Co miesiąc na Ovu zmiana wątku, nam we wspólnym jest w porządku 😁
-
WIADOMOŚĆ
-
@san, bardzo, bardzo mi przykro... Po prostu przytulam i wysyłam dużo siły 🫂
@elektro, niezmiennie trzymam kciuki za Twoją siostrę i myślę o Was ciepło ✊ Jeśli chodzi o nadanie z to lepiej, żeby ktoś Cię odebrał.
@Eniana, jak sytuacja? Mam nadzieję, że jest lepiej 🫂
@Suzie, Ciebie też mocno przytulam 🫂 Trzymam kciuki, żebyście doszli z mężem do porozumienia.
@Vienna, cieszę się, że wypoczęłaś i że lepiej się czujesz ♥️Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2024, 19:16
elektro96 lubi tę wiadomość
-
Dzień dobry dziewczyny po majówce. Pewnie nie nadrobię wszystkiego ale już postaram się być na bieżąco

Złapałam trochę słońca i pozytywnej energii. Już umyta i przyszykowana na rano. Aczkolwiek myśl że jutro do pracy napawa mnie wielką niechęcią
@San ogromnie mi przykro, ale może jeszcze nic straconego. Czasami czas robi wielkie rzeczy. Można spojrzeć z dystansu z innej perspektywy. Czas starań jest okropny. Wierze w miłość i wierze że u ciebie wszystko jeszcze skończy się dobrze.
@Elektro jak ja robiłam hsg to prawda był głupi jaś który na mnie nie zrobił żadnego wrażenia. Ale dali nam wolną rękę. Akurat od razu się z mężem umówiłam. Ale można było zostać na oddziale 2h dłużej i przeczekać ten czas by wrócić samemu
elektro96, Prezesoowa lubią tę wiadomość
01.2025 💙 -
Suzie wrote:U mnie też rollercoaster emocji. Obraziłam się na męża, w ogóle mnie nie rozumie. Powiedziałam mu, że nic więcej mu nigdy nie powiem. Nic o temperaturze, owulacji, okresie czy negatywnych testach. Odebrał mnie z dworca, ale nie chce z nim rozmawiać. Zamknęłam się w łazience teraz i chce mi się płakać.
Suzie, przykro mi
chłopy to dziwne stworzenia, dla nich wszystkie te staraczkowe sprawy są za trudne mam wrażenie. Mój często też mam wrażenie, że wpuszcza jednym a wypuszcza drugim. To my się spinamy, zamartwiamy i skupiamy o dbaniu, a oni przychodzą tylko wykonać swoje „zadanie” 🙄
Przynajmniej takie często odnoszę wrażenie patrząc na mojego i czytając to co piszą tu inne dziewczyny. Co oczywiście nie zwalnia go z uczestniczenia w tym wszystkim na równi z Tobą, masz prawo wymagać zainteresowania. Chcesz powiedzieć o co konkretnie poszło? ♥️
Prezesoowa lubi tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
Możemy sobie przybić piątkę, przerabiałam to samo w czwartek. Nasłuchałam się tylko, że sama się diagnozuje i leczę, jem losowe suple i jestem mądrzejsza od lekarzy i tylko się nakręcam siedząc na tym forum 😤 no cóż, mi już złość przeszła, więc i Tobie pewnie przejdzie. To tak na marne pocieszenieSuzie wrote:U mnie też rollercoaster emocji. Obraziłam się na męża, w ogóle mnie nie rozumie. Powiedziałam mu, że nic więcej mu nigdy nie powiem. Nic o temperaturze, owulacji, okresie czy negatywnych testach. Odebrał mnie z dworca, ale nie chce z nim rozmawiać. Zamknęłam się w łazience teraz i chce mi się płakać.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja 2024, 19:25
-
Pewnie zależy. Ja akurat musiałam stawić się do szpitala na 8 rano, a okazało się, że HSG robią dopiero na końcu, po histeroskopiach. Potem czekałam na wypis i lekarza mojego z zaleceniami i receptą. Wyszłam koło 15, miałam kanapki i wodę, ale byłam wypompowana. Mnóstwo emocji, wrażeń, siedzenie tam... Pamiętam, że bardzo rozbolała mnie głowa w drodze powrotnej (tak reaguje na stres) a byłam w szpitalu oddalonym o jakieś 50-60 min,więc jakbym musiała to bym dojechała, ale na szczęście mąż pracował tego dnia z samochodu/kawiarni i czekał pod szpitalem. Był covid, więc nie mógł ze mną wejść.elektro96 wrote:Dziewczyny po HSG, chciałam dopytać o jedną sprawę. Czy ja mogę do szpitala pojechać i wrócić autem sama? Czy mąż powinien mnie zawieźć? Nie ukrywam, że wolałabym już to ogarnąć samodzielnie 🙄
elektro96, Speranza :) lubią tę wiadomość
-
@Suzie A czego nie zrozumiał mąż? Ja też mam wrażenie, że facetom trzeba kilka razy coś tłumaczyć, o coś prosić zanim zrozumieją. Ale wczoraj powiedziałam dość i stwierdziłam, że czemu mam tylko ja się badać, a po jego stronie ma być niepewność w wynikach... Dziś po prostu mu oznajmiłam, że "musi zrobić te badania" 😛 i nie zaprzeczył, spytał tylko gdzie te badania można zrobić.
Dropsik lubi tę wiadomość
-
Kejtka dziękuję, że pytasz. Nie chce już narzekać ale czekam na lepszy czas 😜 a Ty ogólnie jak się czujesz?
Suzie Ty fajne robisz treningi na tym rowerze 😁 oj Ci faceci, czasami ciężko się wzajemnie zrozumieć 🫂
Majówka w tym roku piękna! Dawno nie było tak ładnej pogody. Może cała przeleżana w łóżku ale widziałam przez okno, że ładnie 😜
Majuna ale masz ładny awatar 🥹
Fermina jakie psiaki kochane 🥹
Prezesowa niezmiennie kciuki za tatę ✊🏻🙏🏻
San95 tulę mocno 🫂 rozstania są ciężkie i bolesne a z własnego doświadczenia wiem, że mimo iż wydaje się to niemożliwe na ten moment to w końcu będziesz szczęśliwa ✊🏻
Eniana ✊🏻
Elektro kciuki za siostrę ✊🏻
Ja 2 dni temu się poryczałam bo mąż zjadł ostatni plasterek szynki i musiałam jeść bułkę z samym masłem 😜 tak płakałam chyba z 10 minut na przemian ze śmiechem. Ale wiem, że zeszły ze mnie emocje z ostatnich dni i pewnie dlatego tak zareagowałam na brak szynki.
Daję medal mojemu mężowi za najbardziej wyrozumiałego i wspierającego człowieka na świecie! bo co on ze mną ostatnio ma, to ja mu współczuję 😅
Prezesoowa, Rahia, elektro96, Fermina lubią tę wiadomość
-
Prezesoowa wrote:No i jeszcze nie mówić im za wiele, bo delikatne mimozy.. Jak można nadal mówić, że faceci to ta silna płeć?

O tak, bo jeszcze wywrzesz presję na paniczu i co wtedy? 🤪
Przykro mi z powodu taty
może być tak jak piszesz, że po prostu podają mu leki uspokajające, tak było w przypadku mojego dziadka kilka lat temu, nie poznawaliśmy go, wszystko mu się mieszało… okazało się, że dostawał właśnie leki, które powodowały takie zachowania. Ale personel miał spokój 🙄
Co z przeniesieniem Twojego taty do kliniki? Jakieś wieści w tym temacie?👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
U mnie też mąż podobnie. Nie rozumiał a jeszcze właśnie psioczył, że sama czegoś szukam. Z drugiej strony łykał suplementy, robił swoje badania (jak mu kazałam 😆). Ale też czułam się niezrozumiana i taka samotna w tej walce. Mój mąż ciągle jeszcze mi gadał, że się uda, że kwestia czasu, że mam wyluzować... Po 1 roku zaczął zauważać problem i nawet coś tam sam czytał co ma jeść, większą uwagę do tego przykładaliśmy, przestał pić wino, które kocha (jakikolwiek to brzmi 🙈). Po 1.5 zgodził się, żebyśmy po dwóch latach poszli po in vitro. To 1.5 roku w jego przypadku było takim już alarmem, że coś jest jednak nie halo i chyba potrzebujemy pomocy takiej konkretnej. Wtedy czułam już większe zrozumienie i wsparcie, bo byliśmy w tym razem po uszy.Leśneintro wrote:Możemy sobie przybić piątkę, przerabiałam to samo w czwartek. Nasłuchałam się tylko, że sama się diagnozuje i leczę, jem losowe suple i jestem mądrzejsza od lekarzy i tylko się nakręcam siedząc na tym forum 😤 no cóż, mi już złość przeszła, więc i Tobie pewnie przejdzie. To tak na marne pocieszenie
-
Leśneintro wrote:Możemy sobie przybić piątkę, przerabiałam to samo w czwartek. Nasłuchałam się tylko, że sama się diagnozuje i leczę, jem losowe suple i jestem mądrzejsza od lekarzy i tylko się nakręcam siedząc na tym forum 😤 no cóż, mi już złość przeszła, więc i Tobie pewnie przejdzie. To tak na marne pocieszenie
Jakby się dowiedział na jakie miny czasami pakują nas pseudo-lekarze to zdecydowanie zmieniłby zdanie na temat tego, że weryfikujemy wszystko same i radzimy się na forum…
Prezesoowa, Dropsik lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
Prezesoowa wrote:No właśnie i co wtedy? Biedny kwiatuszek zwiędnie i tyle z tego

Na razie nie widzą podstaw, bo waga taty trochę spadła no i nadal czeka na tę ultrafiltrację i tam by mu zrobili to samo, ale byłby daleko i moglibyśmy go odwiedzać tylko raz w tygodniu w weekend. Ja już mu powiedziałam, że daję im ten tydzień i to jest ostatni, w piątek tam zadzwonię i powiem co tu wyprawiają. Co śmieszniejsze, oddział na którym tata jest posiada odpowiedni sprzęt do tej procedury, ale w całym szpitalu tylko anestezjolodzy mają certyfikaty do obsługi takich urządzeń, więc te urządzenia stoją nieużywane, zamiast ratować ludziom życia
Witamy w Polsce… mamy sprzęt, nie mamy lekarzy, ewentualnie mamy sprzęt i lekarzy, ale wyczerpały się środki NFZ na przeprowadzenie zabiegu 😏 Przykre to jest i straszne. Dobrze, że mimo wszystko macie jakaś alternatywę 🤞🏻
Prezesoowa, elektro96 lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
Prezesoowa wrote:Po cichu liczę, że jeszcze dorwę męża po żużlu (to jest świętość
), bo kreska zrobiła się jeszcze mocniejsza, a i jajniki się gotują, więc nadzieja jeszcze jest. Wczoraj jeszcze przerysowałam auto, więc rano miał focha 
To koniecznie musicie się "pogodzić" haha 😅
Prezesoowa lubi tę wiadomość
-
Prezesoowa wrote:O jak dobrze, że jesteś
narzekaj, jeśli tego potrzebujesz
po to tu jesteśmy i wytrzymamy, jak reaktor w czarnobylu

Mąż cudo, jak się lepiej poczujesz to wygląda, że wisisz mu jakąś randkę
Będzie randka!
Ja mam takie wsparcie od męża, że się wzruszam, że mam takiego człowieka w swoim życiu 🥹
Ja bez mojego małżonka nie dałabym rady. Jeszcze mam obiady od rodziców, którzy mi przynoszą do domu. Jestem taka wdzięczna 🙏🏻 bo ja tylko łóżko i brak sił na cokolwiek.
Mama i siostra dzwonią do mnie i mi obiecują, że moje złe samopoczucie minie tylko jeszcze trochę muszę wytrzymać 😂
I tutaj dziewczyny Wam dziękuję za wsparcie 🥹 jakoś człowiekowi jest lepiej na sercu!
Rahia, Fermina, Dropsik lubią tę wiadomość
-
Tak, i całe życie pracujesz, składni są odprowadzane na tą opieke zdrowotną a przychodzi co do czego to wszystko prywatnie trzeba robić. I nagle lekarze znajdują się na następny dzieńnotsobadd wrote:Witamy w Polsce… mamy sprzęt, nie mamy lekarzy, ewentualnie mamy sprzęt i lekarzy, ale wyczerpały się środki NFZ na przeprowadzenie zabiegu 😏 Przykre to jest i straszne. Dobrze, że mimo wszystko macie jakaś alternatywę 🤞🏻
Prezesoowa, notsobadd lubią tę wiadomość
01.2025 💙 -
Prezesoowa wrote:Po cichu liczę, że jeszcze dorwę męża po żużlu (to jest świętość
), bo kreska zrobiła się jeszcze mocniejsza, a i jajniki się gotują, więc nadzieja jeszcze jest. Wczoraj jeszcze przerysowałam auto, więc rano miał focha 
To będzie dwa w jednym: seks na zgodę i produkcja bobasa 😃
elektro96, Prezesoowa, Dropsik, Majuna, Pati2804 lubią tę wiadomość
👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻




