plemniczka, staraczka i tyśka
-
WIADOMOŚĆ
-
W pełni się z Tobą zgadzam. Ale powiem Ci Fedruś o przypadku, gdy te procedury się sprawdziły. Znam taką sytuację bardzo dobrze, gdy jedna z rodzić chciała przystąpić do adopcji. U mężczyzny kolejne etapy wychodziły coraz gorsze, on był typem cwaniaka, śmiał się z ich pytań, drwił ukradkiem z ćwiczeń i zadań. Mieli różne obserwacje psychologów, rozmowy, dyskusje, scenki, sytuacje z życia codziennego. Jednym z zadań było napisanie listu do swojego dziecka, napisanie listu do małżonka. Choć te zadania z pozoru były lajtowe i błahe, a w rzeczywistości miały większy sens. Mężczyźnie temu wyszło, że nie może być ojcem, był wściekły, kpił z adopcji, wyśmiewał, że pracują tam debile, oceniał źle pracujących tam ludzi itp. Potem okazało się, że był alkoholikiem, miał ogromne problemy ze sobą, sam często zachowywał się jak dziecko, nie miał swojego zdania na wiele tematów - dlatego badania w ośrodku wyszły tragicznie... On się nie nadawał na ojca zupełnie, żona tez sobie z nim nie radziła, myśleli, że dziecko uleczy życie rodzinne, a on przestanie pić.... wiem, że ośrodek wydał im negatywna opinię, potem już nie miałam styczności z tą rodziną..Fedra wrote:Wiecie co Dziewczyny dzisiaj sobie troche czytałam na temat adopcji i moje odczucia są takie ze jeszcze o tym dobrze nie zaczęłam myśleć a całe te ich procedury mocno mnie zniechęciły...
lepiej się przestępców traktuje niż ludzi którzy chcą adoptować dziecko... nikt się nie pyta ludzi którzy mogą mieć swoje bilogiczne dzieci jaki jest zasób ich portwela i stan zdrowia, nikt nie każe im przechodzić szkoleń ani nie ocenia jakimi byliby rodzicami...
ehhh żyć mi się odechciewa dzisiaj...
Wiem, że adopcja to temat trudny i skomplikowany, zetknęłam się z nią dość blisko, mam trochę wiedzy na ten temat, ale też wiem, że niektóre procedury mają naprawdę sens, choć może z pozoru zdaje nam się zupełnie inaczej...
Gdy okaże się, że nie możemy mieć z pewnością własnego dziecka, nie zawaham się ani chwili, by je adoptować i nie jedno, tylko np. dwoje, bo dla mnie rodzina musi być większa niż małżeństwo. Ale szanuję innych i rozumiem, że pójście w stronę adopcji wiąże się z wieloma poważnym decyzjami, wyrzeczeniami, ale też pewnością o słuszności swoich czynów i decyzji. Jak już kiedyś pisałam mój Chrześniak jest dzieckiem adoptowanym i to bardzo fajny Chłopiec, kochany przez nas wszystkich, akceptowany i rozpieszczany przez swoich bliskich
Libra, zbikowa, aisa, Effcia28, Fedra, Spero, Spero, magdzia26 lubią tę wiadomość
-
Wypożycz mi Kubę na trochę to poćwiczę z nim gadanie !Shagga_80 wrote:Wróciliśmy

Kfjatus Kubuś od dawna przygotowywany jest do tego,że będzie Dzidziuś i sam za każdym razem (jak "mówi" o naszej rodzince) uwzględnia Dzidziusia...ale czy naprawdę rozumie,co to znaczy to nikt nie wie
No i czy czeka też nie wiem,bo nietety nie mówi 
Fedra, Spero, aisa, magdzia26 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyWitam dziewczynki

Ach zapomniałam się pochwalić że złamałam rękę waflowi na imprezie
Dziś 7 godzin po lekarzach lataliśmy bo tutejsi lekarze chcieli mu rękę operować a w Opolu skończyło się na gipsie na 4 tygodnie
A co do zdjęć z imprezki to będą jak mi wyśle kuzynka
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJeżżżżżżżżżżżżżżżżżzu! Coś Ty Babo zrobiła?AGA 30 wrote:Witam dziewczynki

Ach zapomniałam się pochwalić że złamałam rękę waflowi na imprezie
Dziś 7 godzin po lekarzach lataliśmy bo tutejsi lekarze chcieli mu rękę operować a w Opolu skończyło się na gipsie na 4 tygodnie
A co do zdjęć z imprezki to będą jak mi wyśle kuzynka
PS. Miałam iść sobie
? I poszłam, pobawiliśmy się raz w niedźwiedzia (coś czuję,że mogę w ten sposób wykurzyć Igorka z brzuszka
) i Stary poszedł do kuchni a ja przed kompa,przynajmniej na chwilę
AGA 30, aisa, Fedra, Spero, Dodi lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyShagga_80 wrote:Jeżżżżżżżżżżżżżżżżżzu! Coś Ty Babo zrobiła?
PS. Miałam iść sobie
? I poszłam, pobawiliśmy się raz w niedźwiedzia (coś czuję,że mogę w ten sposób wykurzyć Igorka z brzuszka
) i Stary poszedł do kuchni a ja przed kompa,przynajmniej na chwilę 
No skoczyłam na niego na imprezie i polecieliśmy razem na ziemię i poszło mu w łokciu
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyShagga_80 wrote:Uuuuuuu

PS. Niezła widać była impreza
No po swojskim bimberku znieczulenie go trzymało do wczoraj he he a w nocy i dziś jak dzieciak płakał
No impreza udana na maksa to małe wesele było normalnie bo na 60 osób prawie
a-koczek, Fedra, Dodi, magdzia26, Libra lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyNo nie zazdroszczę Waflowi...
A ja uciekam, znalazłam dziś sporo muzyki dla dzieci i teraz słuchamy (Matka nawet pamięta co nieco z dzieciństwa to pośpiewa
)
AGA 30, a-koczek, aisa, Fedra, Sandraa, Spero, Dodi, magdzia26, Libra lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualny
-
Cześć Dziewczyny!
Rucia... Kocham Kota z Twegoo awatara... Dziś rano przeszedł obok mnie dumny, magiczny pers (chociaż mam wątpliwości, czy to Pers bo pyszczek nie był spłaszczony) piękna sierść spływająca z grzbietu do ziemi, pasemka szaro-piaskowo-srebrne, na łapkach przekochane bamboszki, no ideał!
Będę miała kota, wreszcie kiedyś będę miała kota! Teraz jednak muszę poczekać, aż Króliczek zdechnie (prawdopodobnie ma nieco ponad 2 lata, a żyją nawet 8-10), ale jak już będę miała własny dom to na pewno się nie uchronię przed swą wrażliwością i mój dom stanie się schroniskiem... Nie marudzę na ten temat memu A. (bo mnie zostawi)...
Kopciuszku życzę szybkiego powrotu do zdrowia! Może twój M. ma dużą odporność i się nie zakazi...
Shagguś to ja się nie powtórzę, ale wiedz, że myślę o Tobie (o Was) i czekam!
Kfjatku... oj bo nie wiem, czy się obrazić... hehehe
Tępa nie jestem, ani moje Koleżanki (chyba?) Ale na naszych cudownych Klientów to tak nadajemy, psioczymy i to ich wyzywamy od pustaków i nierobów 
Aga nieźle się działo na imprezie, no i ciężki miesiąc przed Tobą - chory Chłop, którego nie masz na co dzień. Jak Wy się pomieścicie?! (w sensie wytrzymacie ze sobą?!)
Miłego wieczoru wszystkim życzę.
Kończę pasteryzować słoiki z ostrymi papryczkami, nie jadam ich, nawet podczas pakowania do słoików palce mnie piekły, nie wiem, co ludziom w nich "smakuje"? Przecież to nie ma smaku żadnego, sam ogień, ale (ech) niech Mąż zna me dobre serce... wyjechał w delegation więc za Niego to zrobię... Wczoraj praca domowa, dziś bawienie się z paskudztwem, hmm nie za dobrze Mu?! (Dziękuję też nie usłyszałam tylko dziś awanturkę zrobił, jaki to On idealny, a wszyscy dookoła to gamonie i ciągle nawalają... Kryształ normalnie) Zlałam prowokację i w ciągu dnia odebrałam 5 połączeń od Niego (zawsze co najwyżej jeden sms), niby nic, takie tam zwykłe "a przypomniało mi się coś...", ale zrozumiałam, że to jest na Niego sposób (Rucia - solidaryzuję się z Tobą, bo słowo "przepraszam" do mnie nie jest prawie nigdy kierowane, do wszystkich innych - a i owszem, potrafi wykrztusić). No, bez przeprosin, ale za to przesłodkim tonem (za słodkim) ze mną rozmawiał... wiem, że się kajał... lubie to
Konkluzja: Faceci to dranie
(a my... hmmmm...
Czarujące Wiedźmy? hihi)
:*Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 października 2013, 19:23
zbikowa, Rucia, aisa, Shagga_80, Fedra, kopciuszek126, AGA 30, Sandraa, Spero, Dodi, Libra lubią tę wiadomość
... 21 cykl na Ovu. A w dupę z tym... -
nick nieaktualnyGunia wrote:Cześć Dziewczyny!
Rucia... Kocham Kota z Twegoo awatara... Dziś rano przeszedł obok mnie dumny, magiczny pers (chociaż mam wątpliwości, czy to Pers bo pyszczek nie był spłaszczony) piękna sierść spływająca z grzbietu do ziemi, pasemka szaro-piaskowo-srebrne, na łapkach przekochane bamboszki, no ideał!
Będę miała kota, wreszcie kiedyś będę miała kota!
:*
No jestem Guniu z Ciebie dumna
Widze, że mój zajob kotowy udziela się innym 
Gunia, zbikowa, Shagga_80, Spero, aisa, a-koczek, magdzia26 lubią tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






