Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Rodzinka.pl - starania o 3, 4, 5... szczęście 😀
Odpowiedz

Rodzinka.pl - starania o 3, 4, 5... szczęście 😀

Oceń ten wątek:
  • Ounai Autorytet
    Postów: 16961 23716

    Wysłany: 26 maja, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba czas zaczac na basen jezdzic i jutro juz sie na pilates zapisuje, moze jak sie rozruszam to bedzie mniej bolec

    Daj znac rano co wyszlo na tescie

    Aiina lubi tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g

    Insulina nocna 11j

    Rośnij maluszku
    preg.png
  • Sara30 Autorytet
    Postów: 5522 5764

    Wysłany: 26 maja, 23:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Człowiek na chwilę zajmie się życiem i szpitalami a tu takie atrakcje!

    @Natkusia! Moje gratulacje ♥️ to już nie wygląda na "dylemat" ♥️

    @BillieJean jaka niespodzianka ♥️🤩 coś pięknego! Pozostaje mi pogratulować i .... Rosnijcie zdrowo ❤️ bardzo się cieszę ❤️

    @Ounai ja jako człowiek żyjący z bólem mogłabym Ci rzucić nazwami leków, ale nie wolno. Pozostaje fizjo uro i tejpowanie. Ja w ciąży z Lidką się tejpowałam jak już kręgosłup nie dawał rady i dla mnie była odczuwalna różnica :)

    @Rosalinda pytałaś o porody. Rodziłam 4 razy naturalnie i może uda mi się to skrócić :
    1. Emma. 29 h porodu, dziecko 4,2 kg które za cholerę nie chciało się wstawić w kanał. Ale poród piękny, choć skrajnie męczący, taki mi się wtedy wydawało "mistyczny". Udało się z ochroną krocza.
    2. Emil. W szpitalu byłam o 9 rano z rozwarciem 4 cm. Urodziłam ok 15:30 ale okazało się, że pępowina była zaciśnięta na szyi i syn urodził się nieprzytomny, był reanimowany i dosłownie wyrwany. 4,2 kg i 60 cm. Miałam mnóstwo, mnóstwo szwów ale tylko ze względu na to, że trzeba go było wyjąć natychmiast.
    3. Tolka. Rodziłam w domu, nie wiedząc że rodzę 🫣 tzn wiedziałam, że coś się kręci bo byłam po hamowanym porodzie, ale to jeszcze nie była ciąża donoszona a w KAŻDEJ ciąży mam bardzo silne skurcze przepowiadające i zwyczajnie się pomyliłam. Dotarliśmy do najbliższego szpitala z 9 cm rozwarcia . Byłam na porodówce 22 minuty ale to, co się wydarzyło tam, było traumatyczne i zdecydowanie ten poród wspominam najgorzej. Te 22 minuty spowodowały traumę.
    4. Lidka. Od początku chciałam rodzić w domu ale niestety koszt położnej nas przerósł a na poród bez asysty finalnie się nie zdecydowaliśmy (choć trochę żałuję). O 15:30 zaczęła się akcja skurczowa (ale że ja od 30 TC w każdej ciąży mam takie akcje przepowiadające to plan). Odrobiłam z dziećmi lekcje, nakarmiłam psy i uznałam że jeśli mamy jechać to dopiero jak położę spać Tolke. Udało się to wykonać, wykąpałam się i ok 19:30 byliśmy w samochodzie. Zadzwoniłam z drogi do mam, że jedziemy po Lidke :) do szpitala mieliśmy 70 km. Na porodówce wylądowałam o 21 i miałam 4 cm rozwarcia. Pamiętam jak byłam na siebie zła, że polecieliśmy tak wcześnie jak amatorzy ale jednocześnie cieszyłam się, że mamy całą noc przed sobą zanim Tola wstanie.
    O 22 badanie - 4,5 cm. Wtedy ręce mi opadły i zaczęłam odpoczywać, przysypiać i poprosiłam o szykowanie wanny. O 22:20 obudziłam się z tego przysypania, że coś jest inaczej i proszę o badanie. W 20 minut zrobiło się pełne rozwarcie i odeszły wody. Weszłam do wanny i poprosiłam aby położna i lekarz pozwolili mi rodzic na własnych zasadach, bez odzywania się, w ciszy (choć w tle leciało the Cranberries). I o 22:30 wypłynęła Lidka. Położna pomogła wyjść ją z wody i tak jeszcze długą chwilę leżałyśmy w tej wannie. 2 faza porodu trwała poniżej minuty 🫣 na jednym skurczu.

    I tu wnioski - najmniej bolał mnie poród Toli - najbardziej traumatyczny choć zdecydowanie ekspresowy. Ale fatalny.
    Drugie miejsce to poród Emil - choć sprawny to nie był dobry.
    Najbardziej bolały porody Emmy i Lidki (1 i 4) ale były najpiękniejsze i mogłabym je powtarzać jeszcze 100 razy 🥹

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 maja, 23:52

    Rosalinda lubi tę wiadomość

    💁🏻‍♀️34
    🙋🏻‍♂️39
    🐕K
    👩🏻🩷10 E 👦🏻🩵9 E 👧🏻🩷7 T 👶🏻 L:
    age.png
  • Sara30 Autorytet
    Postów: 5522 5764

    Wysłany: Dzisiaj, 00:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas git majonez. Wróciliśmy do domku ze szpitala. Udało się pomóc Emilowi i problem dosłownie zniknął 😱 ani razu brzuch go nie bolał po zastosowaniu zaleceń i leków.

    Za to z Tolką jest jakaś rzeźnia. Jest tak agresywna, że nie jesteśmy w stanie jej opanować. Bije nas, tłucze głową w drzwi, ściany, okłada się po nogach, jest cała w siniakach. Codziennie telefony z przedszkola co znów odwaliła. 8.06 mamy wizytę i niestety, to już jest czas na leki bo nie jesteśmy w stanie nad nią panować. Cholernie mi jest przykro ale psychiatra już 4 lata temu mówił o lekach i udało nam się te 4 lata "przetrwać" bez nich. Niestety to już jest za dużo. Ona zagraża sobie i innym 🫩 ja zwyczajnie już sobie z nią nie radzę 🥹
    W niedzielę jadę z nią i Lidką na turnus rehabilitacyjny na tydzień, mam nadzieję że jakoś to przetrwamy i że jednak skorzysta z niego a od 8.06 już prawdopodobnie będzie na lekach uspokajających.

    I w ogóle nastąpił zwrot wydarzeń i prawdopodobnie w przeciągu 2 lat uda nam się przynajmniej w większości zrobic piętro w domu (ok 90m2). Jeszcze kilka miesięcy temu byłabym pewna, że wtedy możemy się starać o 5-te ale przy tym, co obecnie funduje nam Tolka to ja już chyba nie mam siły. Pozostała 3 nie wymaga nawet 50% nakładów energii jakich wymaga Tolka. Może coś się zmieni, może uda się lekami ją jakoś ogarnąć ale na te chwilę mam wrażenie, że walczę ze stadem dzikich lwów ... Nawet psa pogryzła 🫠

    💁🏻‍♀️34
    🙋🏻‍♂️39
    🐕K
    👩🏻🩷10 E 👦🏻🩵9 E 👧🏻🩷7 T 👶🏻 L:
    age.png
  • BillieJean Autorytet
    Postów: 1077 1546

    Wysłany: Dzisiaj, 08:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🍀Ounai ja w ciąży jak już było mi ciężko i bolało spojenie przy chodzeniu nosiłam taki pas ciążowy ;

    https://www.dobreliski.pl/pl/p/Bezszwowy-pas-na-czas-ciazy-i-karmienia-2w1-Black-Mama-Hangs/44648?edgelid=CjwKCAjwidXQBhAZEiwA4egw6Aovyit1r_2-n6mmh72jtiyQj1xeJ_tdAsGNxioY9jLs-5zs0bh00xoCQUwQAvD_BwE&gad_source=1&gad_campaignid=17181153265&gclid=CjwKCAjwidXQBhAZEiwA4egw6Aovyit1r_2-n6mmh72jtiyQj1xeJ_tdAsGNxioY9jLs-5zs0bh00xoCQUwQAvD_BwE

    Elastyczny nic mnie nie cisnęło, ja miałam jakiś noname po koleżankach ale wyglądał właśnie tak, są też tańsze opcje i regulowane pasy też. Trzeba dobrać co komu pasuje.
    I to mi pomagało. Uczucie jakby ktoś nosił ten brzuch za mnie.

    Pomagało mi też rolowanie się plecami, spojeniem, pupą na takim wałku do ćwiczeń i ćwiczyłam wg porad położnej z neta chyba nazwisko miała Dembińska Izabela

    🍀Sara nie macie lekko, nieustannie Was podziwiam, psychiatra na pewno dobierze leki które wyciszą Tole.
    Cieszę się, że synek nie ma już problemów z brzuchem.

    🍀Aina trzymam kciuki za test 🤞

    Aiina lubi tę wiadomość

    Rocznik 92

    🩷Córka 08.2022 (1cs)
    🩵Syn 03.2025 (12cs)

    🧑‍🧑‍🧒‍🧒 Marzec 2026 - Starania o 3 dziecko wciąż karmiąc piersią 🤱🏻

    Maj 2026 ⏸️ 🙏
  • Aiina Znajoma
    Postów: 17 9

    Wysłany: Dzisiaj, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oo o tym pasie też czytałam w ciąży, ale ostatecznie nie zdecydowałam się na niego, a teraz żałuję po tym opisie 😂

    Sara, to niesprawiedliwe ile potrafi spaść na jedną rodzinę. Mam nadzieję, że dobrze dobrane leki choć trochę was odciąża 🤞🏻

    U mnie biel aż razi, więc wczorajszy musiał być wadliwy (znów). Dziękuję za trzymanie kciuków, ale teraz już tylko czekam na 🐒. Będę też się umawiać do ginekologa, niech tam zobaczy co się dzieje, chyba, że małpa przyjdzie, to wtedy pójdę po

    🙆🏼‍♀️ 30l.

    👧🏼 08.2022 (1cs)
    👧🏼 02.2025 (1cs)

    🪫 Hashimoto, PCOS, IO
‹‹ 197 198 199 200 201
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Dieta w ciąży - 10 najważniejszych zasad dla ciężarnej

O zdrowym odżywaniu i diecie w ciąży zostało napisane i powiedziane wiele. Zbyt duża ilość informacji potrafi przytłoczyć każdego. Przestrzeganie wszystkich tych zasad wydaje się wręcz niemożliwe. Jak zatem odróżnić rzeczy ważne od tych mniej istotnych? Zapytaliśmy znaną dietetyczkę Sylwię Leszczyńską co jest naprawdę ważne w diecie kobiet w ciąży. Przeczytaj co robić, aby zapewnić zdrowie sobie i swojemu dziecku! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nieudane in vitro nie przekreśla marzeń o dziecku – sprawdź, jak dobrze przygotować się do kolejnej próby.

Wiele par zmagających się z niepłodnością doświadcza ogromnego rozczarowania, gdy procedura in vitro nie kończy się ciążą. Choć taka sytuacja bywa trudna i często rodzi poczucie bezradności, nie oznacza to, że z marzenia o dziecku trzeba zrezygnować. Niepowodzenie nie przekreśla szans na sukces – przeciwnie, może stać się ważnym momentem, by zatrzymać się, dokładniej przeanalizować przebieg leczenia i lepiej przygotować się do kolejnej próby.

CZYTAJ WIĘCEJ

USG, test PAPP-A. Nieprawidłowe wyniki badań w ciąży – co dalej?

W badaniu USG lekarz wykrył jakieś nieprawidłowości? A może wyniki testu PAPP-A są niezadowalające? Co dalej? Jakie kroki podjąć? Czy w takiej sytuacji nieinwazyjny test genetyczny może okazać się pomocny? Jakich informacji może dostarczyć test NIPT?

CZYTAJ WIĘCEJ