Forum Starając się - ogólne Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.
Odpowiedz

Rozmawiamy o wszystkim - wspólnie dążymy do spełnienia marzeń.

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lipca 2016, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AJA_S wrote:
    Według B byłam w ciąży, aplikacja to potwierdzała, że to 5t3dni (że test wyjdzie wiarygodny) miałam nockę i szarpnęłam paletę z piwami ok 800kg. Zabolało mnie w miednicy trzymało mnie jakies 30min i zrobiło mi się mokro... tyle że było to tylko brązowe plamienie... A 7h później zalało mnie w Pizza Hut :( Najgorsze że wciąż mnie boli prawy jajnik...
    hej ja myślę, że po prostu miałaś dostać okres a że wysiłek wpływa na to to pod wpływem wysiłku ruszyło. Nie wmawiaj sobie, ze mogła to być ciąża. Lepiej jednak aby nie.
    Głowa do góry i działajcie teraz w tym cyklu :)

  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2696 654

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Spokojnie nie poddamy się, ale teoria B ma możliwość bytu. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Tak się przejęłam tym co mój narzeczony powiedział, że zmotywował mnie do ćwiczeń na początek Joga :D Następne testowanie najpóźniej 30 lipca :)

    Cykl nr 54
    17.11-poronienie całkowite Ig: aja.photo FB: wesoło w kuchni
    58e49922f0db7.png bl9chdgeo8iqt0ft.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powodzenia w ćwiczeniach :)
    ja testuje gdzieś za dwa tyg :P

    AJA_S lubi tę wiadomość

  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2696 654

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki by ten 28 był szczęśliwy :D :*:*

    Cykl nr 54
    17.11-poronienie całkowite Ig: aja.photo FB: wesoło w kuchni
    58e49922f0db7.png bl9chdgeo8iqt0ft.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję :)

  • BitterSweetSymphony Autorytet
    Postów: 2055 718

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sorry, w zły miejscu napisałam posta.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 lipca 2016, 21:51

    Nied.tarczycy, Hashi, niskie AMH (0,28), wysokie FSH, MTHFR a1298c hetero i PAI hetero, endometrioza IV st.:
    1).24.04.19r. I Laparo - część zrostów usunięta, aktywna endo + zapal. bakteryjne --> 09.05. --> Visanne START/półroczna kuracja)
    2). 03.10.19r. II Laparo - usunięte wszystkie zrosty, przywrócona prawidłowa anatomia, sprawdzenie drożności jajowodów - oba drożne, zastosowanie żelu przeciwzrostowego

    15.05.2013r. córka Maja ❤️ (ciąża naturalna)
    Moje ANIOŁKI:
    1. Po dwóch latach starań- ICSI - Michalinka 8/9tc (10tc - 09.09.17r.)
    2. Po trzech latach starań naturalny cud - Marcelinka 7/8tc (11tc - 25.08.18r.)

    02.11. 18r.- transfer śnieżynki (3-dniowy zarodek) :(

    29.09.20r. - rozpoczęcie procedury z KD (Eurofertil/Ostrawa)
    13.10.20r. - mamy dawczynie/początek stymulacji
    28.10.20r. - mamy trzy blastki ❄❄❄
  • skorpionek82 Autorytet
    Postów: 811 136

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiedzcie mi na jakiej podstawie lekarz po usg może twierdzić że najprawdopodobniej to jest ciąża chyba nie po endometrium?

    be2286637619c012de883c2f8744cba8.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 1 lipca 2016, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny mogę do Was dołączyć i Wam troszkę pomarudzić ;)
    mam za sobą 2 straty maluszków pierwszą ciążę straciłam w 6 tyg 1.1 2011 r osiem miesięcy później na teście znowu zobaczyłam 2 kreseczki ciąża zagrożona ale udało się i mam 4 letnią małą terrorystkę Julkę :) walczymy o rodzeństwo dla niej marzy o braciszku i w tym roku w lutym znowu zobaczyłam 2 kreseczki radość Julki i nasza ogromna niestety nasza radość nie trwała długo zakończyła się 19 kwietnia na 3 wizycie w 14 tc okazało się że serduszko nie biję już ok jakiś 3-4 tyg:( maluszek musiał obumrzeć zaraz po wcześniejszej wizycie przez prawie miesiąc żyliśmy w niewiedzy nie krwawiłam nie plamiłam nic mnie nie bolało :( 22 kwietnia odbył się zabieg dziś mija 10 tyg od zabiegu a ja już głupieje :( nie wiem kiedy mam się spodziewać @ jeszcze przed ciążą cykle miałam co 32 dni więc teoretycznie powinnam jutro dostać ale pierwszą @ po zabiegu dostałam po 39 dniach więc @ powinna być 9 lipca . prawie 2 tyg temu byłam na wizycie i okazało się że owu jest przede mną i będzie gdzieś w okolicach 24-26 dc . Było serduszkowanie w tych dniach zdecydowaliśmy że będziemy się już starać mimo że moja gin kazała nam poczekać do sierpnia ale lekarz który robił mi zabieg powiedział ze mamy poczekać do 1 @ i po niej działać więc tak zrobiliśmy co ma być to będzie może się udało może nie jak nie to będziemy starać się dalej obiecałam Julci że będzie starszą siostrą :)
    W tej straconej ciąży jeszcze zanim w ogóle pomyślałam że mogę być w ciąży jednym z pierwszych objawów na długo przed terminem @ to było to że często latałam siku i spałam wszędzie gdzie popadnie przyjaciółka wyzywała mnie że jestem chora ale okazało sie że to ciąża :) teraz mam podobnie śpię całą noc i w dzień muszę mieć kilka drzemek chociaż po 20 -30 min ni latam co chwile siku w nocy byłam dziś 4 razy ale nie nastawiam sie na nic co będzie to będzie :)

    Ale się rozpisałam :)

    AJA_S lubi tę wiadomość

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • potforzasta Autorytet
    Postów: 6168 2261

    Wysłany: 1 lipca 2016, 17:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KArola witamy i czekam na rozwój wydarzeń :) jasne że mogło się udać ale i nie musiało ja od kilku dni też bym całe dnie mogła spać ale myślę że u mnie to wina pogody i luteiny

    Hashimoto, niedoczynność, PCOS
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 1 lipca 2016, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dokładnie mogło i nie mogło nie nastawiamy sie na nic co ma byc to bedzie nie czekalismy tych 3 miesięcy bo dalismy sobie czas że do końca roku sie staramy i jak nie wyjdzie to już pasujemy bedziemy miec jedynaczkę :( ja w tym roku skończyłam 31 lat mąz za kulka dni skończy 40 nie chce rodzić dziecka jak bede miec 35 czy 40 lat to nie dla mnie teraz albo nigdy :)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 1 lipca 2016, 18:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karola - mama Julci i ... ? wrote:
    dokładnie mogło i nie mogło nie nastawiamy sie na nic co ma byc to bedzie nie czekalismy tych 3 miesięcy bo dalismy sobie czas że do końca roku sie staramy i jak nie wyjdzie to już pasujemy bedziemy miec jedynaczkę :( ja w tym roku skończyłam 31 lat mąz za kulka dni skończy 40 nie chce rodzić dziecka jak bede miec 35 czy 40 lat to nie dla mnie teraz albo nigdy :)
    Oj tam, oj tam :)
    Nie jesteś taka stara :)
    Do 35 jeszcze trochę zostało, wiec napewno się uda. Ja tez mam 31 lat a mąż 45 i też sobie myślę, że już święty czas ale zobaczymy jak się życie poukłada. Chciałabym mieć dwoje dzieci i wierzę, że tak będzie :)

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Twój mąż ma 45 ? o kurcze ale mój juz powiedział że starać się będziemy do jego 40 jesli chodzi o 2 dziecko i tak go przydusiłam i bedziemy sie starac do końca roku ;) by sie nie stresował to terz powiedziałam mu że możemy sie " bzykac " bo nie mam Tych dni ;) okłamałam go wiem ale w słusznej sprawie :)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No. Mój ma 45 :) Mamy syna 6 lat. Ja chciałam drugie dziecko od razu ale mój mąż miał 1001 powodów, żeby poczekać. Nie powiem, że było łatwo. Byłam na niego wściekła. W końcu sam dorósł. Udało się po 1,5 roku starań. Niestety mojemu maleństwu przestało bić serduszko. Że tak się stanie wiedzialam dwa tygodnie wcześniej i to były najgorsze dwa tygodnie w moim życiu. Mój mąż nie daje już żadnych warunków. Może nie chce mnie drażnić bo sam odkładał decyzję o dziecku przez 4 lata.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mój mąż bierze pod uwagę nawet taką ewentualność, że drugie dziecko będzie dopiero za 3 lata jak on pójdzie na emeryturę. Stwierdził, że będzie nianią.

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    o kuzwa oj mojego na to nie namówie ;) zrazem jesteśmy ponad 13 lat i ponad 6 małżeństwem jak tylko zaczelismy rozmawiac o dzieciach powiedział mi że nie jest gotowy że jeszcze nie teraz on miał 27 a ja 18 jak sie poznalismy jest moim pierwszym i jedynym facetem po 3 latach od poznania się zamieszkalismy razem tzn u jego rodziców ja dostałm pracę i przestalismy sie zabezpieczać ale nie wychodziło mieszkam w małej miejscowości i jedna z gin powiedział mi że większa szansze mamy trafić 6 w lotto niż miec dzieci zaczęłam planowac ślub i tak trafiłam na innego lekarza po 3 miesiącach stymulacji CLO nie było efektów tzn były pecherzyki rosły ale nie uwalniały się miałam laparoskopie miesiąc później byłam w ciąży która poroniłam w 6 tyg potem nie wychodziło były kłótnie i groziłam rozwodem że znajde innego kto mi zrobi dziecko bo moj nie chciał jechac na badania nasienia twierdząc że jestem już w ciązy kupił test który lezał w szafce od 3 do 12 września ;) 12 września rano chciałm mu udowodnić że ciazy nie ma i ma dzwonic do Poznania ale wyszły 2 kreseczki ;) i mamy Julkę w tym cyklu co sie udało wziełam na własną ręke ostatnie tabletki CLO i luteiny i to była słuszna decyzja teraz udało się w lutym ale niestety w 14 tyg okazało sie że maluszek nie zyję ale nie poddajemy się jeszcze mamy pół roku ;)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hehehe... Mój też nie jest skłonny do badań. Uwaza, że jak w styczniu zaszłam w ciążę to znaczy, że jest ok a ja czasami jak się wkurzę to mu mówię, że pójdę na lewiznę i zobaczymy :)

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • Karola - mama Julci i ... ? Autorytet
    Postów: 1579 362

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hehe faceci moj mowi to samo był raz jak ja byłam po laparoskopii ale jak tam poszliśmy nic nie zdziałał i na dodatek pkazało się ze lekarz przyjmował do 10 a my bylismy już po i dupa a za 2 razem nie dał się namówić i skubany miał rację ;)

    01.01.2011 - Aniołek 6 tc :(
    18.05.2012 - Juleczka nasze największe szczęście :)
    19.04.2016- Aniołek 14 tc :(
    Kochamy Was ;)

    201205184874.png
  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2696 654

    Wysłany: 1 lipca 2016, 19:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja mam jakiś fenomen nie faceta. Już w tamtym roku chciał iść na badania, ale ja się załamałam i odłożyliśmy starania. A w kwietniu jak mu mówiłam, że gin zlecił to chciał poczekać te 3ms jakie nam dał... A teraz czekam na wyniki. I o dziwo to ja byłam zestresowana, a on na lajcie podszedł i jaki uśmiechnięty wyszedł z pokoiku... :D

    Cykl nr 54
    17.11-poronienie całkowite Ig: aja.photo FB: wesoło w kuchni
    58e49922f0db7.png bl9chdgeo8iqt0ft.png
  • K22 Autorytet
    Postów: 1165 130

    Wysłany: 1 lipca 2016, 20:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może Twój facet jest taki pewny siebie i już :) Dla jednych facetów to może jest proste, śmieszne i uważają to za fajną zabawę ale niestety są i tacy dla których ewentualne słabe wyniki to być albo nie być :) Mój uważa, że na badania jeszcze jest czas a ja tam swoje wiem :) Swoje lata już ma i strach go obleciał a że jakimś cudem w styczniu się udało, to ma powód, żeby się jeszcze jakiś czas powykręcać. Prędzej czy później zrobi. Pytanie czy będzie mi się jeszcze chciało do pieluch wracać :P

    zem3j44jc7tr2m3s.png
  • AJA_S Autorytet
    Postów: 2696 654

    Wysłany: 1 lipca 2016, 20:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Raczej pewny siebie nie był, bo cały czas się bał że jak będą złe to go zostawię. Jednak najważniejsza jest spokojna rozmowa ;)

    Cykl nr 54
    17.11-poronienie całkowite Ig: aja.photo FB: wesoło w kuchni
    58e49922f0db7.png bl9chdgeo8iqt0ft.png
‹‹ 46 47 48 49 50 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

14 faktów na temat płodności kobiety - owulacja, miesiączka, dni płodne

Owulacja, dni płodne, miesiączka - słyszymy o nich często. Ale czy na pewno mamy wystarczającą wiedzą na temat płodności kobiety? Niektóre sprawy dotyczące cyklu kobiety nie są tak jasne i oczywiste jakby mogło się zdawać. Tutaj znajdziesz 14 najważniejszych faktów, które warto wiedzieć na temat płodności kobiety.   

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego