Forum Starając się - ogólne Rocznik 92- starania
Odpowiedz

Rocznik 92- starania

Oceń ten wątek:
  • alegzi Autorytet
    Postów: 2613 374

    Wysłany: 16 listopada 2017, 21:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kaassiia wrote:
    wiecie co jest u mnie dziś 4 letni bratanek, ogólnie mam super cierpliwość ale dziś mnie już trochę irytuje, normalnie super chłopczyk lecz mi dziś chyba nerwów brak ale daję radę

    Kochana, hartuj się ;)

    1cs z CLO
    dostinex, Prenatal Uno, kwas foliowy
    12cs - ciąża biochemiczna
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9023 5569

    Wysłany: 16 listopada 2017, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To już moja 3 umowa... Najpierw na początku miałam zlecenie, później umowa o pracę, później aneks z podwyższeniem stawki i od 1 września tego roku miała mi dać już na stałe. A dała do 30 kwietnia 2019. Na moje pytanie dlaczego tak, to powiedziała, że ona dłuższych umów nie daje... A do podpisania mi to dała jak było zamieszanie na sali, jak dawałyśmy dzieciom obiad. I na datę nie spojrzałam, bo byłam pewna, że na stałe ;/ i już się nie kłóciłam, bo tej babie nie przegadasz. Wszystkim tak dała...

    Zobaczymy, co będzie do poniedziałku. Jak nie będzie lepiej to idę znowu do lekarza. Powiem wam, że ja naprawdę wiem, że zdrowie najważniejsze itd. Ale to siedzi w głowie, ciężko tak zostawić wszystko za sobą i tyle. Chcę zajść w ciążę i spierniczyć stamtąd jak najszybciej. Mimo, że naprawdę lubię swoją pracę. Nie mogę znieść po prostu tego, co się dzieje w tej firmie pod względem organizacyjnym, takim kadrowym. Nie wiem jak to określić, ale pewnie wiecie, o co mi chodzi...

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • Kaassiia Autorytet
    Postów: 1309 299

    Wysłany: 16 listopada 2017, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alegzi wrote:
    Kochana, hartuj się ;)
    :) no brat ostatnio często mi młodego podrzuca to mam trochę praktyki :) ale to wogle co innego niż swoje maleństwo

    22 cykle walki- strata w 10 tc (02.03.18)
    Nasz skarb jest z Aniołkami

    KRUSZYNKO ROŚNIJ CZEKAMY NA CIEBIE :*
    21 wrzesień 2019
  • alegzi Autorytet
    Postów: 2613 374

    Wysłany: 16 listopada 2017, 22:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex, rozumiemy. Dziwna kobieta z tej Twojej szefowej. Ciężko usiąść I zapomnieć o pracy jak wiadomo jak w niej jest. Musisz się tego nauczyć niestety, bo cały czas się będziesz nią przejmowała :( A co Twój mąż na to wszystko? Może warto rozejrzeć się za pracą w innym żłobku?

    Kasia, wiadomo, swoje to swoje ;) Dziś mąż podrzucił mi projekt domu i o dziwo pierwszy raz nie wspomnieliśmy o pokoiku dla dzidzi. Cieszę się, bo wychodzi na to, że bez tego małego okruszka, na którego czekamy potrafimy być szczęśliwi i patrzeć w przyszłość. Oby to się nigdy nie zmieniło.

    1cs z CLO
    dostinex, Prenatal Uno, kwas foliowy
    12cs - ciąża biochemiczna
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9023 5569

    Wysłany: 16 listopada 2017, 22:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dziwna, dziwna. Już nawet rozważałam zmianę pracy, mąż też jest ku tej opcji. Nie można tak dłużej, psychicznie wysiądę. Ale najpierw szpital, badania. Po nowym roku zobaczymy, daję sobie czas. Najlepiej jest, jak się wdrożę w pracę, jakoś te dni lecą. Grupę mam naprawdę świetną, współpracownicę też, więc jakoś do tej pory leciało. Najgorzej, jak się człowiekowi wszystko na raz skumuluje. Tak jak teraz w chorobie. Jak się szefowa nie wtrąca i pracujemy "same sobie", wtedy jest naprawdę dobrze. Dlatego tak długo wytrzymałam :) Cały czas z tyłu głowy mam myśl, że w końcu zajdę w ciążę i będzie do przodu. Że nie będę jednak musiała szukać nowej pracy...

    Alegzi, a kiedy macie zamiar projekt przerodzić w rzeczywistość? :) Jak wrócicie na stałe do Polski, czy już wcześniej??

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 22:22

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • panipuchatkowa Autorytet
    Postów: 6082 1699

    Wysłany: 16 listopada 2017, 22:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Alrx z tym krztuścem to nieciekawie. Mam nadzieje że wtzdrowiejesz do poniedziałku. ☺

    3i49krhm19wid3ce.png
  • alegzi Autorytet
    Postów: 2613 374

    Wysłany: 16 listopada 2017, 22:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex, grunt, że masz jakiś pomysł na wypadek jakby w pracy zaczęło się dziać gorzej niż teraz. Ja szczerze mówiąc co jakiś czas przeglądam oferty pracy. Jakby się trafiło coś lepszego to czemu nie? ;)
    Odnośnie projektu to na spokojnie wybieramy. Mój mąż przegląda projekty od roku i nie może trafić na swój ideał. Przepraszam, dziś przyszedł i mi pokazał jeden i powiedział, że to ten, którego tyle czasu szukał :) Nie chcielibyśmy brać żadnego kredytu, na spokojnie wszystko. Myślimy żeby zacząć za rok może dwa. Nie spieszy nam się, bo mamy gdzie mieszkać, nie wynajmujemy, więc sama rozumiesz.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 listopada 2017, 22:42

    1cs z CLO
    dostinex, Prenatal Uno, kwas foliowy
    12cs - ciąża biochemiczna
  • panipuchatkowa Autorytet
    Postów: 6082 1699

    Wysłany: 16 listopada 2017, 22:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dom to super sprawa. W przyszłości też chciałabym mieszkać w domu. Zobaczymy co.los przyniesie!☺

    3i49krhm19wid3ce.png
  • Mari92 Autorytet
    Postów: 1984 612

    Wysłany: 16 listopada 2017, 23:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dom fajna sprawa :) jeszcze swój- ach marzenie. Może się kiedyś spełni :)

    gg64i09k3w28dp6i.png

    Marek ur.1.10.2018r.

    rfxg43r8ii38iqky.png
  • terka Autorytet
    Postów: 9694 1966

    Wysłany: 17 listopada 2017, 05:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak-swój dom to super sprawa marzenie większości ludzi ;)

    Alex-aleś Ty uparta :D ta kobita psychicznie Cię wykończy... Albo Ty sama siebie :P Ciekawe czy jak ona byłaby chora to by chodziła do pracy czy dala sobie czas na wyleczenie... Co to znaczy nawet jakby pani mówić nie umiała? To masz zginąć w pracy byleby w pracy być... No normalnie rycerz Aleksandra w lśniącej zbroi :D Zero szacunku...
    A Ty przy takim poziomie stresu plus chora ciągle z jakimiś wirusami uwierz mi w ciąże (zdrowa) nie zajdziesz... Nie jest to pisane po złości wierz mi ze życzę wam jak najlepiej (i właśnie dlatego w ten sposób bardzo stanowczy piszę).
    Znam dziewczynę ktora zaszła w ciąże w pierwszym cyklu jak prace zmieniła. Dlaczego? Bo poziom stresu spadł jej do minimum (tylko tyle pewnie co zmiana). W pierwszym! Stres jest mega przeciwnikiem ciąży i macierzyństwa. Nie zdziwiłabym sie gdyby przez ta prace wlasnie takie zawirowania u Ciebie były z cyklami... bo to mega dużo zmienia...

    https://www.maluchy.pl/li-73421.png
    Andrzejek <3 21.07.2018 3360g, 55cm :)
    21.01 69cm :)
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9023 5569

    Wysłany: 17 listopada 2017, 06:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam nadzieję, że tak nie jest. Mówię, ja lubię swoją pracę i dzieciaki. Dopóki szefowa się nie wtrąca to jest w porządku. Ostatnio się skumulowało wszystko i tak wyszło. Nic nie poradzę. Myślę ze dla mnie w tej chwili większym stresem byłaby zmiana pracy i jej szukanie bo zaburzylaby mi sie cała stabilizacja; /
    Nie jestem głupia. W większości sytuacji po prostu olewam to, co ta kobieta mówi i robię swoje, wykonuję swoją pracę.
    Dlatego na razie daje sobie czas i po nowym roku, po badaniach zobaczymy. W każdej pracy jest stres, tego sie uniknąć nie da. Nie wiem, gdzie musiałabym pracować, żeby stres spadł do minimum. I tak bardziej zła, wnerwiona i zestresowana czułam się zanim zaczęłam brać leki na tarczycę... więc myślę że to ona i u mnie gra kluczową rolę skoro teraz jest lepiej :)

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
  • terka Autorytet
    Postów: 9694 1966

    Wysłany: 17 listopada 2017, 07:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alex0806 wrote:
    Mam nadzieję, że tak nie jest. Mówię, ja lubię swoją pracę i dzieciaki. Dopóki szefowa się nie wtrąca to jest w porządku. Ostatnio się skumulowało wszystko i tak wyszło. Nic nie poradzę. Myślę ze dla mnie w tej chwili większym stresem byłaby zmiana pracy i jej szukanie bo zaburzylaby mi sie cała stabilizacja; /
    Nie jestem głupia. W większości sytuacji po prostu olewam to, co ta kobieta mówi i robię swoje, wykonuję swoją pracę.
    Dlatego na razie daje sobie czas i po nowym roku, po badaniach zobaczymy. W każdej pracy jest stres, tego sie uniknąć nie da. Nie wiem, gdzie musiałabym pracować, żeby stres spadł do minimum. I tak bardziej zła, wnerwiona i zestresowana czułam się zanim zaczęłam brać leki na tarczycę... więc myślę że to ona i u mnie gra kluczową rolę skoro teraz jest lepiej :)

    No co racja to racja potrafi tarczyca swoje pokazać. Gadałam kiedyś z jedna laborantka to mówiła ze zanim lekarze dotarli do tarczycy to leczyli babeczkę na depresje kilka lat... Oczywiście bezskutecznie jak można sie domyślić. W takim stanie byla. I potem jak zrobiła badania to wyszło jej przeciwciała na poziomie o ile dobrze pamietam kolo 6000 jedne i 4000 drugie. Tak wiec potrafi niszczyć życie.
    Mi kiedys lekarka próbowała wmówić niedoczynność i stwierdziła ze w ciąże nie zajdę na 100%...hmmm chyba czas sie do niej przejechać ;)

    https://www.maluchy.pl/li-73421.png
    Andrzejek <3 21.07.2018 3360g, 55cm :)
    21.01 69cm :)
  • panipuchatkowa Autorytet
    Postów: 6082 1699

    Wysłany: 17 listopada 2017, 07:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Terka ta lelarka teraz moglaby się lekko zdziwić.☺

    3i49krhm19wid3ce.png
  • terka Autorytet
    Postów: 9694 1966

    Wysłany: 17 listopada 2017, 07:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    panipuchatkowa wrote:
    Terka ta lelarka teraz moglaby się lekko zdziwić.☺

    Właśnie dlatego akurat do niej chce iść bo i tak gdzieś muszę iść bo potrzebuje skierowanie do okulisty (niestety oczka 100% zdrowe nie są i potrzebują małego wsparcia) ;) mogłabym iść do każdego innego ale muszę zobaczyc jej minę jak jej o tym powiem :D

    https://www.maluchy.pl/li-73421.png
    Andrzejek <3 21.07.2018 3360g, 55cm :)
    21.01 69cm :)
  • alegzi Autorytet
    Postów: 2613 374

    Wysłany: 17 listopada 2017, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Dziewczyny :)

    Ja dziś w pracy od 7-15. Musiałam wstać szybciej, bo mam tyle rzeczy na głowie, że szkoda gadać. Znajomi przyjeżdżają na weekend, więc chyba rozumiecie.

    alex, wątpię, że jest człowiek, który w pracy niczym się nie stresuje. Wiadomo, że są sytuacje nie do uniknięcia. Warto natomiast pamiętać, że to jest praca i tylko praca ;) Świetnie, że lubisz to co robisz. Mam nadzieję, że poziom stresu zredukuje się do minimum i nie będziesz miała z tyłu głowy myśli o tym co powie szefowa na to, że zachorowałaś i poszłaś na L4.

    1cs z CLO
    dostinex, Prenatal Uno, kwas foliowy
    12cs - ciąża biochemiczna
  • Mari92 Autorytet
    Postów: 1984 612

    Wysłany: 17 listopada 2017, 07:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny będzie dobrze :-)
    Terka sprawdź oczy :-)
    Alex rozumiem Cię. Lepiej znany stres niż nowy :-) . Przynajmniej na razie.

    gg64i09k3w28dp6i.png

    Marek ur.1.10.2018r.

    rfxg43r8ii38iqky.png
  • panipuchatkowa Autorytet
    Postów: 6082 1699

    Wysłany: 17 listopada 2017, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie wiem dlaczego ale widzę tylko avatar terki.☺ no terka zbadaj sie pewnie. Ja już w pracy. Piątek! Cudownie.☺

    3i49krhm19wid3ce.png
  • domi_gie Koleżanka
    Postów: 36 23

    Wysłany: 17 listopada 2017, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny my też marzymy o domu, nawet przymierzamy się do zakupu działki ale poszukiwania są strasznie ciężkie, a ceny po Warszawą - cóż - przyprawiają o ból głowy. Ale podobnie jak Alegzi, nie wynajmujemy mieszkania, więc póki co nam się nie spieszy, mieszkanko małe ale z jednym dzieckiem się pomieścimy, więc najpierw dziecko potem dom.

    Nawet nie wiecie jak się cieszę na piąteczek, będzie dzisiaj ciężki dzień w pracy ale potem już tylko spokój na 2 dni. Ja Cię Alex doskonale rozumiem, praca zawsze gdzieś jest z tyłu głowy, nie tak łatwo zapomnieć. Ja mam troche inaczej - praca stresująca ale nie ze względu na moją bezpośrednią przełożoną, tylko przez panią dyrektor i jje dział finansowy, który myśli że rządzi całą 100osobową firmą - te dziewczyny są tak okropne że szok, robią o wszytko afery i dosłownie krzyczą na ludz! A wiadomo recepcji zawsze się dostanie (głównie za niewinność). Ale trzymam się tej pracy, w sumie po to żeby zajść w ciążę do niej przeszłam bo po okresie próbnym dostałam od razu umowę na czas nieokreślony.... Wiec plan mam taki poki co żeby zajść w ciążę i potem tam już nie wracać, bynajmniej nie na długo.

    Ale się rozgadałam :) Lecę do pracy! Dzisiaj do 18 i finito!! Miłego dnia :)

    uwo9gov3wt9q4lgx.png

    28 lat
    1 ciaża - poronienie w 12tc (trisomia18)
    2 ciążaUdało sie po 8 m-cach starań! :)
  • panipuchatkowa Autorytet
    Postów: 6082 1699

    Wysłany: 17 listopada 2017, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Domi - ceny dzialek w ogole sa drogie.. My mamy dzialke na wsi u moich rodzicow ale nie chdemy tam mieszkac i sie tam budować. Na razie inwestujemy w mieszkanie. Ja ptacuje w sekretariacie praca jest swietna i bardzo ją lubię.☺ e przyszłości na pewno bede chciala zmienić e czekam na bobo.☺

    3i49krhm19wid3ce.png
  • alex0806 Autorytet
    Postów: 9023 5569

    Wysłany: 17 listopada 2017, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Coś się dzieje z forum, wywala mnie ze strony, wylogowuje. Ale sądząc po avkach, które wszystkim zniknęły, was pewnie też wyrzuca...
    Ogólnie to tak, macie rację - lepszy znany stres, który wiadomo jak poskromić, niż nieznany związany z nową pracą :) A dla mnie najważniejsze teraz jest zajście w ciążę, a nie szukanie czegoś nowego, wdrażanie się. Na to jeszcze przyjdzie czas :) W moim zawodzie raczej na żyłę złota nie trafię, żeby mi się udało znaleźć bardzo dobrze płatną pracę... A lepiej, jak pracuję w żłobku (przynajmniej w tej chwili), niż gdybym miała pracować w zawodzie wyuczonym, że tak powiem - w więzieniu :)

    Terka, opisz nam później minę tej lekarki. Bo na pewno się zdziwi :) Ja do mojego pierwszego ginekologa z taką wiadomością pójdę, jak już mi się uda zajść. Bo też powiedział, że z takimi jajnikami nie będę miała dzieci po 25 r.ż. Więc mam nadzieję, że też go czeka taka wiadomość :)

    W ogóle w tym cyklu stał się cud... Mam temperaturę powyżej 36 stopni od początku :D I ciepłe ręce i stopy! :D

    wnid9vvj4uzno34f.png

    Aniołek 04.06.2018 - 10 tc. Aniołek 26.10.2018 - 5 tc.
    PCOS, niedoczynność tarczycy, Hashimoto, MTHFR 1298 homo, Leiden hetero, PAI-1 4G homo.
‹‹ 150 151 152 153 154 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ