Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • melba Autorytet
    Postów: 536 130

    Wysłany: 13 marca 2019, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Calypso wrote:
    Melba, czy ty leczysz się u dr Laury Grześkowiak? Byłam przekonana, że w P-niu nie ma dużych alternatyw jeśli chodzi o napro :-)

    Tak :)

    Calypso lubi tę wiadomość

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • monijaaa Autorytet
    Postów: 595 145

    Wysłany: 14 marca 2019, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    zawiedziona? przecież to jest mega efekt po diecie! teraz musi sie wszystko ustabilizowac, organizm zacznie działac jak trzeba i bedzie efekt :)
    malymi kroczkami do celu, pamietaj ze nam leczenie zajeło 2 lata a mialam cykle jak w zegarku, co miesiac owulacje i pozbyłam sie plamien dzieki luteinie.

    dziewczyny, jesli po wizycie 20go bedzie wszystko ok to bede zwalniac termin u TW w maju, nie pamietam dokladnie daty ale okolo 15.05
    jesli ktoras bedzie chciala wskoczyc to nie bede odwolywac wizyty tylko zamienie nazwiska.


    Aishha czy masz już chętna na swój termin u TW? Jak nie to bym się pisała ;)

    "Tylko nie martw się przez cały dzień.
    Wyznacz sobie na to godzinę, a potem ciesz się życiem"
    ks. Jan Kaczkowski
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 14 marca 2019, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no już wczoraj sie dziwiłam, że zadna jeszcze nie wskoczyła :) nie mam, chodź na priv to podasz mi swoje dane żebym wiedziała kogo zapisać :)
    my mamy wizyte 8.45 jesli dobrze pamietam, odpowiada Ci?

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Pilola Przyjaciółka
    Postów: 228 24

    Wysłany: 15 marca 2019, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja już po wizycie i TW i Tomaszewskiego... Sama nie wiem od czego zacząć bo jestem trochę podłamana...

    - TW zrobił usg , wszystko ładnie pięknie, przepisał jakiś lek na stymulację, ovitrelle w penie do stosowania w okreslonych dniach, dalej naltrekson, witaminy i ja tak siedzę a on nic nie wspomina o laparoskopii aż w koncu sama mu powiedziałam że jestem umówiona z Tomaszewskim bo na tej wizycie mieliśmy już przyjść po skierowanie a on że w sumie to zastanawiał się czy dac nam leki na kolejne 3 miesiące czy może skierowanie na laparo i mówi ze on by jeszcze poczekał ale że nie chce zebyśmy mieli do niego pretensje jak za 3 miesiace ciazy nie będzie... Po chwili stwierdził żebysmy poszli zapisać się na laparoskopię i po prostu miesiąc odczekać z lekami i jak nic nie zaskoczy to iść na laparoskopię bo Tomaszewski na pewno coś znajdzie... więc poszlismy na wizytę
    - Tomaszewski pierwsze wrażenie jakie na mnie zrobił to taki cwaniaczek, specyficzne poczucie humoru ale później juz spoko. Zrobił mi usg ( macica piękna, jajowody, ujścia piękne, na prawym jajniku torbiel krwotoczna, ogólnie na usg wszystko ładnie), jak powiedziałam że ostatnio miałam zakrzep w żyle pod pachą to połączył fakty i jako piwerwszy lekarz kazał mi zrobić sobie badanie na mutacje : MTHFR I PAI 1 bo zakrzepy, zylaki itp mogą swiadczyć o tym ze mam tą mutację i że mogę nie zachodzić w ciąże własnie przez to. Kazał mi kupić sobie Acard i zastąpić wit. b 1 którą mam od Wasilewskiego na B complex MSE, ogólnie masa badań przed operacją : HBS AG, ANTY HBS, HIV, HCV, D-DIMERY i wiele innych. Nie wiem co mam robić czy zmienić tą witaminę B, dwonić do TW pytać czy brać acard, robić te mutacje. W ogole jak to się leczy jak wyjdzie że mam... W ogole jak TW się zapatruje na te mutacje, sama nie wiem już mam taki mętlik. Nie wpsomnę już o finansach bo Aishha miałaś rację że u Tomaszewskiego to kasa idzie masakrycznie...

    Starania od 2016 r.
    3 laparoskopie+ histeroskopia
    Stwierdzona endometrioza 4 stopnia, liczne zrosty
    Mąż zdrowy - 12% prawidłowych plemników
    Naprotechnologia od 10.2018r.
    In vitro- styczeń 2020
    1 transfer- nieudany ( blastocysta 1AA)
  • melba Autorytet
    Postów: 536 130

    Wysłany: 15 marca 2019, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mam mthfr, pai i v-leiden. Po owulacji biorę na to acard/zastrzyki neoparinu (tego polskiego-zamiennik clexane). Podłamałam to się ja... :/ jestem po laparo-histero, w macicy miałam sporo zrostów (usunięto, wyłyżeczkowano), a dodatkowo stwierdzono endometriozę I/II st. (ogniska za małe by usunąć, rozsiane, że mogliby uszkodzić inne narządy). No i propozycja leczenia 6 miesięcy wprowadzenia w menopauzę, albo przystąpienie do jakiegoś programu naukowego, leki za free (jakieś super nowej generacji) ale leczenke trwa 12 miesięcy.
    Szczerze, dopadł mnie dołek, bo żyłam już myślą „a kit, dziecka nie będzie, trudno”, a tu „jest proszę pani szansa, jak najbardziej, ale 6-12 miesięcy bez starań”. Wiem, porównując do 3 lat, to nic. Ale wiecie, mąż szczęśliwy, z nadzieją, no ale przecież gwarancji nie ma, że za ten czas faktycznie się uda :|

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Pilola Przyjaciółka
    Postów: 228 24

    Wysłany: 15 marca 2019, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Ja mam mthfr, pai i v-leiden. Po owulacji biorę na to acard/zastrzyki neoparinu (tego polskiego-zamiennik clexane). Podłamałam to się ja... :/ jestem po laparo-histero, w macicy miałam sporo zrostów (usunięto, wyłyżeczkowano), a dodatkowo stwierdzono endometriozę I/II st. (ogniska za małe by usunąć, rozsiane, że mogliby uszkodzić inne narządy). No i propozycja leczenia 6 miesięcy wprowadzenia w menopauzę, albo przystąpienie do jakiegoś programu naukowego, leki za free (jakieś super nowej generacji) ale leczenke trwa 12 miesięcy.
    Szczerze, dopadł mnie dołek, bo żyłam już myślą „a kit, dziecka nie będzie, trudno”, a tu „jest proszę pani szansa, jak najbardziej, ale 6-12 miesięcy bez starań”. Wiem, porównując do 3 lat, to nic. Ale wiecie, mąż szczęśliwy, z nadzieją, no ale przecież gwarancji nie ma, że za ten czas faktycznie się uda :|[/QUOTE

    Melba a u jakiego lekarza byłaś z tymi wynikami ? Tomaszewski mówił mi o hematologu, a w necie czytam o genetyku i już sama nie wiem. Kurde a acard to nie cały miesiąc się bierze tylko w 2 fazie cyklu? ja zrozumiałam że przez cały cykl...

    Starania od 2016 r.
    3 laparoskopie+ histeroskopia
    Stwierdzona endometrioza 4 stopnia, liczne zrosty
    Mąż zdrowy - 12% prawidłowych plemników
    Naprotechnologia od 10.2018r.
    In vitro- styczeń 2020
    1 transfer- nieudany ( blastocysta 1AA)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 marca 2019, 11:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Ja mam mthfr, pai i v-leiden. Po owulacji biorę na to acard/zastrzyki neoparinu (tego polskiego-zamiennik clexane). Podłamałam to się ja... :/ jestem po laparo-histero, w macicy miałam sporo zrostów (usunięto, wyłyżeczkowano), a dodatkowo stwierdzono endometriozę I/II st. (ogniska za małe by usunąć, rozsiane, że mogliby uszkodzić inne narządy). No i propozycja leczenia 6 miesięcy wprowadzenia w menopauzę, albo przystąpienie do jakiegoś programu naukowego, leki za free (jakieś super nowej generacji) ale leczenke trwa 12 miesięcy.
    Szczerze, dopadł mnie dołek, bo żyłam już myślą „a kit, dziecka nie będzie, trudno”, a tu „jest proszę pani szansa, jak najbardziej, ale 6-12 miesięcy bez starań”. Wiem, porównując do 3 lat, to nic. Ale wiecie, mąż szczęśliwy, z nadzieją, no ale przecież gwarancji nie ma, że za ten czas faktycznie się uda :|
    Melba, 3maj się! Ach ta endomenda :/ Widzę, że staramy się tak długo jak i wy ( my początek X.2015). Ile macie lat? Może warto postawić jednak na ten 1/2 czy rok przeczekania, jeśli zwiększy szansę? Trudna decyzja przed wami.

  • melba Autorytet
    Postów: 536 130

    Wysłany: 15 marca 2019, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja nie mam najgorszej formy (homo) tylko hetero. Przez jakiś czas brałam acard codziennie, ale i tak nic z tego (dr który robił mi laparo powiedział, że te zrosty na 100 uniemożliwiały zagnieżdżenie, nawet jak dochodziło do zapłodnienia). No ale ta endomenda też utrudnia i powiedział, że trzeba to poddać kuracji...
    28-31 lat, więc tacy starzy jeszcze niby nie jesteśmy.

    Pilola, genetyk mi powiedział, że te mutacje nie mają nic wspólnego z zajściem w ciążę, także tego... Napro mi ustaliła schemat, który stosuje z powidzeniem u innych.

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • Pilola Przyjaciółka
    Postów: 228 24

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Ja nie mam najgorszej formy (homo) tylko hetero. Przez jakiś czas brałam acard codziennie, ale i tak nic z tego (dr który robił mi laparo powiedział, że te zrosty na 100 uniemożliwiały zagnieżdżenie, nawet jak dochodziło do zapłodnienia). No ale ta endomenda też utrudnia i powiedział, że trzeba to poddać kuracji...
    28-31 lat, więc tacy starzy jeszcze niby nie jesteśmy.

    Pilola, genetyk mi powiedział, że te mutacje nie mają nic wspólnego z zajściem w ciążę, także tego... Napro mi ustaliła schemat, który stosuje z powidzeniem u innych.

    Melba czyli nie ma sensu robić tych badań skoro mój naprotechnolog tego nie zlecił, strata pieniedzy ;-) Kupię po prostu acard, myślę że nie zaszkodzi ;-) Czekam na nowy cykl i zaczynam stosowac wszystkie te leki, może akurat zaskoczy, a jak nie to laparoskopia za miesiąc, góra 2 ;-) A na twoim miejscu spróbowałabym tego leczenia, które Ci proponują, nie masz nic do stracenia a możesz dużo zyskać ;-)

    Starania od 2016 r.
    3 laparoskopie+ histeroskopia
    Stwierdzona endometrioza 4 stopnia, liczne zrosty
    Mąż zdrowy - 12% prawidłowych plemników
    Naprotechnologia od 10.2018r.
    In vitro- styczeń 2020
    1 transfer- nieudany ( blastocysta 1AA)
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pilola...jesli chodzi o te mutacje to moze i warto je zrobic ale TW raczej traktuje to jako ostatecznosc po laparo i zajciu w ciaze (gdyby bylo cos nie tak). Sa tu na forach dziewczyny, ktorym owychodzily rozne mutacje a genetycy czy hematolodzy twierdza ze lekow nie trzeba. Acard mozna sobie brac, tez bralam przez caly cykl pomijając miesiaczke i tylko zolądek sobie rozwaliłam - nie ja jedna. Zrob najpierw d-dimery i bedzie juz lekko sprawa rozjasniona. MTHFR TW nie bada bo i tak kazdej przepisuje metylowany kwas foliowy i B12. Poza tym mialas na bank robioną homocysteine prawda? jaki wyszedl wynik?
    Uwazam, że szkoda kasy poki co na te całe Pai. laparoskopie polece, bo sama wiesz... :)
    A Tomaszewski nooo cwaniaczek i glupi ma zart, wręcz ta kasa mu z kieszeni wypływa :) poczekaj az zobaczysz poczekalnie w jego klinice gdzzie robi operacje :D

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Pilola Przyjaciółka
    Postów: 228 24

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aishha wrote:
    Pilola...jesli chodzi o te mutacje to moze i warto je zrobic ale TW raczej traktuje to jako ostatecznosc po laparo i zajciu w ciaze (gdyby bylo cos nie tak). Sa tu na forach dziewczyny, ktorym owychodzily rozne mutacje a genetycy czy hematolodzy twierdza ze lekow nie trzeba. Acard mozna sobie brac, tez bralam przez caly cykl pomijając miesiaczke i tylko zolądek sobie rozwaliłam - nie ja jedna. Zrob najpierw d-dimery i bedzie juz lekko sprawa rozjasniona. MTHFR TW nie bada bo i tak kazdej przepisuje metylowany kwas foliowy i B12. Poza tym mialas na bank robioną homocysteine prawda? jaki wyszedl wynik?
    Uwazam, że szkoda kasy poki co na te całe Pai. laparoskopie polece, bo sama wiesz... :)
    A Tomaszewski nooo cwaniaczek i glupi ma zart, wręcz ta kasa mu z kieszeni wypływa :) poczekaj az zobaczysz poczekalnie w jego klinice gdzzie robi operacje :D

    Aishha właśnie TW wszystkim przepisuje metylowany kwas foliowy i wit. b12 tylko nie mi. Tomaszewski kazał mi kupić B complex MSE ( cena 100 zł na 30 tabletek), chyba zadzwonię do Wasilewskiego i mu po prostu o tym powiem. Homocysteina kolo 9, na pewno przed 10, TW mi powiedział na pierwszej wizycie ze do ciąży najlepsza jest 8. Byłam wczoraj na parkowej 6 i siedziałam w poczekalni na górze, jesli to o ta chodzi... no szok owszem.

    Starania od 2016 r.
    3 laparoskopie+ histeroskopia
    Stwierdzona endometrioza 4 stopnia, liczne zrosty
    Mąż zdrowy - 12% prawidłowych plemników
    Naprotechnologia od 10.2018r.
    In vitro- styczeń 2020
    1 transfer- nieudany ( blastocysta 1AA)
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niee ja mowie o jeszcze drugim miejscu ale przychodnia tez odpicowana :)

    no wiec tak, homocysteina rzeczywiscie jest w normie ale moglaby byc nizsza i wtedy wlasnie daje sie metyle. To co Ci dał JT jest wlasnie z tymi metylami z tym ze mega drogie to. ja bym sobie kupila po prostu metylowany kwas foliowy mi TW dał Acti folin ale przed ciążą brałam swansona i B12 naturellmetylo. U mnie homocysteina wyszła 4 wiec w czasie staran mialam brac tylko kwas metylowany bo podobno kazda powinna juz tylko taki brac a teraz na ostatniej wizycie dorzucił b12 którą i tak brałam jak pamietałam.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie no masz racje, Ty bylas w klinice gdzie sie robi operacje czyli widzialas juz tą poczekalnie :)
    a taka typowa przychodnia jest na Orzeszkowej, ja tam bylam pierwszy raz i tez wygląda niespotykanie :)

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • Aishha Autorytet
    Postów: 2156 714

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jesli zechcesz brac jednak jakis kompleks B to Jarrow Formulas, B-Right masz w zdecydowanie lepszej cenie i ilosci.

    Synek ❤
    ae25cb9caf.png[/url]

    ciąża dzięki Naprotechnologia-Białystok
  • marlenqa31 Przyjaciółka
    Postów: 221 42

    Wysłany: 15 marca 2019, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jejku dziewczyny ja tak się boję.. od czerwca dostanę leki na owulację ale czytając Was szczerze wątpię, że mi one pomogą..
    Co do Tomaszewskiego to właśnie on skierował bo mnie TW, chodziłam do niego dwa lata, i po dwóch latach stwierdził, że jestem za ciężkim przypadkiem jak dla niego.
    Fakt luksusowa ta jego przychodnia i ceny też nie małe, aczkolwiek ja go lubiłam nawet. Szkoda tylko że bez sensu brałam Glucophage dwa lata, TW od razu mi to odstawił. A to nie jest fajny lek, bardzo źle po nim się czułam..
    Teraz oczywiście u mnie dalej dieta, wczoraj byli u mnie rodzice i płakali jaka to ja chuda- fakt myślę, że schudłam już za dużo, najgorzej, że waga ciągle spada.. i tak przed dietą nosiłam rozmiar M, teraz już S a i XS się zdarza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca 2019, 14:26

    2018- zaczynam przygodę z napro -PCOS, Hashimoto, helicobacter, nietolerancje pokarmowe
    2019-06 - luteina + Etruzil przez 3 cykle, glucophage XR
    2019-09 - Etruzil przez 3 cykle, duphaston od P+3, dostinex, wit D, wapno, glucophage XR
    2019-12 - Etruzil i Ovitrelle przez dwa cykle, Glucophage XR, Dostinex, witaminy, dieta
    2020-01 skierowanie na laparoskopię. 2020-03 laparoskopia i histeroskopia- niedrożne jajowody i zrosty w macicy
  • Pilola Przyjaciółka
    Postów: 228 24

    Wysłany: 15 marca 2019, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    marlenqa31 wrote:
    Jejku dziewczyny ja tak się boję.. od czerwca dostanę leki na owulację ale czytając Was szczerze wątpię, że mi one pomogą..
    Co do Tomaszewskiego to właśnie on skierował bo mnie TW, chodziłam do niego dwa lata, i po dwóch latach stwierdził, że jestem za ciężkim przypadkiem jak dla niego.
    Fakt luksusowa ta jego przychodnia i ceny też nie małe, aczkolwiek ja go lubiłam nawet. Szkoda tylko że bez sensu brałam Glucophage dwa lata, TW od razu mi to odstawił. A to nie jest fajny lek, bardzo źle po nim się czułam..
    Teraz oczywiście u mnie dalej dieta, wczoraj byli u mnie rodzice i płakali jaka to ja chuda- fakt myślę, że schudłam już za dużo, najgorzej, że waga ciągle spada.. i tak przed dietą nosiłam rozmiar M, teraz już S a i XS się zdarza.

    Ja to z rozmiaru S już na XXS - waga 48 przy wzroście 164cm.. szkoda słów...
    Aishha muszę sobie dziś wszystko po pracy poukładac w głowie, rozpisac co mam brac, bo wróciłam z tego Białegostoku z reklamówką leków, listą badań, nowych propozycji leków od Tomaszewskiego i już głupieje.

    Starania od 2016 r.
    3 laparoskopie+ histeroskopia
    Stwierdzona endometrioza 4 stopnia, liczne zrosty
    Mąż zdrowy - 12% prawidłowych plemników
    Naprotechnologia od 10.2018r.
    In vitro- styczeń 2020
    1 transfer- nieudany ( blastocysta 1AA)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 marca 2019, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    melba wrote:
    Ja nie mam najgorszej formy (homo) tylko hetero. Przez jakiś czas brałam acard codziennie, ale i tak nic z tego (dr który robił mi laparo powiedział, że te zrosty na 100 uniemożliwiały zagnieżdżenie, nawet jak dochodziło do zapłodnienia). No ale ta endomenda też utrudnia i powiedział, że trzeba to poddać kuracji...
    28-31 lat, więc tacy starzy jeszcze niby nie jesteśmy.

    Pilola, genetyk mi powiedział, że te mutacje nie mają nic wspólnego z zajściem w ciążę, także tego... Napro mi ustaliła schemat, który stosuje z powidzeniem u innych.
    Melba, to jesteście młodsi od nas, ja w tym roku 32, a mój mąż 33 :P więc głowa do góry! Ja to już sama nie wiem czy u mnie jest ta endomenda czy nie :/ podobno przy endomendzie są bóle podczas okresu trwające 2-3 dni, a moje to max. 2-3h i to 2x w ciągu całej miesiączki.. ehh. Mam nadzieję, że w Raszei nie porobili mi żadnych zrostów po wycinaniu polipa.

  • melba Autorytet
    Postów: 536 130

    Wysłany: 15 marca 2019, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja różnie z tym bólem. Jak byłam nastolatką to potrafiłam mieć bardzo silne bóle, ale zwykła przeciwbólowa/nospa pomagały. Teraz czasem nawet nie czuję zbliżającej się @. Więc to chyba różnie jest.

    Calypso lubi tę wiadomość

    Endometrioza I/II
    Jajowody drożne
    mthfr 128ac, pai, v-leiden
    PCOS, niedoczynność tarczycy
    XII 2015 początek (napro)starań
    Mąż: OAT (przyczyna nieznana)
  • aniołkowa_mama Autorytet
    Postów: 897 957

    Wysłany: 15 marca 2019, 18:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja do TW zgłosiłam się już z wynikami mutacji, mam zalecony acard cały cykl a od pozytywnego testu neoparin 0,2. Tylko czy ja ten pozytywny test jeszcze kiedyś zobaczę...


    Moje Aniołki 4tc i 13tc
    Córeczka ♥️👶 🌈 08.2020
    MTHFR_1298A-C w układzie homozygotycznym
    PAI-1 4G w układzie heterozygotycznym
    10.2018- zaczynamy z naprotechnologią
    05.2019- laparoskopia+histeroskopia
    09.2019- nietolerancje: m.in. mleko, jajka, pszenica, kukurydza
    28.11.2019- bHCG- 422,1 <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 marca 2019, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pilola, marlenqua31 ja mam to samo po glucophage.. od listopada 10kg mniej.. przy 160cm 51kg. I mam nadzieję, że ta waga się utrzyma, bo mnie już kości uwierają :P

‹‹ 374 375 376 377 378 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego