Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
Faceci są różni. W pierwszej ciąży mój nie był ze mną na żadnym usg. Teraz też się nie zanosi
Nawet pytałam, czy chce, ale odmówił.
Nieraz też mi potrafi dowalić, że po co coś robię, tylko wymyślam.
Nie jest mi przykro. Taki już jest, ja też mam swoje na sumieniu
-
terka wrote:O tak
ja teraz średnio co 3h cos musze zjeść bo inaczej żyć mi nie da młodzież moja
szedł na wzrost, teraz idzie na mase 
hahahaha
Oby moja trzymała linię
nie no żartuje 
Boje się to napisać ale... Świetnie się czuje, jak do tej pory narzekałam ogólnie na różne rzeczy przed ciążą tak teraz po prostu jest super
I chciałabym by tak zostało, mogę mieć nudności, wymioty, mogą mnie boleć piersi, mogę być wzdęta, ale nie ma bólu takiego brzucha i jajnika.
-
Miss kochanie... Faceta sie nie rozumie tylko kocha i karmi

Mógł delikatniej ale oni są mistrzami rozróby
nic tylko burzyć jak za dziecka wieże z klocków 
A teraz trochę powagi-poziom estradiolu w ciągu cyklu sie zmienia bo on oznacza dojrzewanie jajeczka
ja miałam dawno dawno temu na badaniu w 3dc poziom ok 40;) ok 150 oznacza dojrzale jajo gotowe do pęknięcia ale to dopiero chwile przed owulacja taki wynik jest. Wiec spokojnie. Byc moze będziesz miała np owu 20dc albo 22dc (tego nie przewidzę
) ale to nie znaczy ze jest zle.
No i co do rozmow-zawsze jesteśmy my różowo -fioletowe
także pisz ile wlezie i ile potrzeba (na faceta również
)
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:
Boje się to napisać ale... Świetnie się czuje, jak do tej pory narzekałam ogólnie na różne rzeczy przed ciążą tak teraz po prostu jest super
I chciałabym by tak zostało, mogę mieć nudności, wymioty, mogą mnie boleć piersi, mogę być wzdęta, ale nie ma bólu takiego brzucha i jajnika.
seli czyli ciążą ci służy to super
Seli lubi tę wiadomość
22 cykle walki- strata w 10 tc (02.03.18)
Nasz skarb jest z Aniołkami
KRUSZYNKO ROŚNIJ CZEKAMY NA CIEBIE :*
21 wrzesień 2019 -
Seli wrote:hahahaha
Oby moja trzymała linię
nie no żartuje 
Boje się to napisać ale... Świetnie się czuje, jak do tej pory narzekałam ogólnie na różne rzeczy przed ciążą tak teraz po prostu jest super
I chciałabym by tak zostało, mogę mieć nudności, wymioty, mogą mnie boleć piersi, mogę być wzdęta, ale nie ma bólu takiego brzucha i jajnika.
Gdzies cos czytałam albo słyszałam ze ciąża pomaga w niektórych chorobach także wiesz, moze byc tylko lepiej
A mój trzyma linie (znaczy teraz nie wiem bo nie mierzyłam go
) on to na wzrost wszystko bral
zobaczymy jak teraz będzie
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
kryha wrote:Faceci są różni. W pierwszej ciąży mój nie był ze mną na żadnym usg. Teraz też się nie zanosi
Nawet pytałam, czy chce, ale odmówił.
Nieraz też mi potrafi dowalić, że po co coś robię, tylko wymyślam.
Nie jest mi przykro. Taki już jest, ja też mam swoje na sumieniu
Nawet na serduchu? Jeśli Tobie tak dobrze i macie tak ustalone bo tak się dogadujecie i jest w porządku, to ok
Ja sobie tego nie wyobrażam, bo to takie... Wspólne, nie tylko robi dziecko no ale potem o nie dba 
Mój się bardzo cieszy, chodził na wizyty już przed ślubem ze mną nie raz, może nie na każdej ale często, teraz odkąd się staramy to na każdej, a o pierwszych ciążowych to nie ma mowy by przegapił żeby nie wiem co
W domu sprząta, gotuje jak potrafi, zaczął myśleć sam co do domu potrzebne z zakupów
Cieszy mnie to bo... To tak czuje się, że od początku jest ojcem (nie mówię, że jak ktos się inaczej zachowuje to nim nie jest), chodzi mi o to, że fajnie, że nie jestem sama
-
Dziękuję dziewczyny za wsparcie, jesteście kochane

Terka, ja właśnie się nie znam na tych normach ale jak zobaczyłam że ja mam tego estradiolu 28 a w I fazie cyklu na wszystkich stronach jest norma od 84 no to się załamalam
ja chyba mam za duzo meskich a za malo zenskich hormonow
no i wszystko wskazuje na te policystyczne jajniki
pozostaje mi tylko czekać na gina bo raczej rodzinna mało mi pomoże 
Dobrze że mam Was - chociaż wy mnie trzymacie na duchu żebym kompletnie się nie rozsypała z tego nawalu złych wyników
A mąż już przeprosił, przytulił i powiedział że będzie dobrze
-
terka wrote:Gdzies cos czytałam albo słyszałam ze ciąża pomaga w niektórych chorobach także wiesz, moze byc tylko lepiej

A mój trzyma linie (znaczy teraz nie wiem bo nie mierzyłam go
) on to na wzrost wszystko bral
zobaczymy jak teraz będzie 
w mojej endometriozie jak najbardziej
miałam już "sztuczny stan"
nie polecam ;p
Może i mase zdobędzie
-
Seli masz męża aniołaSeli wrote:Nawet na serduchu? Jeśli Tobie tak dobrze i macie tak ustalone bo tak się dogadujecie i jest w porządku, to ok
Ja sobie tego nie wyobrażam, bo to takie... Wspólne, nie tylko robi dziecko no ale potem o nie dba 
Mój się bardzo cieszy, chodził na wizyty już przed ślubem ze mną nie raz, może nie na każdej ale często, teraz odkąd się staramy to na każdej, a o pierwszych ciążowych to nie ma mowy by przegapił żeby nie wiem co
W domu sprząta, gotuje jak potrafi, zaczął myśleć sam co do domu potrzebne z zakupów
Cieszy mnie to bo... To tak czuje się, że od początku jest ojcem (nie mówię, że jak ktos się inaczej zachowuje to nim nie jest), chodzi mi o to, że fajnie, że nie jestem sama 
mój w domu robi dosłownie wszystko: od prania, przez gotowanie a nawet przetwory w słoiki składa ale przed pójściem ze mną do gina miałby opór bo po pierwsze: wstydzilby się trochę bo to "babskie sprawy" a po drugie bałby się że gin go wygoni
czasem się śmieje że lepiej trafić nie mogłam z mężem bo wszystko w domu robi i o mnie dba tylko właśnie tej empatii mu trochę brakuje
-
Alex nie zasnęła w domu, ale na szkoleniu prawie. Brzuch mnie boli od siedzenia na podłodze, sikać biegałam co chwila... I wnerwa mam bo wyników jeszcze nie ma. Byłam Mari 2 razu tu i 2 razy tu. Na becie byłam w Kaskadzie, a na Armii Krajowej mi zgubili wtedy te tarczycowe... Także jak na razie plus jest taki, że w Kaskadzie wyszła pozytywna beta

Będę jeździć do Optimy chyba na badania, bo tam wiem że jest porządne labo. Ale teraz mi bliżej do pracy z tej Kaskady, dlatego tutaj.Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
MissKathy92 wrote:Dziękuję dziewczyny za wsparcie, jesteście kochane

Terka, ja właśnie się nie znam na tych normach ale jak zobaczyłam że ja mam tego estradiolu 28 a w I fazie cyklu na wszystkich stronach jest norma od 84 no to się załamalam
ja chyba mam za duzo meskich a za malo zenskich hormonow
no i wszystko wskazuje na te policystyczne jajniki
pozostaje mi tylko czekać na gina bo raczej rodzinna mało mi pomoże 
Dobrze że mam Was - chociaż wy mnie trzymacie na duchu żebym kompletnie się nie rozsypała z tego nawalu złych wyników
A mąż już przeprosił, przytulił i powiedział że będzie dobrze
Haha to wg tych norm ze mną w udanym cyklu tez było cos nietak bo miałam niewiele większy wynik od Ciebie

Spokojnie, obstawiam ze nie będziesz miała owu ksiazkowo 14dc ale później czemu nie
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
MissKathy92 wrote:Seli masz męża anioła
mój w domu robi dosłownie wszystko: od prania, przez gotowanie a nawet przetwory w słoiki składa ale przed pójściem ze mną do gina miałby opór bo po pierwsze: wstydzilby się trochę bo to "babskie sprawy" a po drugie bałby się że gin go wygoni
czasem się śmieje że lepiej trafić nie mogłam z mężem bo wszystko w domu robi i o mnie dba tylko właśnie tej empatii mu trochę brakuje 
No ale to nie są babskie sprawy
Mój po prostu pyta " czy moze" a giny zawsze " jak pani pozwala" a ja zawsze się śmieje " nie mam wyboru
" No i gin tylko ogląda dogłębnie a on.. Ma to na co dzień
hahaha więc wtedy co? powiedz mu " nic nie będzie bo to babskie sprawy"
hahahaha
A tak na serio to po prostu ja mam taki pogląd na małżeństwo i w ogóle związek, rodzinę, że wszystko jest NASZE i WSPÓLNE i nie ma czegoś co jego nie dotyczy albo mnie. Z resztą jeśli chodzi o starania to na wizycie lekarz mu powiedział, że nawet jeśli ja mam endometrioze czy coś to i tak problem jest często męski i zaczyna się od przebadania nasienia. W klinice na warsztatach też mówili,że można zbijać tsh, albo leczyć na io a nie przebadać faceta... I traci się czas.
A tak poza tym to w domu to... nasz dom, przecież kobieta to nie sprzątaczka, on też brudzi, on też musi sprzątać ;P itp. -
MissKathy92 wrote:Seli masz męża anioła
mój w domu robi dosłownie wszystko: od prania, przez gotowanie a nawet przetwory w słoiki składa ale przed pójściem ze mną do gina miałby opór bo po pierwsze: wstydzilby się trochę bo to "babskie sprawy" a po drugie bałby się że gin go wygoni
czasem się śmieje że lepiej trafić nie mogłam z mężem bo wszystko w domu robi i o mnie dba tylko właśnie tej empatii mu trochę brakuje 
Moze trzeba powiedzieć mu ze Ciebie jego brak delikatności po prostu boli...
Lekarz jeśli mądry i nie ma nic do ukrycia to nie wygodni, spokojnie
Moj maź byl ze mną 2 razy na USG-w ok 12tc (chyba) i potem na połówkowych. Ale to nie oznacza ze sie nie interesuje
a ktoś by mógł tak powiedzieć... Nie ma co oceniać, każdy ma swoje podejście. Moze Twój po prostu nie chce patrzeć jak ktoś inny "tam grzebie" jego kobiecie i tyle
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Dobra kobitki, idę spać bo rano muszę być o 7 w labie

Tak czy siak z facetami trzeba rozmawiać i mówić wprost bo choć są różni to do wszystkich trzeba bez ogródek
MissKathy92 lubi tę wiadomość
-
Seli wrote:No ale to nie są babskie sprawy
Mój po prostu pyta " czy moze" a giny zawsze " jak pani pozwala" a ja zawsze się śmieje " nie mam wyboru
" No i gin tylko ogląda dogłębnie a on.. Ma to na co dzień
hahaha więc wtedy co? powiedz mu " nic nie będzie bo to babskie sprawy"
hahahaha
A tak na serio to po prostu ja mam taki pogląd na małżeństwo i w ogóle związek, rodzinę, że wszystko jest NASZE i WSPÓLNE i nie ma czegoś co jego nie dotyczy albo mnie. Z resztą jeśli chodzi o starania to na wizycie lekarz mu powiedział, że nawet jeśli ja mam endometrioze czy coś to i tak problem jest często męski i zaczyna się od przebadania nasienia. W klinice na warsztatach też mówili,że można zbijać tsh, albo leczyć na io a nie przebadać faceta... I traci się czas.
A tak poza tym to w domu to... nasz dom, przecież kobieta to nie sprzątaczka, on też brudzi, on też musi sprzątać ;P itp.
Zgodzę się z tym podziałem że dwie osoby brudzą a jedna sprząta. Nie ma tak dobrze
wspólny dom wspólne śmieci wspólne sprzątanie i gotowanie wspólnego obiadu!

Mój lekarz nie pytał czy pozwalam bo skoro go przytargałam ze sobą to chyba znaczy ze tak
ale przy badaniu sama sie dziwnie czułam i kazałam mu sie odwrócić
dopiero na USG mógł sobie popatrzeć... na ekran bo na cóż to miałby patrzeć
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli wrote:Dobra kobitki, idę spać bo rano muszę być o 7 w labie

Tak czy siak z facetami trzeba rozmawiać i mówić wprost bo choć są różni to do wszystkich trzeba bez ogródek
Dobranoc i kciuki
no i czekamy na wieści!
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Terka no zobaczę jak z tą okupacją będzie, temperaturę cały czas mierze więc mam nadzieję że wyłapię ten moment
A co do wizyt u gina z mężem to mój właśnie tak to tłumaczy że nie chce iść ze mną bo będzie czuł się skrępowany jak zobaczy że obcy facet mi tam zagląda
dla mnie to normalne, lekarz to lekarz
może inaczej byłoby gdybym chodziła do kobiety gina ale nie mam takiej możliwości 
Seli z tym badaniem nasienia to chyba racja bo jak byłam u gina tego starego to od razu mi powiedział że na początku trzeba zbadać nasienie
więc coś w tym jest
-
terka wrote:Zgodzę się z tym podziałem że dwie osoby brudzą a jedna sprząta. Nie ma tak dobrze
wspólny dom wspólne śmieci wspólne sprzątanie i gotowanie wspólnego obiadu!

Mój lekarz nie pytał czy pozwalam bo skoro go przytargałam ze sobą to chyba znaczy ze tak
ale przy badaniu sama sie dziwnie czułam i kazałam mu sie odwrócić
dopiero na USG mógł sobie popatrzeć... na ekran bo na cóż to miałby patrzeć 
Ja tylko raz sie dziwnie czulam... Jak moj mial jakas glupawke i sie zacieszal jak idiota, ze sie rozkraczam na fotelu... nie wiem czy fantazja mu ruszyla czy co... ;p powiedzialam, ze wstyd mi i wiecej nie pojdzie
to powazny jest i za nic mnie nie pusci samej
ale mi nie przeszkadza. Niech sie interesuje.
Ja jestem dobrej mysli, nie zapowiada sie na plamienia a troche mialam obawy co do nich. No i do 15 czekanie na wynik... Pojde na zakupy ciuchowe ;p -
Ja wiem jedno każdy facet jest inny i żadna z nas nie powie napewno mój mąż kest zły bo coś .. bo dla każdej jest tył wyjątkowym i każdy tez napewno ma jakieś wag co nas denerwują ...
Miss moim zdaniem powinnaś z nim porozmawiać otwarcie i powiedzieć ze może i chiseryzujesz ... śle to dlatego może bardzo się boisz i potrzebujesz jego wsparcia , obecności k pomocy , a nie odwracania wyśmiewania i wyolbrzymiania Tz ze Ty wyolbrzumiasz ... i będzie git
Mój mąż sprząta ze mną w domu , gotować nie gotuje bo nie umie
aaa przeprszam gotuje
wtedy jest restauracja , kebab , pizza mc albo coś innego na obiad Haha 
Co do wizyt to w poerwszej ciąży od poczadku cały czas na każdym usg był ( dopochwowy tez) do samego końca przy biopsji koszykówki która tez robili mi dopochwowo , po poród i inne później nie przyjemne rzeczy był trzymał za tekę wspierał przytula i pozwalam się wyrzuć podczas bólu ;p teraz tez na każdym usg zawsze ze mną jest ale to bardziej dlatego ze ehh po poerwszej ciąży wiemy ze różnie może być i nie chce żebym była sama gdyby czasem .... coś poszło na usg nie po myśli
Ale wiemy żeberkowych dobrze wiec jest po to żeby na żywo malucha pooglądać ;p
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








