Forum Starając się - ogólne Nowe staraczki - 2017
Odpowiedz

Nowe staraczki - 2017

Oceń ten wątek:
  • justa1509 Autorytet
    Postów: 4168 1218

    Wysłany: 11 marca 2019, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zarejestrowałam na jutro Filipa to przy okazji siebie załatwię :) ale nie wiem czy przy zapaleniu boli gardło... Wnioskuję, że ogolne oslabiebie i dopadło i pierś i gardło. Ot taka wiosenna kumulacja

    Imari lubi tę wiadomość

    k0kdqps6qlrq0b7i.png
    klz9hdgeo5cwgz05.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 11 marca 2019, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przesilenie wiosenne i ta pogoda nie zdrowa.... Raz ciepło raz zimno... Teraz jeszcze ten wiatr....

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • justa1509 Autorytet
    Postów: 4168 1218

    Wysłany: 13 marca 2019, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po wizycie u lekarza, u Filipa czysto, mamy inhalować i odciagać :) u mnie to nie było zapalenie piersi bo to samo nie przechodzi, wiec pewnie bolesny zastój, a goraczka od przeziebienia

    k0kdqps6qlrq0b7i.png
    klz9hdgeo5cwgz05.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 14 marca 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to dobrze Justa ;) ku lepszemu :*

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 15 marca 2019, 13:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba dopada mnie @ boliiii :(

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 19 marca 2019, 12:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt przykro mi z powodu @...

  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 20 marca 2019, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amica ja juz tego tak bardzo nie przeżywam jak kiedyś... Gdzieś tam wiadomo przykro... Ale ja sie na nic nie nastawiamy, nie zaręczam sie myśleniem, bo moje myślenie nastawilo sie na to kiedy w końcu zadzwoni telefon z osrodka :)
    lepiej sie tak żyje... :)

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 20 marca 2019, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to dobrze :)

    A jakieś postępy są, czy na razie dostarczyliscie dokumenty i czekacie?

  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 21 marca 2019, 13:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amica do wakacji mamy sie nie spodziewać nawet telefonu z terminem rozpoczęcia badan i kwalifikacji. Jest duza kolejka...
    Choć mam takie momenty ze bardziej czuje taka tęsknotę, niecierpliwość by juz mieć obok tego małego człowieka, ale trzeba uzbroić sie w cierpliwość... My tutaj wszystkie wiemy co to znaczy być cierpliwym co nie... ;)

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 21 marca 2019, 18:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak, trzeba mieć dużo cierpliwości.

  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 25 marca 2019, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Strasznie nam zamiera ten nasz wątek... Trochę szkoda, trochę tęskno. Co słychać u naszych mamusiek? ;)

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • justa1509 Autorytet
    Postów: 4168 1218

    Wysłany: 25 marca 2019, 21:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt zaglądam tutaj często :) troszke umiera...
    U nas niedziela była OKROPNA! do 16 było ok, przyjechała kuzynka, później znajomi mieli wpaść. O 16 przewinęłam Filipa, w dzień zrobił kupę, troche małą, no ale ok. O 17 zaczął wymiotować, przez 1,5 godziny zwymiotował około 8 razy, zdecydowaliśmy jechać do szpitala.
    W szpitalu na oddziale pani doktor tłumaczy, że rejonizacja, że mamy swój szpital gdzie indziej, a ja że jechaliśmy do najbliższego... Później sprawdziłam że rejonizacji nie ma od 5 lat! No ok, tłumaczę że zwymiotował kilka razy i nie wiem dlaczego. Pani doktor osłuchała (tylko osłuchała), pyta czy z siusiakiem ok, bo od 16 do 18.30 nie siusiał, nie sprawdziła czy jest ok, zapytała o gorączkę, ale nie zmierzyła. Mówi, że chyba zęby idą, ale nie jest pewna, że może wirus jakis, ale ona nie wie... Nic nie wiedziała! Pyta, czy zostajemy, bo jak bedzie wymiotował do północy to kroplowke bedzie trzeba podać, a wiadomo szpital, to nie hotel, nie miałam checi bez sensu zostać, mówię że nie chce zostawać, bo patrzeć na dziecko moge w domu. Zaproponowałam że, nakarmię Filipa i zobaczymy co bedzie sie działo. Kazali jeszcze kupić krople przeciw wymiotne, sami nic nie podali. Nakarniłam 2 razy i więcej nie wymiotował. Cały czas pogodny, wygłupiał się. Wróciliśmy do domu, to nie mogłam spiworka mu zapiąć bo uciekał. W nocy karmiłam na śpiocha żeby się nie odwodnił. Po 6 rano, po 12 godzinach zrobił siku, kupę, wyspał się i dzisiejszy dzień już radosny.
    A jeszcze doktorka pytała, czy może coś zjadł, to mówię, że rano bułkę z twarożkiem, w obiad kuskus i rybę, a tak to cycał cały dzień. Omal zawału nie dostała, że TYLE glutenu! Z tym, że tej bułki i kaszy to mniej niz wróbelek zjadł...
    Taka to paskudna niedziela była

    k0kdqps6qlrq0b7i.png
    klz9hdgeo5cwgz05.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 26 marca 2019, 15:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ojej Justa to rzeczywiście ciężka niedziela... Tez tu zaglądam z nadzieja na jakiś wpis od dziewczyn a tu cisza wszędzie....mam jakoś trudny okres w swoim życiu. Totalnie... Dusze sie trochę moimi rodzicami.... Chcielibyśmy z mężem sie wyprowadzić całkowicie i zamieszkać sami we dwoje bo ja potrzebuje wytchnienia, naprawdę ja chce im pomagać ale.nie chce robić z nimi wszystkiego.... Zostając w tym domu który mamy wiem, ze będą za chwile w nim rodzice, mało tego czuje jakbym im ten dom zabierala, bo to mamy dom rodzinny... Ona żyje w poczucie jakbym dalej była dzieckiem... Nie da sie jej wytłumaczyć racjonalnie nic... Musimy usiąść z rodzicami i jakoś dogadać ten dom.... Masakra.... Przesilenie wiosenne i milion pomysłów w głowie.... Czuje, ze musze zrobic cos tak jak ja chce, potrzebuje jakiegoś kopa....

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 marca 2019, 15:56

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • justa1509 Autorytet
    Postów: 4168 1218

    Wysłany: 26 marca 2019, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Patt rozumiem. Mieszkaliśmy z moimi rodzicami rok, fajnie, bo obiad, bo ciepło, jest z kim pogadać, ale: nie można było latać w gaciach, pojechać sobie gdzieś ot tak, kupić czegoś "dziwnego" do jedzenia typu krewetki, sushi - moi rodzice tego nie jadają. Moja mama to typ osoby, który nie rozumie za bardzo innego zdania,zawsze pierwsza do krytykowania, np. Szwagier ma ciut dłuższe włosy i zwiazał je z tyłu, taki samuraj, i mama tego przeżyć nie może, dla niej to wyglad jak u pedała... A ja mówię wprost, że mi to obojetne, jego włosy, jego sprawa, przykład nr 2: musimy zrobić balkon, tynki są bardzo kiepskie i ha byn go od nowa otynkowała, tata tłumaczy co i jak, a mama dyskutuje z nami przez telefon, ze tata się nie zna, gada glupoty, i sama mowiyjak zrobić.
    Tak więc nasza decyzja bylo zamieszkać trochę dalej od moich rodziców, bo zwyczajnie byśmy zwariowali. U was o tyle jest gorzej, że, tak jak kiedyś pisałaś, dom jest dla was... Ale mieszkanie osobno to calkiem inny komfort życia, wtedy człowiek czuje się w końcu dorosly i samodzielny.

    k0kdqps6qlrq0b7i.png
    klz9hdgeo5cwgz05.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 27 marca 2019, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dodatkowym utrudnieniem jest to, ze nawet jesli pogadamy z rodzicami, ze chcemy sie wyprowadzić i by wzięli ten dom na siebie, bo i tak za jakiś czas wrócą do tego domu, to bedzie bunt ze strony taty.... Sa starsi i trochę sie nie dziwie, ze tata sie nie chce juz bawić w remonty. A jeśli oni tego na siebie całkowicie nie wezmą to my musimy to wyremontować bo dach zaraz na łeb dziadkom spadnie, a dom oficjalnie jest nasz wiec chcąc nie chcąc musimy o niego zadbać.... Oczywiście my tak ta górę robimy taka tylko dla siebie i dodatkowo z aneksem kuchennym żeby mieć swobodę.... Wiecie jak pracuje i nie ma mnie cały dzień to mi to obojętne co bedzie na obiad, i jakby niech sobie babcia robi bo jest juz w bardzo podeszłym wieku i zwyczajnie chce cos robić i czuje sie potrzebna, ale jak miała bym juz dziecko i bede w domu to chce sama... Poza tym inna jest relacja z babcia a inna z mama... Mama nawet jak w teorii sie nie wtrąca to umowmy sie.... Wtrąca sie i tak.... Babcia jak sie wtrąca to jej powiem jak ja chce i tyle, a z mama to zawsze sie pokloce... My tak na siebie ponarzeckamy i jest dobrze ale mnie to meczy... Taki to los.... No i co poradzić.... Tata mój znów jest bardzo uparty.... I jak sobie w marzeniach wymyślił co i jak to ciezko mu przyjąć inna wersje... Zaraz sie wkurza, nie odzywa itd. Do tego boje sie ze bedziemy sie kłócić z nimi jak juz zamieszkają.... A poza tym czuje, ze to mentalnie jest mojej mamy i tak powinno być...

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 27 marca 2019, 17:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No niestety Patt takie rodzinne historie nie są łatwe, bo nawet jakbyś chciała dobrze dla wszystkich to i tak komuś nie będzie to pasowało... Czasem trzeba wybrać mniejsze zło...

    Justa, jak tam Filip? Skończyły się przeboje?

  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 27 marca 2019, 17:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A u nas z nowości to to, że podeszlismy już do kolejnego transferu i w poniedziałek planuje zrobić pierwsza betę. Ostatnio 7dpt już coś wyszło...

  • justa1509 Autorytet
    Postów: 4168 1218

    Wysłany: 27 marca 2019, 18:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Amica, dzięki za pamięć :) już wszystko jest ok. Więcej przygód nie było, idzie ząbek♥️ pewnie przez to były te wymioty i kiepski humor, wczoraj w nocy też popłakiwał. Ale jest już dobrze :)

    k0kdqps6qlrq0b7i.png
    klz9hdgeo5cwgz05.png
  • Patt1002 Autorytet
    Postów: 1142 160

    Wysłany: 27 marca 2019, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamy na info Amica ;)
    Justa super, gratulacje pierwszego
    Ząbka <3

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 marca 2019, 11:22

    Patt1002
    2nn3lnkcojiu6sl3.png
  • amica Autorytet
    Postów: 2582 1675

    Wysłany: 28 marca 2019, 16:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak bardzo bym chciała żeby tym razem się udało i żeby wszystko było w porządku.

    Chciałabym mieć poczucie że te gorsze momenty są już za nami i będzie tylko lepiej.

    Dzisiaj jest 3 dzień po transferze, coś tam czuje ale wiecie takie czucie to może byc i na @ i na ciąże...

    Mam nadzieję że weekend nam szybko zleci, bo już się nie mogę doczekać poniedziałku..

‹‹ 1646 1647 1648 1649 1650 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Znaczenie jakości męskiego nasienia

Jest wiele czynników, które wpływają na szanse na zajście w ciążę u pary, która marzy o rodzicielstwie. Jednak niewątpliwie wśród najważniejszych jest odpowiednia jakość komórki jajowej i plemników. Wyjaśniamy, dlaczego jakościowe komórki jajowe czasami nie gwarantują sukcesu. Jakie znaczenie odgrywa jakość męskiego nasienia? Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

CZYTAJ WIĘCEJ

6 składników, które mogą wesprzeć Twoją płodność i zwiększyć szanse na zajście w ciążę!

Dowiedz się, które składniki są ważne i istotne w kontekście płodności. Jakie produkty mogą zwiększać szanse na zajście w ciążę i tym samym przyśpieszać starania o dziecko? Poznaj proste i sprawdzone przepisy na zastosowanie 6 składników wspierających płodność!

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego