Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Haha ciekawe czy wyniki już ma
chociaż jakby miała pewnie zaraz by się chwaliła ;p
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Plamka_92 wrote:Dziewczyny zabawiłam się dzisiaj w detektywa i nie zgadniecie co znalazłam ;p
Całkiem świeży ślad Alegzi
Dawaj
-
Szkoda, że do nas się nie odezwała, ale wygląda,że jest u niej wszystko ok
-
Narazie mam tylko wynik na stronie i tam jak są hormony zależne od fazy to norm nie ma tylko są podane w pliku do wydruku którego jeszcze mi nie wrzuciliterka wrote:Normy powinnaś mieć napisane właśnie wg faz. A który to dzień cyklu z takim wynikiem?

Weźcie siedzę i becze bo mąż na mnie się wydarl że sobie tylko chorób szukam i wgl nie potrzebnie te badania robiłam i teraz mam czekać na interpretacje lekarza a nie sama sprawdzać normy... A taka prawda że lekarz chuja powie i dla niego będzie wszystko ok znając życie
już chyba w nikim wsparcia nie mam bo każdy ma mnie za wariatke
-
MissKathy92 wrote:Narazie mam tylko wynik na stronie i tam jak są hormony zależne od fazy to norm nie ma tylko są podane w pliku do wydruku którego jeszcze mi nie wrzucili

Weźcie siedzę i becze bo mąż na mnie się wydarl że sobie tylko chorób szukam i wgl nie potrzebnie te badania robiłam i teraz mam czekać na interpretacje lekarza a nie sama sprawdzać normy... A taka prawda że lekarz chuja powie i dla niego będzie wszystko ok znając życie
już chyba w nikim wsparcia nie mam bo każdy ma mnie za wariatke 
Oj... Miss... Powiem Ci, że mąż mógłby delikatniej jakoś, albo pocieszyć "na spokojnie, jeszcze nic nie wiadomo..." bo może lekarz ogarnie? Albo wesprzeć i pojechać gdzieś za miasto do kogoś innego. -
MissKathy92 wrote:Narazie mam tylko wynik na stronie i tam jak są hormony zależne od fazy to norm nie ma tylko są podane w pliku do wydruku którego jeszcze mi nie wrzucili

Weźcie siedzę i becze bo mąż na mnie się wydarl że sobie tylko chorób szukam i wgl nie potrzebnie te badania robiłam i teraz mam czekać na interpretacje lekarza a nie sama sprawdzać normy... A taka prawda że lekarz chuja powie i dla niego będzie wszystko ok znając życie
już chyba w nikim wsparcia nie mam bo każdy ma mnie za wariatke 
Masz w nas wsparcie. My Cię nie traktujemy jak wariatkę
A mężczyźni już tacy są, że inaczej podchodzą do takich spraw jak my. Szkoda tylko, że tak nerwowo zareagował. Ale pewnie mu przejdzie.

28.04.2020
2940 g 54 cm Szczęścia
01.2021 puste jajo (* 8 tc) -
No mógłby ale co poradzę ? Ja wiem że reszta wyników też będzie zła i będzie tylko gorzej... przedtem też mówił że wmowilam sobie guza na tarczycy i po co badać ale zrobiłam po swojemu i miałam racjęSeli wrote:Oj... Miss... Powiem Ci, że mąż mógłby delikatniej jakoś, albo pocieszyć "na spokojnie, jeszcze nic nie wiadomo..." bo może lekarz ogarnie? Albo wesprzeć i pojechać gdzieś za miasto do kogoś innego.
teraz też mam rację i wiem że nie jest dobrze
ja już nawet nie wiem do kogo z tymi wynikami isc: endokrynolog mnie wygoni bo powie żeby się starać bo to za wcześnie na leczenie, rodzinna pewnie za bardzo na tym się nie zna, nowy gin nie wiem jak to przyjmie i czy cokolwiek zechce działać
czuje się beznadziejnie
-
Mój mąż był sceptyczny, ale jak pochodził ze mną po lekarzach i posłuchał... To wcale się nie dziwił niczemu ani badaniom jakie chciałam sama nawet robić
Może powinnaś też wziąć go na wizytę? Może jak posłucha lekarza będzie inaczej? Może Ty poczujesz lepsze wsparcie?
-
Tak już teraz się przymila bo wie że źle zareagowal... No ale kurde ja chce dobrze, to nie moja wina że wyniki nie są takie cudownePlamka_92 wrote:Masz w nas wsparcie. My Cię nie traktujemy jak wariatkę

A mężczyźni już tacy są, że inaczej podchodzą do takich spraw jak my. Szkoda tylko, że tak nerwowo zareagował. Ale pewnie mu przejdzie.
sama się czuje jak wariatka bo się za mocno przejmuje może no ale myślałam że jestem super zdrowa a tu guzik
-
Może jakby posłuchał kogoś mądrzejszego ode mnie (bo przecież ja to głupia jestem) to by zrozumiał ale siłą go ciągnąć nie będą a sam nie zechce pójśćSeli wrote:Mój mąż był sceptyczny, ale jak pochodził ze mną po lekarzach i posłuchał... To wcale się nie dziwił niczemu ani badaniom jakie chciałam sama nawet robić
Może powinnaś też wziąć go na wizytę? Może jak posłucha lekarza będzie inaczej? Może Ty poczujesz lepsze wsparcie?
mi by wystarczyło zwykle "będzie dobrze" i przytulenie ale chyba mogę pomarzyć
to nie tak że on jest jakiś zły, tylko czasem brakuje mu trochę empatii i zrozumienia
bo ciągle twierdzi że wymyślam a jak widać nie wymyślam bo wszystko co podejrzewalam ma odzwierciedlenie w wynikach
-
Miss co tu dużo mówić facet to facet on inaczej podchodzi do takich spraw ... przecież większość facetów coś boli dolega ale do lekarza nie trzeba iść bo im przecież nic nie jest ... wiec spokojnie masz tutaj nas mh aucie wesprzemy

Co do alegzi fajnie cieszę się ze u niej wszytko dobrze widać kupiła tego psiaka albo wzięła ze schroniska .. szkoda tylko ze dla nas nie ma już czasu ..
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Dziękuję MałaMała_Mii wrote:Miss co tu dużo mówić facet to facet on inaczej podchodzi do takich spraw ... przecież większość facetów coś boli dolega ale do lekarza nie trzeba iść bo im przecież nic nie jest ... wiec spokojnie masz tutaj nas mh aucie wesprzemy

Co do alegzi fajnie cieszę się ze u niej wszytko dobrze widać kupiła tego psiaka albo wzięła ze schroniska .. szkoda tylko ze dla nas nie ma już czasu ..
dobrze że choć tu mogę się wyzalic bo jest mi naprawdę trudno teraz
-
MissKathy92 wrote:Może jakby posłuchał kogoś mądrzejszego ode mnie (bo przecież ja to głupia jestem) to by zrozumiał ale siłą go ciągnąć nie będą a sam nie zechce pójść
mi by wystarczyło zwykle "będzie dobrze" i przytulenie ale chyba mogę pomarzyć
to nie tak że on jest jakiś zły, tylko czasem brakuje mu trochę empatii i zrozumienia
bo ciągle twierdzi że wymyślam a jak widać nie wymyślam bo wszystko co podejrzewalam ma odzwierciedlenie w wynikach
Kurczę, nie chce oceniać ale... no jak nie zechce pójść? Mój za każdym razem chciał, a jak wiedział, że lekarz może być mało sensowny to już w ogóle potrafił się zwolnić z pracy na wizytę. A nie powiem, to duże wsparcie bo jak się słyszy coś złego to druga osoba lepiej zapamięta. No i jestem zdania, że starania to nie jest tylko kobieta - ale i mężczyzna! i jeśli coś nie dotyczy jego - mam na myśli wynik, badania, to w rzeczywistości to też jego spraw, porozmawiaj z nim może i powiedz co czujesz i jak jest. -
MissKathy będzie dobrze
a mężowi pewnie teraz głupio. Nid martw się, zdrowie najważniejsze i trzeba sprawdzić wyniki
a co do Alegzi to szkoda, że na forum nie zagląda. Wkońcu ona założyła to forum.<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/201810011778.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marek💙
<a href="http://suwaczki.achtedzieciaki.pl/202206044980.html" title="Suwaczek dziecięcy" target="_blank">Mój suwaczek w portalu AchTeDzieciaki.pl</a>
Marta 💓 -
Może jakbym pogadala z nim to by zechciałSeli wrote:Kurczę, nie chce oceniać ale... no jak nie zechce pójść? Mój za każdym razem chciał, a jak wiedział, że lekarz może być mało sensowny to już w ogóle potrafił się zwolnić z pracy na wizytę. A nie powiem, to duże wsparcie bo jak się słyszy coś złego to druga osoba lepiej zapamięta. No i jestem zdania, że starania to nie jest tylko kobieta - ale i mężczyzna! i jeśli coś nie dotyczy jego - mam na myśli wynik, badania, to w rzeczywistości to też jego spraw, porozmawiaj z nim może i powiedz co czujesz i jak jest.
on po prostu często na żarty sobie coś powie że nie chce ale dla mnie w takich sprawach nie ma żartów... szkoda tylko że on tego nie rozumie i nie widzi że czasem mnie boli to że coś sobie na żarty powie a ja to wezmę do siebie
kurde nie wiem co robić
chyba zostaje mi czekać do 7 maja na wizytę u gina
jak nic zwariuje
-
MissKathy92 wrote:Może jakbym pogadala z nim to by zechciał
on po prostu często na żarty sobie coś powie że nie chce ale dla mnie w takich sprawach nie ma żartów... szkoda tylko że on tego nie rozumie i nie widzi że czasem mnie boli to że coś sobie na żarty powie a ja to wezmę do siebie
kurde nie wiem co robić
chyba zostaje mi czekać do 7 maja na wizytę u gina
jak nic zwariuje
Powiedz mu o tym, bo facetom trzeba prosto z mostu
mój czasem też sobie coś nie przemyśli i mu mówię to mu głupio i pilnuje się z językiem :p
-
Seli wrote:Maluch więcej potrzebuje

Ciekawe czy Alex zasnęła czy jest na szkoleniu
O tak
ja teraz średnio co 3h cos musze zjeść bo inaczej żyć mi nie da młodzież moja
szedł na wzrost, teraz idzie na mase
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH






