Forum Starając się - ogólne Co odpowiadać na pytanie "kiedy dziecko"?
Odpowiedz

Co odpowiadać na pytanie "kiedy dziecko"?

Oceń ten wątek:
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3200 1957

    Wysłany: 7 lipca 2014, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda jeżeli masz z nią dobre relacje a tak wygląda i może te jej pytania są z troski to powiedz jej na spokojnie że nie chcesz o tym mówić codziennie i że takie pytania stresują Cie itp. że jak coś sie zmieni albo jak będziesz chciała z kimś o tym pogadać to na pewno tylko z nią (chociaż tego potem nie musisz robić ale poczuje się doceniona że akurat do niej przyjdziesz w razie potrzeby).

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 sierpnia 2014, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda u mnie jedna z kierowniczek tak sie zapytała a ja jej na to, ze mało zarabiam i nie stac mnie na macierzynski :D

    Vesna, Anatolka, vercia, Ewosińska lubią tę wiadomość

  • Lady86 Przyjaciółka
    Postów: 90 47

    Wysłany: 1 września 2014, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja już się zrobiłam tak przewiażliwiona na tym punkcie, ze mąż za mnie odpowiada bo boi się mojej reakcji i tego, że zacznę burczeć na ludzi. Jeszteśmy 5 lat po ślubie a zaczęliśmy starania dopiero 3 miesiące temu więc dla wszystkich to już strasznie długo i ostatnio mam wrażenie, że nic innego ostatnio nie słyszę tylko pytania o ciążę.

    16ud3e3k1licdwwn.png[/url]
  • Kala7777 Nowa
    Postów: 5 5

    Wysłany: 27 września 2014, 21:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co dziewczyny, tak sobie myślę, że te wszystkie pytania to przez to,że dwie, trzy dekady temu i więcej nie było takich problemów jak my teraz mamy. Pojawiały się niewątpliwie przypadki, że pary nie miały dzieci, ale to nie było tak skumulowane. Żarcie było zdrowsze, żyło się wolniej, bez większych stresów to i dzieci się rodziły. Ktoś, kto nie przechodził tego co my i już nie będzie mu dane tego przeżywać nie potrafi często zrozumieć jaki to ból. Nie tłumaczy to na pewno wścibstwa i nietaktu ze strony niektórych, a zwłaszcza naszych bliskich. My się najczęściej irytujemy, bo to tak bardzo osobiste, takie pragnienie, którego nie da się niczym zastąpić. Mamy rację i prawo do tego, żeby się złościć. Sama się wkurzam. Np. jakiś rok temu byliśmy w odwiedzinach u chrzestnego. Mają wnuka, najmłodszego z wszystkich wnucząt, na którego czekali 5 lat, Sama raz zapytałam kuzynkę jakoś 2-3 lata po ich ślubie czy myślą o dziecku. Oczywiście byłyśmy sam na sam. Ale to co moja ciotka wypaliła dając mi na ręce tego wnusia: " masz go, może się zapatrzysz(napatrzysz czy jakoś tak powiedziała)". Nosz kur.. ciśnienie mi się podniosło! Jakbym od tego w ciążę zachodziła, od samego patrzenia to miałabym już z 20 dzieci!! A co najlepiej odpowiedzieć moim zdaniem na te irytujące pytania: wszystko ma swój czas i swoje miejsce na tym świecie. Jakby ktoś chciał drążyć i komentować: za mnie życia nie przeżyjesz, skup się na swoim. Czy coś podobnego. Dyplomatycznie dziewczyny. Dyplomatycznie! Pozdrawiam Was ciepło!

    Kala
    aa05e126b2163123b1e696840538af1e.png
  • agnes175 Autorytet
    Postów: 615 327

    Wysłany: 4 listopada 2014, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To zależy kto i w jaki sposób pyta,w zależności jaki aktualnie mam nastrój,czasami mówie: "a wiesz sama nie wiem,może w grudniu po południu" albo "do tej pory chciałam mieć dzieci ale jak poznałam Twoje to chyba podwiąże sobie jajowody" ;)

    vanessa, vercia lubią tę wiadomość

    f2wli09kno5rlzcx.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2014, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia 2015, 13:04

  • rybcia2009 Przyjaciółka
    Postów: 72 31

    Wysłany: 26 listopada 2014, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie też męczą te pytania i z każdym kolejnym coraz bardziej dobijają :(

    ckai3e3k5c8n0kph.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 listopada 2014, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja odpowiadałam "Jak Bóg da". Zazwyczaj działało ;).

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 26 listopada 2014, 11:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak ja nienawidzę tych pytań i czasami po prostu głupio się uśmiecham, ale w głębi serca mam ochotę wykrzyczeć A CH** CIĘ TO OBCHODZI?!
    To jest właśnie takie włażenie komuś buciorami do sypialni. Najgorsze to są osoby, które mają już dziecko bądź dzieci i chyba dla nich nie pojęte jest, że może się nie udać za pierwszym razem i na to dziecko naprawdę trzeba czekać i się o nie starać :[

    Kocia lubi tę wiadomość

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • kar Nowa
    Postów: 4 2

    Wysłany: 26 listopada 2014, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też zwykle obracam te pytania w żart wtedy najszybciej dostaję swój upragniony święty spokój. Moja rodzina już się przyzwyczaiła to nie pytania, mimo, że z partnerem jestem już 8 lat... ;>

  • agniesja Autorytet
    Postów: 2814 1011

    Wysłany: 26 listopada 2014, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja strasznie żałuję, że moja mama wie o naszych staraniach, bo za każdym razem jak dzwoni to pyta, czy już jest dzidziuś a ja na to, że jak będzie to na pewno się o tym dowie i niech tak nie wypytuje, bo to wkurzające. Na razie spokój, ale pewnie jak przyjedzie na święta to będzie powtórka :/ Moja mama ma niestety taką wadę, że mówi wszystko co jej tylko ślina na język przyniesie, który ma też zdecydowanie za długi :/

    w57v3e3k8e2cqbjo.png
    qb3ck6nllq2i9no0.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 listopada 2014, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jak mam odwiedzać moją rodzinkę, to już tydzień przed wizytą jestem poirytowana.
    Moje kuzynki wszystkie powpadały, drugie zrobiły sobie na "hop siup dawaj- pyk i jest dziecko". I ciągle pytają mnie kiedy drugie.
    Ja w kwietniu biorę ślub więc ostatnio im powiedziałam, że na pewno nie przed ślubem. A w środku kipiałam z wkurwienia.
    Bardzo spodobał mi się argument "jak mi dołożysz na in vitro, to niedługo" oraz "jak plemnik mojego męża spotka się z moją komórką jajową".
    Na pewno je wypróbuję przy najbliższym spotkaniu.
    Idą święta, czas buractwa jeśli chodzi o włażenie z buciorami do sypialni.
    Sama popełniłam kilka gaf związanych z takim właśnie zapytaniem dot dziecka. No ale ogarnęłam się. Nie pytałam wówczas ze złej woli, tylko jakoś tak bezmyślnie, tak prostacko, wstyd mi za to.
    Też widzę, że ludzie przy spotkaniach ze mną patrzą na mój brzuch. Koleżanki jak daję im ubranka po córce zaraz komentują "jak to, nie robisz drugiego?"
    Mówię, że za 2-3 lata, teraz szukam fajnej pracy i mam ślub, mam małe mieszkanie i nie mam gdzie tego trzymać.
    Przecież to jest chore, żeby odpowiadać na takie pytania.

    hajka lubi tę wiadomość

  • Fatim Autorytet
    Postów: 3955 4485

    Wysłany: 26 listopada 2014, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no właśnie jak się przygotować do tych wszystkich odpowiedzi na święta? u mnie to jakaś masakra będzie :(
    ech ostatnio jak powiedziałam ,że nie piję bo biorę leki teściowie opijali "wnuka".
    u mnie kilka osób wie o tym, że się staramy, ale już mało kto wie, że mamy problemy i z każdym badaniem wychodzą następne :(

    3jvzjw4zg23rfekr.png
    p19u43r8tmqu4p6v.png
  • kama005 Autorytet
    Postów: 5560 9584

    Wysłany: 26 listopada 2014, 13:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja odpowiadam "jak będzie to będzie i wtedy powiemy"

    Wiktoria 11.07 12:12 3225g 55cm SN

    1usapiqvhk164civ.png
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 26 listopada 2014, 15:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2015, 15:01

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • Fatim Autorytet
    Postów: 3955 4485

    Wysłany: 26 listopada 2014, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zuzzi u mnie i mojego męża w rodzinie to samo. jakie to nurtujące jest kiedy wszyscy wokół ciebie doszukują się oznak ciąży...ech u nas to teraz przybierze na sile,bo siostra teściowej została babcią a dziewczyna, która urodziła jest ode mnie 3 lata młodsza (zaszli za 2 razem). Musimy odwiedzić ją i dać prezent małemu, ale pech chciał, że się rozchorowałam w dniu, którym urodziła

    3jvzjw4zg23rfekr.png
    p19u43r8tmqu4p6v.png
  • małaMyszka Autorytet
    Postów: 8937 17375

    Wysłany: 27 listopada 2014, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mam w pracy babkę, która niedawno została babcią po raz drugi, bo jej młodszy syn parę miesięcy po ślubie poinformował ją o ciąży,a w okolicach stycznia będzie nią po raz trzeci. Za każdym razem jak opowiada non stop o tym co mają jej synowi, czego nie maja, co mogą mieć itp pyta a Ty kiedy??? Przyjmowałam to spokojnie, bez emocji, przecież nie musi wiedzieć, że staramy się od grudnia i mamy problemy. Niestety ostatnio nie wytrzymałam i powiedziałam "niektórzy mają to, co mają, My żeby stworzyć coś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju potrzebujemy więcej czasu, musimy dopracować mały cud, żeby każdy pytał, jak to zrobiliśmy"

    A jeśli ktoś jest bezczelny, chamski, ciekawski, a wręcz wbija szpilę to mówię, "wiesz, nie każdemu dane jest zostać rodzicem, dlatego mamy psa i przekazujemy jej naszą miłość - to nasza mała dzidzia", po tym widzę w oczach przerażenie i strach, że ktoś zadał głupie pytanie i widzę jak myśli jak przeprosić, żeby jeszcze bardziej mnie nie urazić...

    Fatim lubi tę wiadomość

    Alexander
    6 czerwca 2017, 3320, 55 cm, 10 pkt
    47d8cd3eb4.png
    Sebastian
    11 sierpnia 2015, 3370, 55 cm, 10 pkt
    967b64d0e6.png
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 27 listopada 2014, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiecie co, zajście w ciążę to jednak dla większości populacji czysta fizjologia- pomijając wszystkie uczucia, jakie w sobie nosimy- miłość do partnera, potrzebę założenia rodziny, instynkt macierzyński, to wszystkim i tak steruje organizm. I ludzie to tak traktują- jak czynność fizjologiczną: uprawiacie seks- powinniście mieć dziecko.
    Ja czasem na pytanie "kiedy dziecko" mam ochotę odpowiedzieć: "a u Ciebie kiedy stolec?" Może wtedy ta osoba zrozumiałaby poziom swojego własnego pytania :P Są rzeczy, na które nie ma się tak do końca wpływu i tyle.

    małaMyszka, klara_bella, Abra lubią tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • moka89 Autorytet
    Postów: 1735 1005

    Wysłany: 27 listopada 2014, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas jako tako nikt nie dopytuje, mojemu bratu się tylko zdarza zadać pytanie w stylu 'no hej siostra, zaciążyłaś już?' wtedy odpowiadam, że 'to nie jest takie proste jak się wydaje, zresztą coś na ten temat powinieneś wiedzieć' (mówili, że starali się z narzeczoną rok). I już więcej nie drąży tematu ;]

    Gabrysia <3
    klz9df9h2mnehf2h.png
  • werni Autorytet
    Postów: 10266 7814

    Wysłany: 27 listopada 2014, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jak narazie to pytanie mnie nie denerwuje, mowie ze kiedyś tam będzie. Jestem daleko od domu i mam problem z głowy.

    f2wlsg1849ksqu5m.png

    mhsv20mmdqfv97ge.png
    Na ovu od 07.07.2014

    Prl-maj 950
    Tsh- maj 3.04
    Androstedion-wysoki-zostal obnizony za pomoca tabl. Anty.

    Nasz cud Wojtuś 😍
‹‹ 2 3 4 5 6
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego