Forum Starając się - ogólne Długoterminowe staraczki !!!
Odpowiedz

Długoterminowe staraczki !!!

Oceń ten wątek:
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 21299 11064

    Wysłany: 4 listopada 2017, 11:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wam dziewczyny powiem ze ja mieszkam za granica i tutaj w niedziele jest wszystko pozamykane 0rocz restauracji i stacji benzynowych no i niektore piekarnie maja otwarte ale to raczej te ktore maja tez opcje zjedzenia ciasta napicia sie kawy na miejscu czy tez na miejscu mozna zjesc sniadania...
    Czasem sa jakies niedziele handlowe przed swietami np ale to raczej tylko takie jak ciuchy drogerie itp... i ludzie zyja maja sie dobrze i nie ma tragedii ze sklep bedzie zamkniety

    Znowu.ta.kryska lubi tę wiadomość

    iv099vvj3sqle66v.png
    zrz6wn150okqbc7n.png

    Rozpakowane mamusie

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
    -> 16.06.2021 (39+5) synek <3


    ⬇️ moja lista wyprawkowa ⬇️
    http://walkaorodzicielstwo.blogspot.com/2018/11/lista-wyprawkowa.html?m=1
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny zapomniałam Wam napisać jaką akcję wczoraj mój stary odwinął. Było to tak...
    Piątek wieczór. Anet_86 zabierając się za sprzątanie założyła słuchawki i jej zmysł wypełnił się przyjemnymi dźwiękami ulubionej muzyki. Za oknem zmrok, budziły się demony. Anet otworzyła okno, po czy wziąwszy stary odkurzacz zaczęła sprzątanie od przedpokoju. Wsłuchując się w znajome dźwięki przeniosła się w świat skrytych marzeń, myśli o których nikt nigdy się nie dowie. Sama nie wiedziała kiedy z widnokręgu jej świadomości po kolei zaczęły znikać realni ludzie: szef, koleżanki i koledzy z pracy, rodzina; realne przedmioty odkurzacz, dom, słuchawki, realne zwierzęta: kot, zadomowione pająki Leon i Ptaptan. Jej alterego odfrunęło zabierając świadomość i zdolność oceny bodźców z otoczenia... Nie spodziewała się, że niepostrzeżenie do mieszkania zakradł się On. Otwarte drzwi nie stanowiły dla Niego żadnej przeszkody. Wszedłszy do sieni szybko zorientował się w sytuacji i ułożył w głowie niecny plan nie spodziewając się tragicznego finału. Z szyderczym uśmiechem pociągał za kabel odkurzacza, napawał się niezrozumiałą dumą z faktu, iż Anet nie wiedziała dlaczego jej odkurzacz coraz bardziej oddala się od niej. Dalej wszystko potoczyło się jak w kiepskim filmie. Nagle jej ciało odwróciło się o 180 st, jej jestestwo rozdarło się tworząc dwa odrębne byty: świadomość, która wciąż była na tych pagórkach leśnych, na tych łąkach zielonych i ciało które stało teraz w izbie naprzeciwko Niego... Jego szyderczy uśmiech zniknął z nieogolonej twarzy, kiedy po kilku sekundach po policzkach Anet spłynęły łzy.
    Laski, tak mnie skubany wystraszył, że najpierw serce waliło mi jakbym 10 km w 15 min przebiegła, aż mnie cała klatka piersiowa rozbolała, a potem się popłakałam jednocześnie się śmiejąc. Myślałam, że rzucę się na niego i tętnice przegryzę, ale jednocześnie tak mi się śmiać chciało, że nie mogłam się opanować. Drugi raz mi tak zrobił.

    Wiem, że mogłam normalnie napisać i w skrócie, ale po co? Męczcie się i czytajcie :)

    MisiaABC, hipisiątko, Moa, Angela Be, Karolina2787, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 4 listopada 2017, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Heloł heloł !! :)

    Piękne słońce za oknem dziś, ale liści na drzewach coraz mniej, nie lubię tych pustych drzew ;)

    Nadrobiłam Was mniej więcej ale oczywiście i tak nie wiem już co i dlaczego. Wiem tylko, że grono nam się pomniejszyło, nie rozumiem tylko czemu, wiadomo że tyle nas tu jest że ciężko żeby każda z każdą została przyjaciółką. Każda z nas ma inny sposób bycia ale nie ma co się tu obrażać :) już kilka gównoburz na tym forum przeżyłam a one są serio nikomu niepotrzebne ;)

    MisiaABC, Anet_86, Karolina2787, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • Parsleyek Autorytet
    Postów: 1630 1347

    Wysłany: 4 listopada 2017, 12:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet możesz pisać powieści :D :D

    MisiaABC, Anet_86, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

    29 lat. Moja historia [blog]: waiting4.pl
    l22nkrhmpu973w26.png
    "Im bardziej w życiu ma się pod górkę, tym piękniejsze będą później widoki"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej! Jestem i żyję (ktoś kilka stron wczesniej wspomnial o mnie :-) )
    Mam taki kocioł ostatnio, że mimo, że codziennie Was czytam, to kiedy docieram do ostatniego wpisu, już sama nie wiem, co napisać ;-) Wczoraj wieczorem to w ogóle padłam na pysk i tak mnie mój mąż zastał po powrocie do domu, że aż się przestaszył, że coś mi się stało. Dziś mam 2dc, słabości więc ciąg dalszy, a do tego popołudniu mamy gości... Mąż szanowny urodziny odprawia. Tak więc od rana siedzę w kuchni. Tort ogarnęłam, trzy sałatki ogarnęłam, zaraz biorę się za smażenie kotletów, bo potem wrzucę je na chleb tostowy, dorzucę brzoskwinię oraz ser i zapiekę. Jeszcze czeka mnie sprzątanie i przygotowanie reszty żarełka, a potem będę silić się ze wszech miar,co by przy gosciach nie paść na pysk, bo to jednak wstyd :-p Albo od razu się upiję.

    Anet_86, MisiaABC, Karolina2787, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 wrote:
    Dziewczyny zapomniałam Wam napisać jaką akcję wczoraj mój stary odwinął. Było to tak...
    Piątek wieczór. Anet_86 zabierając się za sprzątanie założyła słuchawki i jej zmysł wypełnił się przyjemnymi dźwiękami ulubionej muzyki. Za oknem zmrok, budziły się demony. Anet otworzyła okno, po czy wziąwszy stary odkurzacz zaczęła sprzątanie od przedpokoju. Wsłuchując się w znajome dźwięki przeniosła się w świat skrytych marzeń, myśli o których nikt nigdy się nie dowie. Sama nie wiedziała kiedy z widnokręgu jej świadomości po kolei zaczęły znikać realni ludzie: szef, koleżanki i koledzy z pracy, rodzina; realne przedmioty odkurzacz, dom, słuchawki, realne zwierzęta: kot, zadomowione pająki Leon i Ptaptan. Jej alterego odfrunęło zabierając świadomość i zdolność oceny bodźców z otoczenia... Nie spodziewała się, że niepostrzeżenie do mieszkania zakradł się On. Otwarte drzwi nie stanowiły dla Niego żadnej przeszkody. Wszedłszy do sieni szybko zorientował się w sytuacji i ułożył w głowie niecny plan nie spodziewając się tragicznego finału. Z szyderczym uśmiechem pociągał za kabel odkurzacza, napawał się niezrozumiałą dumą z faktu, iż Anet nie wiedziała dlaczego jej odkurzacz coraz bardziej oddala się od niej. Dalej wszystko potoczyło się jak w kiepskim filmie. Nagle jej ciało odwróciło się o 180 st, jej jestestwo rozdarło się tworząc dwa odrębne byty: świadomość, która wciąż była na tych pagórkach leśnych, na tych łąkach zielonych i ciało które stało teraz w izbie naprzeciwko Niego... Jego szyderczy uśmiech zniknął z nieogolonej twarzy, kiedy po kilku sekundach po policzkach Anet spłynęły łzy.
    Laski, tak mnie skubany wystraszył, że najpierw serce waliło mi jakbym 10 km w 15 min przebiegła, aż mnie cała klatka piersiowa rozbolała, a potem się popłakałam jednocześnie się śmiejąc. Myślałam, że rzucę się na niego i tętnice przegryzę, ale jednocześnie tak mi się śmiać chciało, że nie mogłam się opanować. Drugi raz mi tak zrobił.

    Wiem, że mogłam normalnie napisać i w skrócie, ale po co? Męczcie się i czytajcie :)


    Nie będzie to adekwatne do zainstnialej sytuacji ( czyt.twojego strachu )
    Ale to jest tak zajebiscie napisane że mogłabym czytać i czytać:-D
    Super !! Haha :-P


    Ok bo ja Was nie nadgonie nie ma opcji
    Nic też nowego nie wniose , z pracy wróciłam spaghetti robię, nic mi się nie chce, stary śpi.

    Ta co tak lubi sprzątać to zapraszam do mnie
    U mnie przydał by się taki generalny porządek:-)
    Na codzień sprzątam tzn robię tak, myje gary odkurzam i przecieram podłogi
    W poniedziałki wycieram kurze tak dogłębnie wszystko ściągam i myje , w soboty czyt dziś włączam automat a nawet dwa , acha i jeszcze gary myje hahaah mniej więcej ż 10 razy dziennie jak nie więcej ( z tad chęci na zmywarkę)
    I w sumie to tyle mojej pracy
    Nie prasuje ciuchów bo stwierdzam że po wyjęciu z szafki trzeba prasowac i zawsze robiłam to dwukrotnie

    No i chyba to Tyle

    Acha Karola należy Ci się zjebka
    Jeszcze raz przeczytam niechce ciuszkow kazalam mamie wyrzucić cokolwiek o dzieciach ( o ile wgl będą) itd to normalnie jak będę na wakacjach to Ci normalnie niewiem co zrobię psia dupa hahaha ( listy do M )
    Karolcia każda z Nas wierzy że wkoncu się jej uda !! A Ty co !!!!
    O czym myślisz to przyciagasz!!! A jak Ty cały czas mówisz nie nie nie nie ! No to nie ! I tak jest
    Ok już bo się zdenerwowoalam
    :-P

    Cynamonowa no może jeszcze czytasz? No ale co to za Foch ?
    Patrz od rana nikt nawet o mnie nie wspomniał mimo że się udzieliłam ( Nie żebym się upominala)
    I musiałabym się gniewać na wszystkie dziewczyny :-P
    Tyle że ja bez nich już żyć nie umiem i co najlepsze rozmawiam z nimi częściej niż z mężem własnym- możesz się go zapytać ( hhahaah! )
    Ojjjj no może PMS ?

    U mnie jak miałam naprawdę taki porządny PMS to zawsze się rozstawalam z mężem hahaah rozwód i baj hahaah serio nie umiałam sobie z tym poradzić , słowem nie mógł się do mnie odezwać bo reagowalam jakby co najmniej mnie zbebesztal
    Już jest lepiej o o wiele lepiej

    MisiaABC, Karolina2787, Anet_86, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • Nova87 Autorytet
    Postów: 877 1404

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona u mnie PMS jest dzien przed @. A po czym poznaje?? Sam widok męża doprowadza mnie do chęci mordu. I tylko on tak na mnie dziala nikt inny :)

    Anet_86, Karolina2787, MisiaABC lubią tę wiadomość

    hrqoskjoayf3n559.png

    05.03.18 - beta HCG - 423,49
    07.03.18 - beta HCG - 971,13
    13.03.18 - beta HCG - 8403,34
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moa, najlepsze w zapraszaniu watahy gości jest to, że cieszysz się, że przyjdą, pogadacie, miło spędzicie czas, ale ten zapierdziel zanim przyjdą, usługiwanie wszystkim i potem sprzątanie faktycznie wykańcza. Ja nigdy nie wiem, czy się cieszyć czy płakać :)

    A co do ignorowania na forum, ja też byłam na kilku wątkach gdzie dziewczyny serio mnie nie zauważały, było grono wzajemnej adoracji i tyle i odeszłam, bo forum nie ma być dla mnie kolejnym powodem do smutku tylko pocieszeniem. I jak jest tak, że zadaję kilka pytań i nikt nie odpowiada, albo ktoś naskakuje na mnie, że się głupio pytam albo, że mój lekarz to kretyn to chyba coś jest nie tak... Ale na szczęście wątków jest do koloru do wyboru, dla każdego coś się znajdzie. Z drugiej str w "naszym" wieku wypadałoby mieć więcej dystansu dla własnego geniuszu :P Wiadomo wszystkie jesteśmy wyjątkowe, a co jedna to lepsza :D

    MisiaABC, Karolina2787, Moa, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja właśnie zrobiłam mega błąd :( a chciałam dobrze. Wzięłam się za porządki pozmywałam gary, powycierałam kurze, poodkurzałam, zmieniłam pościel, poskładałam pranie no i nawet upiekłam ciasteczka ale żeby tego było mało pomyślałam że skoro pogoda taka piękna to trzeba by było z niej skorzystać i wzięłam się za pranie ręczne zimowej kołdry no mam co chciałam :/ kołdra trzy razy cięższa a ja przecież nie mam balkonu!!! Na suszarce się co prawda zmieści ale cholera leci z niej jak z kranu, nie mam aż tyle powera żeby ją tak wycisnąć bo jednak kołdra zimowa to full opcja. Nie chciało mi się jej do pralni zawozić i teraz wisi nad brodzikiem i kapie :/ mój z pracy już wraca więc pewnie zjebkę dostanę za to :(

    Ona już nie bd Cię drażnić :P ok ok mi też się kiedyś uda ;)

    MisiaABC lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2787 wrote:
    A ja właśnie zrobiłam mega błąd :( a chciałam dobrze. Wzięłam się za porządki pozmywałam gary, powycierałam kurze, poodkurzałam, zmieniłam pościel, poskładałam pranie no i nawet upiekłam ciasteczka ale żeby tego było mało pomyślałam że skoro pogoda taka piękna to trzeba by było z niej skorzystać i wzięłam się za pranie ręczne zimowej kołdry no mam co chciałam :/ kołdra trzy razy cięższa a ja przecież nie mam balkonu!!! Na suszarce się co prawda zmieści ale cholera leci z niej jak z kranu, nie mam aż tyle powera żeby ją tak wycisnąć bo jednak kołdra zimowa to full opcja. Nie chciało mi się jej do pralni zawozić i teraz wisi nad brodzikiem i kapie :/ mój z pracy już wraca więc pewnie zjebkę dostanę za to :(

    Ona już nie bd Cię drażnić :P ok ok mi też się kiedyś uda ;)

    Ożesz, ja nigdy kołdry nie prałam ręcznie! Stary jak wróci niech energię spożytkuje na wyżymanie kołdry, a nie na krzyki na pracowitą i pomysłowa żonę :)

    Karolina2787, MisiaABC, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anet_86 wrote:
    Ożesz, ja nigdy kołdry nie prałam ręcznie! Stary jak wróci niech energię spożytkuje na wyżymanie kołdry, a nie na krzyki na pracowitą i pomysłowa żonę :)


    Ogólnie to chciałam ją tylko odświeżyć bo wiadomo jak leży większość czasu na strychu to lepiej by ją przynajmniej przepłukać i tak też zrobiłam, po prostu wygniatałam ją tyle że jest tak ciężka teraz że nie dam rady bardziej. Dziękuję Anet mam nadzieję że mój zrobi właśnie tak jak piszesz i dokończy robotę :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystkie jesteście takie pracowite, może ja chora jestem...

    No i zazdroszczę słońca, u mnie szaro, ponuro, ciemnawo, aż nie chce się wychodzić.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2787 wrote:
    Dziękuję Anet mam nadzieję że mój zrobi właśnie tak jak piszesz i dokończy robotę :)

    Czyż mężczyzny prawdziwego nie poznaje się właśnie po tym jak kończy?

    Karolina2787, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia może po prostu nie Twój dzień i tyle :) ja np. jak nie ma słońca to jestem leniwa ale jak słonko zagląda przez okno to od razu chce mi się coś robić. Sąsiadce trochę nakapałam na balkon :P a tam trudno chyba nie przyjdzie z pretensjami.

    Anet dokładnie tak! :D

    MisiaABC, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina, masz rację, to przez brak słońca. Ja dziś cały dzień zmywam, tak po kubeczku, po talerzyku, a to garnuszek, a to sztućce i może wreszcie skończę zanim mąż się zjawi. Nie żeby tego było nadmiernie dużo do zmywania, ale wolno mi idzie, robię jakieś przerwy :)


    Ale ta kołdra to chyba nie puchowa?

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaABC wrote:
    Wszystkie jesteście takie pracowite, może ja chora jestem...

    No i zazdroszczę słońca, u mnie szaro, ponuro, ciemnawo, aż nie chce się wychodzić.

    Misia, Karola ma rację może to nie Twój dzień, a może po prostu jesteś stworzona do większych wyzwań niż tylko pranie, prasowanie, gotowanie, pranie kołder większych od nas samych (chociaż tą ostatnią pozycję należy co najmniej odnotować w jakiejś ważnej księdze dla potomnych). Zobaczysz świat się jeszcze pozna na Twoim geniuszu :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 listopada 2017, 13:44

    Karolina2787, MisiaABC, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 13:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia no to nie mów że nic nie robisz bo jednak coś tam się dzieje a to że pomału to co z tego każdy swoim tempem ;) a słonko dużo daje o tak, może spróbuj je czymś zastąpić (wiem nie łatwo) ale witaminka D albo dobra muzyka tak jak u Anet ostatnio jak ją porwało w inny świat ;) itp. a nóż humorek się poprawi i większa ochota do czegokolwiek.

    No wiem czasem mam szalone pomysły ale przecież chciałam dobrze :/ ech... no nic już po ptokach.

    MisiaABC, Znowu.ta.kryska lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hurrra, z Waszym wsparciem i śpiewając sobie zakończyłam zmywanie :)
    To teraz szybko do sklepu i sklecę kotlety :)

    Anet_86, Znowu.ta.kryska, Karolina2787 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 14:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MisiaABC wrote:
    Hurrra, z Waszym wsparciem i śpiewając sobie zakończyłam zmywanie :)
    To teraz szybko do sklepu i sklecę kotlety :)

    No i to Misię podoba :)

    BTW: wiecie co łączy jesień i łyżkę? Zostańcie z nami, odpowiedź poznacie jak Anet umyje okna! Buhahaha

    MisiaABC, Znowu.ta.kryska, Karolina2787 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 listopada 2017, 14:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chacha cha cha, znam odpowiedź :)

    Anet_86 lubi tę wiadomość

‹‹ 136 137 138 139 140 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ