Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Witajcie kobitki
u nas w Opolu pada deszcz. Wczoraj się z mężem trochę na festynie ze znajomymi pobawili. A dzisiaj też pójdziemy obczaić, chociaż na trochę.
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/201810011778.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marek💙
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/202206044980.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marta 💓 -
Cześć

W Gliwicach pochmurno, możliwe i całkiem prawdopodobne że będzie padać.
Dzisiaj mamy zorganizowany Dzień Bańki Mydlanej także plan jest taki żeby tam iść ale jak będzie padało to nie wiem jak to będzie wyglądało...
Przyjeżdża przyjaciółka moja z córeczka, mam nadzieje ze nie przyjadą na darmo
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Hej dziewczyny. U mnie nadal cisza, ale temperatura leci, więc mam nadzieję, że to nie był fałszywy alarm
Już zła jestem, bo wydawało się wtedy, że się rozkręci. Wolałabym mieć @ w tym tygodniu, jak jeszcze jestem w domu, bo ponoć pierwszy okres po poronieniu jest bolesny bardzo. A nie wyobrażam sobie umierać z bólu między dziećmi...
My wczoraj mieliśmy leniwy wieczór, oglądaliśmy film i piliśmy piwko. Dzisiaj też pogoda nie sprzyja wychodzeniu, jest bardzo zimno, więc pewnie powtórka z rozrywki. Ale brakowało mi takiego czasu we dwoje, bo ostatnie weekendy spędzaliśmy u rodziców.Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
alex0806 wrote:Hej dziewczyny. U mnie nadal cisza, ale temperatura leci, więc mam nadzieję, że to nie był fałszywy alarm
Już zła jestem, bo wydawało się wtedy, że się rozkręci. Wolałabym mieć @ w tym tygodniu, jak jeszcze jestem w domu, bo ponoć pierwszy okres po poronieniu jest bolesny bardzo. A nie wyobrażam sobie umierać z bólu między dziećmi...
My wczoraj mieliśmy leniwy wieczór, oglądaliśmy film i piliśmy piwko. Dzisiaj też pogoda nie sprzyja wychodzeniu, jest bardzo zimno, więc pewnie powtórka z rozrywki. Ale brakowało mi takiego czasu we dwoje, bo ostatnie weekendy spędzaliśmy u rodziców.
Biedna jak czeka na @ to na złość nie przychodzi...
Tak, takie dni we dwoje tez są potrzebne... Także korzystajcie z możliwości (skoro pogoda nie dopisuje) pobyć sami cisza (albo film
) spokój i wy
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Cześć

W Gliwicach pochmurno, możliwe i całkiem prawdopodobne że będzie padać.
Dzisiaj mamy zorganizowany Dzień Bańki Mydlanej także plan jest taki żeby tam iść ale jak będzie padało to nie wiem jak to będzie wyglądało...
Przyjeżdża przyjaciółka moja z córeczka, mam nadzieje ze nie przyjadą na darmo
Edit: U nas Dzień Bańki odwołany z racji pogody...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Kurcze, na weekend ma być zimno, a od środy znowu upał
jakby nie mogła być to wyważona pogoda: słoneczko, trochę cienia, tak z 25 stopni. A to ze skrajności w skrajność.
Ja po raz ostatni tak czekam na @, bo mam nadzieję, że teraz się pojawi, a później zniknie na co najmniej 9 miesięcy
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
nati1992 wrote:Też mnie denerwuje ta pogoda bo nie wiem jak sobie wakacje zaplanować i kiedy jechać w te góry... Chyba na ostatnią chwilę będziemy rezerwować. Póki co nie mogę doczekać się jutra i długo wyczekiwanej wizyty u lekarza.
Powodzenia na wizycie!
Co do urlopu-chyba nigdy w Polsce nie da sie tak wyłapać pogody. A w górach -niemożliwe żeby nie bylo jakiejś zmiany
Np w Tatrach dzisiaj w nocy spadł śnieg
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Właśnie patrzyłam na pogodę w górach na ten tydzień - deszcz i około 14 stopni, także tego... Krupówki będą moje
👩 33 l.
🧔🏻 36 l.
👱♀️ 7 l.
23.09.2025 - 9 dpo ⏸️
10 dpo - 121,9 mIU/mL
12 dpo - 278,5 mIU/mL / przyrost 128% 🥰
15 dpo - 1005,9 mIU/mL / przyrost 136% 🥰
7.10.2025 - jest pęcherzyk 🌼
10.10. 2025 - mamy serduszko 🥰
15.10.2025 - 7 mm maleństwa 🥰
6.11.2025 - 2.86 cm tańczącej malinki 🥰
27.11.2025 - prenatalne, niskie ryzyka. 6,7 cm gagatka 🥰
22.12.2025 - 165 g chłopczyka 💙
19.01.2026 połówkowe, 335g zdrowego bobaska
07/25 ktoś chciał być 💔
TSH 1.048 ✅️
owulacje potwierdzone ✅️
cytologia ✅️
morfologia ✅️
💛 marzenia są początkiem wszystkiego...

-
Hej...
Aż nie wiem co napisać.
Lekarz mnie przyjął praktycznie w środku nocy (było po 23), takie miał opóźnienie (a miałam być na 22). Już wiem, że z nim zostaję, nie będę szukać innego, bo jest genialny.
HSG nie miałam - bo co się okazało? Miałam piękną owulację z lewego jajnika, pokazał mi miejsce gdzie była owulacja, całkiem ładne endometrium i płyn w zatoce Douglasa.
A u mnie ani śluzu płodnego, ani praktycznie żadnego bólu brzucha, ani skoku temperatury, do tego ovufriend owulkę wyznaczył mi poprzednio na 16 dc, stąd ta decyzja o próbie HSG. Owulacja musiała być świeża, bo temperatura wzrosła dopiero dziś rano. Zupełnie się tego nie spodziewałam, z jednej strony jestem mega szczęśliwa, bo wychodzi na to, że nie potrzebuję stymulacji, z drugiej - HSG nadal do rozważenia, na wszelki wypadek. Mam obiecane, że jak będzie trzeba to mi to nawet w niedzielę zrobi
I że będzie o mnie pamiętał.
Kazał wracać do domu i brać się do roboty, od 3 dnia wyższej temperatury (czyli obstawiam od wtorku, dziś był skok o 0.2) mam brać Duphaston, przed odstawieniem beta. Mam na bieżąco mu pisać co i jak. Nasienie nie jest najgorsze, bo mamy dużo plemników (te 2% prawidłowych ilościowo wychodzi ponad normę wg WHO). Lekarz do którego idzie mąż jest jego znajomym, więc liczę, że zajmie się nami dobrze. Dostałam zalecenia, opisane!!! USG (lekarze z luxmedu dają zazwyczaj tylko zdjęcia) ale przede wszystkim nadzieję, że się uda. Utrzymujemy Euthyrox, Kwas foliowy, Symfolic i Cyclodynon (tu tylko zapomniałam zapytać kiedy powinnam zbadać na wszelki wypadek prolaktynę, ale to sms mu wyślę). Raczej nie biorę wiesiołka, bo on nijak nie wpływa na mój śluz, owszem, tego kremowego jest mnóstwo, ale płodnego nie mam WCALE. Więc na to żel Conceive.
Nie spotkałam tak troskliwego ginekologa - jeszcze zanim przystąpił do badania pytał, czy ktoś ze mną jest bo nie powinnam wracać do domu samochodem sama, chciał nawet zawołać męża do gabinetu ale powiedziałam, że lepiej nie. Jasno powiedział, że HSG teraz może zrobić więcej szkody niż pożytku i musiałby być idiotą, żeby mi je zrobić. Życzył tylko, żeby za rok mój mąż miał swoje święto. I wiecie co najlepsze? Wziął tylko 50 zł.
Także... w ogólnym rozrachunku jestem na plus
Magdaa21, Plamka_92, panipuchatkowa lubią tę wiadomość
-
alex0806 wrote:Zamówiłam właśnie zestaw tych badań na DNA... Mam nadzieję, że coś rozjaśnią i będę mogła podjąć leczenie, albo utrzymać ciążę dzięki temu.
Myślę że wiele wyjaśnią, a jak będziesz wiedziała co i jak to będziesz mogła odpowiednio działać
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Dziękuję!
Dla mnie to jest po prostu nie do uwierzenia w tym momencie, pamiętam jak płakałam w poprzednim cyklu po usg u tego konowała... Mam wrażenie, że po prostu nie chciało mu się mnie zbadać dokładnie. Skoro ten był w stanie wszystko dostrzec i opisać...
A oczywiście moja reakcja doprowadziła lekarz do śmiechu - leże na usg, on mi gmera sondą i mówi "ale tu była piękna owulacja" - a ja w takim szoku, że wypaliłam "żartuje pan"
I zaraz się poprawiłam, że się cieszę 
Aż mnie korci żeby spróbować się umówić do tego lekarza z LX jeszcze raz, może jutro i ciekawe co wypatrzy. Miałabym podstawę do złożenia skargi. Nie wiem tylko czy mi się chce...
Najgorsze jest to, że znów robię sobie nadzieję, mam podstawy, wiadomo, ale jednak nie powinnam się nakręcać. A od rana chodzę w mega dobrym humorze i myślę "a może jednak się udało"... -
alex0806 wrote:Zamówiłam właśnie zestaw tych badań na DNA... Mam nadzieję, że coś rozjaśnią i będę mogła podjąć leczenie, albo utrzymać ciążę dzięki temu.
Dobrze zrobiłaś. Znasz już moje zdanie - lepiej wiedzieć
A jak się już wie to można mądrze działać, a nie na oślep.
-
an1315 wrote:Dziękuję!
Dla mnie to jest po prostu nie do uwierzenia w tym momencie, pamiętam jak płakałam w poprzednim cyklu po usg u tego konowała... Mam wrażenie, że po prostu nie chciało mu się mnie zbadać dokładnie. Skoro ten był w stanie wszystko dostrzec i opisać...
A oczywiście moja reakcja doprowadziła lekarz do śmiechu - leże na usg, on mi gmera sondą i mówi "ale tu była piękna owulacja" - a ja w takim szoku, że wypaliłam "żartuje pan"
I zaraz się poprawiłam, że się cieszę 
Aż mnie korci żeby spróbować się umówić do tego lekarza z LX jeszcze raz, może jutro i ciekawe co wypatrzy. Miałabym podstawę do złożenia skargi. Nie wiem tylko czy mi się chce...
Najgorsze jest to, że znów robię sobie nadzieję, mam podstawy, wiadomo, ale jednak nie powinnam się nakręcać. A od rana chodzę w mega dobrym humorze i myślę "a może jednak się udało"...
Chyba szkoda czasu nerwów i pieniędzy (a jesli za darmo to tych dwóch pierwszych rzeczy
).
Masz prawo mieć nadzieję że się uda
jest to większa szansa niz jakby owu nie bylo
także nie dziwię Ci się
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm

[/url]
[/url]



