Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
alex0806 wrote:Moja mama mówi to samo, że miała tylko 1 USG przez całą ciążę i nie wiedziała nic. Że kiedyś żadnych badań dodatkowo nie robili. Pierwsza ciążę też straciła a 3 miesiące później już była że mną w ciąży. Mam nadzieję że też się uda

Jasne ze sie uda!
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Madziu wiem, że cokolwiek byśmy teraz nie napisały to trudno nam będzie Cię uspokoić przez internet. Sama już przeczytałaś, że taki obraz jelitek nie musi świadczyć o czymś niepokojącym. Do tego jeszcze kiepski sprzęt u lekarza, to też obniża wiarygodność badania.
Otaczam Cię modlitwą :*
A dzidzia wie co robi, stawia Cię do pionu!
terka, Magdaa21 lubią tę wiadomość
-
No to dziewczyny mamy rozkminę od wczoraj...
Nasza kandydatka na mamę chrzestną stwierdziła że jednak nie da rady nią być w takim stopniu jakbyśmy wszyscy chcieli i że lepiej żebyśmy poszukali kogoś innego do tej roli...
I tak teraz będzie myślenie co dalej...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
O matkoterka wrote:No to dziewczyny mamy rozkminę od wczoraj...
Nasza kandydatka na mamę chrzestną stwierdziła że jednak nie da rady nią być w takim stopniu jakbyśmy wszyscy chcieli i że lepiej żebyśmy poszukali kogoś innego do tej roli...
I tak teraz będzie myślenie co dalej...
A dlaczego tak stwierdziła? Chodzi o kwestie duchową czy raczej finansową? U mnie nigdy się nie odmawia bycia chrzestną, to takie wyróżnienie... sama czekam aż nią zostanę ale mogę się nie doczekać niestety
ja bym się czuła zaszczycona jakby mnie ktoś na chrzestną poprosił
-
MissKathy92 wrote:O matko
A dlaczego tak stwierdziła? Chodzi o kwestie duchową czy raczej finansową? U mnie nigdy się nie odmawia bycia chrzestną, to takie wyróżnienie... sama czekam aż nią zostanę ale mogę się nie doczekać niestety
ja bym się czuła zaszczycona jakby mnie ktoś na chrzestną poprosił 
Nie no tak, to jest jakiegoś rodzaju wyróżnienie, ale też obowiązek o czym niektórzy nie myślą niestety...
No wlasnie kwestia nie tyle finansowa (średnio nas zresztą interesująca) a duchowo-wychowawcza. Na niej nam najbardziej zależy.
Zaczęła sie zastanawiać czy da radę, patrząc na to ze mieszka kawałek od nas, mogłoby byc tak że czasu by nie miała jak jeździć bo obowiązków jej przybywa i widzieliby sie z małym zbyt rzadko.
Takie dała argumenty-jak dla mnie dość mocne. Bo nie chciałabym chrzestnego/chrzestnej która sie widzi raz na kilka lat a w najlepszym przypadku raz do roku...
Andii lubi tę wiadomość
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
panipuchatkowa wrote:Yyy terka jak to??? Ja dzisiaj wlasnie mialam sen ze nasz proboszcz nas zobaczył w kosciele i kazal chrzcic dziecko. Jak powiedzIałam ze jeszcze sie nie urodzilo to powiedział 'to nic'.

Hahahaha niezły sen
A no widzicie tak to
Mamy kilka pomysłów co jeśli potwierdzi jeszcze po rozmowie z nami że jednak nie, wiec nie jesteśmy bez nikogo
aczkolwiek male zamieszanie sie zrobiło
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ja mam dwóch chrześniakow z czego z jednym widzę się tylko 2 razy w roku właśnie przez to, że daleko od siebie mieszkamy. Mama mojego chrześniaka również na 100% zostanie matka chrzestna mojego dziecka i sytuacja będzie podobna. Nie ma co patrzeć na odległość bo człowiek w każdej chwili swojego życia może się przeprowadzić. Kiedy zostałam pierwszy raz chrzestna nie znałam jeszcze mojego narzeczonego. Mój chrzesniak mieszka ode mnie 3minuty drogi, ale po ślubie zamierzam się przeprowadzić 70km stąd i też nie będę go tak często widywać.
[/url]
[/url] -
Dziwne że dopiero teraz się namyslila że jednak nie da radyterka wrote:Nie no tak, to jest jakiegoś rodzaju wyróżnienie, ale też obowiązek o czym niektórzy nie myślą niestety...
No wlasnie kwestia nie tyle finansowa (średnio nas zresztą interesująca) a duchowo-wychowawcza. Na niej nam najbardziej zależy.
Zaczęła sie zastanawiać czy da radę, patrząc na to ze mieszka kawałek od nas, mogłoby byc tak że czasu by nie miała jak jeździć bo obowiązków jej przybywa i widzieliby sie z małym zbyt rzadko.
Takie dała argumenty-jak dla mnie dość mocne. Bo nie chciałabym chrzestnego/chrzestnej która sie widzi raz na kilka lat a w najlepszym przypadku raz do roku...
no ale lepiej że powiedziała wprost że nie będzie w stanie sprostać temu zadaniu więc możecie wybrać kogoś innego
niestety niektórzy biorą bycie chrzestnym za przykry obowiązek i tylko liczą kasę ile to trzeba będzie wydać (mówię tu ogólnie)... to jest naprawdę przykre
ja sama też tak naprawdę chrzestnej nie mam i nigdy nie miałam... nawet na mój ślub nie przyszła bo trzeba było kasę dac, a ja cieszylabym się z jej obecności a nie z koperty którą by mi dała
ale niestety niektórzy ludzie tak mają, w ogóle nie myślą o tej sferze duchowej
więc ja jak w przyszłości będę wybierać chrzestnych to również zadbam o to żeby mieć pewność że te osoby będą utrzymywać kontakt z moim dzieckiem i w jakiś sposób pomogą w wychowaniu, chociażby duchowo
-
nati1992 wrote:Ja mam dwóch chrześniakow z czego z jednym widzę się tylko 2 razy w roku właśnie przez to, że daleko od siebie mieszkamy. Mama mojego chrześniaka również na 100% zostanie matka chrzestna mojego dziecka i sytuacja będzie podobna. Nie ma co patrzeć na odległość bo człowiek w każdej chwili swojego życia może się przeprowadzić. Kiedy zostałam pierwszy raz chrzestna nie znałam jeszcze mojego narzeczonego. Mój chrzesniak mieszka ode mnie 3minuty drogi, ale po ślubie zamierzam się przeprowadzić 70km stąd i też nie będę go tak często widywać.
Kochana. 70km to nie 400
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
MissKathy92 wrote:Dziwne że dopiero teraz się namyslila że jednak nie da rady
no ale lepiej że powiedziała wprost że nie będzie w stanie sprostać temu zadaniu więc możecie wybrać kogoś innego
niestety niektórzy biorą bycie chrzestnym za przykry obowiązek i tylko liczą kasę ile to trzeba będzie wydać (mówię tu ogólnie)... to jest naprawdę przykre
ja sama też tak naprawdę chrzestnej nie mam i nigdy nie miałam... nawet na mój ślub nie przyszła bo trzeba było kasę dac, a ja cieszylabym się z jej obecności a nie z koperty którą by mi dała
ale niestety niektórzy ludzie tak mają, w ogóle nie myślą o tej sferze duchowej
więc ja jak w przyszłości będę wybierać chrzestnych to również zadbam o to żeby mieć pewność że te osoby będą utrzymywać kontakt z moim dzieckiem i w jakiś sposób pomogą w wychowaniu, chociażby duchowo
Nam tez zależy na tym zeby chrzestni byli obecni w życiu dziecka.
Moja chrzestna na najważniejszych wydarzeniach mojego życia była zawsze. Choć w pewnym momencie kontakt sie jakos urwał (no ja bez winy tez nie byłam
) to na ślubie moim nie wyobrażała sobie nie być. I była.
Tu nie chodzi o pieniądze (mam nadzieję) a o wlasnie brak obecności. Jesli faktycznie obowiązków jej sie namnożyło w ostatnim czasie i namnoży w najbliższym to nie dziwie sie ze do takiego wniosku w pewnym momencie doszłahttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
panipuchatkowa wrote:No terka w sumie tak. Jeśli macie kogoś w zanadrzu no to dobrze. Lepiej że ta osoba powiedziała w muare wcześnie jeszcze. Ja sama mam dwóch chrzesniakow.
Ja mam 1-wspólnego z mężem
(syn mojej siostry
)
I faktycznie taka odległość (podobna do tej która byłaby u nas) sprawia ze widziałam go na chrzcie we wrześniu później na święta Bożego Narodzenia i będziemy sie widzieć w sierpniu. Wczoraj skończył roczek, z oczywistych względów nie na mnie przy nimhttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ja też jeszcze chrzestną nie jestem, a bardzo chciałabym być. Mąż to samo. U nas w rodzinie jest mało dzieci, kuzynki najbliższe jeszcze nawet mężów nie mają. My w sumie najstarsi jesteśmy z takiego najbliższego kuzynostwa. Może kiedyś

Teraz chcemy być rodzicami, więc działamy
Mnie rozkłada już konkretnie. Katar, gardło boli, ogólnie słaba jestem. Muszę podskoczyć do apteki dzisiaj, bo nie chciałabym się rozłożyć przed ovu. A czuję, że takowa będzie bo wczoraj mnie mocno prawy jajnik naparzał, aż się zgiełam w pół. Dzisiaj 10 dc, CLO wczoraj skończone... Kciuksy proszę
Tempka ładna, nie taka jak przed leczeniem, że gory i doliny
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Terka ale dobrze właśnie że masz kogoś innego na jej miejsce i dobrze że powiedziała szczerze o tym że nie może

A jak w ogóle się czujesz? Andrzejek chce wychodzić czy jeszcze nie za bardzo?
Wiecie co? Ja mam dziś mega mdłości na okres
jak leżę jest ok, jak usiądę to równie dobrze mogę lecieć pod muszle
masakra jakaś
-
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/ee7b6c8f0552.jpg
Patrzcie jak to wygląda ładnie
I już wiem jak z tymi dwoma miejscami po przecinku jest na tej apce. Zaznacza tak jak wpiszę, np 36,35 stopni, a na wykresie jest zapisane wtedy 36,6.Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lipca 2018, 09:30
Andii lubi tę wiadomość
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Alex w tej aplikacji chyba się nie da ustawić żeby pokazywalo 2 miejsca po przecinku (też próbowałam i nie znalazłam takiej opcji)
ale te kropeczki nawet jak są niby w zaokrągleniu takie same tempki to są na różnych wysokościach- o tyle dobrze że nie wyznaczy równej krechy 
U mnie też przeważnie góry i doliny są
A teraz to w ogóle dziwny wykres mi wyszedł
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








