plemniczka, staraczka i tyśka
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnysylwia1985 wrote:Shagunia dzieki ze mnie rozumiesz. Ja caly czas truje mojemu i otwieram mu oczy ale on swoje- moze gdy urodzi sie dzidzi to sie zmieni- mam taka nadzieje
Musisz liczyć się z tym, że równocześnie może się w ogóle nie zmienić, a nawet pogorszyć. Na swoim przykładzie powiem Ci, że dopiero po urodzeniu córki przekonałam się z kim się związałam. I doszłam do wniosku, że wolę wychowywać jedno dziecko a drugiego dużego się pozbyć.
Mam nadzieję, że mąż okaże się prawdziwym ojcem, stanie na wysokości zadania, będzie przy Tobie na dobre i na złe, będzie Ci pomagał, a nie uciekał do mamuni gdy dziecko będzie miało kolki.
Niestety nadajemy na innych falach, i nigdy więcej nie odniosę się do jakiejkolwiek twojej wypowiedzi. Szkoda moich nerwów i zwłaszcza twoich.
-
nick nieaktualnysylwia1985 wrote:Rucia czemu piszesz ze nadajemy na innych falach wogole nie rozumien o co ci chodzi?
Chodzi o to, że bez sensu wprowadzam niemiłą atmosferę przy poniedziałku, więc się zamknę, twoje posty ominę szerokim łukiem, nie będę ich komentowała, bo swoje zdanie na temat twojej sytuacji powiedziałam, i na tym skończę. -
Rucia przeciez kazda ma swoje zdanie na rozne tematy i doceniam rowniez Twoje.Czasem musze ponarzekac bo mam tylko was- nie mam bliskiej osoby i powiem Ci ze gdyby nie Wy to dawno bym sie zalamala i zeswirowala- moj G jest dobrym czlowiekiem i go kocham choc wkurza mnie czasem jego myslenie i zachowanie- bardzo liczy sie ze zdaniem mamuni no i ja szanuje a ona wiadomo im czlowiek starszy tym bardziej upierdliwy- mam nadzieje ze da nam wiecej prywarnosci jak pojawi sie maluch a moze jeszcze wczesniej bedziemy musieli sie wyprowadzic bo mojego przeniosa...Rucia wrote:Chodzi o to, że bez sensu wprowadzam niemiłą atmosferę przy poniedziałku, więc się zamknę, twoje posty ominę szerokim łukiem, nie będę ich komentowała, bo swoje zdanie na temat twojej sytuacji powiedziałam, i na tym skończę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 marca 2014, 12:48
-
Właśnie wróciłam ze spaceru. Na 100% mam gdzieś w organizmie zamontowane baterie słoneczne, bo tak się naładowałam że uhuhu!
sylwia1985, nick nieaktualny, aisa, zbikowa, she, Blondi22, nick nieaktualny, nick nieaktualny, anka_a, Ola_czeka, Kfjatus, Pismak lubią tę wiadomość

-
Sylwia, w sumie to racja, może nie ma na razie sensu gadać z teściową, skoro jest taka niereformowalna... Rozmowa z M jest najważniejsza. Napisałaś o swoich obawach i że jesteś zrozpaczona - czy w głebi duszy obawiasz się, że jeśli postawisz mu ultimatum, to on wybierze mamusię? Uwierz w to, że tak nie będzie
I pogadaj z nim.
she, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

-
Shagus pięknie to ujełaś ja też juz jakiś czas temu pisałm Sylwi że albo postawi na swoim i się wyprowadzą albo musi uzbroić się w siłyi cierpliwość żęby zyć tak jak teraz bo mężczyźni są tacy a nie inni i ciężko ich zmienić chyba że gdzieś ktoś trafi na ideała.
Po pewnym czasie w każdym małżeństwie czar wielkiej miłości kiedyś pryska i zostaje zwykła miłość która juz nie ma klapek na oczach i niestety widzi się wtedy i wady człowieka. A nasz książe z bajki zmienai się w zwykłego szarego faceta którego i tak mimo wszystkiego bardzo kochamy i wszystko mu wybaczamy gdy przyjdzie i nas przytuli
nick nieaktualny, she, nick nieaktualny, Dodi, anka_a, kiti, Ola_czeka, Kfjatus lubią tę wiadomość
-
A - Ola pytała jak to było, kiedy na ovu nie było forum

A więc w czasach ovu-starożytności
dostępne były chyba tylko porady + możliwość dodawania informacji do swojego wykresu. Pamiętam jaka byłam podjarana jak powprowadzałam swoje obserwacje i ovu wyznaczyło mi owulkę 
przypomniały mi się wtedy spotkania przed ślubem w poradni rodzinnej. Wtedy jednym uchem słuchałam tej babeczki, a drugim pewnie wypuszczałam. Nie przypuszczałam wtedy, że kiedyś sama bardzo chętnie wrócę do tej wiedzy, którą ona chciała mi przekazać
a-koczek, nick nieaktualny, Effcia28, nick nieaktualny, aisa, zbikowa, anka_a, Ola_czeka, Kfjatus lubią tę wiadomość
-
Mauyuś - oj ja też się naładowałammauysia wrote:Właśnie wróciłam ze spaceru. Na 100% mam gdzieś w organizmie zamontowane baterie słoneczne, bo tak się naładowałam że uhuhu!
Maja chyba też, bo siedziała w spacerówce i radośnie krzyczała. Aż jedna starsza pani mijając nas zachwyciła się jakie mam radosne dziecko 
Jak wróciłam ze spaceru okazało się, że na termometrze mamy 18 stopni
jak tak dalej pójdzie to będę codziennie nad morze na spacery się wypuszczać
wczoraj zmierzyłam z endomondo - spacer znad morza do domu zajął nam dokładnie 38 minut
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 marca 2014, 16:04
nick nieaktualny, tercia, nick nieaktualny, aisa, zbikowa, anka_a, mauysia, Ola_czeka, Kfjatus, Pismak lubią tę wiadomość





[/link]
czyli ze żłobka państwowego nici





