Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Dziewczyny, czas zadbać o męską płodność!
1 saszetka pełna mocy dla wsparcia jakości nasienia 🔥
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

Kobieca płodność pod lupą - jak wspierać owulację, hormony, metabolizm i gospodarkę cukrową?
SPRAWDŹ
Partner Akcji

AKCJA "SUPLEMENTY Z SENSEM"

PCOS? Insulinooporność? Co jeszcze możesz zrobić?
Polecamy kompleksową formułę
w wygodnych saszetkach👇
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Noworoczne postanowienie wszystkie jedno mamy✨ za 9 miesięcy będziemy mamami! 💖
Odpowiedz

Noworoczne postanowienie wszystkie jedno mamy✨ za 9 miesięcy będziemy mamami! 💖

Oceń ten wątek:
  • Malamia Autorytet
    Postów: 762 1153

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    bonassola wrote:
    Tak, chociaż dla mnie najgorsze było ostatnie pół roku. Od początku założyłam, że będzie mi ciężko zajść w ciążę, ze względu na pcos i podejrzenie endometriozy, poza tym siostra też choruje i zaszła dopiero po IVF... Więc cieszyłam się po prostu z ❤ bez zabezpieczeń 😂 Miałam z tyłu głowy że może mnie też to czekać. Jak minął rok to powiedziałam sobie, ok teraz chociaż lekarze zaczną mnie badać 😂 trafił się program diagnostyki niepłodności z dofinansowaniem, skorzystaliśmy, ale to był maraton... Oczekiwania wielkie i upadki jeszcze większe.
    Teraz też ostrożnie podchodzę do ciąży, jeszcze może być różnie, dla mnie wielki sukces że cokolwiek zatrybiło, znaczy że endomenda nie jest wielką przeszkodą i się po prostu da. Nigdy nie miałam nawet oszukańca na testach, więc dla mnie to mały cud :)

    Dajesz nadzieję 🥰 to zrozumiałe, że podchodzisz z rezerwą, życzę Ci okropnie nudnych dziewięciu miesięcy ❤️ wierzę, że takie będą i za chwilę będziesz tulić swoje maleństwo 🥰

    bonassola lubi tę wiadomość

    36 cykl😶

    💊Duphaston w II połowie cyklu
    ________________________

    Starania od 07.2018.
    01.2019 💔
    7 cs szczęśliwy🍀
    5.04.2019. ⏸️
    25.04.19. ♥️
    26.11.2019. 👶🏻🩵

    👩🏻’97 🧔🏻‍♂️’93
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A i Dziewczyny ważna rzecz: widziałam wczoraj info, że nie powinno się brać kwasu foliowego mieszanego tj. syntetycznego z folianami, bo przez obecność kwasu syntetycznego foliany się nie wchłaniają.
    Mam w domu zrzut ekranu z instastory to wrzucę wieczorem :)

    Malamia, KejtKa, ultramaryna_, Pati2804 lubią tę wiadomość

  • Anne89 Ekspertka
    Postów: 205 98

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @bonassola - takie długie starania na pewno wymagają ogromnej pokory i cierpliwości. Wspaniale, że się udało oby ciąża była tak nudna jak to tylko możliwe :)
    ja przyznam, że podziwiam dziewczyny, które wchodzą w temat ,, na maksa” tzn testy, temperatura itp. Moja nerwica mnie by doprowadziła do obsesji, mam też obawy, że miałabym wtedy trudności z seksem. Ale też wiem, że części osób to poczucie kontroli pomaga. U nas plan jest taki, że 6 msc ,, na luzie” ( choć z luzem to moja głowa ma mało wspólnego:D ) a potem ewentualna diagnostyka u gin. Oczywiście zrobilam przed rozpoczęciem starań podstawowe badania, usg, cytologia, krew i hormony w 3 dc. no i kontrola blizny bo było cc

    bonassola lubi tę wiadomość

  • Ewka9090 Ekspertka
    Postów: 193 560

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @MartiMarti - nadal kciuki mocno zaciśnięte🥰🤞czekamy na jutrzejszą ⏸️

    @Idaletka -trzymamy kciuki za sukces. 🥰 To pierwsze podejście do in vitro?

    @Królikkicek- polecam brać paracetamol, Ibuprom ma zły wpływ na zdrowie. Ja z niewiedzy brałam wiesiołek cały cykl i nie wiem czy to od tego czy nie ale miałam pierwszy raz w życiu tragiczne bóle okresowe, że aż robiło mi się słabo. Co do dawki musiałabym sprawdzić na opakowaniu ale 3tabsy dziennie brałam.

    @Zimozielona - cieszę się, że wróciłaś, oby już było z górki 🙂 ja ostatnio brałam dupka po zastrzyku, pierwsza dawka 3dni po zastrzyku i 1tabl. przez 12dni.

    @Joll213- 🫂 który dpo? Dopóki nie ma 🐒 nadzieja jest!

    @bonassola - widzę! Czekamy na wyniki razem z Tobą! 🥰 Już widzę wynik bety, gratulacje 🥰🎉

    @Prezesoowa -też miałam prawieco miesiąc chwilę zwątpienia i udało się w 13cs 🥰 więc wierzę, że już niedługo Ty też zobaczysz ⏸️

    @Nowanna- solidna tłusta krecha, ja tu zostaję na 9 miesięcy także zapraszam 🥰

    @Teddy93- Trzymam mocno kciuki za wyniki bety 🤞

    @Truśka-🔥🔥🔥

    @farfalla92- super, że udało się umówić wizytę oby już było widać pęcherzyk 🥰 daj znać po wizycie!

    @Anne89- Witamy, przykro mi z powodu Twojej straty. Mam nadzieję, że już niedługo będziesz mogła tulić zdrowe maleństwo🥰

    @Kasiajasia90- gratulacje, piękny wyniki 🎉🎉🥰

    @MummyYummy - może implantacja?🤔

    Prezesoowa, Nowanna lubią tę wiadomość

    🧑 33 l. 🧔33 l.
    👩‍❤️‍👨 09.2020r. 💒 06.2022r.

    Starania od 01.2023r.
    05.01 ⏸️ 13cs
    05.01 beta 147mlU/ml próg 23,1ng/ml
    08.01 beta 902mlU/ml
    10.01 4+5 pęcherzyk 3.8 😍
    26.01 7+0 Mamy ❤️ 1,67cm Szczęścia
    01.03 kolejna wizyta i USG płodu
  • MummyYummy Autorytet
    Postów: 2913 4856

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Ewka9090 - oj, byłabym bardzo zaskoczona 🤭 To jest 8 dpo według apki, a nie miałam żadnych objawów owu, więc ciężko powiedzieć, czy aplikacja się nie myli. Trochę mnie bolą plecy i podbrzusze jak na okres, więc może to po prostu cykl bezowulacyjny i 🐒 przyjdzie wcześniej?

    Tylko właśnie, niech ktoś mnie oświeci - jeśli w tym cyklu nie było owulacji, to okres może przyjść w terminie, czy raczej spodziewać się go później? Kiedyś cykl wydłużył mi się do 48 dni, ale wtedy to była kwestia problemów nowotworowych z jajnikiem, a teraz na ostatnim USG (28.12) było czysto, więc nie biorę takiego scenariusza pod uwagę 😊

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MummyYummy wrote:
    @Ewka9090 - oj, byłabym bardzo zaskoczona 🤭 To jest 8 dpo według apki, a nie miałam żadnych objawów owu, więc ciężko powiedzieć, czy aplikacja się nie myli. Trochę mnie bolą plecy i podbrzusze jak na okres, więc może to po prostu cykl bezowulacyjny i 🐒 przyjdzie wcześniej?

    Tylko właśnie, niech ktoś mnie oświeci - jeśli w tym cyklu nie było owulacji, to okres może przyjść w terminie, czy raczej spodziewać się go później? Kiedyś cykl wydłużył mi się do 48 dni, ale wtedy to była kwestia problemów nowotworowych z jajnikiem, a teraz na ostatnim USG (28.12) było czysto, więc nie biorę takiego scenariusza pod uwagę 😊

    Z tymi cyklami bezowulacyjnymi to trudno stwierdzić. Na moim przykładzie mogę powiedzieć, że strasznie się cieszyłam, że pewnie mam co miesiąc owulacje, bo moja @ zawsze przychodzi w oczekiwanym terminie z niewielkimi wahaniami nie dłuższymi niż 2 dni, a naczytałam się, że cykle bezowulacyjne to się ciągną w nieskończoność. Otóż tak nie jest :P ponoć można mieć cykle stałe, @ w terminie i cykle bezowulacyjne :/

    Czasem się zastanawiam po co w ogóle szukam tych info, jak po nich nieraz czuję się bardziej skołowana niż z niewiedzą. I okrutnie zazdroszczę ciąż bez większych starań, jak człowieka omijają te wszystkie rewelacje i nie doszukuje się u siebie miliona problemów :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia 2024, 14:28

  • MummyYummy Autorytet
    Postów: 2913 4856

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Prezesoowa wrote:
    Z tymi cyklami bezowulacyjnymi to trudno stwierdzić. Na moim przykładzie mogę powiedzieć, że strasznie się cieszyłam, że pewnie mam co miesiąc owulacje, bo moja @ zawsze przychodzi w oczekiwanym terminie z niewielkimi wahaniami nie dłuższymi niż 2 dni, a naczytałam się, że cykle bezowulacyjne to się ciągną w nieskończoność. Otóż tak nie jest :P ponoć można mieć cykle stałe, @ w terminie i cykle bezowulacyjne :/

    Czasem się zastanawiam po co w ogóle szukam tych info, jak po nich nieraz czuję się bardziej skołowana niż z niewiedzą. I okrutnie zazdroszczę ciąż bez większych starań, jak człowieka omijają te wszystkie rewelacje i nie doszukuje się u siebie miliona problemów :P

    Czyli wiem, że nic nie wiem 🤭😅 No nic, zobaczymy, jak będzie w tym cyklu, a od następnego będę po prostu od 10 ldc robić testy owulacyjne, żeby mieć pewność, czy była owu, czy nie.

    Teraz też zastanawiam się, czy te plamienia nie biorą się z ektopii szyjki macicy. Mam niewielką nadżerkę od 2015, nigdy nie dawała żadnych objawów, a gin mówi, że jest ok, ale może teraz coś tam się zadziało... Chyba się doszukuję problemów na siłę 🤭

    Prezesoowa, takie szukanie informacji bierze się po prostu z tego, że jesteśmy świadome, od jak wielu czynników zależy zajście w ciążę i wszystko, co z nią związane. To dobrze o nas świadczy 😁 ale jednak czasem bywa w jakiś sposób obciążające, także rozumiem 🙂

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia 2024, 14:39

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Malami, dzięki ❤️ niby rozum podpowiada, żeby nie sprawdzać, ale wiadomo jak jest.


    @Prezesoowa, no właśnie te stosunek wyszedł mi 0,57 więc średniawka. Wszędzie gdzie patrzyłam było napisane, że powinno być około 1, a poniżej 0,6 już może świadczyć o niewydolności podwzgórzowo-przysadkowej 😬 no ale czekam na wizytę, bo i tak nic z tym nie zrobię. Mam nadzieję, że u męża będzie ok. Trzymajcie dziewczyny kciuki za żołnierzyki

    Malamia lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MummyYummy wrote:
    Czyli wiem, że nic nie wiem 🤭😅 No nic, zobaczymy, jak będzie w tym cyklu, a od następnego będę po prostu od 10 ldc robić testy owulacyjne, żeby mieć pewność, czy była owu, czy nie.

    Teraz też zastanawiam się, czy te plamienia nie biorą się z ektopii szyjki macicy. Mam niewielką nadżerkę od 2015, nigdy nie dawała żadnych objawów, a gin mówi, że jest ok, ale może teraz coś tam się zadziało... Chyba się doszukuję problemów na siłę 🤭

    Prezesoowa, takie szukanie informacji bierze się po prostu z tego, że jesteśmy świadome, od jak wielu czynników zależy zajście w ciążę i wszystko, co z nią związane. To dobrze o nas świadczy 😁 ale jednak czasem bywa w jakiś sposób obciążające, także rozumiem 🙂

    Plamienia mogą być od odstawienia AH. Pamiętam, że jak odstawiłam lata temu to w ciągu 3 miesięcy miałam plamienia, ale gin mówił, że to normalne :)

  • Anne89 Ekspertka
    Postów: 205 98

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Prezesoowa mam podobnie z tym nadmiarem informacji- kurcze wiekszosc kobiet zachodzi w ciąże po prostu uprawiając seks bez antykoncepcji. A ja czytam o suplementach, badaniach, fazach cyklu. I wcale nie wiem czy mi ta wiedza pomaga czy mnie tylko obciąża. Ale tez nie potrafie tak zupełnie olać tematu

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia 2024, 14:49

    elektro96 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KejtKa wrote:
    @Malami, dzięki ❤️ niby rozum podpowiada, żeby nie sprawdzać, ale wiadomo jak jest.


    @Prezesoowa, no właśnie te stosunek wyszedł mi 0,57 więc średniawka. Wszędzie gdzie patrzyłam było napisane, że powinno być około 1, a poniżej 0,6 już może świadczyć o niewydolności podwzgórzowo-przysadkowej 😬 no ale czekam na wizytę, bo i tak nic z tym nie zrobię. Mam nadzieję, że u męża będzie ok. Trzymajcie dziewczyny kciuki za żołnierzyki

    a nie badałaś w okolicy owulacji?

  • Ewka9090 Ekspertka
    Postów: 193 560

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 14:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    MummyYummy wrote:
    @Ewka9090 - oj, byłabym bardzo zaskoczona 🤭 To jest 8 dpo według apki, a nie miałam żadnych objawów owu, więc ciężko powiedzieć, czy aplikacja się nie myli. Trochę mnie bolą plecy i podbrzusze jak na okres, więc może to po prostu cykl bezowulacyjny i 🐒 przyjdzie wcześniej?

    Tylko właśnie, niech ktoś mnie oświeci - jeśli w tym cyklu nie było owulacji, to okres może przyjść w terminie, czy raczej spodziewać się go później? Kiedyś cykl wydłużył mi się do 48 dni, ale wtedy to była kwestia problemów nowotworowych z jajnikiem, a teraz na ostatnim USG (28.12) było czysto, więc nie biorę takiego scenariusza pod uwagę 😊
    Ja nigdy nie czułam czy owulacja była czy nie. Ostatnie trzy cykle mierzyłam temperaturę i z niej wynikało, że owulacja była i też podglądałam chwilę przed owu na monitoringu czy jest pęcherzyk. Ale to też nie co miesiąc 🙂

    🧑 33 l. 🧔33 l.
    👩‍❤️‍👨 09.2020r. 💒 06.2022r.

    Starania od 01.2023r.
    05.01 ⏸️ 13cs
    05.01 beta 147mlU/ml próg 23,1ng/ml
    08.01 beta 902mlU/ml
    10.01 4+5 pęcherzyk 3.8 😍
    26.01 7+0 Mamy ❤️ 1,67cm Szczęścia
    01.03 kolejna wizyta i USG płodu
  • Królikkicek Autorytet
    Postów: 2681 2154

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 15:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka9090 wrote:
    @MartiMarti - nadal kciuki mocno zaciśnięte🥰🤞czekamy na jutrzejszą ⏸️

    @Idaletka -trzymamy kciuki za sukces. 🥰 To pierwsze podejście do in vitro?

    @Królikkicek- polecam brać paracetamol, Ibuprom ma zły wpływ na zdrowie. Ja z niewiedzy brałam wiesiołek cały cykl i nie wiem czy to od tego czy nie ale miałam pierwszy raz w życiu tragiczne bóle okresowe, że aż robiło mi się słabo. Co do dawki musiałabym sprawdzić na opakowaniu ale 3tabsy dziennie brałam.

    @Zimozielona - cieszę się, że wróciłaś, oby już było z górki 🙂 ja ostatnio brałam dupka po zastrzyku, pierwsza dawka 3dni po zastrzyku i 1tabl. przez 12dni.

    @Joll213- 🫂 który dpo? Dopóki nie ma 🐒 nadzieja jest!

    @bonassola - widzę! Czekamy na wyniki razem z Tobą! 🥰 Już widzę wynik bety, gratulacje 🥰🎉

    @Prezesoowa -też miałam prawieco miesiąc chwilę zwątpienia i udało się w 13cs 🥰 więc wierzę, że już niedługo Ty też zobaczysz ⏸️

    @Nowanna- solidna tłusta krecha, ja tu zostaję na 9 miesięcy także zapraszam 🥰

    @Teddy93- Trzymam mocno kciuki za wyniki bety 🤞

    @Truśka-🔥🔥🔥

    @farfalla92- super, że udało się umówić wizytę oby już było widać pęcherzyk 🥰 daj znać po wizycie!

    @Anne89- Witamy, przykro mi z powodu Twojej straty. Mam nadzieję, że już niedługo będziesz mogła tulić zdrowe maleństwo🥰

    @Kasiajasia90- gratulacje, piękny wyniki 🎉🎉🥰

    @MummyYummy - może implantacja?🤔
    Zazwyczaj łykam tylko paracetamol, ale nic nie pomógł więc wzięłam coś innego. Dziś to już łykam syrop z paracetamolem bo głowa mi pęka, stan podgorączkowy 🤯🤯🤯 a po tabletkach nic nie przestawała ta głowa. I o dziwo syrop dla dzieci okazał się ratunkiem 🤔🤔🤔 głowa przestała boleć w momencie 🤣
    Wiesiołek zacznę brać od 🐒 wolę nie ryzykować 🙂 dobrze że się dopytałam

    Ewka9090 lubi tę wiadomość

    👩🏻 👨🏻‍🦱 32
    👰🤵2019
    👶2021
    05.2022-07.2023 bezowocne starania
    08.2023 usunięcie tarczycy
    12.2023 ponowne rozpoczęcie starań o ciążę ...
    🛑 06.24 Złośliwy nowotwór piersi.
    06.09.24 Chemioterapia
    💊 Euthyrox 125, 150,Folian 800,Wit C 1000,Inozytol,Wit D3 2000,Wit B12,Magnez,Q10, Omega3, acard75, l-arginina,

    🧬V R2 (c.3980A>G hetero, MTHFR c.665C>T hetero, PAI-1(4_5) homo
    Acard 150 od ⏸️
    Heparyna od ❤️
  • Mikea Autorytet
    Postów: 267 486

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 15:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    po kilku tygodniach podczytywania i ja postanowiłam napisać, bo dziś jest mi wyjątkowo smutno, potrzebuję ojojania i myślę, że nikt mnie tak nie zrozumie jak inne staraczki.

    Mam 36 lat (rocznikowo), a decyzję o dziecku podjęliśmy z partnerem w zeszłym roku. Dosyć późno, ale złożyło się na to wiele czynników. W swojej naiwności sądziłam, że zaciążenie to jest bułka z masłem, wystarczy dobrze wycelować z datą i viola 🤡. Nawet naciskałam na partnera, byśmy zaczęli się starać dopiero od lipca, bo chciałam rodzić na wiosnę/lato. I co? I psińco.
    Kolejne cykle mijały, a @ przychodziła w całej swej złośliwości i to z dużymi bólami. Zaczęliśmy się obydwoje badać, gdzie ja od razu podświadomie przypisywałam sobie winę, bo przecież jestem już „wiekowa”, mam sporą nadwagę i na bank coś robię źle. Tymczasem w badaniach oprócz podejrzenia adenomiozy i wysokiej leptyny (z powodu nadwagi) nie wychodzi mi nic innego. Tarczyca ok, hormony w miarę ok (z powodu adenomiozy dostałam duphaston do brania w drugiej połowie cyklu), jajka w maszynie losującej są.
    W październiku partnerowi podczas badania nasienia wyszło, że jego pływacy nie są tak ruchliwi i szybcy jakby mogli być. Sam jest dosyć szczupły i aktywny fizycznie, więc był to dla niego trochę szok. Dostał zalecenia od androloga, suple i polecenie na powtórkę badań za 2 miesiące (idzie jutro).

    Od tamtej pory lista rzeczy, które stosuję z nadzieją, że może jeszcze tylko to i zadziała, rośnie. Suple, żele, testy owulacyjne, aplikacje... jakby ktoś mi powiedział, że po przytulankach trzeba stanąć na głowie i zakręcić się trzy razy to pewnie też bym to zrobiła.🙃

    No i teraz do sedna, dlaczego akurat dziś mam taki dół.
    O swoich staraniach powiedziałam tylko kilku osobom, w tym jednej koleżance z pracy, z którą współpracuję najbliżej i której mówiłam też, że nam nie wychodzi i jest mi z tym ciężko.
    No i dziś ta koleżanka mi mówi, że jest w ciąży. 18 tydzień. Że w sumie to się w ogóle jakoś nie starali mocno, tylko po prostu odłożyła antykoncepcje. Bez śledzenia cyklu, bez odstawiania używek, bez k***a niczego.
    No i mnie tak siekło, że muszę z siebie wylać ten żal.
    Przepraszam za długi wywód, ale mi po prostu emocje wykipiały 😭

    elektro96, Malamia, Anulek84, AnitaK, Majuna, Dropsik, Ewka9090, KejtKa, JoKoKoJo, Platynova55, NinaB, Truskawka18, Uczesie, Pati2804, Prezesoowa lubią tę wiadomość

    Starania od 07.23
    👩🏻 '88 👨🏻'89
  • ultramaryna_ Autorytet
    Postów: 2163 4636

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikea wrote:
    Cześć dziewczyny,
    po kilku tygodniach podczytywania i ja postanowiłam napisać, bo dziś jest mi wyjątkowo smutno, potrzebuję ojojania i myślę, że nikt mnie tak nie zrozumie jak inne staraczki.

    Mam 36 lat (rocznikowo), a decyzję o dziecku podjęliśmy z partnerem w zeszłym roku. Dosyć późno, ale złożyło się na to wiele czynników. W swojej naiwności sądziłam, że zaciążenie to jest bułka z masłem, wystarczy dobrze wycelować z datą i viola 🤡. Nawet naciskałam na partnera, byśmy zaczęli się starać dopiero od lipca, bo chciałam rodzić na wiosnę/lato. I co? I psińco.
    Kolejne cykle mijały, a @ przychodziła w całej swej złośliwości i to z dużymi bólami. Zaczęliśmy się obydwoje badać, gdzie ja od razu podświadomie przypisywałam sobie winę, bo przecież jestem już „wiekowa”, mam sporą nadwagę i na bank coś robię źle. Tymczasem w badaniach oprócz podejrzenia adenomiozy i wysokiej leptyny (z powodu nadwagi) nie wychodzi mi nic innego. Tarczyca ok, hormony w miarę ok (z powodu adenomiozy dostałam duphaston do brania w drugiej połowie cyklu), jajka w maszynie losującej są.
    W październiku partnerowi podczas badania nasienia wyszło, że jego pływacy nie są tak ruchliwi i szybcy jakby mogli być. Sam jest dosyć szczupły i aktywny fizycznie, więc był to dla niego trochę szok. Dostał zalecenia od androloga, suple i polecenie na powtórkę badań za 2 miesiące (idzie jutro).

    Od tamtej pory lista rzeczy, które stosuję z nadzieją, że może jeszcze tylko to i zadziała, rośnie. Suple, żele, testy owulacyjne, aplikacje... jakby ktoś mi powiedział, że po przytulankach trzeba stanąć na głowie i zakręcić się trzy razy to pewnie też bym to zrobiła.🙃

    No i teraz do sedna, dlaczego akurat dziś mam taki dół.
    O swoich staraniach powiedziałam tylko kilku osobom, w tym jednej koleżance z pracy, z którą współpracuję najbliżej i której mówiłam też, że nam nie wychodzi i jest mi z tym ciężko.
    No i dziś ta koleżanka mi mówi, że jest w ciąży. 18 tydzień. Że w sumie to się w ogóle jakoś nie starali mocno, tylko po prostu odłożyła antykoncepcje. Bez śledzenia cyklu, bez odstawiania używek, bez k***a niczego.
    No i mnie tak siekło, że muszę z siebie wylać ten żal.
    Przepraszam za długi wywód, ale mi po prostu emocje wykipiały 😭
    Witaj, powodzenia! 🤞🍀
    Myślę, że większość z nas spotkał choć raz taki strzał w ryj 😉 Niestety, nie mam na to żadnego pocieszenia jak utulenie 🫂 i to, żebyś pamiętała, że jej ciąża nie zabiera Ci ciąży. Ona dla Ciebie też nadejdzie, ale trochę później 🫂🤞

    Mikea, Majuna, Dropsik, JoKoKoJo, NinaB, Pati2804 lubią tę wiadomość

    Starania o drugie 👶 od 12.2023 / 25.01. 💔cb

    16.05. ⏸️ / 18.01.2025 🩷 Witaj, Ł.!
  • kasia97 Autorytet
    Postów: 826 1367

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 15:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikea wrote:
    Cześć dziewczyny,
    po kilku tygodniach podczytywania i ja postanowiłam napisać, bo dziś jest mi wyjątkowo smutno, potrzebuję ojojania i myślę, że nikt mnie tak nie zrozumie jak inne staraczki.

    Mam 36 lat (rocznikowo), a decyzję o dziecku podjęliśmy z partnerem w zeszłym roku. Dosyć późno, ale złożyło się na to wiele czynników. W swojej naiwności sądziłam, że zaciążenie to jest bułka z masłem, wystarczy dobrze wycelować z datą i viola 🤡. Nawet naciskałam na partnera, byśmy zaczęli się starać dopiero od lipca, bo chciałam rodzić na wiosnę/lato. I co? I psińco.
    Kolejne cykle mijały, a @ przychodziła w całej swej złośliwości i to z dużymi bólami. Zaczęliśmy się obydwoje badać, gdzie ja od razu podświadomie przypisywałam sobie winę, bo przecież jestem już „wiekowa”, mam sporą nadwagę i na bank coś robię źle. Tymczasem w badaniach oprócz podejrzenia adenomiozy i wysokiej leptyny (z powodu nadwagi) nie wychodzi mi nic innego. Tarczyca ok, hormony w miarę ok (z powodu adenomiozy dostałam duphaston do brania w drugiej połowie cyklu), jajka w maszynie losującej są.
    W październiku partnerowi podczas badania nasienia wyszło, że jego pływacy nie są tak ruchliwi i szybcy jakby mogli być. Sam jest dosyć szczupły i aktywny fizycznie, więc był to dla niego trochę szok. Dostał zalecenia od androloga, suple i polecenie na powtórkę badań za 2 miesiące (idzie jutro).

    Od tamtej pory lista rzeczy, które stosuję z nadzieją, że może jeszcze tylko to i zadziała, rośnie. Suple, żele, testy owulacyjne, aplikacje... jakby ktoś mi powiedział, że po przytulankach trzeba stanąć na głowie i zakręcić się trzy razy to pewnie też bym to zrobiła.🙃

    No i teraz do sedna, dlaczego akurat dziś mam taki dół.
    O swoich staraniach powiedziałam tylko kilku osobom, w tym jednej koleżance z pracy, z którą współpracuję najbliżej i której mówiłam też, że nam nie wychodzi i jest mi z tym ciężko.
    No i dziś ta koleżanka mi mówi, że jest w ciąży. 18 tydzień. Że w sumie to się w ogóle jakoś nie starali mocno, tylko po prostu odłożyła antykoncepcje. Bez śledzenia cyklu, bez odstawiania używek, bez k***a niczego.
    No i mnie tak siekło, że muszę z siebie wylać ten żal.
    Przepraszam za długi wywód, ale mi po prostu emocje wykipiały 😭

    przytulam 🫂 mysle, ze większość z Nas przeżyła takie historie w najbliższym otoczeniu..
    wierze, ze dla każdej z nas przyjdzie TEN czas - niektóre musza "tylko" trochę dłużej poczekać

    Mikea, Majuna, Pati2804 lubią tę wiadomość

    👩‍🦰 28, PCOS, IO
    11.23 - odstawienie AH i rozpoczęcie starań

    27.07 nieśmiałe ⏸️🍀
    20.08 zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
    04.09 2.6 cm misia Haribo 🍭
    30.09 6.6 cm bobasa, badania prenatalne w nl, wszystko w porządku ✨
    02.10 wizyta u położnej, NIPTy prawidłowe ✨
    06.10 7.7 cm bobasa, badania prenatalne w pl, bobas zdrowy 😍 stwierdzona cukrzyca ciążowa 🥲
    14.10 wszystkie niskie ryzyka w teście PAPPA
    29.10 wizyta u położnej, 🩷/💙
    12.11 badania połówkowe nl, 250 g zdrowego chłopca 💙
    25.11 badania połówkowe w pl i echo serca, 400 g zdrowego chłopca 💙
    31.12 usg, 905 g zdrowego chłopca 💙
    03.02 3 badania prenatalne, 1832g chłopca 💙
    🙎‍♂️ 31

    preg.png
  • Królikkicek Autorytet
    Postów: 2681 2154

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikea wrote:
    Cześć dziewczyny,
    po kilku tygodniach podczytywania i ja postanowiłam napisać, bo dziś jest mi wyjątkowo smutno, potrzebuję ojojania i myślę, że nikt mnie tak nie zrozumie jak inne staraczki.

    Mam 36 lat (rocznikowo), a decyzję o dziecku podjęliśmy z partnerem w zeszłym roku. Dosyć późno, ale złożyło się na to wiele czynników. W swojej naiwności sądziłam, że zaciążenie to jest bułka z masłem, wystarczy dobrze wycelować z datą i viola 🤡. Nawet naciskałam na partnera, byśmy zaczęli się starać dopiero od lipca, bo chciałam rodzić na wiosnę/lato. I co? I psińco.
    Kolejne cykle mijały, a @ przychodziła w całej swej złośliwości i to z dużymi bólami. Zaczęliśmy się obydwoje badać, gdzie ja od razu podświadomie przypisywałam sobie winę, bo przecież jestem już „wiekowa”, mam sporą nadwagę i na bank coś robię źle. Tymczasem w badaniach oprócz podejrzenia adenomiozy i wysokiej leptyny (z powodu nadwagi) nie wychodzi mi nic innego. Tarczyca ok, hormony w miarę ok (z powodu adenomiozy dostałam duphaston do brania w drugiej połowie cyklu), jajka w maszynie losującej są.
    W październiku partnerowi podczas badania nasienia wyszło, że jego pływacy nie są tak ruchliwi i szybcy jakby mogli być. Sam jest dosyć szczupły i aktywny fizycznie, więc był to dla niego trochę szok. Dostał zalecenia od androloga, suple i polecenie na powtórkę badań za 2 miesiące (idzie jutro).

    Od tamtej pory lista rzeczy, które stosuję z nadzieją, że może jeszcze tylko to i zadziała, rośnie. Suple, żele, testy owulacyjne, aplikacje... jakby ktoś mi powiedział, że po przytulankach trzeba stanąć na głowie i zakręcić się trzy razy to pewnie też bym to zrobiła.🙃

    No i teraz do sedna, dlaczego akurat dziś mam taki dół.
    O swoich staraniach powiedziałam tylko kilku osobom, w tym jednej koleżance z pracy, z którą współpracuję najbliżej i której mówiłam też, że nam nie wychodzi i jest mi z tym ciężko.
    No i dziś ta koleżanka mi mówi, że jest w ciąży. 18 tydzień. Że w sumie to się w ogóle jakoś nie starali mocno, tylko po prostu odłożyła antykoncepcje. Bez śledzenia cyklu, bez odstawiania używek, bez k***a niczego.
    No i mnie tak siekło, że muszę z siebie wylać ten żal.
    Przepraszam za długi wywód, ale mi po prostu emocje wykipiały 😭
    No ja też myślałam że zaciążyć to najłatwiejsze zadanie, wystarczy seks i tyle. Zmieniłam zdanie gdy staraliśmy się o pierwszą ciążę po roku się udało, teraz staramy się o drugie już 18cykl w sumie czekam na początek 19 cyklu już .... No i nadal klapa ...

    Mam wrażenie że wokół mnie ludzie rozmnażają się jakby wiatropylni byli 🙄🙄🙄 moja siostra ma 3 dzieci i każde z 1cs, w męża rodzinie to samo same wpadki a u nas pod górkę 😔 może jak człowiek bardziej chce tym jest ciężej nie wiem.

    Z nami będzie Ci raźniej 🙂 rozgosc się 🙂
    Życzę Wam abyście już niedługo zobaczyli upragnione ⏸️ i tulili słodkiego i zdrowego bobaska ❤️❤️❤️

    Mikea lubi tę wiadomość

    👩🏻 👨🏻‍🦱 32
    👰🤵2019
    👶2021
    05.2022-07.2023 bezowocne starania
    08.2023 usunięcie tarczycy
    12.2023 ponowne rozpoczęcie starań o ciążę ...
    🛑 06.24 Złośliwy nowotwór piersi.
    06.09.24 Chemioterapia
    💊 Euthyrox 125, 150,Folian 800,Wit C 1000,Inozytol,Wit D3 2000,Wit B12,Magnez,Q10, Omega3, acard75, l-arginina,

    🧬V R2 (c.3980A>G hetero, MTHFR c.665C>T hetero, PAI-1(4_5) homo
    Acard 150 od ⏸️
    Heparyna od ❤️
  • Alysa Autorytet
    Postów: 4611 7036

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny.

    @MartiMarti ja jeszcze trzymam kciuki, może coś z tej bieli się wykluje.

    Gratuluję dziewczyny ⏸️, dobrze że się posypaly.

    Witam też wszystkie nowe dziewczyny, rozgość ie się. @Anne bardzo Ci współczuję straty, moja szwagierka w zeszłym roku straciła ciąże w 20 tygodniu, zdaje sobie sprawę przez co przechodzisz.

    @Mikea niestety ale chyba każda z nas przez to wkurzenie przechodziła. Niestety ale życie jest bardzo niesprawiedliwe.

    Anne89 lubi tę wiadomość

    Starania od 12.2022

    33 👩‍🦰
    • niedoczynność tarczycy, histuryzm, mięśniaki macicy ( 3 sztuki)
    • hormony 3-5dc, 7dpo, TSH, FT3, FT4, glukoza/insulina – prawidłowe
    • HSG – jajowody drożne, badane dwukrotnie
    • CD138 - 3/10, bez cech przewlekłego stanu zapalnego
    • antyHCV - błędnie dodatni wynik, wykluczony w laboratorium poradni chorób zakaźnych

    Stymulacja
    - 4 cykle z letrozolem (Aromek) ❌
    IUI
    -12.2025 - Aromek 2x1 - 3 pecherzyki ❌

    Starania STOP - zmiana pracy :D


    35🧔‍♂️
    • seminogram: koncentracja 4 krotnie ponad normę, ruch prawidłowy, morfo 2%
    • badania hormonów – ✅
    • USG jąder - prawidłowe, brak ŻPN

    Mówią, że nadzieja umiera ostatnia...
  • Malamia Autorytet
    Postów: 762 1153

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikea wrote:
    Cześć dziewczyny,
    po kilku tygodniach podczytywania i ja postanowiłam napisać, bo dziś jest mi wyjątkowo smutno, potrzebuję ojojania i myślę, że nikt mnie tak nie zrozumie jak inne staraczki.

    Mam 36 lat (rocznikowo), a decyzję o dziecku podjęliśmy z partnerem w zeszłym roku. Dosyć późno, ale złożyło się na to wiele czynników. W swojej naiwności sądziłam, że zaciążenie to jest bułka z masłem, wystarczy dobrze wycelować z datą i viola 🤡. Nawet naciskałam na partnera, byśmy zaczęli się starać dopiero od lipca, bo chciałam rodzić na wiosnę/lato. I co? I psińco.
    Kolejne cykle mijały, a @ przychodziła w całej swej złośliwości i to z dużymi bólami. Zaczęliśmy się obydwoje badać, gdzie ja od razu podświadomie przypisywałam sobie winę, bo przecież jestem już „wiekowa”, mam sporą nadwagę i na bank coś robię źle. Tymczasem w badaniach oprócz podejrzenia adenomiozy i wysokiej leptyny (z powodu nadwagi) nie wychodzi mi nic innego. Tarczyca ok, hormony w miarę ok (z powodu adenomiozy dostałam duphaston do brania w drugiej połowie cyklu), jajka w maszynie losującej są.
    W październiku partnerowi podczas badania nasienia wyszło, że jego pływacy nie są tak ruchliwi i szybcy jakby mogli być. Sam jest dosyć szczupły i aktywny fizycznie, więc był to dla niego trochę szok. Dostał zalecenia od androloga, suple i polecenie na powtórkę badań za 2 miesiące (idzie jutro).

    Od tamtej pory lista rzeczy, które stosuję z nadzieją, że może jeszcze tylko to i zadziała, rośnie. Suple, żele, testy owulacyjne, aplikacje... jakby ktoś mi powiedział, że po przytulankach trzeba stanąć na głowie i zakręcić się trzy razy to pewnie też bym to zrobiła.🙃

    No i teraz do sedna, dlaczego akurat dziś mam taki dół.
    O swoich staraniach powiedziałam tylko kilku osobom, w tym jednej koleżance z pracy, z którą współpracuję najbliżej i której mówiłam też, że nam nie wychodzi i jest mi z tym ciężko.
    No i dziś ta koleżanka mi mówi, że jest w ciąży. 18 tydzień. Że w sumie to się w ogóle jakoś nie starali mocno, tylko po prostu odłożyła antykoncepcje. Bez śledzenia cyklu, bez odstawiania używek, bez k***a niczego.
    No i mnie tak siekło, że muszę z siebie wylać ten żal.
    Przepraszam za długi wywód, ale mi po prostu emocje wykipiały 😭

    Witaj, takie sytuacje są trudne dla nas staraczek. Zawsze pozostanie niezrozumiałe, dlaczego ktoś kto nie dba o siebie, nie próbuje nawet się specjalnie wstrzelić w „te” dni tak szybko zachodzi w ciążę. Możliwe, że to kwestia tego „odpuszczania”, czy inaczej podchodzeni na luzie, co dla staraczki nie jest łatwe. Głowa do góry, rozsiądź się u nas. Wspólnie poczekamy na naszą kolej ☺️

    Mikea lubi tę wiadomość

    36 cykl😶

    💊Duphaston w II połowie cyklu
    ________________________

    Starania od 07.2018.
    01.2019 💔
    7 cs szczęśliwy🍀
    5.04.2019. ⏸️
    25.04.19. ♥️
    26.11.2019. 👶🏻🩵

    👩🏻’97 🧔🏻‍♂️’93
  • Mikea Autorytet
    Postów: 267 486

    Wysłany: 11 stycznia 2024, 16:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki dziewczyny 😘
    Myślę, że to było takie dołujące, bo takich "strzałów w ryj" spotkało mnie ostatnio kilka i ten chyba przeważył szalę.

    Chętnie z Wami poczekam i na swoją kolej, przytulając za każdą biel i małpę i gratulując każdej bety, proga i cienia cienia :)

    Nusia28, ultramaryna_, JoKoKoJo, Pati2804 lubią tę wiadomość

    Starania od 07.23
    👩🏻 '88 👨🏻'89
‹‹ 96 97 98 99 100 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Spokój rodziców zaczyna się od jednego sprytnego urządzenia. Czy niania elektroniczna to must have rodziców?

Pierwsze miesiące z dzieckiem to wyjątkowy czas, ale też nieustanna czujność i troska o jego bezpieczeństwo. Coraz więcej rodziców sięga po nowoczesne rozwiązania, które pomagają spokojniej czuwać nad snem malucha. Czy niania elektroniczna to rzeczywiście niezbędny element domowej wyprawki, czy tylko kolejny gadżet? Sprawdź, jak działa, co daje na co dzień i czy może realnie ułatwić życie rodzicom.

CZYTAJ WIĘCEJ

USG, test PAPP-A. Nieprawidłowe wyniki badań w ciąży – co dalej?

W badaniu USG lekarz wykrył jakieś nieprawidłowości? A może wyniki testu PAPP-A są niezadowalające? Co dalej? Jakie kroki podjąć? Czy w takiej sytuacji nieinwazyjny test genetyczny może okazać się pomocny? Jakich informacji może dostarczyć test NIPT?

CZYTAJ WIĘCEJ

Prolaktyna a zajście w ciążę. Jak regulować poziom tego hormonu?

Prolaktyna to bardzo ważny hormon zarówno na etapie starań o dziecko, w ciąży, jak i po porodzie. Jakie są normy stężenia prolaktyny? Kiedy jej poziom może utrudniać zajście w ciążę i co robić w takiej sytuacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ