Forum Starając się - ogólne pozytywny watek przyszlych mam :)
Odpowiedz

pozytywny watek przyszlych mam :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 16:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zuza91 wrote:
    Ja też miałam mokro, a potem zaczęłam brać luteinę i też mokro ;P Bóle brzucha są normalne. Ja mam takie uczucie, jakby mi ktoś kamień położył na brzuchu, ale u każdego inaczej to wygląda. W każdym razie to normalne ;) Macica robi swoje.
    cos na zasadzie takiego odczucia juz dzis ze 3 razy gora po 10-15 min :O

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 31 marca 2017, 16:04

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 17:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jutro do gina skoczę po duphaston to jeszcze zrobić tsh (mam niedoczynność, ale od tyg coś mnie tchnęło i biorę dawkę 100 euthyroxu) i progesteron zrobię bo przy becie nie robiłam :)

  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 31 marca 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Węziadła, na których 'wisi' macica sie naciągają - tak mi lekarz w pierwszej ciąży tłumaczył, dlaczego boli :) w drugiej tego nie miałam. Teraz też nie mam. Za to w większości, po drugim i kolejnych porodach obkurczanie macicy boli. Zwlaszcza przy kp. Mnie po urodzeniu drugiego ciagle pytali, czy chce leki, ale chyba mam wysoki prog bolu i nic nie czulam :P

    SusannaDean lubi tę wiadomość

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 18:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    majamia wrote:
    Węziadła, na których 'wisi' macica sie naciągają - tak mi lekarz w pierwszej ciąży tłumaczył, dlaczego boli :) w drugiej tego nie miałam. Teraz też nie mam. Za to w większości, po drugim i kolejnych porodach obkurczanie macicy boli. Zwlaszcza przy kp. Mnie po urodzeniu drugiego ciagle pytali, czy chce leki, ale chyba mam wysoki prog bolu i nic nie czulam :P
    Dzięki za wyjaśnienie, póki co to są lekkie ćmienia nie mają nic wspólnego z bólami jak na @ bo są bardzo lekkie, u mnie ejst jeszcze dość wcześnie 14/15 dpo

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    majamia wrote:
    Węziadła, na których 'wisi' macica sie naciągają - tak mi lekarz w pierwszej ciąży tłumaczył, dlaczego boli :) w drugiej tego nie miałam. Teraz też nie mam. Za to w większości, po drugim i kolejnych porodach obkurczanie macicy boli. Zwlaszcza przy kp. Mnie po urodzeniu drugiego ciagle pytali, czy chce leki, ale chyba mam wysoki prog bolu i nic nie czulam :P
    Jeżu to mnie pierwsze dziecko i jak karmiłam to tak macica bolala że myślałam że dziecka nie dam rady nakarmić. Nie dość że nie potrafiłam jej przestawić to jeszcze tak bolało że szkoda słów. Odpuściłam już w szpitalu. Tam dali jej butle a w domu laktator i jakoś sobie radzilysmy. Nie dawałam rady jej karmić bo się z bólu zwijalam. :/

  • majamia Autorytet
    Postów: 1693 449

    Wysłany: 31 marca 2017, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sloneczkowa mama, to wspolczuje...
    Ja wiedzialam, ze karmienie nie jest proste, ale nastawienie mialam, ze jakbym miala gryzc sciany, to bede karmic. Ale jak wspomnialam - troche wysoki prog bolu musze miec, bo nie kiedy uporczywie pytali, czy coś boli, a ja lajcik.

    syn 03-2014 <3
    syn 03-2016 <3 kp do 13tc
    syn 11-2017 <3 kp do 13tc
    'Zanim się rozpędzisz, zrób pierwszy krok'.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 20:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    majamia wrote:
    Sloneczkowa mama, to wspolczuje...
    Ja wiedzialam, ze karmienie nie jest proste, ale nastawienie mialam, ze jakbym miala gryzc sciany, to bede karmic. Ale jak wspomnialam - troche wysoki prog bolu musze miec, bo nie kiedy uporczywie pytali, czy coś boli, a ja lajcik.
    Tzn jak widziałam że nie dam rady małej karmić to odpuściłam już w szpitalu. Dali ej butle i było ok. W domu też nie rozpaczalam.kupilismy modyfikowane i luz. Teraz będę już mądrzejsza. Albo od razu wezmę do szpitala laktator albo od razu mleko modyfikowane. Przecież do karmienia piersią nikt mnie nie zmusi jak wiem że nie dam rady . Takie próbowanie na silenikomu nie służy a dziecko non stop głodne.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie że wygodniej wyciągnąć cyca gdziekolwiek ale po co na siłę się unieszczesliwiac i przy okazji męczyć okropnie dziecko?
    Nie da się to nie. Cocacabana i do przodu :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 marca 2017, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziś mi przy podpisywaniu umowy pracodawca tłumaczy o co tam chodzi z l4 i kiedy ile płatne (no ja to już wiem, ale mniejsza o to ) i mówi, ze l4 ciążowe to wypadek, ze płatne 100%, ale 'nas to jeszcze nie dotyczy' :O

    sloneczkowa mama lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny..IUI nie było i nie Bedzie przynajmniej do lipca... Musze zaszczepić się na rozyczke. I za 3 mies najwcześniej będzie inseminacja. Naturalnie tez musimy uważać bo po szczepionce będę miała w sobie przez 3 mięs wirusa....poryczalam się przy lekarzu

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 17:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    SusannaDean wrote:
    Dziś mi przy podpisywaniu umowy pracodawca tłumaczy o co tam chodzi z l4 i kiedy ile płatne (no ja to już wiem, ale mniejsza o to ) i mówi, ze l4 ciążowe to wypadek, ze płatne 100%, ale 'nas to jeszcze nie dotyczy' :O
    się zdziwi :D


    cześć.
    Ja wróciłam z uczelni. cholernie zle się dziś czuje ;/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madzix88 wrote:
    Cześć dziewczyny..IUI nie było i nie Bedzie przynajmniej do lipca... Musze zaszczepić się na rozyczke. I za 3 mies najwcześniej będzie inseminacja. Naturalnie tez musimy uważać bo po szczepionce będę miała w sobie przez 3 mięs wirusa....poryczalam się przy lekarzu
    Kuźwa aż zakląć mi się chcę.... co wczesniej się nie dało powiedzieć???

    Słoneczkowa ja mam dziś takie bóle z jednej strony brzucha i takie jak na @ ale wiele razy słabsze troche mnie to martwi.
    A co ci jest?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie. Wcześniej nie mogli poinformować?

    Bóle są normalne kochana.


    Ja słaba taką i jakby powietrze że mnie wypuścił. Ledwo się toczę. To pewnie przez ta nagła zmianę pogody.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 18:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sloneczkowa mama wrote:
    No właśnie. Wcześniej nie mogli poinformować?

    Bóle są normalne kochana.


    Ja słaba taką i jakby powietrze że mnie wypuścił. Ledwo się toczę. To pewnie przez ta nagła zmianę pogody.
    No zmiana pogody i samopoczucie okropne.

    No wcześniej nie miałam czegoś takiego a te 'ciągnięcia' bywają mocne

    sloneczkowa mama lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 18:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sloneczkowa mama wrote:
    No właśnie. Wcześniej nie mogli poinformować?

    Bóle są normalne kochana.


    Ja słaba taką i jakby powietrze że mnie wypuścił. Ledwo się toczę. To pewnie przez ta nagła zmianę pogody.


    Lekarz nie przewidział ze ja jestem nieszczepiona... poza tym mogłam różyczke przechorowac bezobjawowo i mieć przeciwciała...ale ich nie mam... :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szkoda że nie przewidział. Co ty pierwsza się zgłaszasz do kliniki ? Jakiś idiotą za przeproszeniem

    Dla nich pewnie trzy miechy w ta czy w ta nie różnica a dla nas ogromną . Lekarz kobiety nie zrozumie

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 kwietnia 2017, 19:49

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 19:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Obowiazkiem było szczepienie za dzieciaka..Ja jestem jedną z niewielu osób która nie jest na nic szczepiona :(

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kuźwa no...


    Susanne a jak u ginekologa byłaś ?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 20:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madziu a czemu nie bylas szczepiona?

    Lekarz kazal mi patrzec optymistycznie i ze widzi mnie usmiechnieta za 2 tyg umaczyl ze nie mam wplywu na to czy cos sie stanie czy nie, mowil tez ze pacjentki bardzo sie nastawiaja na ciaze od pierwszego dnia nie dajac sobie taloego czegos ze moze sie cos stac nie maja tego z tylu glowy i przez to przychodza ogromne zalamania i ze trzdba to na spokojnie przejsc

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 kwietnia 2017, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W wieku niemowlecym chorowalam na padaczkę i przez kilka lat brałam masę silnych leków....I mama ze względu na to nieszczepila mnie

‹‹ 12 13 14 15 16 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Sezonowa dieta zwiększająca płodność – płodne smaki jesieni

Jesień to świetny moment na wprowadzenie zmian do stylu życia i diety, które mogą pozytywnie wpłynąć na płodność i tym samym zwiększyć szanse na zajście w ciążę. Jakie produkty wybierać jesienią? Które składniki mają szczególne znaczenie w kontekście płodności? Podpowiadają ekspertki - Ania i Zosia z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ