Forum Starając się - ogólne Plan - pierwszy potomek
Odpowiedz

Plan - pierwszy potomek

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 stycznia 2013, 22:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja również się dopisuje . Mam nadzieję że z wami przejde przez czas oczekiwań .

    aguś82 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 stycznia 2013, 23:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Meginka wrote:
    samira wrote:
    иιєиσямαℓиα wrote:
    Meginka wrote:
    no to co tam u Ciebie nowego, jak weekend???
    kurcze nie wiem czemu, ale jakos lepiej sie czuje na "styczniowych staraniach"...

    ja też :D

    hahaah a wiecie dlaczego tam się lepiej czujecie ?? ha BO JA TAM JESTEM HAHA :p ALE TO PRAWDA BO JA TEZ SIĘ TAM CZUJĘ DOBRZE W WASZYM TOWARZYSTWIE :p

    Samirka jakaś ty skromna :) heh, no ale faktycznie towarzystwo jest lux, a na 'styczniowych' jest nas więcej i jakoś gadka sie lepiej rozwija :)
    a mój m dzisiaj skomentował
    "o znowu gadasz ze swoimi psiapsiółkami z forum"
    no i trochę miał racji bo uważam Was za moje internetowe przyjaciółki :) :*

    to żarcik ,nie jestem narcyzem :P wiadomo ze z większością babeczek się miło pisze :)

    Meginka lubi tę wiadomość

  • mindusia Autorytet
    Postów: 668 435

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 07:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maryska powodzenia w leczeniu no i oby się udało

    ja też się ciesze, że trafiłam na forum.Co prawda nie udzielam się aż może tyle na forum co Meginka czy samira, ale bardzo chętnie lubie was poczytać.
    No in zawsze można znaleźć wsparcie :)

    Meginka lubi tę wiadomość

    m3sx3e3ky5bi25o3.png
    https://www.maluchy.pl/ci-67721.png
  • alexast Autorytet
    Postów: 1103 1806

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny, mam dzisiaj 16dc a owu brak, śluzu też nie mam, totalna susza. Idę dzisiaj do ginki bo dziwnie, że nie mam owu skoro łykam CLO. Martwie się tym. ciekawe co się znowu dzieje. Powoli mam tego serdecznie dość.

    5djys65g3oi6ttof.png
    17u9j44jpb186k7u.png
  • ula84 Koleżanka
    Postów: 37 6

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 07:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jestem tu nowa, mam już dość, staram sie od około 3 lat i nic teraz znowu czekam ile można czekać

    ulka
  • alexast Autorytet
    Postów: 1103 1806

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ula doskonale cię rozumiem. Ja stram się 2 lata i też już mam dość, ale musimy wierzyć, że kiedyś się nam uda

    5djys65g3oi6ttof.png
    17u9j44jpb186k7u.png
  • mindusia Autorytet
    Postów: 668 435

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ula84, alexast podziwiam was dziewczyny naprawdę, że tyle wytrzymujecie i dajecie jakoś radę. Ja znając mnie i moją psychikę na pewno nie wytrzymałabym 2 lat starań o dziecko nie mówiąc trzech albo więcej. Prędzej wystąpiłabym o adopcje

    m3sx3e3ky5bi25o3.png
    https://www.maluchy.pl/ci-67721.png
  • alexast Autorytet
    Postów: 1103 1806

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja narazie o adopcji nie myślę, ale powoli nastawiam się na to, że po ślubie zaczne zbierać na in vitro i może wtedy zajdę w upragnioną ciążę :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 stycznia 2013, 11:11

    5djys65g3oi6ttof.png
    17u9j44jpb186k7u.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczynki nie łamcie się ja z przerwami ok 8 lat już walczę!!! nawet faceta zmieniłam he he i nic!!! A badania wszystkie ok u mnie !!!Głowa do góry będzie dobrze!!:-)

    Malvinka lubi tę wiadomość

  • ann2224 Autorytet
    Postów: 435 381

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 14:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alexast wrote:
    ja narazie o adopcji nie myślę, ale powoli nastawiam się na to, że po ślubie zaczne zbierać na in vitro i może wtedy zajdę w upragnioną ciążę :)

    ja równiez o adopcji jeszcze nie myśle i próbuje hormonów teraz czekam na wizyte u ginekologa w Angli zobaczymy co on mi powie a co do invitro to jak juz to bym tam sie starała jest refundowane:)

  • mindusia Autorytet
    Postów: 668 435

    Wysłany: 15 stycznia 2013, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    my z mężem jesteśmy gotowi aby przyjąć pod swój dach maluszka i go zaadoptować. Oczywiście jakby dłuuuugo nam w staraniach nic nie wychodziło.
    Nie chce czekać 2 lat,a 3 czy 4 to nawet sobie nie wyobrażam.
    Takie dzieci z domu dziecka tez potrzebują miłości i zainteresowania.
    To nie wina dzieci że zostały oddane do domu dziecka, takie dziecko też potrzebuje miłości. Wiadomo najlepiej mieć swoje własne, rodzone jak to mówią :D

    mauysia, rufinka lubią tę wiadomość

    m3sx3e3ky5bi25o3.png
    https://www.maluchy.pl/ci-67721.png
  • alexast Autorytet
    Postów: 1103 1806

    Wysłany: 16 stycznia 2013, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie, że to nie wina tych dzieciaków. Ale ja mimo wszystko bałabym się, że pół życia poświęcisz dzieciakowi, a on potem ci powie "nie jesteś moją matką" itp. itd. Nie byłabym chyba taka silna. Podziwiam twoje nastawienie MINDUSIA.

    Ja byłam wczoraj u ginki, powiedziała, że owu się przesuwa, ale powinno być dzisiaj lub jutro. W następnym cyklu mam brać 3 tabletki CLO. (teraz biorę 2) śmieszne było to, że test owu faktycznie pokazał dwie fioletowe krechy. Teraz tylko działać i czekać na rezultat ;)

    5djys65g3oi6ttof.png
    17u9j44jpb186k7u.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 stycznia 2013, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja adoptować bym adoptowała ale moję życie niestety nie pozwala mi na to!!!
    Do adopcji trzeba mieć warunki i wogóle a moje zycie 4 lat temu było w rozsypce zaczęłam od nowa wszystko !!!
    Ale powoli się układa wszystko więc starać się będę do upadłego!!:-)

  • mauysia Autorytet
    Postów: 7315 19722

    Wysłany: 16 stycznia 2013, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alexast wrote:
    Pewnie, że to nie wina tych dzieciaków. Ale ja mimo wszystko bałabym się, że pół życia poświęcisz dzieciakowi, a on potem ci powie "nie jesteś moją matką" itp. itd. Nie byłabym chyba taka silna. Podziwiam twoje nastawienie MINDUSIA.

    Ja byłam wczoraj u ginki, powiedziała, że owu się przesuwa, ale powinno być dzisiaj lub jutro. W następnym cyklu mam brać 3 tabletki CLO. (teraz biorę 2) śmieszne było to, że test owu faktycznie pokazał dwie fioletowe krechy. Teraz tylko działać i czekać na rezultat ;)

    Wydaje mi się, że to zależy, jak rodzic przygotuje dziecko do przekazania tej informacji.
    A te "przygotowania" de facto trwają lata...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia 2013, 10:09

    1kk082c3vuoqvmjs.png
  • Eavonne Autorytet
    Postów: 284 201

    Wysłany: 16 stycznia 2013, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam przyszle mamusie!! Ja kiedys za czasow dojrzewania zawsze mowilam ze jak nie bede mogla miec dzieci to sobie zaadoptuje- rowniez szkoda mi ich losu.. Ale teraz jak juz troche czasu minelo niewiem czy bym potrafila. Ani nie wyobrazam sobie jak by moj maz na to zareagowal bo w zyciu na ten temat nie gadalismy..
    Naprawde podziwiam Was ze sie nie poddajecie mimo uplywu czasu ja niewiem czy bym dala rade jesli chodzi o mnie. Bo jesli mam komus doradzac to mi to duzo lepiej wychodzi.Pozdrawiam

  • Maryska Znajoma
    Postów: 21 6

    Wysłany: 16 stycznia 2013, 18:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój mąż też gotów jest adoptować jakiegoś malucha. Ja obawiam się, że nie będę potrafiła pokochać tego dziecka, bo nie będzie "moje". Ale kto wie jaki scenariusz napisze życie. Póki co powtarzam sobie że zrobię wszystko by być w ciąży. Medycyna jest teraz na takim poziomie, że musi się w końcu udać.

  • ann2224 Autorytet
    Postów: 435 381

    Wysłany: 17 stycznia 2013, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja jesli chodzi o adopcje to jestem otwarta kocham dzieci i bardzo szybko sie przywiązuje i myśle że mój mąż równiez nie miał by nic przeciwko kiedyś nawet o tym rozmawialikśmy i zanim zaczeły sie problemy z zajściem w ciąże mówiliśmy że jeśli nie mogli byśmy miec dzieci to byśmy adoptowali mamy na to warunki właśnie kończymy domek i w tym roku mamy zamiar w nim zamieszkac a znam przypadki (znajomi) starali sie po pare laat przestali i adoptowali dziecko a potem niespodzianka fasolki:) także nigdy nic nie wiadomo :)

  • mindusia Autorytet
    Postów: 668 435

    Wysłany: 17 stycznia 2013, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ann2224 wrote:
    ja jesli chodzi o adopcje to jestem otwarta kocham dzieci i bardzo szybko sie przywiązuje i myśle że mój mąż równiez nie miał by nic przeciwko kiedyś nawet o tym rozmawialikśmy i zanim zaczeły sie problemy z zajściem w ciąże mówiliśmy że jeśli nie mogli byśmy miec dzieci to byśmy adoptowali mamy na to warunki właśnie kończymy domek i w tym roku mamy zamiar w nim zamieszkac a znam przypadki (znajomi) starali sie po pare laat przestali i adoptowali dziecko a potem niespodzianka fasolki:) także nigdy nic nie wiadomo :)

    wczoraj tak samo, podobną historie opowiadała mi pani psycholog u której byłam na wizycie. Pytała się mnie czy jakby się nam nie udało czy bierzemy pod uwagę adopcję dziecka ja mówię że tak.Opowiedziała mi historie par które też starały się o dziecko a tutaj ciągle nic i dopiero jak zdecydowali sie zaadoptować dziecko doczekali się własnej fasolki. MOże coś jednak jest w tych adopcjach ;)

    m3sx3e3ky5bi25o3.png
    https://www.maluchy.pl/ci-67721.png
  • ann2224 Autorytet
    Postów: 435 381

    Wysłany: 17 stycznia 2013, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mindusia wrote:
    ann2224 wrote:
    ja jesli chodzi o adopcje to jestem otwarta kocham dzieci i bardzo szybko sie przywiązuje i myśle że mój mąż równiez nie miał by nic przeciwko kiedyś nawet o tym rozmawialikśmy i zanim zaczeły sie problemy z zajściem w ciąże mówiliśmy że jeśli nie mogli byśmy miec dzieci to byśmy adoptowali mamy na to warunki właśnie kończymy domek i w tym roku mamy zamiar w nim zamieszkac a znam przypadki (znajomi) starali sie po pare laat przestali i adoptowali dziecko a potem niespodzianka fasolki:) także nigdy nic nie wiadomo :)

    wczoraj tak samo, podobną historie opowiadała mi pani psycholog u której byłam na wizycie. Pytała się mnie czy jakby się nam nie udało czy bierzemy pod uwagę adopcję dziecka ja mówię że tak.Opowiedziała mi historie par które też starały się o dziecko a tutaj ciągle nic i dopiero jak zdecydowali sie zaadoptować dziecko doczekali się własnej fasolki. MOże coś jednak jest w tych adopcjach ;)

    Ja osobiście znam takie 2 pary i te fasolki to był szok dla wszystkich:)

  • mindusia Autorytet
    Postów: 668 435

    Wysłany: 17 stycznia 2013, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ann2224 wrote:
    mindusia wrote:
    ann2224 wrote:
    ja jesli chodzi o adopcje to jestem otwarta kocham dzieci i bardzo szybko sie przywiązuje i myśle że mój mąż równiez nie miał by nic przeciwko kiedyś nawet o tym rozmawialikśmy i zanim zaczeły sie problemy z zajściem w ciąże mówiliśmy że jeśli nie mogli byśmy miec dzieci to byśmy adoptowali mamy na to warunki właśnie kończymy domek i w tym roku mamy zamiar w nim zamieszkac a znam przypadki (znajomi) starali sie po pare laat przestali i adoptowali dziecko a potem niespodzianka fasolki:) także nigdy nic nie wiadomo :)

    wczoraj tak samo, podobną historie opowiadała mi pani psycholog u której byłam na wizycie. Pytała się mnie czy jakby się nam nie udało czy bierzemy pod uwagę adopcję dziecka ja mówię że tak.Opowiedziała mi historie par które też starały się o dziecko a tutaj ciągle nic i dopiero jak zdecydowali sie zaadoptować dziecko doczekali się własnej fasolki. MOże coś jednak jest w tych adopcjach ;)

    Ja osobiście znam takie 2 pary i te fasolki to był szok dla wszystkich:)

    pewnie takich par uzbierałoby się więcej. My się śmiejemy z mężem że może u nas będzie tak samo, chociaż wolałabym abyśmy nie musieli adoptować dziecka tylko doczekali się własnego

    m3sx3e3ky5bi25o3.png
    https://www.maluchy.pl/ci-67721.png
‹‹ 10 11 12 13 14
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak zajść w ciążę? 4 składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w koktajlach.

Jak zajść w ciążę? Jak w naturalny, łatwy, a przy tym smaczny sposób możesz poprawić swoją płodność? Wystarczy, że każdego dnia będziesz przygotowywać super-odżywczy koktajl płodności. Jakie dobroczynne składniki możesz znaleźć w naszych przepisach? Jaką rolę odgrywają one w kontekście płodności? Oto 4 najważniejsze składniki na poprawę płodności, które znajdziesz w smoothies! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.