Forum Starając się - ogólne Marcowe testowanie :)
Odpowiedz

Marcowe testowanie :)

Oceń ten wątek:
  • Ladinola Autorytet
    Postów: 2376 2009

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja się właśnie dowiedziałam, że zmarła babcia mojego byłego. Byliśmy ze sobą 6 lat i tak się zastanawiam czy pójść na pogrzeb, znałam jego babcię, często ją odwiedzaliśmy... Czy może po pogrzebie pójdę zapalić znicz...

    Starania o pierwsze dziecko od 2014 roku
    08.2014 ciąża biochemiczna
    02.2015 ciąża pozamaciczna jajowodowa
    10.2018 poronienie 6tc
    05.2019 ciąża biochemiczna
    04.2020 poronienie 6tc

    Ja (24l):
    Nieprawidłowy kariotyp: 46,XX,t(7;9)(q22;p13)
    Polimorfizm 4G/5G w genie SEPRINE 1 (PAI-1) hetero
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    PCOS

    Leki:
    Glucophage XR 1000, Euthyrox N25


    Mąż (33l):
    Detekcja mutacji c.1521_1523delCTT (F508del) w genie CFTR - hetero (nosiciel mukowiscydozy)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To chyba też w zależności jak się z byłym rozstałaś?
    Bo jeśli spoko to bym poszła na pogrzeb, no ja z moim byłym rozstałam się w okropnych stosunkach i nie chciałabym się spotkać ani przypadkowo z nim i jego rodziną.

  • Nera86 Autorytet
    Postów: 734 220

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola wrote:
    A ja się właśnie dowiedziałam, że zmarła babcia mojego byłego. Byliśmy ze sobą 6 lat i tak się zastanawiam czy pójść na pogrzeb, znałam jego babcię, często ją odwiedzaliśmy... Czy może po pogrzebie pójdę zapalić znicz...
    Ja byłam na pogrzebie dziadka i ojca mojego byłego męża . Rozstalismy się w zgodzie i po dzień dzisiejszy mam kontakt z jego rodzina mimo ze byly mąż juz nie żyje i na imprezy jestesmy proszeni wraz z moim obecnym mężem. Tolerują go jak" swojego"i są wdzięczni ,ze wychowuje i kocha dzieci jak swoje własne

    W oczekiwaniu na czwarty cud z próbą strzału "w synka"
    2.05.2016 poronienie 6/7tc
  • Ladinola Autorytet
    Postów: 2376 2009

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    RudaMaruda25 wrote:
    To chyba też w zależności jak się z byłym rozstałaś?
    Bo jeśli spoko to bym poszła na pogrzeb, no ja z moim byłym rozstałam się w okropnych stosunkach i nie chciałabym się spotkać ani przypadkowo z nim i jego rodziną.
    No właśnie ogólnie to tak spoko i nie spoko, jeszcze niedawno normalnie rozmawialiśmy bo on pracuje w sklepie w którym my często robimy zakupy ale jakoś ostatnio dziwnie się zachowywał, niby się uśmiecha ale ani cześć ani pocałuj mnie w d. Jego rodzice i siostra raczej mogą mieć do mnie negatywny stosunek ale zawsze taki mieli, ale z jego ciotką i jego kuzynką jedną dobre mam stosunki, zawsze tam pogadam czy coś.

    Starania o pierwsze dziecko od 2014 roku
    08.2014 ciąża biochemiczna
    02.2015 ciąża pozamaciczna jajowodowa
    10.2018 poronienie 6tc
    05.2019 ciąża biochemiczna
    04.2020 poronienie 6tc

    Ja (24l):
    Nieprawidłowy kariotyp: 46,XX,t(7;9)(q22;p13)
    Polimorfizm 4G/5G w genie SEPRINE 1 (PAI-1) hetero
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    PCOS

    Leki:
    Glucophage XR 1000, Euthyrox N25


    Mąż (33l):
    Detekcja mutacji c.1521_1523delCTT (F508del) w genie CFTR - hetero (nosiciel mukowiscydozy)
  • Natala1906 Ekspertka
    Postów: 418 61

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja sobie chyba odpuszczam starania na jakiś czas dziewczyny. Między mną, a moim robi się bardzo źle. Totalnie się nie zgadzamy w niczym. Nie chcę tak żyć, zaczynam się martwić, bo czuję się dziwnie i bardzo źle.... Gdybym teraz była w ciąży to byłby totalny paradoks. Pierwszy raz chyba nie chcę być w ciąży. Masakra :/

  • Ladinola Autorytet
    Postów: 2376 2009

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nasz związek ogólnie był bardzo ciężki i toksyczny, ja dawałam z siebie wszystko natomiast od niego zero szacunku, wsparcia, nigdy nie potrafił mnie obronić. Bardzo infantylny człowiek. Zaczęłam z nim być jako nastolatka i z roku na rok pretensje, że na siłe próbuję być dorosła, dojrzała no raczej ja byłam z tych co z wiekiem dystansu nabierałam i taktu a on mimo 25 lat zachowywał się jak 16 latek co już bardzo mnie dobijało. Do tego jeszcze nigdy nie czułam od niego miłości, tylko seks mu w głowie był i pornografia. Myślałam naiwnie i bardzo nierozsądnie, że dziecko zmieni nasz związek, zaszłam w nim w ciąże właśnie tą pozamaciczną. Nie miałam w nim oparcia, w szpitalu nawet taktu nie miał jeśli chodzi o zachowanie. A miesiąc wcześniej poznałam właśnie przez gg chłopaka, był takim moim przyjacielem i to w nim miałam większe oparcie, on był we mnie mega zakochany ale ja i tak jakoś bałam sie zerwać z tamtym mimo tylu ran w sercu, bo co jeśli będzie gorzej? Bałam się wejśc w związek z kimś innym, przyjaciel ciągle mnie kochał i wspierał mnie na każdym kroku, nawet miał być moim świadkiem na moim ślubie z byłym. Na szczęście w czas się opamiętałam i rzuciłam byłego, przed rzuceniem go powiedziałam, że odwołujemy ślub. No i po tym zerwaniu postanowiłam dać szansę przyjacielowi w którym skrycie byłam zakochana. No i teraz przyjaciel jest moim mężem. :)

    OlivkowaMama, AnitaK, Nera86, Kluffka, taka_mama lubią tę wiadomość

    Starania o pierwsze dziecko od 2014 roku
    08.2014 ciąża biochemiczna
    02.2015 ciąża pozamaciczna jajowodowa
    10.2018 poronienie 6tc
    05.2019 ciąża biochemiczna
    04.2020 poronienie 6tc

    Ja (24l):
    Nieprawidłowy kariotyp: 46,XX,t(7;9)(q22;p13)
    Polimorfizm 4G/5G w genie SEPRINE 1 (PAI-1) hetero
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    PCOS

    Leki:
    Glucophage XR 1000, Euthyrox N25


    Mąż (33l):
    Detekcja mutacji c.1521_1523delCTT (F508del) w genie CFTR - hetero (nosiciel mukowiscydozy)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natala, ja doskonale rozumiem, my mieliśmy taki kryzys, że myślałam, ze rozwód jak nic.

    A jak długo jesteście razem ?
    Bo naukowo udowodnione jest, że najgorszy kryzys przychodzi po 7 latach.

  • Dorciax Autorytet
    Postów: 572 427

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! Można dołączyć ? :)
    Możecie mnie wpisać na 31.03 - mam nadzieję że jeszcze zdążę w marcu testować :)
    To będzie mój 6cs.

    blair., AnitaK, Nera86, Maija, ZakręconaOna lubią tę wiadomość

    ojxezbmhh2cawbkd.png

    9.04.2021 Laura, nasze największe szczęście 👨‍👩‍👧

    4.08 beta 277
    6.08 beta 601
    11.08 beta 2800
    17.08 beta 17000
    22.08 serduszko 💚
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola wrote:
    Nasz związek ogólnie był bardzo ciężki i toksyczny, ja dawałam z siebie wszystko natomiast od niego zero szacunku, wsparcia, nigdy nie potrafił mnie obronić. Bardzo infantylny człowiek. Zaczęłam z nim być jako nastolatka i z roku na rok pretensje, że na siłe próbuję być dorosła, dojrzała no raczej ja byłam z tych co z wiekiem dystansu nabierałam i taktu a on mimo 25 lat zachowywał się jak 16 latek co już bardzo mnie dobijało. Do tego jeszcze nigdy nie czułam od niego miłości, tylko seks mu w głowie był i pornografia. Myślałam naiwnie i bardzo nierozsądnie, że dziecko zmieni nasz związek, zaszłam w nim w ciąże właśnie tą pozamaciczną. Nie miałam w nim oparcia, w szpitalu nawet taktu nie miał jeśli chodzi o zachowanie. A miesiąc wcześniej poznałam właśnie przez gg chłopaka, był takim moim przyjacielem i to w nim miałam większe oparcie, on był we mnie mega zakochany ale ja i tak jakoś bałam sie zerwać z tamtym mimo tylu ran w sercu, bo co jeśli będzie gorzej? Bałam się wejśc w związek z kimś innym, przyjaciel ciągle mnie kochał i wspierał mnie na każdym kroku, nawet miał być moim świadkiem na moim ślubie z byłym. Na szczęście w czas się opamiętałam i rzuciłam byłego, przed rzuceniem go powiedziałam, że odwołujemy ślub. No i po tym zerwaniu postanowiłam dać szansę przyjacielowi w którym skrycie byłam zakochana. No i teraz przyjaciel jest moim mężem. :)

    Ja mojego męża poznałam jak byłam mocno pijana, bo rozpaczałam po tym jak mnie mój były okrutnie zostawił, oszukał i zranił.

    Poszłam z koleżankami w tango i mnie spisał funkcjonariusz za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, o mało na izbie nie wylądowałam :D

  • Ladinola Autorytet
    Postów: 2376 2009

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorciax wrote:
    Cześć dziewczyny! Można dołączyć ? :)
    Możecie mnie wpisać na 31.03 - mam nadzieję że jeszcze zdążę w marcu testować :)
    To będzie mój 6cs.
    Pewnie, że można. Już dopisuję! :)

    Starania o pierwsze dziecko od 2014 roku
    08.2014 ciąża biochemiczna
    02.2015 ciąża pozamaciczna jajowodowa
    10.2018 poronienie 6tc
    05.2019 ciąża biochemiczna
    04.2020 poronienie 6tc

    Ja (24l):
    Nieprawidłowy kariotyp: 46,XX,t(7;9)(q22;p13)
    Polimorfizm 4G/5G w genie SEPRINE 1 (PAI-1) hetero
    Niedoczynność tarczycy
    Insulinooporność
    PCOS

    Leki:
    Glucophage XR 1000, Euthyrox N25


    Mąż (33l):
    Detekcja mutacji c.1521_1523delCTT (F508del) w genie CFTR - hetero (nosiciel mukowiscydozy)
  • Natala1906 Ekspertka
    Postów: 418 61

    Wysłany: 25 lutego 2019, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jakieś 2 lata, znamy się 8 i tyle jesteśmy bliskimi przyjaciółmi. W przyszłym roku ślub, a teraz tak się dzieje, że mam po prostu dość... On ma na wszystko wywalone... Już tak nie mogę.

  • blair. Autorytet
    Postów: 1695 1757

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natala1906 wrote:
    Jakieś 2 lata, znamy się 8 i tyle jesteśmy bliskimi przyjaciółmi. W przyszłym roku ślub, a teraz tak się dzieje, że mam po prostu dość... On ma na wszystko wywalone... Już tak nie mogę.

    Natala bardzo mi przykro :( ale faktycznie chyba najpierw trzeba popracować na związkiem, naprawić relacje a dopiero potem dzidziuś.
    A swoją drogą to na jakim etapie cyklu jesteś, czekasz na test?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natala1906 wrote:
    Jakieś 2 lata, znamy się 8 i tyle jesteśmy bliskimi przyjaciółmi. W przyszłym roku ślub, a teraz tak się dzieje, że mam po prostu dość... On ma na wszystko wywalone... Już tak nie mogę.

    No to ja tak miałam, miesiąc po ślubie, a ja się zastanawiałam nad rozwodem.
    Kłótnie wybuchały o wszystko i chyba to był taki moment totalnie zapalny, że to koniec.

    Wtedy mój mąż potrzebował ode mnie ogromnego oparcia, a ja miałam cały czas pretensje, przez co on zaczął je mieć do mnie.
    Ale przeczekaliśmy to, przeżyliśmy wspólnie ten kryzys i chyba trochę teraz wzmocniło to nasz związek. Zmieniliśmy podejście do wielu spraw i chyba trochę nam to otworzyło oczy na wiele spraw.

  • blair. Autorytet
    Postów: 1695 1757

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dorciax wrote:
    Cześć dziewczyny! Można dołączyć ? :)
    Możecie mnie wpisać na 31.03 - mam nadzieję że jeszcze zdążę w marcu testować :)
    To będzie mój 6cs.

    Dorcia, mocno kibicuję! :)

    Dorciax lubi tę wiadomość

  • Dorciax Autorytet
    Postów: 572 427

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    blair. wrote:
    Dorcia, mocno kibicuję! :)
    Dzięki za wsparcie <3 No trochę jestem rozczarowana cyklem, który właśnie dzisiaj się zakończył :/ Ale trzeba pozytywnie się nastawić i walczyć dalej :)
    Za to u Ciebie już 10 dpo !!! Będę teraz codziennie zerkać na wykres. Trzymam mocno kciuki!

    blair. lubi tę wiadomość

    ojxezbmhh2cawbkd.png

    9.04.2021 Laura, nasze największe szczęście 👨‍👩‍👧

    4.08 beta 277
    6.08 beta 601
    11.08 beta 2800
    17.08 beta 17000
    22.08 serduszko 💚
  • Natala1906 Ekspertka
    Postów: 418 61

    Wysłany: 25 lutego 2019, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To trochę boli jak ktoś ma gdzieś wasze wspólne sprawy i tak na prawdę wspólne życie . Tym bardziej, że to ktoś bardzo bliski... Poważnie myślę nad przyszłością.

  • OlivkowaMama Autorytet
    Postów: 930 1212

    Wysłany: 25 lutego 2019, 16:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natala współczuję... My z moim jesteśmy razem już 14 lat i wiadomo są zgrzyty, ale zawsze dochodzimy do porozumienia. Szczera rozmowa, to jedyne wyjście.

    33 lata, 13cs - w końcu się doczekaliśmy! ❤️
    mhsv3e5elhkz505n.png

    l22ncwa1gr7xibs9.png
  • Nera86 Autorytet
    Postów: 734 220

    Wysłany: 25 lutego 2019, 16:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ladinola - to mamy podobnie.Coś w tym jest ;) .Wiadomo,że bez powodu mimo wszystko nie rozstałam się od tak sobie. Bardzo pomagał mi serdeczny przyjaciel(zawsze mówiłam -ja Cię nigdy w życiu nie pokocham ). Mojego męża nigdy nie było kiedy był potrzebny.Nawet przed drugim porodem zadzwoniłam czy by mnie zawiózł . Po czterech latach wiózł mnie do porodu ale już swojej córeczki .Dziś staramy się o Nasze drugie a Nasze czwarte i nie wyobrażam sobie by miało go zabraknąć .A najbardziej podoba mi się w nim to ,że gdy ktoś zapyta-ile masz dzieci? Odpowiada trzy córy

    Ladinola, Kluffka, Dośka, AnitaK lubią tę wiadomość

    W oczekiwaniu na czwarty cud z próbą strzału "w synka"
    2.05.2016 poronienie 6/7tc
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 lutego 2019, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja ja tak myślałam, nawet jak spotykałam się ze swoim mężem, że nigdy go nie pokocham, bo najbardziej na świecie czułam wtedy, że kochałam swojego byłego, który bestialsko mnie zostawił z dnia na dzień dla innej.
    Spotykałam się z nim z rozsadku na samym poczatku, żeby nie być sama, żeby mieć kogoś, dla zabicia czasu. Nawet jak mi powiedział w końcu, że mnie kocha, nie potrafiłam mu odpowiedzieć tym samym.
    Przyszło z czasem, ale takie coś totalnie mocne i nie ulotne. Być może to nie było wielkie WOW, motyle z brzuchu itp. Ale dałabym się teraz za niego pokroić.
    Nie była to romantyczna miłość, pełna uniesień itp., ale bardzo dojrzała, bo obydwoje podchodziliśmy asekuracyjnie do uczucia, bo obydwoje wcześniej mieliśmy swoje przeżycia i rozczarowania.

    Kluffka, Dośka, AnitaK lubią tę wiadomość

  • Dośka Autorytet
    Postów: 1172 1817

    Wysłany: 25 lutego 2019, 18:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natala przykro mi, ale może to chwilowy dołek? Tak jak Dziewczyny piszą, szczera rozmowa i trochę dystansu mam nadzieję, że pomogą.

    bl9cmg7y7g2u5710.png
‹‹ 18 19 20 21 22 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko i ciąża po poronieniu - prawdziwe historie ♡

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko" - opowieść o Karolinie, która doświadczyła bolesnej straty w 21. tygodniu ciąży... Jak sama mówi: wszystko układało się idealnie, nic nie wskazywało na to, że coś może być nie tak. "Starania o dziecko i ciąża po poronieniu" -  o bólu, bezsilności, traumie, ale również o pięknym odrodzeniu, niegasnącej nadziei i szczęśliwym zakończeniu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego