Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Puchatkowa na Teneryfę
w zeszłym roku zwiedzaliśmy Fuerteventurę i Lanzarote, więc chcemy mieć porównanie 
A w lipcu mam tydzień urlopu to wyskoczymy na krótko jeszcze gdzieś w Polskę. Ale wtedy mąż nie ma urlopu więc zależy jak sobie dni wolne ustawi. Nawet dwa mi wystarczą
Wiecie co jest dziwne - w sobotę temperatura nisko, owulacja potwierdzona na USG. Od niedzieli temperatura wyżej, skok widoczny. W poniedziałek jeszcze wyżej. I dziś po wpisaniu temperatury ovufriend przesunął mi owulkę na niedzielę. Ciekawe czy jutro przesunie na poniedziałek? W sumie nie wiem jak to traktować. -
MissKathy92 wrote:Witajcie dziewczyny

Terka my mamy tak samo jeśli chodzi o plaże
wolimy sobie pochodzić i posłuchać niż się wygrzewac na słońcu
ja na słońcu mogę poleżeć może z 10min a później mi już nie dobrze i za gorąco
też mi się marzy wypad nad morze na urlop ale w tym roku to nie realne 
U mnie dziś mega skok temperatury
jeśli jutro to się utrzyma to pokaże Wam wykres
wczoraj był mega spadek a dziś mega skok- mój organizm wariuje 
Wczoraj trochę powiedziałam i pomyślałam o mojej wizycie u endo
wszystko fajnie pięknie tylko zastanawia mnie cos: guzki mam z niedoboru jodu, niedoczynność teoretycznie też od tego, teraz wywalilo te przeciwciała i niby mam Hashimoto, lekarka przepisała mi jodid... I tu się rodzi moje pytanie: czy przy Hashimoto można stosować jod? Przewertowalam wczoraj pół Internetu i dowiedziałam się tyle że przy niedoczynności jod potrzebny, przy nadczynności zabroniony, a przy hashi zdania są podzielone
I teraz nie wiem czy brać czy nie... bo boję się że sobie zaszkodze
no ale czy lekarka zapisalaby mi jod wiedząc że mam Hashimoto i wiedząc że wtedy jodu nie można? To skomplikowane strasznie 
Ciężko doszukać się nie absurdalnych informacji...
Jod to pierwiastek potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Przy nadczynności bym sie zastanowiła ale przy niedoczynności z jakiegokolwiek powodu- brała. Ale to ja, nie chce mieszac bardzo.
Generalnie sprawa śmiesznie wygląda bo mówią "szkodzi szkodzi" ale jak kobieta zajdzie w ciaże to nagle "bierz bierz potrzebne". To co juz wtedy nie szkodzi? Dla mnie absurd
Hashi to zapalenie gruczołu, a nie nadczynność (jesli nie spowoduje nadczynności oczywiście) a to różnica...
Co do skoku spadku itd
to sie bardzo często zdarza przy owu
najpierw spadek wręcz do najniższej w całym cyklu temperatury a potem hooop do góry i rośniemy
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 czerwca 2018, 07:02
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
an1315 wrote:Puchatkowa na Teneryfę
w zeszłym roku zwiedzaliśmy Fuerteventurę i Lanzarote, więc chcemy mieć porównanie 
A w lipcu mam tydzień urlopu to wyskoczymy na krótko jeszcze gdzieś w Polskę. Ale wtedy mąż nie ma urlopu więc zależy jak sobie dni wolne ustawi. Nawet dwa mi wystarczą
Wiecie co jest dziwne - w sobotę temperatura nisko, owulacja potwierdzona na USG. Od niedzieli temperatura wyżej, skok widoczny. W poniedziałek jeszcze wyżej. I dziś po wpisaniu temperatury ovufriend przesunął mi owulkę na niedzielę. Ciekawe czy jutro przesunie na poniedziałek? W sumie nie wiem jak to traktować.
Program pewnie zasugerował sie szyjka
wpisałaś otwarta dzien później dlatego tak pokazał. Mysle ze jeden dzien nie robi aż tak różnicy przy tym wszystkim 
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
No ja dosłownie wszędzie wyczytalam że przy hashi jodu nie wolno ale jak już się zajdzie w ciąże to można- to dla mnie też jakieś dziwneterka wrote:Ciężko doszukać się nie absurdalnych informacji...
Jod to pierwiastek potrzebny do prawidłowego funkcjonowania organizmu.
Przy nadczynności bym sie zastanowiła ale przy niedoczynności z jakiegokolwiek powodu- brała. Ale to ja, nie chce mieszac bardzo.
Generalnie sprawa śmiesznie wygląda bo mówią "szkodzi szkodzi" ale jak kobieta zajdzie w ciaże to nagle "bierz bierz potrzebne". To co juz wtedy nie szkodzi? Dla mnie absurd
Hashi to zapalenie gruczołu, a nie nadczynność (jesli nie spowoduje nadczynności oczywiście) a to różnica...
więc chyba będę słuchać lekarki i brać jak kazała
no i przestać czytać głupoty w Internecie bo tam prawdy chyba nie znajdę... najwyżej jak się będę gorzej czuć to odstawie
-
Terka u mnie szyjka to takie wróżenie z fusów trochę, bo po pierwsze mam koło szyjki małą cystę która utrudnia obserwacje a po drugie raczej noszę długie paznokcie
więc tą szyjkę wpisuję na czuja. A jak na złość nie robiłam w piątek testu owulacyjnego. Bo śluzu to ja nie mam. Już nie mówiąc o tym że współżycie utrudnia obserwacje.
-
A co do temperatury to chyba mi dziś figla płata tak jak i wczoraj- jak usłyszała od gina ze owu nie było to spadła do poziomu mniej niż zero a jak zaczęłam wierzyć jeszcze troszkę w ten cykl to nagle wzrosla
albo coś mnie bierze i będę chora
-
MissKathy92 wrote:A co do temperatury to chyba mi dziś figla płata tak jak i wczoraj- jak usłyszała od gina ze owu nie było to spadła do poziomu mniej niż zero a jak zaczęłam wierzyć jeszcze troszkę w ten cykl to nagle wzrosla
albo coś mnie bierze i będę chora 
Oj oj uwierzyłabyś swojemu organizmowi trochę
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
an1315 wrote:Terka u mnie szyjka to takie wróżenie z fusów trochę, bo po pierwsze mam koło szyjki małą cystę która utrudnia obserwacje a po drugie raczej noszę długie paznokcie
więc tą szyjkę wpisuję na czuja. A jak na złość nie robiłam w piątek testu owulacyjnego. Bo śluzu to ja nie mam. Już nie mówiąc o tym że współżycie utrudnia obserwacje.
Doskonale to rozumiem
Dlatego mowie jeden dzien w ta albo druga stronę nie robi różnicy ważne ze skok byl i to widoczny i byle dalej sie tak trzymalo
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Doskonale to rozumiem

Dlatego mowie jeden dzien w ta albo druga stronę nie robi różnicy ważne ze skok byl i to widoczny i byle dalej sie tak trzymalo
I ważne że seks był kiedy trzeba
Mąż ma jeszcze nieznaczne żylaki lewego powrózka nasiennego. Póki co nie jest to do operacji. Dostał leki na poprawę krążenia.
Mamy zrobić posiew nasienia, LH, FSH, testosteron, prolaktynę. Kontrola za 4 tygodnie i przed samą wizytą jeszcze seminigram. -
Przepraszam, że się wtrącę, ale by po lekach była jakaś poprawa to pleminki potrzebują około 3 miesięcy od zakończenia leczenia ( około 72 dni trwa proces dojrzewania plemników).an1315 wrote:I ważne że seks był kiedy trzeba

Mąż ma jeszcze nieznaczne żylaki lewego powrózka nasiennego. Póki co nie jest to do operacji. Dostał leki na poprawę krążenia.
Mamy zrobić posiew nasienia, LH, FSH, testosteron, prolaktynę. Kontrola za 4 tygodnie i przed samą wizytą jeszcze seminigram.
Rozumiem, że lekarz chce tylko mieć nowe wyniki razem z hormonami teraz.M&M -
Martoszka wrote:Przepraszam, że się wtrącę, ale by po lekach była jakaś poprawa to pleminki potrzebują około 3 miesięcy od zakończenia leczenia ( około 72 dni trwa proces dojrzewania plemników).
Rozumiem, że lekarz chce tylko mieć nowe wyniki razem z hormonami teraz.
Tak i tak zrobimy. On uznał że jednostkowy wynik nie może być podstawą do diagnozy.
Ale wiem że pełen obraz będzie po 3 miesiącach. -
alex0806 wrote:Mam się urlopy mijają w tym roku ale już wakacje mamy zaliczone także pewnie pozostają jakieś weekendowe wyjazdy.
Mi mama niedawno dzwoniła że mój wujek dzisiaj umarł. Nagle, nie chorował. Pewnie na dniach pogrzeb, ale jeszcze sekcja itd. Masakra jakaś, o 14 rozmawiał z ciotka przez telefon że wróci dzisiaj później ż pracy a o 15 już nie żył.
Nagła smierć zawsze jest szokiem, współczuje
Starania o drugie dziecko
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH







