Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
-
WIADOMOŚĆ
-
możliwe, że jakbyśmy my pojechali na ukrainę to też by to było dla nas dużo taniejFrida91 wrote:A to też słyszałam, że i Anglicy przyjeżdŻają leczyć zeby bo nawet z przelotem ich to wychodzi taniej niz u nich. Szkoda że dla nas to nie jest też taka tanioszka przy polskich zarobkach.
nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
Prawie 5 lat starań...
33 lata, endometrioza II st., IO, niepłodność idiopatyczna, amh 3
26cs ---> IUI nieudane
1) IMSI (długi protokół) Angelius
6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> beta 1, brak ❄️
2) ICSI (długi protokół) Novum
11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
7dpt beta <2, 9dpt beta 2, 10dpt beta 3,16, brak ❄️
3) IMSI (krótki protokół z Elonvą) Angelius
9 kom --> 8 zarodków --> 1BB, znowu brak ❄️ 😞 FET --> 7dpt beta <0.5
4) 5) 6) ministymulacje Eurofertil Czechy 🥰 cud --> ❄️❄️❄️❄️ 4AA, 4AB, 2AA, 2BB 🥰
FET 4AA--> 6dpt beta 22
8dpt beta 78
10dpt beta 152 ❤️❤️❤️
14dpt beta 850 ❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
"Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
Córeczka 🥰🥰🥰
5.10.2022 ❤️
Moje marzenie się spełnilo 😍👶🤱 -
Zozo - jak leżałam na patologii ciąży w wieku 29 lat to większość lasek na oddziale była młodsza ode mnie albo w moim wieku. Z tym wiekiem to różnie. Zależy od organizmu, zdrowia. U mnie koleżanki po 30 bez problemu zachodzą i rodzą.
Nefre - co do zdjęć z usg na forum to nie pomyślałam, że kogoś może to zdołować. Może masz rację.
Adry - mnie chyba najbardziej poruszyło jak zobaczyłam twarz córy na usg 3D. Moja lekarka ma taką funkcję u siebie i mi raz pokazała. Nie płaciłam za to. No szok. Jakby ktoś ci przedstawił nową osobę. Patrzysz na tą twarz i myślisz, "a więc to ty, miło cię poznać"
Krycha - polipa to mi wykryli na histeroskopii. Na usg nie było go widać, a chodziłam kilka razy. Tylko, że u mnie on się chyba ukrył w rejonach blizny po CC i może dlatego nie był widoczny. Histero jest spoko. Dużo potrafi wyjaśnić i jest nieinwazyjna. -
Jak ja po porodzie byłam to byłam najmłodsza w sali (30 rocznikowo). Mojego gina się pytałam czy nie jestem za stara jak zaczęliśmy starania (34) to się uśmiechał i mówil że ma pacjentki nawet 46 szczęśliwe ciąże donoszone.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia 2019, 13:00
Lavende86, Zozo lubią tę wiadomość


-
Z tą 30 to bez przesady że to już taka starość i ryzyko :p Ok po 40 może jest większe ale 30lat to chyba normalny wiek na dzieci... Mnie mama też urodziła po 30tce. To lepiej żeby rodziły 18latki?
Lavende86, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
Ja pierwsze chciałam mieć przed 30 bo wszyscy straszyli, że tak trzebaFrida91 wrote:Z tą 30 to bez przesady że to już taka starość i ryzyko :p Ok po 40 może jest większe ale 30lat to chyba normalny wiek na dzieci... Mnie mama też urodziła po 30tce. To lepiej żeby rodziły 18latki?

Długo się decydowałam i w końcu urodziłam mając 29. Wcześniej nie miałam parcia na dziecko i ciągle to przekładałam na za rok.
-
nick nieaktualny
-
Uwierz mi, że ja nie zapomniałam jak to jest. Wczuwam się w historie innych bo wiem jak to jest mieć doła i frustrację co cykl. No ale człowiek czasami nie pomyśli i chce się pochwalić lub dać innym nadzieję, że popatrz, ja też nie mogłam zajść, a się udało i tobie też się uda. Ja trzymam za was kciuki i czekam na kolejne wieści o pozytywnym teście!Nefre_ ms wrote:Lavende
Bo Wy szybko zapominacie jak było jeszcze kilka tygodni temu.. Bardzo szybko
W sumie nie mam o to żalu, bo to jest taka radość, ze jest się w ciąży, że się o tym nie myśli
-
Ja to zawsze marzyłam że się wyrobie przed 25Lavende86 wrote:Ja pierwsze chciałam mieć przed 30 bo wszyscy straszyli, że tak trzeba
Długo się decydowałam i w końcu urodziłam mając 29. Wcześniej nie miałam parcia na dziecko i ciągle to przekładałam na za rok.
Już wtedy chciałam dziecka. Ale kandydaci na tatusia nie byli odpowiedni. A jak się trafił odpowiedni to miałam właśnie 25 i jak się zdecydowaliśmy na dziecko to okazało się że jednak to nie takie hop siup
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
Nefre trochę to racja. Trudno żeby się ciągle dolowac jak było trudno zajść skoro w końcu się udało. Myślę że i po 10 latach starań jak sie uda to juz myslisz i jaradz się ta ciaza a nie rozpamietujesz te lata. Choć ja ostatnio przez chwilę się zastanawiałam co to będzie jak będę chciała drugie,czy znowu trzeba będzie się stymulować itd. Ale na razie nie myślę o tym za dużo.Nefre_ ms wrote:Lavende
Bo Wy szybko zapominacie jak było jeszcze kilka tygodni temu.. Bardzo szybko
W sumie nie mam o to żalu, bo to jest taka radość, ze jest się w ciąży, że się o tym nie myśli
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
Nefre no tak domyślam się że to przybija,podobnie jak ciąże w rodzinie czy wśród znajomych. Albo śluby jak jesteś ciągle sama. Niby się cieszysz szczęściem innych ale trudno opanować takie uklucie żalu i zazdrości. Tak samo się czułam wcześniej. Albo jak dziewczyny odliczaly do owulacji i chociaż tyle miały szansę na ciąże, mogły robić testy ciążowe czy się udało. A u mnie nawet głupia owulacja była nieosiągalna więc i żadne testy niepotrzebne. Tak samo i Ty pewnie teraz czujesz jak jeszcze nie możesz nawet starać się na dobre.
nick nieaktualny, Multiwitamina lubią tę wiadomość
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
"lapcie wiruski" też mnie zawsze dobijalo

A ta radość wymieszane z zazdrością pamiętam, chyba najbardziej mi Multi za skórę zalazla
przed wyjazdem na wakacje ogłosiła info i mi się nawet tego wyjazdu odechciało. Ale już mi się pysk śmieje na myśl, jaką będzie tu fiesta jak pozostałe dziewczyny zajda
to niesamowite jak przez forum można się z obcymi babami zzyc
Lavende86, Multiwitamina, Arienkas83 lubią tę wiadomość
-
Nefre ale to pewne że zle by się teraz skończyła Twoja ciąża?
Mi też bylo trochę szkoda że nie bliźniaki, nawet wczoraj po cichu liczyłam że jeden się gdzieś ukrył
No ale może następnym razem haha
Córeczka 08.2019 🩷
Synek 10.2022 💙
Synek 02.2026 🩵 -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
No wtedy to ja miałam dość wszystkiego. Tematów ciążowych i staraniowych też. Rozumiem.Nefre_ ms wrote:Lavende
nie o to mi chodzi
Każda nowa laska w ciąży to jest mieszane uczucie - radość i zazdrość. Nadzieja i złość.. Totalna masakra.
Sama nie wiem, czy dobrze pamiętam, ale jak Arienka i Czarnulka zaszły w ciąże, a Ty byłaś krótko po poronieniu, zaczęłaś unikać forum, bo CIę dobijało, że one są w ciąży a nie Ty ..
Z każdą nową ciążą jest łatwiej, bo się przyzwyczajam, i jestem ogólnie na innym etapie starań.
Ale nie jestem sama na tym wątku i nie ma opcji, żeby wszystko tutaj było pode mnie.. I po prostu większość ciążowych tematów przewijam :)To nie jest tylko wątek dla moich potrzeb, ale Wy w ciąży też je macie..
Ja jak nie chcę to po prostu nie czytam :> -
Nie powinno być za to hejtuKrystyna123 wrote:Dobra, tylko czemu taki hejt, jak ktoras obojetnie do radosnej nowiny podejdzie?
Niewazne.
Co do zachodniej medycyny, ja narzekam, bo nie spotkalam dobrego lekarza, ale przeciez moglo mnie to rownie dobrze w Polsce spotkac. Tu, gdzie mieszkam, jest dupiano i tyle.
Kryśka mam koleżankę w Kanadzie. Jest w ciąży i ma dziecko. Jak mi pisze jak tam wygląda służba zdrowia to nie mogę uwierzyć. Ona mówi, że już lepiej do szamana iść
A ciążę to oni w dupie mają. Jest dalej ode mnie a nawet nie zrobili jej prenatalnych. Ona twierdzi, że tam nikt tego nie zaleca i nie robi. Jak poroniła to miesiąc krwawiła, a lekarze mówili, że jest ok.
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Kryska tak jak Nefre pisze, nawet wskazane dla własnego spokoju psychicznego, jeżeli odczuwamy taka potrzebę. Jest okazać obojętność. Ale obojętność w dosłownym tego słowa znaczeniu

U mnie dzisiaj mniej smogu, wreszcie mogę mieszkanie wywietrzyc.
Nefre te gadki o zdrowym żywieniu dobrze mnie nastroily, dzięki
wczoraj miałam kryzys egzystencjonalny ale się nie dałam. Tylko w weekend chce sobie pozwolić na coś słodkiego
nick nieaktualny lubi tę wiadomość






