Forum Starając się - ogólne Co odpowiadać na pytanie "kiedy dziecko"?
Odpowiedz

Co odpowiadać na pytanie "kiedy dziecko"?

Oceń ten wątek:
  • aja Autorytet
    Postów: 661 381

    Wysłany: 23 kwietnia 2014, 21:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    też mówię prawdę. rożnie to bywa, jednych zatyka, inni bardzo wspierają.

    20110827560113.png
    Lola 24.08.2016 <3
    Aniołek [*] 6tc
    Dawid 14.08.2019 [*] 21tc
    "Nie powitałeś życia płaczem,
    Nie pożegnałeś go w śpiewie.
    Byłeś i jesteś Aniołkiem,
    Który o śmierci swej nie wie."
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3200 1957

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja postanowiłam nie mówić prawdy bo kilka razy coś nabąknęłam to wsparcia nie otrzymałam... tylko usłyszałam że to mam karę za grzechy (no święta nie jestem, nikt nie jest wiec jakby to miała być kara to ludzkość dawno by wyginęła...) i niechcący dowiedziałam sie że potem po kątach szeptali za plecami o mnie na ten temat A TEGO NIENAWIDZĘ! teraz jak nikomu nie mówię to mam spokój i mam mniej powodów do nerwów i stresu.
    To czy mówić czy nie to zależy od otoczenia.

    polkosia, Krokodylica, przyszła mama:), Ewosińska lubią tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Iownka Autorytet
    Postów: 585 362

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie wiem dlaczego, ale mnie jeszcze od czasu ślubu nikt nigdy nie zapytał, kiedy dziecko. Czasami aż bym chciała, żeby ktoś zapytał.
    Wszyscy chyba myślą, że poprzestałam na jednej pociesze, jestem kobietą pracującą, itd.

    w5wqkrhmcawmir87.png

    relg3e5e4t96ae00.png
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3200 1957

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 11:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iownka wrote:
    Ja nie wiem dlaczego, ale mnie jeszcze od czasu ślubu nikt nigdy nie zapytał, kiedy dziecko. Czasami aż bym chciała, żeby ktoś zapytał.
    Wszyscy chyba myślą, że poprzestałam na jednej pociesze, jestem kobietą pracującą, itd.
    Uwierz mi z czasem by Ci sie delikatnie mówiąc znudziły te pytania :)

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Iownka Autorytet
    Postów: 585 362

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jest tak, że wszystkie dziewczyny naokoło są własnie obpytywane kiedy, a co do mnie, to milczenie zapada...
    Może za głośno obwieszczam naokoło, że mam problem, to i mam spokój ;)

    kapturnica lubi tę wiadomość

    w5wqkrhmcawmir87.png

    relg3e5e4t96ae00.png
  • Monifah Ekspertka
    Postów: 250 116

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 11:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Najgorzej jak spotyka się koleżanki ze studiów, a już jestem po studiach, które idą z niemowlakami, albo takimi do roku czasu i gatka szmatka, no to na co czekacie? czy warto przekładac inne sprawy nad takie słodkie maleństwo? Czasem aż płakac się chce, bo też mówię, że musimy trochę się ustatkowac, chcemy się wprowadzic do nowego domu, no bo co innego mówic, a tu wyskakuje " no coś ty ja bym się nie broniła przed takim słodziakiem" No i weź coś powiedz...
    Ja aż tak strasznie nie mam może ze wzglęu na wiek bo ma 26 lat, gorzej ma moja bratowa co rok temu wyszła za mąż a ma 34 lata w tym roku kończy, każdy pytał, męczył, ale dopytywania się urwały jak na święta bożego narodzenia okazało się że poroniła, ot i ucieły się dopytywania o dziecko, teraz spokój

    Redhotka lubi tę wiadomość



  • vanessa Autorytet
    Postów: 3200 1957

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Monifah wrote:
    Najgorzej jak spotyka się koleżanki ze studiów, a już jestem po studiach, które idą z niemowlakami, albo takimi do roku czasu i gatka szmatka, no to na co czekacie? czy warto przekładac inne sprawy nad takie słodkie maleństwo? Czasem aż płakac się chce, bo też mówię, że musimy trochę się ustatkowac, chcemy się wprowadzic do nowego domu, no bo co innego mówic, a tu wyskakuje " no coś ty ja bym się nie broniła przed takim słodziakiem" No i weź coś powiedz...
    Ehhhh skąd ja to znam... teraz unikam takich koleżanek jak tylko mogę. Mówiąc im prawdę i tak by nie zrozumiały...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 kwietnia 2014, 12:04

    Redhotka lubi tę wiadomość

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • mar Autorytet
    Postów: 1417 1838

    Wysłany: 24 kwietnia 2014, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny! Po co te sciemy w stylu "nie chcę dzieci bo nie lubię" itd.? Nie lepiej szczerze odpowiadać "staramy się"..po prostu. Ja zawsze na pytanie "kiedy będzie dziecko" odpowiadam najlogiczniej jak się da, czyli: "dziecko będzie wtedy kiedy plemnik mojego męża połączy się z moja komórką jajowa i powstanie zygota, następnie zarodek,który w wyniku fragmentacji poprzez stadium bruzdkowania przetworzy się w morule prowadzącą do blastuli (blastocysty).... I tak dalej j tak dalej..mogłabym tak gadać i gadać- uwierzcie mi, po takim wykładzie wymiekaja i już o nic nie pytaja.

    Logiczne pytanie, logiczna odpowiedź ;)

    Iownka, Ania_84, Monifah, Z., vanessa, lulu_ovufriend, Lucy, rewelka, helenkq, sara_nar, kapturnica, Krokodylica, Anatolka, Viki26, Redhotka, klara_bella, Ewosińska lubią tę wiadomość

  • XYZ Autorytet
    Postów: 422 346

    Wysłany: 12 maja 2014, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja w ogóle nie uważam, żeby para starająca się lub niestarająca się musiała komukolwiek z czegokolwiek się tłumaczyć! Tłumaczy się tylko winny, a niechęć lub niemożność zajścia w ciążę żadną winą nie jest. Poza tym to są kwestie najbardziej osobiste, intymne, dotykające sfer zdrowia i życia seksualnego. A łóżko to nie miejsce, gdzie wpuszcza się obcych, w dodatku w buciorach ;-)

    Dlatego dla mnie to jedno z pytań, na które postronnym osobom w ogóle nie trzeba odpowiadać. To tak samo, jakby koleżanka z pracy zaczęła dopytywać się o nasze życie seksualne - sorry, ale nic jej do tego. Znajomi znajomymi, ale para ma prawo bronić swojej intymności, swojego życia prywatnego.

    Moim skromnym zdaniem jedynym naprawdę skutecznym sposobem np. na wścibskie koleżanki z pracy jest danie jasno do zrozumienia, że plany rodzicielskie, to nie jest w ogóle kwestia, którą omawia się ze znajomymi. To, czy sypiam z mężem, czy nie, i czy robię to w celach prokreacyjnych, czy rekreacyjnych, jest tylko sprawą moją i męża, a nie koleżanek i kolegów.

    Tak starałam się zawsze robić - i w końcu nawet te najbardziej wścibskie jednostki dały sobie spokój.
    Natomiast gdybym powiedziała, że się staramy, przez wiele miesięcy byłabym obiektem litości, współczucia i pokątnych biurowych ploteczek i dociekań, z jakich to powodów nam się nie udaje, i zapewne usłyszałabym szereg tzw. "dobrych rad" w stylu: wyluzujcie, albo: nie przejmuj się, moja kuzynka starała się o ciążę całe 6 miesięcy i w końcu zaszła. Byłabym pod obserwacją całego zespołu i wtedy już niczyjej uwagi nie uszłoby moje częste znikanie w ciągu dnia do lekarza (bo niestety w naszym wypadku zajście w ciążę wymagało wielu miesięcy starań, w tym z pomocą kliniki leczenia niepłodności). A tak o niczym nikt nie wie. Ani o staraniach, ani o mojej ciąży :-)

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie Staraczki, nie dajcie się żadnej presji, róbcie swoje i tyle - i nie stresujcie się żadnymi głupimi pytaniami ani komentarzami, bo to Wasze zycie

    Lucy, Malenq, Z., Krokodylica, biedronka_1982, frutka, Redhotka, hipisiątko, klara_bella, martuss85, Weroneczka lubią tę wiadomość


  • alternatywa Autorytet
    Postów: 383 154

    Wysłany: 12 maja 2014, 10:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    u mnie różnie to bywa, np.
    - na razie się zastanawiamy,
    - że nie jestem gotowa,
    - staramy się
    - niedługo zaczniemy się starać
    - nie staramy się, bo najpierw.... (różne wymówki, np, że sama szukam pracy, że mąż chce znaleźć stałą pracę, że nie wiemy jak z mieszkaniem itp)
    - ze jak ureguluje sobie problemy z astmą to pomyślimy
    - że chcemy się sobą nacieszyć

    a teraz będę koleżankom mówiła, że
    -może po wakacjach jak się wyszalejemy :)

    jak tak teraz piszę, to już sporo osób się dopytuje, ale mało z nich jest zadowolonych z odpowiedzi :P

    teść ma o mnie jakieś dziwne mniemanie i wydaje mu się, że jestem tak ambitna, że chcę dziecko za kilka lat, jak zrobię karierę, (to nic, że ciągle szukam pracy...), za to mojego M męczy, że on w jego wieku to miał kilkuletnie dziecko itp

    [email protected]
    uwo93e3k1dtt2470.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 12 maja 2014, 14:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziecko bedzie, jak nam sie do in vitro dolozysz/dolozycie. Hardcore, zwala z nog i zamyka temat na dobre. I o to mi chodzi!

    Malenq, agawa, Juicy, Krokodylica, Anatolka, Ewosińska, klara_bella, Abra, Weroneczka lubią tę wiadomość

  • mizzelka Autorytet
    Postów: 11096 5350

    Wysłany: 12 maja 2014, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hejka! własnie ostatnio koleżanka mnie zbiła pytaniem: jesteś w ciąży? a dobrze wie że mam PCOS i problemy..
    więc odpowiedziałam że prędko pieluch nie będzie zmieniać
    ona znów ciągnie temat że by pobawiła itp
    a ja że jak tak chce to niech sama sobie zrobi i zobaczy jak to jest fajnie..

    para to mi uszami szła ale cóż..
    a co do znajomych to mowię że remont.. najpierw, przeciez nie bd wąchać farb w ciązy
    potem że ślub siostry, przeciez nie bd szła brzuchata..
    albo że będzie i czas to będzie i dziecko.

    kxslp2.png2PEOp1.png1l5xp2.png
  • Zaruzaz Koleżanka
    Postów: 133 17

    Wysłany: 12 maja 2014, 14:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moi bliscy i przyjaciele wiedza o moich watpliwosciach i problemach zdrowotnych. Uwazam ze mowiac wszystkim naokolo narazam sama siebie na obgadywanie (patrzac na to jacy ludzie potrafia byc zawistni). Jesli jacys znajomi pytaja mnie kiedy bede mama itp to zazwyczaj odpowiadam, ze jescze nie teraz. Potrafie rozroznic tez, ktorzy ludzie pytaja mnie z troski a ktorzy z okazji do sensacji.

  • Zaruzaz Koleżanka
    Postów: 133 17

    Wysłany: 12 maja 2014, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Prawdopodobnie kazdy ma takich sensacyjnych wokol siebie :P mozliwe ze wiecej niz tych troskliwych

    mizzelka lubi tę wiadomość

  • Juicy Znajoma
    Postów: 19 7

    Wysłany: 12 maja 2014, 22:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja zazwyczaj używam tych samych wymówek, co wy dziewczyny.
    Czasem chciałabym powiedzieć prawdę, ale tak jak napisała XYZ zaczęło by się obserwowanie, ocenianie i obgadywanie za plecami, "dobre rady" i ciągłe pytania w stylu "udało się wam w końcu?" itp. Chyba bym tego bym nie zniosła :( Tylko z najbliższą przyjaciółką o tym rozmawiałam...
    Coraz trudniej jest się uśmiechać i mówić, że jeszcze nie teraz, kiedy kolejna koleżanka w ciąży mówi mi, że teraz moja kolej :(

    mizzelka lubi tę wiadomość

    Juicy x
  • Iownka Autorytet
    Postów: 585 362

    Wysłany: 13 maja 2014, 05:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pyska_ta wrote:
    Dziecko bedzie, jak nam sie do in vitro dolozysz/dolozycie. Hardcore, zwala z nog i zamyka temat na dobre. I o to mi chodzi!

    Ostatnio tak odpowiedziałam koleżance :D

    pyska_ta, Ewosińska lubią tę wiadomość

    w5wqkrhmcawmir87.png

    relg3e5e4t96ae00.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 maja 2014, 13:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iownka wrote:
    Ostatnio tak odpowiedziałam koleżance :D
    I prawidlowo. Co to, spowiedz powszechna to nasze zycie intymne, czy jak, do cholery? Ja tam nigdy nikogo o takie rzeczy nie pytam, wiec sama nie zycze sobie takich pytan. A jak ktos nie kuma, niech ze mna na owo in vitro sklada. :-P

  • helenkq Autorytet
    Postów: 623 698

    Wysłany: 13 maja 2014, 19:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    to oczywiście z waszego/ naszego punktu widzenia... ale z drugiej strony..

    ja to wszystko rozumiem... sama nikomu nie mowiłam że bede starać się o kolejne dziecko bo nie wiem czy się uda i kiedy...

    a wracając do rozmowy... moja swagierka stara się już jakiś czas.. i ostatnio unikam jakiegokolwiek tematu z tym związanego... poprostu nie chcę jej zasmucać
    chciałabym okazać wsparcie, zapytać z troski o nią nie z ciekawości czy innego powodu... ale cięzko jest... widzę że się zamyka w sobie i już sama nie wiem czy lepiej nic nie mowić...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 maja 2014, 19:48

    dqpri09kenjjhndh.png
    ***************Gang 18+****************
  • munirka Przyjaciółka
    Postów: 89 69

    Wysłany: 14 maja 2014, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to zawsze mówię "jak Bóg da" ;) i też tak sama myślę.. tylko coś długo nie daje ;) o ile w ogóle da.. ale chyba w końcu da.. hmm.. chyba..

    hjo0q0v.png
  • choco Autorytet
    Postów: 1929 2528

    Wysłany: 2 czerwca 2014, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój mąż zawsze mówi "jak przyjdzie czas i pora" i ja właściwie też tak odpowiadam na pytania. Jak ktoś z rodziny za bardzo dopytuje, to odpowiadam "jak skończę studia, ale jeszcze doktorat planuję", a wieczna studentka ze mnie to nie bardzo wiedzą czy mówię serio czy żartuję i nie dopytują więcej.
    Mówienie, że mamy problem nie jest wyjściem w moim przypadku, bo mam męża chorującego na przewlekłą chorobę i wiem, że zaraz wszyscy doszukiwali by się w nim przyczyny braku potomstwa, ale akurat on nie ma problemów z płodnością tylko ja. Tłumaczyć i interpretować moich wyników badań też nie zamierzam.
    Sama nigdy, nikogo nie dopytuję "kiedy dzidzia".

    **********************Gang 18+***********************
1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Diagnostyka problemów z płodnością - krok po kroku

Niepłodności nikt się nie spodziewa, a jednak dotyka ona około 1,5 miliona polskich par rocznie. To bardzo dużo! Jakie są najczęstsze przyczyny niepłodności? Kiedy warto rozpocząć diagnostykę i jakie badania zrobić na początek?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego