Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
terka wrote:Dziewczyny w końcu udało mi się znaleźć ładne oprawki

Zamówione, do odbioru w czwartek
w końcu będę dobrze widzieć! 
O... Ja tez powinnam nosic okulary i chcialam nowe oprawki. Moze to dobry pomysl by je kupic... -
Seli wrote:Ale jak trafie na kogos beznadziejnego i mnie dobije?... Eh... Nie wiem ;( staram sie trzymac ale jest beznadziejnie... Nie wiem co robic... A z nim ciezko rozmawiac. Wiec co chwila klade sie do lozka i nie rozmawiamy...
Brak rozmów w związku rozwali każda relacje. Każda..
Myślę ze psycholog Cię nie dobije
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Teraz są fajne promocje na okulary i w ogóle. Mój mąż przeciwsłoneczne z polaryzacją kupił, naprawdę fajne.
Ja właśnie złożyłam zamówienie na DOZie, znowu Ovarin. Brałam zawsze po 2, ale w tym cyklu po 3 sobie zapodałam. Widziałam, że niektórym nawet po 4 lekarz zaleca. Zrobię sobie takie kombo, że na pewno coś urośnie
Czuję, że będzie dobrze jutro
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
terka wrote:Brak rozmów w związku rozwali każda relacje. Każda..
Myślę ze psycholog Cię nie dobije
To prawda... Ale co do psychologa... Znam i psychologów i psychiatrów... Naprawdę przykre doświadczenia, trafić na takiego co nie pogorszy sprawy to też cud. Wmawiam sobie na razie, że może to przez owulację... Ale dziwne by była tak wcześnie... Jajnik i w ogóle czuje w brzuchu jak pracuje mi tam wszystko...
Czujesz ten ovarin? Ja zrezygnowałam, w dodatku lekarz też powiedział, że to tylko naciąganie i kto ma dobre układy
teraz biorę tylko folik.
-
Już nie raz pisałam, że u mnie on wyrównał witaminy i kwas foliowy. A czy czuję... Nie wiem, czego to jest kwestia. Wcześniej brałam, ale nieleczona tarczyca mi wszystko blokowała. A teraz ogólnie to śluz mnie zalewa. Ale nie wiem czy to Ovarin, czy po prostu wszystkie leki.
Seli, a co do psychologa, spróbować można
Ja sama rozważałam, czy by z kimś nie porozmawiać swego czasu, jak takie doły łapałam na początku starań.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Mam wątpliwości co do tego ovarinu... Teraz jak nic w cyklu nie brałam to i śluz płodny był i wykres inny... W tym czuje podobnie.
Ehhh dziewczyny, ciężko jest o psychologa, psychiatrę... Pracuje z takimi i miałam kiedyś problemy rodzinne i było kilku takich co tylko pogorszyło sytuację ;/ dlatego ja się boje.
Próbuje rozmawiać z mężem, on chyba inaczej podchodzi do tego tematu... -
Seli wrote:Mam wątpliwości co do tego ovarinu... Teraz jak nic w cyklu nie brałam to i śluz płodny był i wykres inny... W tym czuje podobnie.
Ehhh dziewczyny, ciężko jest o psychologa, psychiatrę... Pracuje z takimi i miałam kiedyś problemy rodzinne i było kilku takich co tylko pogorszyło sytuację ;/ dlatego ja się boje.
Próbuje rozmawiać z mężem, on chyba inaczej podchodzi do tego tematu...
Na pewno będzie inaczej podchodził do tematu
ale rozmawiajcie. Jesli chcesz konkretnie powiedzieć mu co czujesz itd to powiedz mu na początku rozmowy ze chcesz pogadać właśnie o uczuciach swoich o tym co czujesz. Inaczej wtedy podejdzie do sprawy
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
alex0806 wrote:Myślę, że z tym to się nie przedobrzy
Kilka dni biorę po 3. A niektóre dziewczyny na forum po 4 właśnie brały i zaskoczyło.
Chodziło mi o łączenie wszystkiego, żeby nie przedobrzyć
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Na pewno będzie inaczej podchodził do tematu
ale rozmawiajcie. Jesli chcesz konkretnie powiedzieć mu co czujesz itd to powiedz mu na początku rozmowy ze chcesz pogadać właśnie o uczuciach swoich o tym co czujesz. Inaczej wtedy podejdzie do sprawy 
Powiedziałam, on z resztą był przerażony jak ostatnio pijaną, śpiącą mnie zastał, potem płaczącą, prawie rozwaliłam też laptopa ze złości... Ehh... On zaczął temat adopcji, by pójść jeszcze ten miesiąc do lekarza i wrócić do anty... Tyle, że wymyślił sobie by adopcje zacząć dopiero gdzieś za dwa lata... Próbuję tłumaczyć, że to nie jest tak, że pójdziesz i dostaniesz dziecko. Więc teraz dla niego jest problem, że możemy nie mieć warunków mieszkaniowych... Musimy tą rozmowę chyba na kawałki podzielić i dać sobie też czas do namysłu... W sumie ciesze się, że mówi o adopcji sam. Powiedział też, że jesteśmy szczęśliwi bez dziecka i to nie będzie dla niego tragedią bo można adoptować... Ma rację.... -
Co do adopcji to jeszcze trochę opcji macie wcześniej; ) chyba że się zdecydujecie od razu podejść tak do sprawy. Ważne żeby to była wasza wspólna decyzja. Wiem że do adopcji potrzeba 5 lat małżeństwa minimum. A tak poza tym to sie nie orientowalam.
Ja biorę kąpiel, poczytam jeszcze trochę bo mnie książka wciągnęła i później do łóżeczka z mężem: )Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
O tym wymogu nie słyszałam, o innych tak...

A innych opcji nie mamy, in vitro to spora sumka - to raz a dwa... mój problem to nie brak owulacji, czy progesteron, bo jedno i drugie łatwo podrasować. Problem polega na tym, że u mnie te białko wiążące najpewniej jest do dupy (wyniki niedługo) a insulinooporność jest na tyle duża, że żadna ciąża się nie zagnieżdzi i nie utrzyma... -
Też słyszałam o wymogu 5 lat małżeństwa. Co do warunków mieszkaniowych to bez przesad-macie swoje mieszkanie przecież
co do reszty trzeba poczytać.
Dobrze jest dzielić rozmowę czasem, szczerze powiedzieć ze na raz to za dużo i przełożyć na inny termin. Oswaja się człowiek z myślami i potem można nowe dołączyć
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
alex0806 wrote:Co do adopcji to jeszcze trochę opcji macie wcześniej; ) chyba że się zdecydujecie od razu podejść tak do sprawy. Ważne żeby to była wasza wspólna decyzja. Wiem że do adopcji potrzeba 5 lat małżeństwa minimum. A tak poza tym to sie nie orientowalam.
Ja biorę kąpiel, poczytam jeszcze trochę bo mnie książka wciągnęła i później do łóżeczka z mężem: )
U mnie mąż już śpi
po pracy po tych optykach go wytargałam to się nie dziwie że padł i usnął w 5 minut
ale ważne że mamy to załatwione już i nie będzie myślenia co robić tylko teraz odebrać i w końcu normalnie świat widzieć...
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ja rozmawiałam o tym z koleżanką co ma dwójkę adopotowanych i teraz moja pomoc w szkole jest też wolontariuszką i będzie pod opieką miała dziecko... Dobrze podobno jest wkręcić się w taki wolontariat, poza tym to nam też pokaże na ile w tym się odnajdujemy. To nie takie proste i myślę, że musimy podejść do tego rozważnie... Cieszę się, że on o tym powiedział. Ja chyba najbardziej bałam się zawieść jego bo widziałam jak się nakręcał i w ogóle by się cieszył, a mimo to teraz mówi, że to nie tragedia i ważniejsze to jak ja się czuje i to znoszę... Może też jest to związane z jego pracą... Dostał dziś iphona 8 z pracy, chodzą za nim od tygodnia i dopytują jaką chce podwyżkę więc czuje się bossem
nie wiem jak go teraz rozkminić, może sama próbuje wymyślać już teraz.
-
Seli wrote:Ja rozmawiałam o tym z koleżanką co ma dwójkę adopotowanych i teraz moja pomoc w szkole jest też wolontariuszką i będzie pod opieką miała dziecko... Dobrze podobno jest wkręcić się w taki wolontariat, poza tym to nam też pokaże na ile w tym się odnajdujemy. To nie takie proste i myślę, że musimy podejść do tego rozważnie... Cieszę się, że on o tym powiedział. Ja chyba najbardziej bałam się zawieść jego bo widziałam jak się nakręcał i w ogóle by się cieszył, a mimo to teraz mówi, że to nie tragedia i ważniejsze to jak ja się czuje i to znoszę... Może też jest to związane z jego pracą... Dostał dziś iphona 8 z pracy, chodzą za nim od tygodnia i dopytują jaką chce podwyżkę więc czuje się bossem
nie wiem jak go teraz rozkminić, może sama próbuje wymyślać już teraz.
Może po prostu jesteś dla niego najważniejsza osoba bez względu na wszystko?
Nie ma co szukać niczego ponad
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli do in vitro sa przeciez dofinansowania
ostatnio szukałam właśnie tego w necie dla koleżanki
tak wiec to nie takie duże koszty
a przed adopcja spróbowałabym tego żeby mieć pewność ze spróbowałam wszystkiego żeby mieć własne dziecko
a mam znajomych co adoptowali całe rodzeństwo 3 osoby maja swoje ale ona miała straszne problemy z ta ciąża i ma jakaś chorobę ze jak jest w ciąży to jej organizm wyniszcza wtedy .. i wyobraź sibie Julka ma 10 lat i bam wpadli teraz drugie im się 2 tyg tenu urodziło No ale niestety dalej miał
Cała ciąże problemy zastrzyki cały czas szpital i cesarka .. nawet głos traciła .. No ale cieszę się z tych adoptowanych dzieci wymóg jest 5 lat warunki mieszkaniowe nie misza bc nie wiadomo jakie No i oni starali się o te dzieci Hmm po 2 latach od sądu już mieli prawa ale szybciej już dzieci u nie mieszkały
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
terka wrote:Może po prostu jesteś dla niego najważniejsza osoba bez względu na wszystko?

Nie ma co szukać niczego ponad
Chyba tak... I czasem trudno mi w to uwierzyć...
Kurczę i teraz się poryczałam bo mnie to wzrusza
bo nikt tak mnie nie kochał i dla nikogo nie byłam nigdy tak ważna, a on podkreśla, że ja mam się czuć najlepiej. W ogóle teraz nie chce żadnej wizyty opuszczać i nawet w poniedziałek się zwolni by ze mną iść na tą 13.30... chyba, że jednak po czwartku przełoży to gin.
-
Mała_Mii wrote:Seli do in vitro sa przeciez dofinansowania
ostatnio szukałam właśnie tego w necie dla koleżanki
tak wiec to nie takie duże koszty
a przed adopcja spróbowałabym tego żeby mieć pewność ze spróbowałam wszystkiego żeby mieć własne dziecko
a mam znajomych co adoptowali całe rodzeństwo 3 osoby maja swoje ale ona miała straszne problemy z ta ciąża i ma jakaś chorobę ze jak jest w ciąży to jej organizm wyniszcza wtedy .. i wyobraź sibie Julka ma 10 lat i bam wpadli teraz drugie im się 2 tyg tenu urodziło No ale niestety dalej miał
Cała ciąże problemy zastrzyki cały czas szpital i cesarka .. nawet głos traciła .. No ale cieszę się z tych adoptowanych dzieci wymóg jest 5 lat warunki mieszkaniowe nie misza bc nie wiadomo jakie No i oni starali się o te dzieci Hmm po 2 latach od sądu już mieli prawa ale szybciej już dzieci u nie mieszkały
jak czytam na nasze miasto to tak od 8 tysięcy wzwyż... Więc to wcale nie takie małe pieniądze i badania. A jakby się nie utrzymała to nie wiem... Bo ja na pewno nie przejdę na super drastyczną dietę dla io...
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH



