Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
an1315 wrote:Ale sprowokowałam dyskusję - ale te Wasze spostrzeżenia były mi bardzo potrzebne. Zwłaszcza te, że myślimy o wszystkich dookoła, że po prostu im się udało i nie wiemy, jaka historia starań za tym stoi.
Ja mam tak utarte od lat nastoletnich, pamiętam, jak moja ciocia powiedziała, że jest w ciąży i że rodzi w grudniu - i było takie zdziwienie, że "chciałaś dziecko z końca roku?"... A ona, że źle sobie policzyła i za wcześnie zaczęli. Czyli defacto jeden cykl i już.
Ja powinnam to dobrze wiedzieć, w końcu na studiach sama spotkałam się z mnóstwem różnych przypadków, łącznie z pacjentką w ciąży 8, porodem 3, z czego nie miała żadnych żywych dzieci... Sama pracę pisałam o kobiecie, która poroniła 4 krotnie. Nasi rodzice nie mieli aż tak powszechnego dostępu do medycyny, USG to w ciąży mamy miały (o ile miały), styl życia był inny. Poziom wiedzy w społeczeństwie też. Ale wystarczy popatrzeć jak mocno na przestrzeni lat zmieniły się normy co do nasienia, to pokazuje, jaki jest ogólny poziom zdrowia społeczeństwa.
Andii ja współżyję od 17 roku życia - teraz mam 25. Czyli zabezpieczałam się 7 lat! I też mam teraz to poczucie niesprawiedliwości, do tego zewsząd atakują mnie te hasła typu "wpadka", "niechciana ciąża".
Moja koleżanka w pracy każdą ciążę określa pogardliwie wpadką - u niej w rodzinie każdy "wpadł", według niej nikt ciąży nie planował. Tyle że właśnie - ona sama też nie wie jak było.
Właściwie ja już weryfikuję to swoje myślenie, ale nie jest lekko, jeśli całe życie wyrastałam w przekonaniu, że będę mieć coś co chcę. Nie jest też tak, że jestem egoistką, na wiele rzeczy sobie zapracowałam, ale praktycznie wszystko mi się udawało (nawet takie głupoty - nigdy nie miałam poprawki na studiach, prawko za 1 razem). Prawda jest taka, że w tym roku możemy się starać maksymalnie do października, bo w grudniu kończy mi się umowa. Jeśli zaszłabym później w ciążę, to mam L4 do porodu płatne, ale później macierzyńskiego nie mam. Bo kwestią skończenia podyplomówki się jakoś mocno nie przejmuję
Ale psychika ma duże znaczenie.
To jak już tak weszłaś na ten temat to powiem ci że w tym samym wieku zaczęłyśmy współżyć bo tez miałam 17lat
To fajnie, że masz takie przekonanie, że wszystko ci sie w życiu udawało od razu i wcale to nie świadczy o egoizmie a raczej o dobrym nastawieniu do życia
Starania o drugie dziecko -
Magdaa21 wrote:An, zgadzam się z Tobą. A co do macierzyńskiego to każda kobieta w Polsce je dostaje - minimum 100zl. Nawet ta co nie pracowała nigdy.
Nie słyszałam o czymś takim. Bez umowy o prace nie bylo do niedawna nic...
Od tamtego roku wprowadzili kosiniakowe ale wcześniej nie bylo nic...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Magdaa21 wrote:An, zgadzam się z Tobą. A co do macierzyńskiego to każda kobieta w Polsce je dostaje - minimum 100zl. Nawet ta co nie pracowała nigdy.
Wiem, ale dostawać 1000 (bo chyba ominęłaś jedno 0), a dostawać jednak trochę
więcej to też różnica
Magdaa21 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny prawda jest taka ze zdrowa para ma tylko 30% szans ze za pierwszym razem im się uda do roku czasu 90% wiec nawet zdrowi i rok sie starają ... ja myśle ze to prawda ze wszutko siedzi w głowie , bo powiem wam tak myśmy z mezem pREz rok czasu ❤️ Bez zabezpieczenia , powiedzieliśmy ze jak Bozia da to okej jak nie to nie
nie staraliśmy się noc nic nie mierYlam nie patrzyłam , poporstu od tak koedy chcieliśmy inie było nic ( fakt może być taki ze moja bardzo niska waga mogła być tu powodem bo ważyłam 42-45 kg plus minus przy 168 i wyglądałam tragicznie No ale miałam problemy z Odżywianiem przez 10 lat ) w lipcu tamtego roku powiedziałam sibie dość bo chce mieć dziecko o zaczęłam jeść przytyłam do 50 kg i we wrześniu razem z mezem postanowiliśmy ze tetaz tak na poważnie chcemy dziecko i bam udało się
No niestety Bóg miał dla nas plan jaki miał i w grudniu urodziłam synka , ale w styczniu znów zaraz po zielonym światełku się staraliśmy o bam mamy Nathanka w brzuszku
ale znam dużo osób zdrowych bez żadnych problemów z tarczyca nasieniem mariologia męża , hormonami progesteron wszytko dobrze a dzidzi nie widać ..
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
1000zl, sorry nie dodałam 0.an1315 wrote:Wiem, ale dostawać 1000 (bo chyba ominęłaś jedno 0), a dostawać jednak trochę
więcej to też różnica 
http://www.edziecko.pl/ciaza_i_porod/7,79331,19254275,zasilek-macierzynski-2018-komu-ile-i-jak-dlugo.html -
My z mężem zaczęliśmy jak ja miałam 19 lat, a on 20
A tabletki brałam już wcześniej, bo mój pierwszy gin tak "leczył" PCOS... Po kilku miesiącach bezowocnych starań stwierdziliśmy, że już nigdy nie będziemy się zabezpieczać i co będzie to będzie 
Mii, dajesz mi nadzieję, że lekarz też da zielone światło już po kolejnym okresie
Brakuje mi seksu... Normalnie jakbym miała te 19 lat
Chociaż wtedy to człowiek był zielony w tym temacie, a koleżanki po 16 lat miały i w ciążę zachodziły...
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Hej, jestem wściekła. Wróciłam od ginekologa, zrobiła mi usg, potwierdziła ciążę, było widać zarodek, ale nie założyła karty bo stwierdziła, że to jeszcze za wcześnie. W dodatku chciałam się zapytać o swoją sytuację, chodzi mi o zwolnienie od września. Widać, że jest przeciwna mówi, że jak będzie sytuacja, że źle bym się czuła, ciąża byłaby zagrożona itp. to tak, ale jak nie będzie przeciwwskazań to po co, bo co będę robiła przez 9 miesięcy i kiedyś kobiety normalnie pracowały i to jeszcze na zmiany. Jestem niezadowolona ponieważ pracuję z bardzo małymi dziećmi, codziennie wracam zmęczona, skaczę nad nimi, mam mnóstwo obowiązków i myślałam, że po wakacjach jak będę w 17 tyg. to bez problemu dostanę zwolnienie. Chciałam poinformować dyrekcję o ciąży i się określić bo to nie jest tak jak przykładowo praca na produkcji, że jak ktoś pójdzie na L4 to może za chwile wrócić. Mam wychowawstwo i w momencie kiedy pójdę na zwolnienie musi zostać ktoś zatrudniony na zastępstwo i wtedy nie będę miała powrotu...
[/url]
[/url] -
NATi spokojnie kartę ciąży w Polsce zakładają dopiero jak jest serduszko nie szybciej ! Czasami nawet jeśli jest zagrożenie jakieś to później ... czasami nawet jak mini te 12 tyg które są najbardziej niebezpieczne

ALex powiem Ci tak mi jak w Holandii tak w Polsce moja ginka pozwolili starasz się po poerwszej @
bo prawda jeste taka ze gadanie ze organizm potrzebuje czasu po ciąży żeby się odbudować na nowa ciąże itd to stara szkoła ... ja byłam w 4 miesiącu , miałam poród i łyżeczkowanie łożyska , patrząc na stereotypy powinnam czekać 3 a najlepiej 6 miesięcy ... żaden lekarz z dzisiejszych czasów tak Ci noe powie tylko starsi ze starej szkoły
bo mo powiedziała lekarka po usg i badaniu ze nie ma śladu po ciąży , ze wszytko wygojone i ładne i nie widzi noc żebym miala dłużej czekać , ze jeśli uda mi się tetaz to znaczy ze organizm jest już gotowy jeśli nie Tz ze potrzebuje czasu tak mi to powodziala
Pozatym z ciąży w ciążenia łatwiej zajść bo krganizm pamięta jeszcze opcje „ciąża”
wiec trzymam kciuki co by u Ciebie tez szybciutko się udało ❤️
alex0806, an1315, Magdaa21 lubią tę wiadomość
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Nati, powtórzę to, co dziewczyny
żaden gin nie założy Ci karty ciąży, póki nie ma serduszka, więc pewnie na kolejnej wizycie Cię do czeka 
👩 33 l.
🧔🏻 36 l.
👱♀️ 7 l.
23.09.2025 - 9 dpo ⏸️
10 dpo - 121,9 mIU/mL
12 dpo - 278,5 mIU/mL / przyrost 128% 🥰
15 dpo - 1005,9 mIU/mL / przyrost 136% 🥰
7.10.2025 - jest pęcherzyk 🌼
10.10. 2025 - mamy serduszko 🥰
15.10.2025 - 7 mm maleństwa 🥰
6.11.2025 - 2.86 cm tańczącej malinki 🥰
27.11.2025 - prenatalne, niskie ryzyka. 6,7 cm gagatka 🥰
22.12.2025 - 165 g chłopczyka 💙
19.01.2026 połówkowe, 335g zdrowego bobaska
07/25 ktoś chciał być 💔
TSH 1.048 ✅️
owulacje potwierdzone ✅️
cytologia ✅️
morfologia ✅️
💛 marzenia są początkiem wszystkiego...

-
Dziewczyny tak to jest. Jak się chce to nie ma, a jak się nie chce to jest.
Ja zaczęłam współżyć w wieku 19. Nigdy tabletek nie brałam. Używaliśmy tylko prezerwatyw. A i tak z zajściem w ciąże po ślubie nie było łatwo.
Ale teraz się cieszę, że mam małego w brzuszku
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/201810011778.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marek💙
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/202206044980.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marta 💓 -
Mojej koleżance ta sama założyła jak jeszcze nie było serduszka i porównuję swoje usg a jej to u mnie bardziej widać. Dobra i tak zmieniam lekarza bo nie jestem zadowolona z jej podejścia, martwi mnie to, że będę musiała dalej pracować z dziećmi i łapać od nich te wszystkie wirusy.
[/url]
[/url] -
nati1992 wrote:Mojej koleżance ta sama założyła jak jeszcze nie było serduszka i porównuję swoje usg a jej to u mnie bardziej widać. Dobra i tak zmieniam lekarza bo nie jestem zadowolona z jej podejścia, martwi mnie to, że będę musiała dalej pracować z dziećmi i łapać od nich te wszystkie wirusy.
Idz jak najszybciej do innego lekarza. Tego typu praca (rozumiem ze powiedziałaś w jakim zawodzie pracujesz) chyba z góry zakłada zwolnienie w czasie ciąży bo sama w sobie jest zagrożeniem przecież...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
nati1992 wrote:Mojej koleżance ta sama założyła jak jeszcze nie było serduszka i porównuję swoje usg a jej to u mnie bardziej widać. Dobra i tak zmieniam lekarza bo nie jestem zadowolona z jej podejścia, martwi mnie to, że będę musiała dalej pracować z dziećmi i łapać od nich te wszystkie wirusy.
Faktycznie kiepskie podejście. Rozumiem, że to dopiero początek ciąży, ale powinna powiedzieć że przy założeniu że będzie ok ze względu na specyfikę pracy zwolnienie dostaniesz. A od małych dzieci można złapać dosłownie wszystko, tym bardziej w okresie jesiennym. Już nie mówiąc o tym że będziesz z dziećmi na sali sama (nie wiem jakie masz warunki) i źle się poczujesz. To też nie jest bezpieczna sytuacja.
Życzę Ci żebyś znalazła dobrego lekarza z ludzkim podejściem. -
MissKathy92 wrote:Ignacy Loyola to mój "ulubiony" patron - nasz synek w przyszłości otrzyma jego imię
dla Ciebie i Terki się przyda jego wstawiennictwo za niedługo bo to patron kobiet rodzących 
U mnie jak będzie synek to tez Ignacy
MissKathy92, terka lubią tę wiadomość
[/url]
[/url] -
an1315 wrote:Faktycznie kiepskie podejście. Rozumiem, że to dopiero początek ciąży, ale powinna powiedzieć że przy założeniu że będzie ok ze względu na specyfikę pracy zwolnienie dostaniesz. A od małych dzieci można złapać dosłownie wszystko, tym bardziej w okresie jesiennym. Już nie mówiąc o tym że będziesz z dziećmi na sali sama (nie wiem jakie masz warunki) i źle się poczujesz. To też nie jest bezpieczna sytuacja.
Życzę Ci żebyś znalazła dobrego lekarza z ludzkim podejściem.
Ja teraz łapalam już wirusy i chorowałam, a w marcu jelitowka mnie nawet złapała. Czytałam mnóstwo postow kobiet które opowiadały, że poronily bo zaraziły się od dzieci. Serio mam ryzykować i sprawdzać czy coś mnie złapie czy nie.
[/url]
[/url] -
nati1992 wrote:Ja teraz łapalam już wirusy i chorowałam, a w marcu jelitowka mnie nawet złapała. Czytałam mnóstwo postow kobiet które opowiadały, że poronily bo zaraziły się od dzieci. Serio mam ryzykować i sprawdzać czy coś mnie złapie czy nie.
Dokładnie. To trochę eksperyment na żywym organizmie i proszenie się o problemy... Dziwna lekarka.
Mnie się dziś śniły takie głupoty, że cieszę się z budzika
Pewnie przez te badania dziś i czekanie na wymazy. Że coś wyszło źle w wymazie (choroba która chyba nawet nie istnieje), jakieś pilne wizyty... Masakra.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2018, 06:28
-
Serio? Ja przypadkiem wpadłam na to imię jak zastanawiałam się nad imieniem dla chłopcanati1992 wrote:U mnie jak będzie synek to tez Ignacy
połowa rodziny mnie wysmiala ale ważne że mi i dla męża się podoba
więc będzie Ignaś






