Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
panipuchatkowa wrote:Cześć! Terka jak tam Twój mąż po wojażach?☺
Haha
wrócił gdzieś koło 22.30 (pobijając rekord dotarcia z dworca do domu! Nie mam pojęcia jak można tak szybko chodzić
)
Do tej pory mu humor został, a chłop trzeźwy i rześki!
Zresztą wrócił też w duuuużo lepszym stanie niż myślałam
chyba mu dobrze to spotkanie zrobiło
ale szachy były tylko ozdobą (albo pretekstem
) spotkania bo po 4 ruchach przestali grać i zaczęli gadać
Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 kwietnia 2018, 08:30
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Nie no, czasem chłop musi sobie wyjść

A reszta chyba się leni niedzielnie
my na studia się szykujemy za dwie godzinki.
-
Hej dziewczyny
ja dopiero wstałam. Ok 23 wróciliśmy, wymarzłam wczoraj strasznie więc od razu pod kołdrę i do spania. Dzisiaj temperatura znowu tak samo, jakieś to dziwne. Wstawałam o 6, mierzylam, poszłam siku i usnelam. A teraz 36.8. Powinna być chyba wyższa?
My też się wczoraj fajnie bawiliśmy. Mimo że zaplanowane wyjście to też na takie warto wychodzić. Ale spontany sa jednak najlepsze, tak jak u nas ostatnio kino i manekin bez wcześniejszego planowania
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
alex0806 wrote:Hej dziewczyny
ja dopiero wstałam. Ok 23 wróciliśmy, wymarzłam wczoraj strasznie więc od razu pod kołdrę i do spania. Dzisiaj temperatura znowu tak samo, jakieś to dziwne. Wstawałam o 6, mierzylam, poszłam siku i usnelam. A teraz 36.8. Powinna być chyba wyższa?
My też się wczoraj fajnie bawiliśmy. Mimo że zaplanowane wyjście to też na takie warto wychodzić. Ale spontany sa jednak najlepsze, tak jak u nas ostatnio kino i manekin bez wcześniejszego planowania
wcale nie musi być wyższa
-
Mimo wszystko czuje że płonę. Chyba że wczoraj tak wymarzlam to teraz jest dobrze. Piłam sobie picolo wczoraj, a mąż piwko. I zjadłam od niego kawałek kaszanki z grilla chociaż nie lubię; p i znowu pomidorki koktajlowe, chyba z kilogram zjadłam wczoraj. Parodia jakaś jak to nakrecenie może zrobić z człowiekiem :pLaura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
O tak ;P ja tak miałam ostatnio i bezkarnie żarłam mc
mówiąc, że muszę żreć słone
hahahaha
-
A mnie właśnie samoistnie do słonego ciągnie
Może w drugiej fazie cyklu mam takie zapotrzebowanie. Jak nie kapusta i ogórki kiszone, to wczoraj te pomidorki z czosnkiem i bazylią, wczoraj 2 razy kapuśniak od mamy
A tort ledwo wcisnęłam, chociaz uwielbiam słodkie.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Ja też ogólnie uwielbiam słodkie
ale żarłam wszystko słone
może to od dupka takie wariacje?
-
Seli, też możliwe
Chociaż biorę go już któryś cykl i wcześniej tak nie miałam. Najbardziej się obawiam, że okres może przyjść za szybko, bo brzuch mnie pobolewa. A wizyty u gina umówiłam 2 i 9 maja, wolałabym pójść na tą drugą żeby majówki nie przerywać
Bo mąż ma urodziny i chcemy na działce grilla zrobić właśnie 2 maja.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
alex0806 wrote:Seli, też możliwe
Chociaż biorę go już któryś cykl i wcześniej tak nie miałam. Najbardziej się obawiam, że okres może przyjść za szybko, bo brzuch mnie pobolewa. A wizyty u gina umówiłam 2 i 9 maja, wolałabym pójść na tą drugą żeby majówki nie przerywać
Bo mąż ma urodziny i chcemy na działce grilla zrobić właśnie 2 maja.
Też mam 9 maja
ale wiesz, może to tak bo jest i Twój własny progesteron? no nie wiem
Tak czy siak wiem co przeżywasz
ja tylko czekam aż mi odbije pod koniec cyklu ;P bo obiecuje sobie, że nie dam sobie wkręcać nic ale co cykl jest to samo
-
Też możliwe
Jutro rano idę do labo. Już się szykuję na batalię, pewnie będą mi kazali za te tarczycowe zapłacić. Nie moja wina, że laborantka wzięła ode mnie skierowanie z Medicovera (dzięki temu mam darmowe badania prywatne), podarła je i wyrzuciła, bo stwierdziła że niepotrzebne. A zawsze było to właśnie podstawą do wykonania badania w innym labo. Wykłócę się, że mają mi to na swój koszt zrobić, skoro mają nieogarnięty personel. Zapłacę sobie jedynie za proga, bo nie mam skierowania, zapomniałam od Maciusia wysępić 
Mąż ma w tym tygodniu drugą zmianę, więc będę siedzieć w domu i wariować. Może wezmę się za wiosenne porządki w szafkach
Pies zostaje znowu u teściowej, bo w piątek zaczął kuleć jak przyjechaliśmy i nie wiem, czy mu się coś w łapie nie uszkodziło. Nie wiemy od czego. A że mój labrador jak zaczął kuleć to miał chore stawy, oboje się denerwujemy, żeby nie było powtórki. Tylko że ten ma niecałe 6 lat, a mój miał ponad 11 jak zachorował...
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Trzymam kciuki za Ciebie jutro
ja idę w czwartek, już postanowiłam 
Biedny piesio, może to coś drobnego? Warto by go wet obejrzał
-
No właśnie mój lab kilka lat temu miał podobnie. Z wierzchu nic nie było widać, a między opuszkami pod skórą zrobił się ropień. Po wycięciu wyglądał jak twardy groszek. Oby to było tylko takie coś, a nie staw
Wiem, jak mój lab się męczył i na sterydach życie przeciągał. A ten jest jeszcze młody, sprawny, dużo biega. Możliwe, że coś naciągnął. Zostaje z teściową i jutro do weta pójdą. Bo mamy tu w mieście rodzinnym bardzo zaufaną wetkę, która zna nasze zwierzęta i nie kroi z nas kasy, bo się dobrze z nią trzymamy. A jakby faktycznie miał mieć jakiś zabieg, to zawsze lepiej z teściową i moją mamą - moja go autem zawiezie, teściowa cały dzień będzie z nim siedziała bo nie pracuje
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
alex0806 wrote:No właśnie mój lab kilka lat temu miał podobnie. Z wierzchu nic nie było widać, a między opuszkami pod skórą zrobił się ropień. Po wycięciu wyglądał jak twardy groszek. Oby to było tylko takie coś, a nie staw
Wiem, jak mój lab się męczył i na sterydach życie przeciągał. A ten jest jeszcze młody, sprawny, dużo biega. Możliwe, że coś naciągnął. Zostaje z teściową i jutro do weta pójdą. Bo mamy tu w mieście rodzinnym bardzo zaufaną wetkę, która zna nasze zwierzęta i nie kroi z nas kasy, bo się dobrze z nią trzymamy. A jakby faktycznie miał mieć jakiś zabieg, to zawsze lepiej z teściową i moją mamą - moja go autem zawiezie, teściowa cały dzień będzie z nim siedziała bo nie pracuje 
No tak, to dużo lepsze rozwiązanie. My tu też znaleźliśmy dobrego weta, z hodowlą naszych jest powiązany ale naprawdę dba o zwierzę a nie o kasę ;/ znam nie jeden przypadek, że chciał na kasę skroić i badania zlecał i zwierzę męczył ;/ -
panipuchatkowa wrote:Alex ladny wykres nke doluj sie bo nie ma czym!☺ boze dzieqczyny jestem nieogarem. Mialam wstac po 8.00 i niewiadomo kiedy zrobila sie 10.00.☺
e tam
niedziela jest
-
Alex-niekoniecznie musi byc wyżej zawsze. Zależy na co reaguje organizm a na co nie

Póki co ładnie sie trzyma. A ja trzymam kciuki za jutrzejsza batalie. Nie miała prawa Ci niszczyć Twojego skierowania nawet jak niepotrzebne to oddać Tobie a nie niszczyć. Wariatka.
No i rzecz jasna czekamy na wieści i wyniki
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
panipuchatkowa wrote:Alex ladny wykres nke doluj sie bo nie ma czym!☺ boze dzieqczyny jestem nieogarem. Mialam wstac po 8.00 i niewiadomo kiedy zrobila sie 10.00.☺
Oj tam a po co? Jak nie trzeba wstawać to warto korzystać
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





