Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magda tyle, że mój mąż pracuje za granicą, specjalnie przyjeżdża, a jak nie idzie tak nie idzie...

    Aja a myślisz, że u Ciebie też działa stres?

  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2704 656

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi do D... jedyny plus tego dnia, że 30.06 B będzie miał badanie nasienia... już się burak rozmarzył o paniach które mu "pomogą" ;) W pracy zapieprz taki że mi pot po plecach spływał... A tak poza tym czekam na @ prawdopodobnie jeszcze 6dni :/

    17.11.17-poronienie całkowite
  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2704 656

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie ? 3lata nakręcania się na maleństwo źle wpłynęło na mnie. może nie tyle sam stres a wszystko do okoła niego... wyznaczanie dni płodnych, pilnowanie wykresu, zmuszanie się do ♡, potem wyczekiwanie że może @nie przyjdzie. testy przez te 36ms zrobiłam tylko 8. Wtedy gdy @ nie było przez 1,5 ms. Ale mam nadzieję że jak będą wyniki nasienia będą w końcu chcieli mnie dokładnie przebadać

    17.11.17-poronienie całkowite
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia13 - Nie zalamuj się. Nie wiem jak u Ciebie wygląda sytuacja finansowa i czy możesz pozwolić sobie na ciążę bez pracy. Ja niestety nie mogę. Kredyty.
    U mnie sytuacja w pracy była fatalna. Mimo, że pracowałam w biurze stres był taki, że kobieta 56 lat miała biegunki od niedzieli na samą myśl o poniedziałku. We dwie miałyśmy 130 pracowników (w tym 70 z Ukrainy) do obrobienia. Wypłaty na dwa sposoby. Legalnie i faktyczne. Do tego wypłaty wypłacane na 2,3 lub 4 raty gotówką. Rotacja taka, że szok. Ukraińcy wyjeżdżali kiedy chcieli, było trzeba załatwiać nowych, dokumenty dla nich, łóżka, pościele i dosłownie wszystko. Do tego jeżdżenie po bankach, załatwianie wszystkich spraw w urzędach, faktury, kasa fiskalna, drukowanie etykiet i uslugiwanie nowej pani księgowej bo kochanka szefa wchodziła jej w dupe. Kochanka szefa tylko dyrygowała a jak jej coś nie spasowało to zalewała się łzami i szef wpadał w szał. Szef choleryk ale generalnie fajny tylko kto by wytrzymał z wariatką.
    Tym długim wywodem chce Ci powiedzieć, że problemy w pracy masz olać! Ja w pewnym momencie stwierdziłam, że tą gówniarę mam w dupie i tak naprawdę jedyne co mogą, to mnie zwolnić, wiec nie będę się spinać :) Pomogło. Zaszłam w ciążę. Szef się cieszył jego kochanka nie, ale to nie miało znaczenia, bo wiedziałam, że już za nic tam nie wrócę. Potem straciłam moje dzieciątko. Nie wiedzialam co robić. Poszlam na rozmowę do szefa i z racji tego, że kochanka miała do mnie pretensje, ja jej widzieć juz nie chciałam szef kazał mi iść na L4 na tak długo ile trzeba, bo on jest ostatnią osobą, która chciałaby mnie zwolnić.
    Olej pracę sikiem prostym! To tylko narzędzie potrzebne, zebys miała jakieś zabezpieczenie finansowe na czas ciąży i macierzyńskiego. Powiedzmy na lepsze :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2016, 20:47

    AJA_S, Milka88 lubią tę wiadomość

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Poza tym myślę, że siedzenie w domu tylko Cie dobije. Będziesz siedzieć i myśleć i jeszcze przyjdą mega złości na męża. To jest chyba jeszcze gorsze.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2016, 20:52

    AJA_S lubi tę wiadomość

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 20:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 niestety u mnie w pracy sytuacja wygląda tak, że mam prace fizyczną. Normy BHP nie istnieją, we dwie musimy obrobić się. Jak jedna idzie na urlop nikogo nie dają, a ma być zrobione. Umowę i tak mam jeszcze na 8 miesięcy... szefowa nie zbyt przyjaźnie nastawiona do ciężarnych. Ja fizycznie nie daję rady... myślę jeszcze o jakimś L4. Sytuację finansową mam dobrą, swojej wypłaty nie odczuwam, bo mam psie pieniądze... a macierzyński teraz płaca wszystkim, mój nie byłby większy... może pomyślę o l4. Jak Ty zniosłaś @, jak mąż?

    Aja ja mam dokładnie to samo, te wykresy liczenie, zero przyjemności z seksu, ciągłe nakręcanie, a każda porażka czy poronienie to dołożenie do pieca... mój mąż jednak nasienia badać nie chce, uważa, że zaszłam w ciążę, że wina leży w psychice, bo wszystko jest dobrze. Miałaś robione jakieś badania?

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia13 - jak masz umowę na 8 m-cy a w ciągu 5ciu zajdziesz w ciążę, to muszą Ci ją przedłużyć do dnia porodu. Będą musieli wypłacić Ci urlop. Na wyprawkę wystarczy :) Jak rzucasz prace, to wypłacą Ci 1000 macierzyńskiego, ale okres ciąży to kredki a bywa różnie. Mnie obie ciążę kosztowały mnóstwo pieniędzy.
    Jeśli chodzi o L4, to też mozesz. Pytanie tylko jak długo będziesz mogła na nim być?
    Jakoś przegryzłam @ ale nie ukrywam, że jest mi bardzo przykro. A mąż? Zapytał tylko jaki mam dla niego grafik na kolejny cykl i się roześmiał. On nie kuma co ja czuję ale cóż. To tylko facet.
    Od dziś rzucam słodycze, bo w spodenki się nie mieszczę :/
    Aaaa i chce Ci powiedzieć, że mój M tez nie chce badać nasienia. Stwierdził, że zapylił w styczniu, to jest ok.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 czerwca 2016, 21:20

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 szefowa już raz obiecała, że się coś zmieni, ale nic z tego nie wyszło. Ja wiem, że opadam z sił i w tym stresie to w ciążę nie zajdę... Budzę się w nocy, w pracy płaczę... może to nachodzi jakoś na ich męską dumę? Ojjj nie wiem co myśleć... ;(

  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczerze Ci powiem, że chyba tak. Mój mąż, jest już ładnie po 40stce i myślę, że boi się wyników tych badań. Nie złość się na męża. On napewno też bardzo to przeżywa, tylko nie chce o tym rozmawiać. Ja tez złościłam się, że mojemu to spływa a czas leci. Zwłaszcza jego czas. Ale przeglądając strony internetowe zauważyłam, że szukał witaminek dla siebie i odpuściłam. Stresowanie go, to też nie rozwiązanie.
    Nie obraź się, ale tak czytam co piszesz o tych swoich uczuciach i pomyślałam, że może powinnaś pójść i porozmawiać z psychiatrą? To taka bezstronna osoba, której jak już się wygadasz to się nie obrazi:) Sama chodzę i powiem Ci, że czasami mam wrażenie, że nikt z rodziny tak dobrze nie rozumie o czym gadam. Opowiesz jej od początku o staraniach, stracie, kolejnych staraniach, pracy, mężu. Może się okazać, że faktycznie uzna, że zwolnienie lekarskie jest konieczne.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mia13 wrote:
    Landryneczka nie było problemu, żeby mąż chciał zrobić to badanie? U mnie to chyba jednak nie kwestia nasienia, bo w grudniu zaszłam, ale nie utrzymałam... no, ale lekarka teraz jeszcze mi każe czekać 6 miesięcy... nie udaje nam się 8 i jeszcze 6... już dawno tyle nie ryczałam, a dodatkowo ta głupia praca. :( wspominała coś o drożności jajowodów, ale to bolesne, no i nie sądzę, żeby coś było na rzeczy...

    Dziewczyny czy stres może mnie tak zablokować? :(
    Nie było problemu nigdy :) trochę marudził bo wiadomo stres ale zawsze chodzi kiedy trzeba. Najgorszy był pierwszy raz bo nie wiedział jak to wyglada ale potem już z górki.
    NIby psychika też blokuje ale myślę żejak jest problem to nawet wyłączenie myślenia nie pomoże. NIe utrzymacie ciąży to już inne kwestie. Progesteron a może zrob jak masz możliwość na nfz panel zakrzepowo zatorowy? U nas w Kielcach łatwo się dostać my robiliśmy kariotypy i mąż dodatkowe jedno badanie jeszcze. I wszystko za free a koszta ogólnie są spore. Sam kariotyp dla mnie 400zł jakoś.
    AJA powiem ci tak. My jak robiliśmy to szliśmy do urologa z wynikami ale to tez dlatego że mąż miał żylaki powrózka więc musieliśmy. A tak to jak byliśmy ostatnio na tej pierwszej wizycie w klinice to od razu przejrzał wyniki i zinterpretował ale to gin musi się znać bo inaczej to lipa. Moja ginka poprzednia nie znała się zbytnio :P a co do twojego narzeczonego niech sie nie cieszy tak na świerszyki :P mój narzeka hahhah że tak powiem stare katalogi są hahahhahah i te panie takie nijakie :P więc wyobraźnia na mnie i heja :P a jak byliśmy kiedys na badaniu to był tv i dvd ale cóż z tego jak płyt nie było same pudełka :P ktoś zapierniczył hahahha

  • Isia93 Autorytet
    Postów: 2500 711

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny ;)
    Mia współczuję sytuacji w pracy, stres na pewno przeszkadza poczęciu ;/

    Mój robił badania nasienia w zeszłym roku, nie marudził za bardzo ale wstydził się, ja mu powiedziałam, że ja chodzę do ginekologa, rozbieram się i wgl i też mnie to kępuje, no i poszedł. Teraz chce powtórzyć ale ma problem żeby dostać wolne w pracy;/
    Mnie znów denerwuje z tym, że co mu kupiłam jakieś witaminy to ich nie jadł bo zapomina, tylko jak mu przypomniałam to wziął ale ja też nie mam ochoty go ciągle pilnować;/


    ZGWAp2.png
    Walczymy o dobre nasienie i regulację hormonów
    Od lipca 2014 na ovufriend.
  • Mia13 Ekspertka
    Postów: 543 65

    Wysłany: 23 czerwca 2016, 22:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    K22 wiem, że psychiatra to nie wstyd. Nie chcę jednak, żeby mnie nafaszerował lekami. Do psychologa chodziłam, ale bardzo się zawiodłam, zero pomocy ciągłe tylko pytała o moje odczucia co sądzę itd... nic od siebie nie dawała...

    Isia a jak wyniki badania męża wyszły dobre?

    Landryneczka w ciąży przyjmowałam progesteron na utrzymanie. Od kolejnej straty w styczniu jakoś się zblokowałam i chyba zbyt mocno nastawiłam, chciałabym odpuścić, zmienić pracę, ale nie umiem jakoś, nie wiem jak do tego podejść...

  • Milka88 Autorytet
    Postów: 3176 663

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 00:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    magdax - u mnie w 3 tygodniu lekarz jeszcze ciąży nie widział,a w 6 już serduszko słyszałam :)

    marta95- ja dziś umierałam z tej duchoty, mieszkamy w bloku gdzie okna w salonie są na całą szerokość ściany dość wysokie i całe popołudnie świeci tam słońce. Ugotować się idzie :)

    Mia - mi ostatnio koleżanka powiedziała, że są zabiegi, które nazywają się Tre. Polegają one na uwalnianiu stresu z organizmu,podobno dużo kobiet przez to się odstresowuje i zachodzi. Widziałam, że są filmiki tych ćwiczeń na youtube może byś spróbowała.
    Mój powiedział, że jak będzie potrzeba on bez problemu na nasienie pójdzie. Widzi ile mnie to kosztuje wysiłku, badań i cierpliwości, więc łaski nie zrobi jak poszedłby na badanie nasienia :)

    JA jutro zrobię ponownie test z porannego moczu, jeśli cokolwiek się pojawi pojadę na tą betę :), a jak nie to poczekam. Szyjka coraz wyżej ledwo ją dosięgam, zamknięta na całego i obklejona kremowym śluzem w dużej ilości. Cały dzień nic mnie nie bolało, a teraz znowu czuje to rozpychanie w podbrzuszu. Jeśli to nie ciąża, to hormony płatają mi niezłe figle :D

    Staramy się od sierpnia 2013 roku.
    Stwierdzone:
    PCOS, insulinooporność, cykle bezowulacyjne, problemy z nasieniem (problem rozwiązany).
    20.10.2018 kauteryzacja jajników.
    wrzesień 2020 - ivf
    08.09.2020 - stymulacja 225 j.
    21.09.2020 - punkcja 16 komórek jajowych (10 zamrożonych, 6 zapłodnione)
    - 4 rozwinęły się prawidłowo (3 zdrowe)
    18.11.2020 - transfer 5.1.1 :(
    20.01.2020 - transfer 2.1.1 :(
  • maggdax Autorytet
    Postów: 281 283

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 05:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :) Dziś piaaatunio; )

    xnw4skjoboritegt.png termin wg OM +tydzien
  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2704 656

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 06:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tylko Usg i podstawa hormonów. powiedział, że póki mój nie zrobi badań nasienia to mnie nie będą dalej badać bo to bez sensu bo teraz duża część winy jest po stronie mężczyzny :/

    17.11.17-poronienie całkowite
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 08:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Isia skąd ja to znam z tymi witaminami :D mój co prawda odkąd dowiedział się że ma żylaki to ładnie brał sam.i po zabiegi również ale do zrobienia badania jak wyszły super wyniki tak przestał bo po co :P czasami mu wciskam wit C. I salfazin.Ale mam swoje leki.do pilnowania wiec zapominam.o nim :D
    Mia to możliwe że psychika. Może jakieś wakacje. Wyjedzcie gdzieś na kilks dni. Dovrze wam to.zrobi taki odpoczynek
    Milka jak test? Dawaj tu znać ;)
    Aja i w sumie ma racje bo Cóż kobiete beda spr jak moze wyjsc ze facet np.ma zle wyniki wtedy dobrxe jest wyleczyc fsceta i brac sie za Ciebie.

    W ogóle hej wam. Ja w pracy na 7:30-13 . Duchota taka ze zyc sie nie da. Czy ja mowilam ze chce lato i slonce? Chyba glupia bylam haha masakra.
    Miłego dnia mimo.wszystko.;)
    Aaa no.i dziś trzeci zastrzyk.i w niedzielę ostatni.uffff

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2016, 08:20

  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2704 656

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja do 14 w pracy. Z koleżanką wkoło sklepu posprzatalysmy... A po pracy sprzątanko ;)

    17.11.17-poronienie całkowite
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gdzie pracujesz?

  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2704 656

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 08:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W Eko/Ledi

    Dziś wstałam z mdłościami... I lekkim bólem piersi. mój od razu, że nie potrzebnie to zarejestrowałam na badanie nasienia... Poszła w ruch krótka piłka : może i głupia jestem ale tyle szczęścia to nie mam xD
    ot humor z rana :P

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2016, 08:51

    17.11.17-poronienie całkowite
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 czerwca 2016, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja jako niania ale teraz dwa msc wolnego więc szukam coś na boku
    Powiedz mu że nawet jal się uda,to.badanie nie zaszkodzi ;) uważam że raz do roku facet powinien sie badac. Bylam.na hsg i byla dziewczyna miala jux corke 4lata starali sie o rodzenstwo.okazalo sie ze jej maz ms zle wyniki nasienia a ona niedrozny jajowod i od razu skierowal.ich na IN.vitro.raz cia,a nie daje gwarancji.ze uda sie kolejny raz

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 czerwca 2016, 08:56

‹‹ 25 26 27 28 29 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Foliany - niezbędny składnik dla kobiet starających się o dziecko i kobiet w ciąży

Niewątpliwie kwas foliowy jest jednym z najważniejszych składników dla przyszłej Mamy. Dlaczego suplementacja kwasem foliowym, a właściwie jego aktywnymi formami (folianami) jest tak istotna? Jaką rolę odgrywa kwas foliowy? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Układ immunologiczny a problemy z płodnością, czyli czym jest niepłodność immunologiczna

Układ immunologiczny, czyli inaczej odpornościowy ma niebagatelny wpływ na płodność. Niekiedy czynniki immunologiczne mogą być bezpośrednią przyczyną niepłodności. Czy problemy z implantacją zarodka albo nawracającymi poronieniami mogą być wywołane przez czynniki immunologiczne? W jakich przypadkach rozważyć konsultację ze specjalistą - immunologiem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego