Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
pierożek wrote:Witajcie kobiety!
Dawno mnie tu nie było, choć czasem podczytywałam co u Was
Niepewnie witam się w 4 tc - wczoraj sikaniec wyszedł pozytywny, nawet nie poranny tylko południowy
Od razu napisałam do gina, bo po stracie miałam brać progesteron w kolejnej ciąży - przebieram nogami ze zniecierpliwieniem aż mi odpisze co dalej. Trzymajcie kciuki za nas. Tak bardzo nie chciałabym przeżywać drugiej straty..
Witam się serdecznie
Ja chyba musiałam dołączyć do wątku po Tobie, bo jakoś nie kojarzę Twojego nicku 
Zaciskam kciuki, żeby wszystko było dobrze
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2018, 12:00

28.04.2020
2940 g 54 cm Szczęścia
01.2021 puste jajo (* 8 tc) -
Mała_Mii wrote:A seli czeka czekaj ;p to nie dziś macie iść umawiać termin ślubu ?;p
Cześć dziewczynki witam się w ten piękny poniedziałkowy dzień
Miss myśle ze jak Ane dzień powinnaś pójść do gin jeśli tak czujesz to bym tak zrobiła
Seli ajj dziewczyno cudownie z ta adopcja naprawdę
❤️Powiedzieliście komus w rodzinie już o planach czy narazie tajemnica?
Ehhh probowalam mowic mojej mamie i bardzo zaluje... tesciu tez napomknelismy ale nikt tego dobrze nie przyjmuje... wiec to zostanie tajemnica chyba. Juz widze, ze dziadkow miec nie bedzie, czulam ze i biologiczne by mialo z tym problem, a adoptowane to juz w ogole ;/ po rozmowie z matka to jakbym jakiegos chorego psa/strupa brala ze schroniska... -
Pierożek idź na betę !
gratuluje Ci wszytko będzie dobrze 
Seli jak ślub kościelny ?;p miałaś termin iść wybierać ;p
Terka w takich sklepach odzie się naprawdę obłowić w super ubrania , nie raz markowe , drogich Marek i super stanie
tak wiec No zazdroszczę Ci ;p
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Mała_Mii wrote:Pierożek idź na betę !
gratuluje Ci wszytko będzie dobrze 
Seli jak ślub kościelny ?;p miałaś termin iść wybierać ;p
Terka w takich sklepach odzie się naprawdę obłowić w super ubrania , nie raz markowe , drogich Marek i super stanie
tak wiec No zazdroszczę Ci ;p
Idziemy jutro bo dzis sie nie da
Mała_Mii lubi tę wiadomość
-
Eh przykro mi .. ale wiesz , może to takie pierwsze wrażenie , zaskoczeni i w ogóle .. ale jak już bedziecie mieli to maleństwo , to zobaczysz ze z czasem i dziadkowie się przekonają , kurczę musza jakby nie było i co by się nie działo jesteście rodzina macie Swoje życie i dokonujecie swoich wyborów ale rodzina powinna się wspierać , zobaczysz z czasem i oni się przekonająSeli wrote:Ehhh probowalam mowic mojej mamie i bardzo zaluje... tesciu tez napomknelismy ale nikt tego dobrze nie przyjmuje... wiec to zostanie tajemnica chyba. Juz widze, ze dziadkow miec nie bedzie, czulam ze i biologiczne by mialo z tym problem, a adoptowane to juz w ogole ;/ po rozmowie z matka to jakbym jakiegos chorego psa/strupa brala ze schroniska...
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Mała_Mii wrote:Eh przykro mi .. ale wiesz , może to takie pierwsze wrażenie , zaskoczeni i w ogóle .. ale jak już bedziecie mieli to maleństwo , to zobaczysz ze z czasem i dziadkowie się przekonają , kurczę musza jakby nie było i co by się nie działo jesteście rodzina macie Swoje życie i dokonujecie swoich wyborów ale rodzina powinna się wspierać , zobaczysz z czasem i oni się przekonają

Czasem niestety jest różnie...
Ale najważniejsze żeby to była decyzja małżeństwa i to oni i to dziecko są w tym wszystkim najważniejsi tak naprawdęhttps://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:Ehhh probowalam mowic mojej mamie i bardzo zaluje... tesciu tez napomknelismy ale nikt tego dobrze nie przyjmuje... wiec to zostanie tajemnica chyba. Juz widze, ze dziadkow miec nie bedzie, czulam ze i biologiczne by mialo z tym problem, a adoptowane to juz w ogole ;/ po rozmowie z matka to jakbym jakiegos chorego psa/strupa brala ze schroniska...
Sie nie przejmuj!
To wasza decyzja i wasze życie. Skoro i tak tak ubogo w nim uczestniczą to niech nie wpływa to na was tak bardzo...
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Rodzina to ja i maz... Nie licze na wsparcie ani na cokolwiek z ich strony. Powiedzialam, ze moze pogodzic sie z tym, ze ja nie urodze i moze mnie wspierac a jak nie no to ma problem. To sie nie odzywa ;p Takze ja nie widze tutaj szans, z reszta jak zawsze.
-
terka wrote:Sie nie przejmuj!

To wasza decyzja i wasze życie. Skoro i tak tak ubogo w nim uczestniczą to niech nie wpływa to na was tak bardzo...
Jestesmy pogodzeni z tym. Jest mi przykro, zawsze bedzie ale trudno. -
Mała_Mii wrote:Pierożek idź na betę !
gratuluje Ci wszytko będzie dobrze 
Seli jak ślub kościelny ?;p miałaś termin iść wybierać ;p
Terka w takich sklepach odzie się naprawdę obłowić w super ubrania , nie raz markowe , drogich Marek i super stanie
tak wiec No zazdroszczę Ci ;p
Dlatego jestem zachwycona tym że mam tak blisko i taki wybór
Ale na dłuższe polowania musze iść sama bo maz cierpliwy ale jak będę tam 2h to straci ją na pewno
Ja myślałam ze wzięłam do przymierzalni dużo rzeczy. A babeczka do mnie- e tam branie 9 rzeczy do przymierzalni to jest malutko... 60 to jest dużo
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Mała_Mii wrote:Eh przykro mi .. ale wiesz , może to takie pierwsze wrażenie , zaskoczeni i w ogóle .. ale jak już bedziecie mieli to maleństwo , to zobaczysz ze z czasem i dziadkowie się przekonają , kurczę musza jakby nie było i co by się nie działo jesteście rodzina macie Swoje życie i dokonujecie swoich wyborów ale rodzina powinna się wspierać , zobaczysz z czasem i oni się przekonają

Seli mi się też tak wydaje, że jak już będziecie mieć dziecko to rodzina się trochę ogarnie i przekona
Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 kwietnia 2018, 12:13

28.04.2020
2940 g 54 cm Szczęścia
01.2021 puste jajo (* 8 tc) -
Seli wrote:Jestesmy pogodzeni z tym. Jest mi przykro, zawsze bedzie ale trudno.
Tak-to jest przykre ja wiem...
To tak jak u mnie-mając 30km i łącznie od domu do domu ok godzinkę drogi (pol godziny pociągiem i pol godziny od/do stacji) częściej widzę własnego teścia niż rodziców...
Moja mama nigdy u nas nie była - a mieszkamy tu ponad rok na tym mieszkaniu... Także ten-rozumiem Cię
I stad u nas male skrupuły jeśli chcielibyśmy sie przeprowadzić gdzieś dalej bo i tak na jedno wychodzi z wizytami
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Plamka_92 wrote:Mi się też tak wydaje, że jak już będziecie mieć dziecko to rodzina się trochę ogarnie i przekona

Mam swietna prace, wlasne mieszkanie... moja matka byla w nim raz i zrobila wielkiego focha. Nigdy nie ciesza sie z niczego co jest u mnie. Jak chcialam kiedys myslec o dziecku to powiedziala, ze mnie z domu wywali. Teraz chcialaby raz do roku zobaczyc male... -
Seli wrote:Mam swietna prace, wlasne mieszkanie... moja matka byla w nim raz i zrobila wielkiego focha. Nigdy nie ciesza sie z niczego co jest u mnie. Jak chcialam kiedys myslec o dziecku to powiedziala, ze mnie z domu wywali. Teraz chcialaby raz do roku zobaczyc male...
Nie rozumiem jak można traktować tak własne dziecko

28.04.2020
2940 g 54 cm Szczęścia
01.2021 puste jajo (* 8 tc) -
nick nieaktualnyDzięki dziewczyny. Czuje się inaczej niż w pierwszych dniach tamtej ciąży np. wcześniej piersi tak bardzo kuły, tak po bokach - teraz jak zwykle przed @
. Wtedy bulgotało mi w brzuchu jak nie wiem, teraz cisza. No i test wyszedł wtedy dopiero 16 dpo, a teraz już 12 dnia po owulacji. Ale wiem też że to jeszcze za wcześnie na doszukiwanie się objawów.
Ta ciąża, tak wymodlona..będzie jak miód na moje serce. Nie mogę jej stracić o nie! Choć doświadczenie poronienia nauczyło mnie pokory, staram się podejść do tego narazie na chłodno. -
terka wrote:Tak-to jest przykre ja wiem...
To tak jak u mnie-mając 30km i łącznie od domu do domu ok godzinkę drogi (pol godziny pociągiem i pol godziny od/do stacji) częściej widzę własnego teścia niż rodziców...
Moja mama nigdy u nas nie była - a mieszkamy tu ponad rok na tym mieszkaniu... Także ten-rozumiem Cię
I stad u nas male skrupuły jeśli chcielibyśmy sie przeprowadzić gdzieś dalej bo i tak na jedno wychodzi z wizytami
No to mamy podobnie :p moi mnie juz nie odwiedza. Maja mnie gdzies bo moj braciszek jest lepszy ;p
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





