Forum Starając się - ogólne niedoczynność tarczycy, choroba hashimoto a ciąża
Odpowiedz

niedoczynność tarczycy, choroba hashimoto a ciąża

Oceń ten wątek:
  • polska_dziewczyna Autorytet
    Postów: 880 706

    Wysłany: 27 lutego 2013, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny
    chciałabym się dowiedzieć, czy któraś z was ma te choroby i mimo wszystko są szczęśliwymi mamami:)
    ja niestety choruje...na te dwie paskudy....staram się z mężem o dzidziusia i boje się, że nic nam z tego nie wyjdzie...:(:(....znajdzie się jakaś pociszycielka ??

    16uddqk3fqi6lktr.png
    km5se6yd1k6f9ats.png

  • plemniczka Autorytet
    Postów: 3730 7597

    Wysłany: 27 lutego 2013, 19:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    opisalysmy swoje doswiadczenia chorobami tarczycy w temacie o TSH.

    2nn3skjo0mk8tm7j.png

    0ep1dkp.png
  • martula Ekspertka
    Postów: 143 100

    Wysłany: 27 lutego 2013, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    polska_dziewczyna wrote:
    hej dziewczyny
    chciałabym się dowiedzieć, czy któraś z was ma te choroby i mimo wszystko są szczęśliwymi mamami:)
    ja niestety choruje...na te dwie paskudy....staram się z mężem o dzidziusia i boje się, że nic nam z tego nie wyjdzie...:(:(....znajdzie się jakaś pociszycielka ??

    Ja Cię pociesze :) .Wprawdzie sama nie choruje, ale mam kumpelę, która choruje. Zaraz po ślubie lekarka radzila jej, aby hak najszybciej starała się o dzidziusia. Nie pamiętam dokładnie ile czasu minęło, chyba kilka miesięcy, i zaszła. Ma już kilkuletniego synka i właśnie ponownie jest w ciazy :).

    Olena lubi tę wiadomość

  • polska_dziewczyna Autorytet
    Postów: 880 706

    Wysłany: 28 lutego 2013, 08:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    *martula dziękuję ci za pocieszenie.mam nadzieję że mi też się uda..:)...ale i tak się martwie bo to paskudztwo jak czytam o tym hashimoto to jest jakaś masakra i nie wierze, że właśnie ja to mam...:(:(:(
    *plemniczka ta niedoczynność mnie aż tak nie martwi bo można ją zbić ale hashimoto juz nie bardzo czytałam w czoraj tak jak mi radziłas na forum o tsh i dużo było mam z tą chorobą....gorzej z hashimoto srarają się nawet po 6 lat i nic nie wychodzi...:(:(:(:(:(

    Olena lubi tę wiadomość

    16uddqk3fqi6lktr.png
    km5se6yd1k6f9ats.png

  • Kaja Autorytet
    Postów: 10995 15321

    Wysłany: 28 lutego 2013, 08:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!!

    Olena lubi tę wiadomość

    mhsvanlih0qhtdnx.png


    https://www.maluchy.pl/li-67859.png


  • Kaja Autorytet
    Postów: 10995 15321

    Wysłany: 28 lutego 2013, 08:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaja wrote:
    kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!!

    zapomniałam dopisać ,że mój mąż tez ma niedoczynność i hashimoto ful serwis można wybierać !!!!!

    mhsvanlih0qhtdnx.png


    https://www.maluchy.pl/li-67859.png


  • Kaja Autorytet
    Postów: 10995 15321

    Wysłany: 28 lutego 2013, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    więc nie stresuj się z niedoczynnością i z tym na h dziewczyny zachodza w ciążę mojej przyjaciółki siostra tez to ma i ma syna ,który ma w tym roku 2 lata !!!!

    Olena lubi tę wiadomość

    mhsvanlih0qhtdnx.png


    https://www.maluchy.pl/li-67859.png


  • Olena Autorytet
    Postów: 694 2656

    Wysłany: 28 lutego 2013, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie. Też mam hashimoto. Jakie wysokie macie przeciwciała? Mnie mój gin pociesza, że nie mam się martwić przeciwciałami, bo one są tylko tarczycowe. Wogóle nie zwrócił na nie uwagi. Sama już nie wiem czy się przejmować nimi. Do tego mój wiek ! {Pocieszenie takie, że z tą chorobą kobiety też są matkami. Póki co staram się zwalczać przeciwciała.

    590040cb82960119f78e126c9419cb34.png
  • Olena Autorytet
    Postów: 694 2656

    Wysłany: 28 lutego 2013, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaja wrote:
    Kaja wrote:
    kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!!

    zapomniałam dopisać ,że mój mąż tez ma niedoczynność i hashimoto ful serwis można wybierać !!!!!

    Kaja nie przejmuj się tak bardzo, wszystko da się unormować. Jak brak jajeczkowania, to udaj się do gina, on coś Ci zapisze na to. Wszystko będzie dobrze.

    590040cb82960119f78e126c9419cb34.png
  • polska_dziewczyna Autorytet
    Postów: 880 706

    Wysłany: 28 lutego 2013, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki kochane za wiadomości....jak dobrze że można sobie z kimś popisać...:):)
    Kaja...nie będę ci pisać że masz się nie martwić bo sama się martwię mając ta samą chorobę...musimy wierzyć że poprostu się uda....:)
    Olena...JA mam wynik TSH 2,78 będąc na tabletkach euthyrox 75 na pół biorę, a hashimoto mam 207,2....ft4 i ft3 nigdy nie robiłam bo nikt mi nie zleciłże mam owe badania wykonć ale wszęcie gdzie czytam to są to badania podstawowe i chyba sama je zrobie....

    Olena lubi tę wiadomość

    16uddqk3fqi6lktr.png
    km5se6yd1k6f9ats.png

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 28 lutego 2013, 16:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaja wrote:
    kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!!

    Ja takze choruję na hashii, moje p/ciała były na poziomie 600-1000 o ile dobrze pamiętam, nie chce mi się teraz grzebać w wynikach :)

    Po 2-óch latach starań w koncu nam się udało.

    Mam też bratową chorą na to, ma synka, z 3 cyklu starań, drugą ciąże straciła w 24 tc, starali się ponad rok, a w 3 ciazę zaszła w 1 cyklu, wiec chyba nie jest tak tragicznie ;)

    Kaja, a miałaś badaną prolaktynę, przy niedoczynności często jest i ona zaburzona, a wysoka prolaktyna hamuje owulacje.

  • Kaja Autorytet
    Postów: 10995 15321

    Wysłany: 28 lutego 2013, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marina wrote:
    Kaja wrote:
    kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!!

    Ja takze choruję na hashii, moje p/ciała były na poziomie 600-1000 o ile dobrze pamiętam, nie chce mi się teraz grzebać w wynikach :)

    Po 2-óch latach starań w koncu nam się udało.

    Mam też bratową chorą na to, ma synka, z 3 cyklu starań, drugą ciąże straciła w 24 tc, starali się ponad rok, a w 3 ciazę zaszła w 1 cyklu, wiec chyba nie jest tak tragicznie ;)

    Kaja, a miałaś badaną prolaktynę, przy niedoczynności często jest i ona zaburzona, a wysoka prolaktyna hamuje owulacje.

    prolaktyne bede teraz robiła z obciążeniem ,ale jak robiłam to nie mam bardzo wysoką i jestem na dostinexsie 1/4 tabl na tydz i na euthyroksie 50 może to wszystko za słabe te tabsy są ustawiane ze starą lekarką i od nowego cyklu jestem juz u innego ginekologa zobaczymy co z tego wyniknie jeszcze mówił mi mój nowy ,że jak coś to bedziemy spr drożnośc jajowodów!!!!! zobaczymy oby to był dobry lekarz 5 z koleji i oby ostatni

    mhsvanlih0qhtdnx.png


    https://www.maluchy.pl/li-67859.png


  • polska_dziewczyna Autorytet
    Postów: 880 706

    Wysłany: 5 marca 2013, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny kochane....udało mi się jestem zywym przykładem że z tarczycą i hashimoto mozna zajść w ciążę....:)jestem w 4 tyg....oja cie ale jestem szczęśliwa....pozdrowionka no i powodzenia :):):)

    Kotynieniek lubi tę wiadomość

    16uddqk3fqi6lktr.png
    km5se6yd1k6f9ats.png

  • Kotynieniek Koleżanka
    Postów: 32 19

    Wysłany: 5 marca 2013, 19:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gratulacje :)

    b7ac20a6f719b83dec99f99189ea18af.png
  • Drzwiona Autorytet
    Postów: 464 386

    Wysłany: 2 stycznia 2015, 15:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane chciałam zapytać czy spotkałyście się z taka teorią, ze jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce?
    wczoraj dostalam takiego newsa od kolezanki , ktora ma tę chorobe i wlasnie urodzila coreczke, cale szczescie calkowicie zdrowa!
    Powiem szczerze, ze spanikowalam na maxa :(...

    25.09.2015 urodził się mój ukochany Dawid <3
    <3 mój Aniołek 15.02.2014 r. (8tc)
    <3 mój Aniołek 01.06.2014 r. (6tc)
    Św. Dominiku czuwaj nad nami...
  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 2 stycznia 2015, 16:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Drzwiona wrote:
    Kochane chciałam zapytać czy spotkałyście się z taka teorią, ze jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce?
    wczoraj dostalam takiego newsa od kolezanki , ktora ma tę chorobe i wlasnie urodzila coreczke, cale szczescie calkowicie zdrowa!
    Powiem szczerze, ze spanikowalam na maxa :(...

    Choroby autoimmunologiczne są dziedziczne. Jest prawdopodobne , że Twoje dzieci odziedziczą po Tobie skłonność do nich. To nie musi być hashimoto, to może być reumatoidalne zapalenie stawów itp. Jeśli przekażesz tą skłonność w genach, ale nie nastąpi czynnik, który "uruchomii" chorobę, np. duży stres, to choroba w ogóle nie musi wystąpić.
    Natomiast nie słyszałam, żeby samo Hashimoto powodowało gorszy rozwój serca czy mózgu w okresie płodowym. Nieleczona niedoczynność może powodować wady płodu, ale Ty przecież jesteś pod kontrolą lekarza, prawda?

    Także spokojnie, nie słuchaj wszystkiego, co ktoś gdzieś tam powie, stres dla nas- Haszimotek - jest najgorszą rzeczą z możliwych, nie dostarczaj go sobie sama ;)

    KMK, Drzwiona lubią tę wiadomość

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2015, 17:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak ja uwielbiam tego typu stwierdzenia "nie znam się, ale się wypowiem". Ciekawe kim koleżanka jest z zawodu bo na pewno nie biologiem.

    zwei_kresken ma rację, ja napiszę jeszcze kilka słów uzupełnienia.

    Drzwiona sytuacja wygląda następująco:
    Na 100% jest to informacja nieprawdziwa. Powody występowania hashimoto są do dziś nieznane. Są przypuszczenia że na wystąpienie choroby wpływa stres, wirusy, predyspozycje genetyczne ale wciąż informacji jest niewiele (mówię o informacjach w najlepszych zagranicznych pismach medycznych a nie o newsach z WP, ONETu i innych pudelków).

    Jeśli ktoś mówi, że "jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce" - to z całym szacunkiem, ale osoba ta ma zaległości z biologii na poziomie późnego gimnazjum/wczesnego liceum.

    Jeśli chodzi o powiązania hashimoto z genetyką:
    - TAK - istnieje jakiś związek tej choroby z problemami genetycznymi
    - TAK - częściej chorują dziewczynki
    - NIE jest to sytuacja jak opisana w powyższej sugestii "koleżanki".

    Hashimoto, nawet jeśli w niektórych przypadkach jest spowodowana czynnikami genetycznymi, bez wątpienia NIE JEST chorobą jednogenową sprzężoną z płacią. Nie dziedziczy się więc w sposób "mendlowski" (o chorobach genetycznych i o Panu Mendlu można poczytać w wikipedi).

    Mówiąc prościej - jeśli kobieta ma hashi (spowodowane czynnikiem genetycznym) OWSZEM istnieje prawdopodobnieństwo, że jej córka odziedziczy chorobę ale z pewnością nie jest to prawdopodobieństwo 50%.

    Ponadto to nie do końca jest tak, że od hashimoto gorzej rozwija się mózg i serce. Tego typu wady występują przy niedoczynności tarczycy matki (towarzyszącej bardzo często hashimoto). Jeśli TSH matki jest większe niż 5 można mówić o tym, że jest jakaśtam szansa na wystąpienie takich wad. Nie oznacza to jednak, że one wystąpią.

    Jeśli więc ma się stwierdzone hashimoto należy szybciutko sprawić by TSH miało wartość ok 1. Wtedy eliminujemy negatywny wpływ niedoczynności tarczycy.

    Wiadomo, że przeciwciał anty-Tg i anty-TPO (które są silnie podwyższone w hashimoto) generalnie nie da się zwalczyć. Owszem można próbować terapię selenem, ale na dłuższą metę nie jest ona zbyt dobra, szczególnie jeśli staramy się o dziecko.
    Mówi się, że bardzo wysokie miano anty-TPO podwyższa ryzyko poronienia, ale moim zdaniem nie jest to rzecz, którą należy się przejmować. Ryzyko jest niewiele większe niż u zdrowych kobiet.

    Podsumowując:

    Jeśli Twoje hashimoto jest zapisane w Twoich genach możliwe, że Twoja córka też je będzie miała (w przypadku syna też istnieje takie prawdopodobieństwo) ale błagam nie myśl o hashi jak o wyroku, szczególnie, że jeżeli Twoja choroba nie jest powiązana z czynnikami genetycznymi a np ze stresem, złym trybem życia lub wirusem którego złapałaś a o którym nawet nie wiesz, to wtedy hashimoto się nie dziedziczy.

    W razie wątpliwości i pytań więcej na prv :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2015, 17:07

    Drzwiona lubi tę wiadomość

  • Drzwiona Autorytet
    Postów: 464 386

    Wysłany: 2 stycznia 2015, 17:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuje własnie takie uspokojenia potrzebowalam! <3

    25.09.2015 urodził się mój ukochany Dawid <3
    <3 mój Aniołek 15.02.2014 r. (8tc)
    <3 mój Aniołek 01.06.2014 r. (6tc)
    Św. Dominiku czuwaj nad nami...
  • Gabi. Przyjaciółka
    Postów: 162 40

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny! :) Zagląda któraś z Was tu jeszcze?

    Wczoraj zrobiłam betę i niestety <0,1. Podkusiło mnie też coś i wykonałam sama dla siebie badanie TSH. Okazało się, że słusznie, bowiem wynik to: 11,3 :/
    Zmartwiłam się...moja siotra ma oprócz niedoczynności także Hashiomoto i pewnie jest spore prawdopodobieństwo, że ja także na to choruję.

    Umówiłam się do dobrego ebndokrynologa, ale niestety dopiero pod koniec stycznia.
    Chciałabym do tej pory wykonać wszelkie potrzebne badania do zdiagnozowania Hashiomoto i rozpoczęcia leczenia niedocznności. Mogłbyście mi poradzić - co powinnam wykonać?

    Trochę już czytałam i narazie na swojej liście mam:
    oprócz powtórzenia tsh - fT3, fT4, aTPO i aTG... jest coś jeszcze??

  • zwei_kresken Autorytet
    Postów: 4338 5103

    Wysłany: 6 stycznia 2015, 23:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gabi. wrote:
    Hej dziewczyny! :) Zagląda któraś z Was tu jeszcze?

    Wczoraj zrobiłam betę i niestety <0,1. Podkusiło mnie też coś i wykonałam sama dla siebie badanie TSH. Okazało się, że słusznie, bowiem wynik to: 11,3 :/
    Zmartwiłam się...moja siotra ma oprócz niedoczynności także Hashiomoto i pewnie jest spore prawdopodobieństwo, że ja także na to choruję.

    Umówiłam się do dobrego ebndokrynologa, ale niestety dopiero pod koniec stycznia.
    Chciałabym do tej pory wykonać wszelkie potrzebne badania do zdiagnozowania Hashiomoto i rozpoczęcia leczenia niedocznności. Mogłbyście mi poradzić - co powinnam wykonać?

    Trochę już czytałam i narazie na swojej liście mam:
    oprócz powtórzenia tsh - fT3, fT4, aTPO i aTG... jest coś jeszcze??
    Będzie potrzebne jeszcze USG :)

    Fajnie, że coś Cię podkusiło. Niekoniecznie musisz mieć Hashi, może to zwykła niedlczynność. Ważne, żeby Cię teraz ktoś zdiagnozował i rozpocząl leczenie.

    Pochwal się wynikami potem, trzymam kciuki.

    hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna
    pQUlp1.png
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ