Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Mala ja też wczoraj mężowi zrobiłam awanturę o kebaba :p ale nie zjedliśmy żadnego ostatecznie bo gościu w budce miał mieso tylko na jednego. To aie odwróciłam na pięcie, wywrzeszczalam mężowi na środku chodnika ze to przez to że nie odbierał wcześniej telefonu i mnie wnerwił. Ale później się pogodzilismy, jak sobie zrobiliśmy wspolna kąpiel: )
A Ty sie nie zamartwiaj, teraz musi być dobrze
Mała_Mii lubi tę wiadomość
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Haha Mii..
To wszystko wina kebaba! Normalnie jak mógł wam to zrobić -chciał was skłócić!
Wiem kochana ze będziesz sie martwić i denerwować... Wiem... Ale musicie przeczekać i sama zobaczysz ze będzie cudownie i będziesz płakać tylko ze szczęścia!
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
A my poszlismy na pizze ;p z tymi kebabami to roznie

Mala Mi - bedzie dobrze, sama pisalas, ze macie badania i nie ma szans na jakies komplikacje.
Co do mnie... no niby moglo byc gorzej... dla mnie jest najgorzej. Bo mam silne leki, dawka 1000 dwa razy dziennie i mam sie do dietetyka zapisac a dla mnie to nie realne. Nie lubie migdalow a sliwki tylko swieze ;p wiec co dopiero jak mi ktos diete wymysli? No bez szans.
Z mezem podjelismy decyzje o rozpoczeciu jak najszybszej procedury adopcyjnej
Gin powiedzial, ze jak bede na diecie i brala leki to za kilka miesiecy mozna pomowic w ogole o staraniach, teraz nie. Wiec za kilka miesiecy on mialby mi dopiero monitoring zrobic, potem laparoskopie... to i za rok moze by to sie stalo. Dla mnie to za dlugo i zbyt meczace. I tak nie wierze, ze 8 lat mnie lecza i niby te bole to jednak cos innego? No nie... ale dobra, dla mnie koniec tematu.
-
Tak, masz racje
ciesze sie, ze on zaczal mowic o adopcji tez i wczoraj on temat tez zaczal
z jednej strony mi jest lzej. Bo odpoczne od lekarzy, nie musze stresowac sie kolejnymi cyklami ;p
-
Seli może to dobre rozwiązanie: ) przestaniesz sie stresować i zadreczac. Ważne że jesteście w tym razem, reszta to dodatek: )
Ja sie zbieram na badania. Jadę zaraz bo nie wiem gdzie jest dokładnie to nowe laboratorium i będę szukać pewnie. Do pracy na 8.30 to powinnam zdążyć.
A o 16.30 weekendzik
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
A co robisz dokładnie? TSH? W ogóle on mi powiedział, że tsh mam super i pewnie jeszcze spadnie po tych lekach od io... Ogólnie wiele zwalił na to ale mówił to mądrze.
Ja do 13.20 dziś
mam zdjęcia w pracy i muszę ładnie wyglądać 
W ogóle tak ładną pogodę nadają na kolejne dni... Muszę ogarnąć balkon
Posadzę kwiatki, ziółka, może męża wyciągnę na niedzielę na targ i kupimy jakieś fajne ziółka
brakuje mi tej świeżości
-
TSH, ft 3 i 4. Bo idę do Endo 19 kwietnia a teraz mam taką zmianę ze mogę powtórzyć badania. Tylko do innego labo jadę bo zmienili mi miejsce z medicovera na badania. Jadę właśnie. Zimno dzisaj. Mo ze sie jeszcze rozpogodzi.
Oby jutro było ciepło bo chcemy jechać na wycieczkę rowerową: )Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 kwietnia 2018, 07:05
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Hej dziewczyny, witam się w piątek

Ja już w pracy siedzę, dziś do 15 15 na szczęście i weekend
u mnie straszny wiatr wieje i tylko 7 stopni
ale jutro ma być już słoneczko 
Seli fajnie że Twój mąż jest taki dojrzały i od razu mówi o adopcji, widać że bardzo o Ciebie dba
najważniejsze żebyś była szczęśliwa i nie musiała się stresować tymi wszystkimi badaniami i się wyniszczac wewnętrznie 
My wczoraj z mężem serduszkowalismy, bez żelu było lepiej i wszystko skończyło się tam gdzie trzeba
robiłam test owulacyjny, wyszedł narazie ujemny, więc będę robić dalej żeby wyłapać ten dzień 
Wczoraj się zaopatrzylam w migdały bo wyczytałam że są dobre na wszystko i będę wcinac
Życzę Wam udanego piątku
-
U mnie tez wieje... slonce swieci ale zimno mega
ale jutro ma znow byc 20 stopni ;p
Wycieczka rowerowa fajnie brzmi
Kobitki weekendzik
praca zleci dzis szybko
-
Nie, u nas nie ma takiego wymogu, nawet samotna matka moze byc
ale juz zaczynajac to i tak pyknie nam 5 lat... bo mamy 2,5 a procedury trwaja...
-
Witam objawów was

U mnie za oknem narazie jest szaro i pochmurno. A muszę wyjść do sklepu bo w domu same gazowane napoje
a mnie przydałby się jakiś sok... Na szczęście daleko nie mam bo minutkę i jestem 
Ja wczoraj z moim też się pokłóciłam. Bo wychodząc z domu powiedział że będzie wcześniej. No i był, prawie dwie godziny później niż zwykle bo nie jechał swoim samochodem, tylko jednym z kuzynem. I się zdenerwowałam na niego, więc wyniosłam mu druga kołdrę do salonu i powiedzialam co myślę. Bo znów wracamy do punktu wyjścia gdzie widujemy się dziennie ok 3 godzin... A gdzie zajęcie się dzieckiem później... Ale on tego nie rozumie... Chyba że ze mną jest coś nie tak...
Dziś ma mi przyjść detektor tętna płodu<3 zobaczymy czy u mnie zadziała -
Oj, Patulka, porozmawiajcie na spokojnie. Klotnie nic nie dadza.
-
Witam się i ja już o normalnej porze

Dzisiaj u nas chłodno a liczyłam na spotkanie ze znajomymi w parku, zobaczymy jak popołudniu będzie najwyżej zaciągnę ich do nas do domu
Mąż w końcu będzie mógł pograć w szachy z kimś na podobnym poziomie, wiec szczęśliwy już myśli o weekendze
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:A my poszlismy na pizze ;p z tymi kebabami to roznie

Mala Mi - bedzie dobrze, sama pisalas, ze macie badania i nie ma szans na jakies komplikacje.
Co do mnie... no niby moglo byc gorzej... dla mnie jest najgorzej. Bo mam silne leki, dawka 1000 dwa razy dziennie i mam sie do dietetyka zapisac a dla mnie to nie realne. Nie lubie migdalow a sliwki tylko swieze ;p wiec co dopiero jak mi ktos diete wymysli? No bez szans.
Z mezem podjelismy decyzje o rozpoczeciu jak najszybszej procedury adopcyjnej
Gin powiedzial, ze jak bede na diecie i brala leki to za kilka miesiecy mozna pomowic w ogole o staraniach, teraz nie. Wiec za kilka miesiecy on mialby mi dopiero monitoring zrobic, potem laparoskopie... to i za rok moze by to sie stalo. Dla mnie to za dlugo i zbyt meczace. I tak nie wierze, ze 8 lat mnie lecza i niby te bole to jednak cos innego? No nie... ale dobra, dla mnie koniec tematu.
Seli podjęliście świetną decyzję
Piękna sprawa
Dobrze, że masz takie ogromne wsparcie 
A kto wie może w międzyczasie Wam się uda i zajdziesz w ciążę
To byście mieli i adoptowane i swoje dzieciątko 
Trzymam za Was kciuki, mam nadzieję że wszystko pozytywnie się ułoży

28.04.2020
2940 g 54 cm Szczęścia
01.2021 puste jajo (* 8 tc) -
Patulka wrote:Witam objawów was

U mnie za oknem narazie jest szaro i pochmurno. A muszę wyjść do sklepu bo w domu same gazowane napoje
a mnie przydałby się jakiś sok... Na szczęście daleko nie mam bo minutkę i jestem 
Ja wczoraj z moim też się pokłóciłam. Bo wychodząc z domu powiedział że będzie wcześniej. No i był, prawie dwie godziny później niż zwykle bo nie jechał swoim samochodem, tylko jednym z kuzynem. I się zdenerwowałam na niego, więc wyniosłam mu druga kołdrę do salonu i powiedzialam co myślę. Bo znów wracamy do punktu wyjścia gdzie widujemy się dziennie ok 3 godzin... A gdzie zajęcie się dzieckiem później... Ale on tego nie rozumie... Chyba że ze mną jest coś nie tak...
Dziś ma mi przyjść detektor tętna płodu<3 zobaczymy czy u mnie zadziała
Kochana-porozmawiajcie... Rozumiem Twoje nerwy wczoraj bo faktycznie wyszło strasznie głupio ale musicie pogadać...
Jeśli on nie rozumie o co Ci chodzi to moze zacznij mówić inaczej - wytłumacz mu jak krowie w rowie - łopatologicznie
Konkrety bez owijania będą najlepsze
Co czujesz jak to widzisz i ze absolutnie tak byc nie może.
Ale tez wysłuchaj jego co ma do powiedzenia...
Kłótnie oczyszczają ale nie pozwólcie żeby was wyjałowiła...https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH


[/url]
[/url]





