Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie zaczynam, mam dość tego, dość jak to na mnie wpływa. Mam jeszcze dwa krążki antykoncepcyjne i tyle. Nie będę sobie wmawiać, że kolejny cykl będzie "tym szczęśliwym". Bo mi okres zanika... A mam dość naprawwdę leczenia.
-
Weź sobie Witaminę C. I jak masz to termofor na brzuch, kilkadziesiąt przysiadów. Mi raz takie kombo pomogłoSeli wrote:A mi się okres nie rozkręcił mimo nagrzania się w wodzie i wina...
Super. Świetnie.
Miss tak chyba zrobię, prześpię się z tym i jeszcze przemyślę. Ja teraz co chwila do lekarzy wychodzę, tu w szpitalu byłam, tu znowu coś, jakieś L4... A w nowej pracy to się skończy i znowu to zaniedbam. Jutro mam do babeczki dzwonić, najwyżej wyjdę na chwilę niby do sklepu na przerwie żeby nie słyszały. O 17.30 jeszcze mam szkolenie z pierwszej pomocy na drugim końcu miasta ;/ więc jutro mam dzień z głowy.Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
alex0806 wrote:Weź sobie Witaminę C. I jak masz to termofor na brzuch, kilkadziesiąt przysiadów. Mi raz takie kombo pomogło

Miss tak chyba zrobię, prześpię się z tym i jeszcze przemyślę. Ja teraz co chwila do lekarzy wychodzę, tu w szpitalu byłam, tu znowu coś, jakieś L4... A w nowej pracy to się skończy i znowu to zaniedbam. Jutro mam do babeczki dzwonić, najwyżej wyjdę na chwilę niby do sklepu na przerwie żeby nie słyszały. O 17.30 jeszcze mam szkolenie z pierwszej pomocy na drugim końcu miasta ;/ więc jutro mam dzień z głowy.
a już się nagrzewałam i nic... w tamtym cyklu praktycznie jeden dzień miałam okres ;/ i teraz ledwo plamienie. Dwa cykle temu było półtora dnia ;/ -
Oj alex... Chciałabym Ci doradzić zrób tak albo tak. Ale po pierwsze nie potrafię po drugie nie powinnam

Moge co najwyżej powiedzieć Ci co ja bym zrobiła. Jeśli w państwowym żłobku z dodatkami i innymi rzeczami których tam nie ma u Ciebie aktualnie ma byc tyle samo pieniędzy, plus lepsza atmosfera to bym w to poszła... Ale ja jestem osoba mało stabilna pod względem pracy-zmieniałam ja jak tylko byla okazja na cos lepszego
przez co mogłam poznać różne rzeczy
oczywiście bez przesad ale jak naprawdę bylo zle to juz nie miałam sentymentów tylko papa szukaj innego frajera 
Gdybym nie poznała trochę Twojej sytuacji to bym powiedziała totalnie w druga stronę... Ale skoro zamiast chociaż trochę lepiej jest coraz gorzej, o nic nie można sie doprosić... Zamiast normalnej pracy masz miejsce do którego nie lubisz chodzić z racji kierownictwa ktore tylko utrudnia i z niczym sie nie liczy... To nie wiem czy zycie w takim stresie to dobry pomysł... Bo mówisz 2-3 miesiące przemęczyć -ok przemęczysz ale potem co? Nie będziesz miała gdzie iść bo pewnie tam juz miejsca nie będzie...
Ale tak jak mowie to moje i tylko moje zdanie. Twoja decyzja będzie Twoja decyzja i przez to będzie ta najlepsza
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 marca 2018, 20:08
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ehh... Nawet nie mam do kogo się odezwać ;/ nie daje rady w domu, odkąd wróciłam ryczę i śpię. Jest mi za ciężko. Próbowałam się spotkać z kimś ale nikt nie chciał... nie wiem jak ja jutro pójdę do pracy, nie dam rady...
-
Seli wrote:Ehh... Nawet nie mam do kogo się odezwać ;/ nie daje rady w domu, odkąd wróciłam ryczę i śpię. Jest mi za ciężko. Próbowałam się spotkać z kimś ale nikt nie chciał... nie wiem jak ja jutro pójdę do pracy, nie dam rady...
Dasz rade!
kto jak nie Ty 
Co do zaniku @... Niewiele Ci moge powiedzieć. Powiem tyle co wiem a wiem niewiele bo mi raz w życiu zanikła
i mam nadzieje ze nie odbierzesz tego zle bo nie o to mi chodzi -od razu zaznaczam 
Ale wiem ze przy diecie mało kalorycznej rygorystycznej i slabej-@ może zanikac. Niestety ale zdarza sie to, dlatego nie jest zalecane takie mocne odchudzanie (wiem ze Ty sie nie odchudzasz ale odżywiasz sie jakbyś sie odchudzała dlatego tak pisze) żeby sobie nie rozregulować niczego i żeby nie doprowadzić do zaniku @.. Bo tak po prostu organizm reagujehttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Nie odżywiam się jakbym się odchudzała... Jem tak jak jadłam trzy miesięce temu, a nawet lepiej...
Nie dam rady, naprawdę nie daje sobie rady. Nawet nie rozmawiam z mężem bo on nie rozumie, wyłączyłam telefon, zamknęłam się w sobie. Szukam sama nie wiem czego... Jest mi mega ciężko. Jutro te 6 godzin w pracy to będą moje najgorsze godziny by nie płakać. -
To prawda mi taz zanikł okres na 18 miesięcy ... ale miałam wtedy 15 lat i się kstro zaczęłam odchudzać ..wtedy to ze nie mam okresu było dla mnie fajne bo znaczyło ze chudnę tak sobie głupio tłumaczyłam ... Boże jaka ja byłam głupia ..
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Wiem, że to nie jest od niejedzenia, czy jedzenia... Ja jestem po prostu spierdolona - sorry ale tak ;/ czuje się beznadziejnie, czuje się nikim. Mam ochotę sobie coś zrobić. Mam dość takiego życia. Żałuję, że z kimkolwiek rozmawiałam na temat starań, ale jestem taką osobą, która jest wrażliwa i która potrzebuje wsparcia... Dlatego tu piszę po raz nie wiem który... I rozumiem, że można mieć mnie w dupie bo w sumie tylko potrafię lamentować... Ale to się źle skończy... A ja nie potrafię nic zrobić... I jeszcze większy mam dół bo nie mam od nikogo wsparcia, jak się okazuje.... Nie mam znajomych, jestem okropną osobą. Samotną.
-
Nie chce z nim rozmawiac. Po prostu nie chce. Czuje sie gorzej niz jak wycieli mi jajnik. Z jednym czy dwoma i tak jestem beznadziejna....
-
Seli, nie mów tak. Nie jesteś złą osobą i nie myśl nawet tak o sobie! Też ostatnio się mega stresujesz i denerwujesz, może to od tego? My cię nie mamy w dupie, staramy się zrozumieć Twoją sytuację. Nie potrafimy tak na odległość pomóc, ani doradzić nic pod względem medycznym. Tak jak dziewczyny mi doradzają w sytuacji stresu w pracy, tak u ciebie stres związany ze stanem zdrowia dobry nie jest. Poczekaj cierpliwie, okres się na pewno rozkręci, skoro jest plamienie. Sama tak miałam przy niskim progesteronie przez kilka cykli.
Może warto byłoby w mojej sytuacji skupić się na życiu poza pracą? Tak rozważam właśnie jakieś zajęcia, tylko dla siebie, jakieś ćwiczenia albo joga, albo cokolwiek? Więcej wychodzenia z domu. Może ja przez tą bezczynność tak świruję? Albo hormony? Nie wiem. Pomyślę jeszcze jutro i podejmę decyzję... Przyjaciółka i mama są za tym, żebym sobie dała te 2-3 miesiące na spokojną decyzję. Praca się znajdzie, w żłobkach jest jej dużo w Opolu. Tylko nie wiem, czy na wakacjach nie uderzyłabym bardziej w pracę po reso
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Trudno... On nie rozumie co to znaczy byc popsuta kobieta. I dol... tak ogromny mam. Jak nie zrobie czegos glupiego to bedzie dobrze. Ale skonczylo mi sie wino a juz wytrzezwialam i nie moge zasnac. Wiem, ze nie dam rady w pracy.
-
Seli, to weź jutro urlop na żądanie. Odpocznij, zrelaksuj się, odetnij od tego burdelu. Idź spać, a z mężem jutro na spokojnie porozmawiaj. Powiedz mu to co nam. Jest twoim mężem, na pewno zrozumie twoje obawy.
A jakby patrzeć twoim tokiem myślenia, każda z nas jest popsuta
Bo większości z nas się nie udaje. Popatrz na mnie: gówniana praca, gówniane zdrowie, 15 miesięcy starań i nawet śladu ciąży. Mąż też zdaje się czasami nie rozumieć. Ale jakoś trzeba się toczyć przez życie... Faktycznie zastanawiam się, żeby skupić się na wszystkim innym, niż praca.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Ehh... Alex... Ja nie wiem ;( mnie wykonczyla ta sytuacja. Myslalam, ze po takiej dawce dupka powinno byc dobrze... Nie mam sil na to. Nie mam ochoty pracowac juz nawet, jest mi obojetne co dalej, nawet juz jakby mnie wywalili... a po swietach wraca tamta to i ja nic do ppwiedzenia nie bede miala, bede chodzic i wracac do domu. Wszystko mnie przytlacza. Najbardziej to, ze od lat ja jestem tylko chora... kiedys sie smieli, ze ja co chwila cos mam i pewnie sobie wymyslam...
-
alex0806 wrote:Seli, to weź jutro urlop na żądanie. Odpocznij, zrelaksuj się, odetnij od tego burdelu. Idź spać, a z mężem jutro na spokojnie porozmawiaj. Powiedz mu to co nam. Jest twoim mężem, na pewno zrozumie twoje obawy.
A jakby patrzeć twoim tokiem myślenia, każda z nas jest popsuta
Bo większości z nas się nie udaje. Popatrz na mnie: gówniana praca, gówniane zdrowie, 15 miesięcy starań i nawet śladu ciąży. Mąż też zdaje się czasami nie rozumieć. Ale jakoś trzeba się toczyć przez życie... Faktycznie zastanawiam się, żeby skupić się na wszystkim innym, niż praca.
Wiem... ze sa takie co i dluzej sie staraja, ale jakos wytrzymujesz, a ja nie potrafie. Nie moge wziac urlopu ani l4 ;/ patowa sytuacja ;/ a ja sie do niczego nue nadaje... jestem wrakiem czlowieka... -
Seli wspolczuje Ci samopoczucia. Ale wiesz mysle ze rozmowa z mężem jednak by pomogla. Nie jestes popsuta tylko tak sie w życiu potoczylo. Mi nic nie wycieli ani nie mialam takich ptzebojow jak Ty więc trudno mi się do trgo odnieść. Mam nadzieję że poczujesz się lepiej.

-
Ja 8 lat sie mecze... nie chce z mezem rozmawiac bo jak zaczynalismy obiecywal mi ze razem przejdziemy przez to i bedzie dobrze... A jest... beznadziejnie. To nasza trzecia proba. Jedne po mojej maturze, druga po operacji... skonczy sie torbielami znow i tyle...
-
Seli-jesli mąż obiecał ze przejdziecie przez to razem, to przejdziecie
wierze w to bardzo.
Nie możesz mówić ze jesteś zepsuta. Zepsuty jest człowiek który źle czyni. A Ty dobra kobieta jesteś
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





