Forum Starając się - ogólne Październikowe II kreski
Odpowiedz

Październikowe II kreski

Oceń ten wątek:
  • kozgo Autorytet
    Postów: 4426 3339

    Wysłany: 15 października 2018, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nulqa wrote:
    Dziewczyny... moje szczęście nie trwało długo...
    Dziś poszłam do lekarza po zwolnienie, bo miałam silne mdłości i nie byłam w stanie pójść do pracy.
    Pani doktor chciała zbadać wszystko.. i długo milczała... bo okazuje się, że serduszko przestało bić...
    Jestem w ogromnym szoku, zero bóli brzucha, żadnych plamień..
    Pojechałam z mężem do szpitala, jeszcze raz sprawdzili... niestety nie bije, umówilli mnie na za tydzień na wywołanie poronienia + łyżeczkowanie... I póki co mam czekać na termin w domu... Pewnie następne starania dopiero w 2019...
    Jestem załamana... Nie dociera to do mnie..
    I to wszystko w momencie kiedy zaczęłam się cieszyć, że wszystko już będzie dobrze ...
    Najpierw synek w 30 tyg. teraz kolejne dzieciątko 9 tc.
    Mam dość.. ;((((((


    Nulqa nic co powiem nie pomoże ale dużo siły Ci życzę i mocno tule to ogromna tragedia ale wierze ze będzie Ci dane tulić swoje dzieciątko

    qb3cpiqv120x7xhb.png
  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 15 października 2018, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nulqa i speakyourmind93 dziewczyny po burzy zawsze wychodzi słońce, pewnie nie będzie to dziś ani jutro, ale wierzę, że ono dla Was wzejdzie, trzymajcie się dziewczynki.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 października 2018, 18:43

    speakyourmind93 lubi tę wiadomość

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • speakyourmind93 Autorytet
    Postów: 461 353

    Wysłany: 15 października 2018, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Nulqa i speakyourmind93 dziewczyny po burzy zawsze wychodzi słońce, pewnie nie będzie to dziś ani jutro, ale wierzę, że ono dla Was wzejdzie, trzymajcie się dziewczynki.

    Ja przezylam to juz rok temu i wlasciwie pare miesiecy zajelo mi zeby stanąć na nogi i tak z dnia na dzien coraz lepiej. Rocznice przezylam masakrycznie. Prawda jest ze czas goi rany, ale nie zagoją sie nigdy do konca... Nulqa Bardzo, bardzo mocno tule <3

    eikts65gz0i70ci6.png
  • Menka888 Autorytet
    Postów: 987 1166

    Wysłany: 15 października 2018, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :)
    Staram się was nadrabiac. Gratuluję wszystkim zafasolkowanym i trzymam kciuki za resztę. Pięknie się zapowiada :)
    Nulqa...tak mi przykro, razem na wrześniowych zafasolkowalysmy... Ja to przeszłam w tamtym roku w 11tc, teraz jestem w końcówce 10tc i zaczęłam dziś panikowac po tym co się u Ciebie wydarzyło. Myślałam, że jeśli nie mam plamien i boli brzucha jak wtedy to wszystko jest ok. Kilka razy dziennie dokładnie oglądam bieliznę. A tu proszę... Bez objawów. Masakra... :(
    Jutro mam wizytę, chyba dziś spać nie będę! Serce wali mi jak młotem. Będę się modlić, żeby jutro znów usłyszeć serduszko....

    3jvzbd3mxm57un6k.png
    5dpo - 189
    17dpo - 575
    19dpo - 1598
    22dpo - 5652
    25dpo - 17570
    03.2010 - córeczka
    11.2016 - 6tc (*)
    05.2017 - 11tc (*)
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2795

    Wysłany: 15 października 2018, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nulqa wrote:
    Dziewczyny... moje szczęście nie trwało długo...
    Dziś poszłam do lekarza po zwolnienie, bo miałam silne mdłości i nie byłam w stanie pójść do pracy.
    Pani doktor chciała zbadać wszystko.. i długo milczała... bo okazuje się, że serduszko przestało bić...
    Jestem w ogromnym szoku, zero bóli brzucha, żadnych plamień..
    Pojechałam z mężem do szpitala, jeszcze raz sprawdzili... niestety nie bije, umówilli mnie na za tydzień na wywołanie poronienia + łyżeczkowanie... I póki co mam czekać na termin w domu... Pewnie następne starania dopiero w 2019...
    Jestem załamana... Nie dociera to do mnie..
    I to wszystko w momencie kiedy zaczęłam się cieszyć, że wszystko już będzie dobrze ...
    Najpierw synek w 30 tyg. teraz kolejne dzieciątko 9 tc.
    Mam dość.. ;((((((

    Bardzo mi przykro :( trzymaj się.

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    makalotia wrote:
    Moje HCG całkowite ( nie wiem czemu nie beta HCG, skoro o nią prosiłam) to 26,25 mIU/ ml.
    Gratuluję!!! <3

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • iness00 Autorytet
    Postów: 577 404

    Wysłany: 15 października 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    speakyourmind93 wrote:
    Ja przezylam to juz rok temu i wlasciwie pare miesiecy zajelo mi zeby stanąć na nogi i tak z dnia na dzien coraz lepiej. Rocznice przezylam masakrycznie. Prawda jest ze czas goi rany, ale nie zagoją sie nigdy do konca... Nulqa Bardzo, bardzo mocno tule <3
    Kochana brak mi słów, żeby sobie wyobrazić to co czujesz, przez co przechodzisz i to po raz drugi, cholernie ciężkie są takie sytuacje... Ja mam wrażenie, że czas nie goi ran, tylko pozwala nam się z nimi oswoić i przyzwyczaić do tego co nieodwracalne i na co wpływu nie mamy, ale tak jak piszesz, ból pozostaje na zawsze. Ściskam Cię mocnooooooo <3

    speakyourmind93, Nulqa lubią tę wiadomość

    m3sxnafao0xnjr4b.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nona wrote:
    Najmlodsza pewnie Park Jordana lubię też :)

    U mnie ok, są 2 pecherzyki 14 I 16mm. Także myślicie że kiedy owu?
    O super! Mój lekarz liczył chyba że rosną 1mm dziennie ,który u Ciebie to dc?

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • Ariette1983 Autorytet
    Postów: 266 177

    Wysłany: 15 października 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nulqa - strasznie i okropnie mi przykro :( To najgorsze co może się stać.

    Dziś Dzień Dziecka Utraconego - mocno przytulam każdą z Was która przeżyła tę najgorszą ze strat...

    fiorella82, Nulqa lubią tę wiadomość

    2nn33e3k17zi5yne.png
  • Nikodemka Autorytet
    Postów: 5527 8432

    Wysłany: 15 października 2018, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    fiorella82 wrote:
    Dziewczyny, jak robicie test obu i wychodzi wam pozytyw, to się na tym opieracie i działacie, czy powtarzacie testy? Pytam bo robiłam testy LH pierwszy raz w tym miesiącu i stwierdziłam że jak jest siedem to siedem wykorzystam dzień po dniu. No i na razie 6/6 w ciągu 6 dni wyszły pozytywnie. Ja mam generalnie wysokie LH ( w 3-4 DC miałam 17, potem po leczeniu metforminą spadło do 11 w 3 DC). Prawdopodobnie są u mnie po prostu niemiarodajne te testy, ale ciekawa jestem jak to jest z tymi testami już po Owulacji, rozumiem że powinny wychodzić negatywnie?

    Teoretycznie powinno się opierać na pierwszym pozytywnym teście i nie robić ich więcej. Poziom LH jest maksymalny bezpośrednio przed owulacją i później spada, więc testy powinny "blednąć". Jeśli masz wysoki poziom LH, to pewnie, tak jak piszesz, testy nie będą do końca wiarygodne...

    Ale natura to nie matematyka. Jakiś czas temu pisałam tu o tym, że testy owulacyjne wychodzą mi pozytywnie przez kilka dni pod rząd. Dziś minął 10 dzień, test nadal pozytywny, a objawów owulacji póki co nie było. Wybrałam się na usg i lekarz zauważył w zatoce płyn po pękniętym pęcherzyku, a w drugim jajniku... pęcherzyk, który powinien pęknąć lada dzień. To chyba rozwiązanie zagadki moich pozytywnych testów... Ale jeśli dojdzie do pęknięcia drugiego pęcherzyka kilka dni po pierwszym, to ja już naprawdę nic nie rozumiem...


    nulqa - przykro mi :(

    fiorella82 lubi tę wiadomość

    hchygov3p2jypx4e.png
    Synek - 17.03.2020 🚗
    Drugie bobo w drodze 🌸
    Mięśniak podsurowicówkowy.
    27.06.19 - histeroskopia z usunięciem polipa. - szczęśliwy cykl ❤️
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex0806 wrote:
    Beta z dzisiaj 14,4 :) W sobotę była 2,5 czyli się udało :) Od jutra clexane i tylko pozytywne myślenie!
    Wspaniale <3

    alex0806 lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    XxMoniaXx wrote:
    Dzia jest dzien dobrych wiesci :) gratulacje dziewczynki :)

    U mnie test owu powtorzony i mega pozytywny !
    Tylko szkoda ze maz taki codziennie eksploatowany przeze mnie i ciekawe jak z naszym nasieniem. Jeszcze dzis planuje i jutro pobaraszkowac i czekac do konca miesiaca . nie lubie tego czekania i tylko sie czlowiek skupia na kluciach brzucha :)
    Zazdroszczę <3

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nulqa wrote:
    Dziewczyny... moje szczęście nie trwało długo...
    Dziś poszłam do lekarza po zwolnienie, bo miałam silne mdłości i nie byłam w stanie pójść do pracy.
    Pani doktor chciała zbadać wszystko.. i długo milczała... bo okazuje się, że serduszko przestało bić...
    Jestem w ogromnym szoku, zero bóli brzucha, żadnych plamień..
    Pojechałam z mężem do szpitala, jeszcze raz sprawdzili... niestety nie bije, umówilli mnie na za tydzień na wywołanie poronienia + łyżeczkowanie... I póki co mam czekać na termin w domu... Pewnie następne starania dopiero w 2019...
    Jestem załamana... Nie dociera to do mnie..
    I to wszystko w momencie kiedy zaczęłam się cieszyć, że wszystko już będzie dobrze ...
    Najpierw synek w 30 tyg. teraz kolejne dzieciątko 9 tc.
    Mam dość.. ;((((((
    Nie wiem co napisać...strasznie mi przykro :( dużo siły Wam źyczę !!

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex0806 wrote:
    Dokładnie to nie wiem który dzień po owulacji, między 12 a 14 jakoś :) Przez chorobę nie mogłam po temperaturze stwierdzić, kiedy była owulacja :)
    Chcesz powiedzieć ,źe byłas chora na owu/po owu?

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • XxMoniaXx Autorytet
    Postów: 15445 8425

    Wysłany: 15 października 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    przedszkolanka:) wrote:
    Zazdroszczę <3
    Nie ma czego :) owulacujny pozytywny nie jest gwarancja ciazy niestety :*

    f2wl3e5exwv499zn.png
    km5sdf9hllms5iw1.png

    10. 2018r. - c.b
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    speakyourmind93 wrote:
    Ja przezylam to juz rok temu i wlasciwie pare miesiecy zajelo mi zeby stanąć na nogi i tak z dnia na dzien coraz lepiej. Rocznice przezylam masakrycznie. Prawda jest ze czas goi rany, ale nie zagoją sie nigdy do konca... Nulqa Bardzo, bardzo mocno tule <3
    Co u Ciebie Kochana?;*

    speakyourmind93 lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • speakyourmind93 Autorytet
    Postów: 461 353

    Wysłany: 15 października 2018, 19:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    iness00 wrote:
    Kochana brak mi słów, żeby sobie wyobrazić to co czujesz, przez co przechodzisz i to po raz drugi, cholernie ciężkie są takie sytuacje... Ja mam wrażenie, że czas nie goi ran, tylko pozwala nam się z nimi oswoić i przyzwyczaić do tego co nieodwracalne i na co wpływu nie mamy, ale tak jak piszesz, ból pozostaje na zawsze. Ściskam Cię mocnooooooo <3

    Kochana moze zle napisalam a moze zle mnie zrozumiałaś, poronienie mialam jedno, rok temu, potem w styczniu ciaza biochemiczna. Dziękuję za podtrzymujace na duchu slowa :-* Teraz mam nadzieje, bedzie tylko lepiej!

    eikts65gz0i70ci6.png
  • speakyourmind93 Autorytet
    Postów: 461 353

    Wysłany: 15 października 2018, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    przedszkolanka:) wrote:
    Co u Ciebie Kochana?;*

    Pewnie zauważyłaś ze Was podczytuje <3 Dostalam okres 30 wrzesnia, w 37 dc wiec nie zapisałam sie na październikowe testowanie z mysla, ze przeciez okres dostanę pewnie jakoś w listopadzie. Forum czytalam, nie udzielajac sie, troche zluzowalam. I... niewiarygodne. 15 dc test ovu pozytywny, sluzu tyle jak przez ostatnie pol roku razem wziete! Typowo plodny,rozciagliwy ze hoho :-D A co najbardziej dla mnie ważne, pierwszy raz od 10 msc BRAK plamien przed ovu!!! Dzis 17 dc, wczoraj jeszcze test ovu pozytyw, dzis juz blaknie. Nie wiem dokładnie kiedy owulacja byla, ale w porównaniu do ostatnich cykli (21-23 dc) to i tak jakis postęp. Takze mialam sie nie nastawiac, a przez to wszystko kiełkuje nadzieja, ze moze jednak tym razem sie uda?... ;-)

    przedszkolanka:), Ariette1983 lubią tę wiadomość

    eikts65gz0i70ci6.png
  • przedszkolanka:) Autorytet
    Postów: 16060 11965

    Wysłany: 15 października 2018, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Menka888 wrote:
    Hej dziewczyny :)
    Staram się was nadrabiac. Gratuluję wszystkim zafasolkowanym i trzymam kciuki za resztę. Pięknie się zapowiada :)
    Nulqa...tak mi przykro, razem na wrześniowych zafasolkowalysmy... Ja to przeszłam w tamtym roku w 11tc, teraz jestem w końcówce 10tc i zaczęłam dziś panikowac po tym co się u Ciebie wydarzyło. Myślałam, że jeśli nie mam plamien i boli brzucha jak wtedy to wszystko jest ok. Kilka razy dziennie dokładnie oglądam bieliznę. A tu proszę... Bez objawów. Masakra... :(
    Jutro mam wizytę, chyba dziś spać nie będę! Serce wali mi jak młotem. Będę się modlić, żeby jutro znów usłyszeć serduszko....
    Tyle razy Cię wywoływałam!! Cieszę się,że u was wszystko w porządku ;) ale ten czas leci!

    Menka888 lubi tę wiadomość

    Moje szczęścia <3
    74di2n0ak6fycgla.png

    relg20mmmizyz3er.png
  • speakyourmind93 Autorytet
    Postów: 461 353

    Wysłany: 15 października 2018, 19:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aha, dodam ze te plamienia nie byly takie typowo okoloowulacyjne, bo byly silne, obfite i czasem az ok 7 dni przed ovu. I bardziej takie mocne brudzenia niz plamienia :-/ nie laczylabym tego z ovu raczej moje zaburzenia hormonalne, co widac wciaz bo braku ciazy i wypryszczonej ostatnio twarzy :-(

    eikts65gz0i70ci6.png
‹‹ 126 127 128 129 130 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego