglądają jak pieguski 😅 mój jakby usłyszał, że zrobiłam ciastka z fasoli to by nad nimi egzorcyzmy odprawił xD on nawet ciasta marchewkowego nie zje, wmawiam mu że to murzynek z pomarańczą😂
Ale mnie odcięło po pracy. 2h drzemki 🥹 oczywiście miałam ambitne plany na szorowanie łazienki i odgruzowanie szyb i wszystko się poszło ganiać.
Wstałam lewą nogą i pojechałam odwiedzić rodzinkę, wysluchalam sprawozdania taty z całego tygodnia tras, poszlam na 4km spacer z siostrą a potem na herbatkę do babci.
Rodzinne akumulatory naładowane 😅
Babcia mówi, że chciałaby jeszcze pobujać prawnuczkę póki ma siły, a mi serduszko pęka… 🥹
Zawsze głupio się uśmiechałam i obracałam w żart, ale zaczynam czuć irytację. Czasem mam ochotę im powiedzieć, że ja też bym chciała ale nie potrafię. Jestem zepsuta, nie mogę, nie pytajcie i dajcie mi spokój…
Speranza :), nick nieaktualny lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻






