Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1877 503

    Wysłany: 26 lutego 2016, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Samara - a to przepraszam, zasugerowałam się tym co na wykresie masz zaznaczone.
    W takim razie trzymam kciuki za pozytywny test :)


    Srebrzysta - o ciąży biochemicznej mówi się, gdy do poronienia dochodzi bardzo wcześnie (przed implantacją lub chwilę po niej). Objawy takiej ciąży są jak normalnej ciąży (czyli indywidualne dla każdego przypadku. Czasami kobiety nie wiedzą że są w ciąży biochemicznej, a "poronienie" traktują jak spóźnioną miesiączkę.
    Czy to już czas na badanie męża, to Ci lekarz powie.
    Na twoim miejscu zamiast badać się na własna rękę, zaczęłabym od zalezienia dobrego ginekologa, który prawidłowo Cię poprowadzi - zleci właśnie jakieś badania, ustali plan działania itp.
    A luteinę nawet przy prawidłowym progesteronie warto brać. Luteina ma za zadanie podtrzymanie ewentualnej ciąży.

    A historię dodajemy tak samo jak ty dodałaś swój podpis - Srebrzysta.

    Hashimoto, endometrioza; niedrożne oba jajowody; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 294

    Wysłany: 26 lutego 2016, 16:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A więc nie mamy dalej za bardzo wyboru trzy opcje:
    1) inseminacji albo jeszcze dwie
    2) in vitro poodbno gdzieś jeszcze można się na rządowy program zalapac jak nie to czekać aż miasto Poznań zacznie do finansowywac bo maja zacząć Szpital czeka od kiedy.
    3) dać sobie spokoj odpocząć od tego...
    Wyszlam i w aucie się poplakalam liczyłam na to że wyjdzie może coś innego chyba zostaje mi się pogodzić z tym i skończyć swoją walkę zrobilam wszystko...Amen

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2016, 21:53

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1877 503

    Wysłany: 26 lutego 2016, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria, moje biedactwo.
    Wiem, że Ci teraz pewnie trudno, ale może za kilka dni jak ochłoniesz, to może rozważycie opcję pierwszą lub drugą.
    Ściskam z całych sił.

    Hashimoto, endometrioza; niedrożne oba jajowody; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 lutego 2016, 19:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    A więc nie mamy dalej za bardzo zadowolona wyboru trzy opcje:
    1) inseminacji albo jeszcze dwie
    2) in vitro poodbno gdzieś jeszcze można się na rządowy program zalapac jak nie to czekać aż miasto Poznań zacznie do finansowywac bo maja zacząć Szpital czeka od kiedy.
    3) dać sobie spokoj odpocząć od tego...
    Wyszlam i w aucie się poplakalam liczyłam na to że wyjdzie może coś innego chyba zostaje mi się pogodzić z tym i skończyć swoją walkę zrobilam wszystko...Amen


    Dariaa tulę wirtualnie. Musisz złapać teraz oddech zanim jakąkolwiek decyzję podejmiesz. Trzymaj się mocno!

  • maskotkaa Koleżanka
    Postów: 199 13

    Wysłany: 26 lutego 2016, 21:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zakręcona, widzę że Ty też czekasz na hsg. Denerwujesz się?

    Magda, mnie to już chyba nic nie zaskoczy. Wszystkie wyniki badań mam w normie. Na szczęście medycyna w dzisiejszych czasach działa cuda. Nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać i modlić się o kolejny cud.

    A swoją drogą. Czekam na miesiączkę, a ta jak na złość nie chce przyjść!

    Ksawcio ur. 27.04.2014
    Aniołek 02.07.2016 [*]
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 294

    Wysłany: 26 lutego 2016, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    z dobrych wiadomości dostałam dziś okres ... jeszcze się z niego nigdy tak nie cieszyłam nie przez ostatnie 4 lata...
    lekarz mówił że mimo że Laparo nic nie pokazała złego to i tak 3 miesiace po mamy wieksze szanse po drożności jajowodów bo to jednak jest wieksze ciśnienie niż przy HSG i rozpycha jajowody a nóż plemniczek szybciej dotrze...

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 26 lutego 2016, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czytam i czytam tak mnie wciągają wasze opowieści, to naprawde super ze można spotkać się choć wirtualnie z tymi osobami które czują to samo. W realu mało kto rozmi nasze rozterki w zasadzie nikt. Daria trzymam kciuki naprawde mocno;)

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 26 lutego 2016, 22:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek dzięki wielkie za odpowiedź. tak trudno znaleść dobrego lekarza, ten do którego chodzę jest podobno najlepszy w okolicy prywatnie oczywiście jednak on uważa że trzeba jeszcze czekać i próbować.jade do niego we wtorek zobaczymy co powie .... tymczasem mam nadzieje ujrzeć dobre wieści od którejś z Was, pozdrawiam

    hchypc0zgq8syrex.png
  • maskotkaa Koleżanka
    Postów: 199 13

    Wysłany: 26 lutego 2016, 22:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria, dlaczego właściwie Wam się tyle nie udaje? Masz postawiona jakąś jasną diagnozę?

    Ksawcio ur. 27.04.2014
    Aniołek 02.07.2016 [*]
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 294

    Wysłany: 26 lutego 2016, 23:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maskotkaa wrote:
    Daria, dlaczego właściwie Wam się tyle nie udaje? Masz postawiona jakąś jasną diagnozę?
    no właśnie dobre pytanie czemu nam się nie udaje?
    wszystko dobrze jajowody drożne , hormony okej, męza armia super, wszystko książkowo cyle jak w zegarku 28 dni brak odstępstw ,ciąży brak, sił już też, ponad 4 lata walki

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 07:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maskotkaa wrote:
    Zakręcona, widzę że Ty też czekasz na hsg. Denerwujesz się?

    Czy się denerwuję? Myślę, że tak. Samo badanie, że może boleć mnie nie przeraża tylko wynik tego wszystkiego - co się okaże z tym moim jednym jajowodem w który pokładam wiele nadziei.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 07:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    no właśnie dobre pytanie czemu nam się nie udaje?
    wszystko dobrze jajowody drożne , hormony okej, męza armia super, wszystko książkowo cyle jak w zegarku 28 dni brak odstępstw ,ciąży brak, sił już też, ponad 4 lata walki

    Podobno organizm się blokuje kiedy się chce zrobić dziecko, bo to nie jest pora bo organizm jest w stresie. Nie wiem ile w tym prawdy,ale jeżeli wszystko jest u Ciebie w porządku to może coś w tym jest. Jedź na urlop z mężem i złapcie oddech i cieszcie się sobą.

  • Samara Autorytet
    Postów: 592 355

    Wysłany: 27 lutego 2016, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    no właśnie dobre pytanie czemu nam się nie udaje?
    wszystko dobrze jajowody drożne , hormony okej, męza armia super, wszystko książkowo cyle jak w zegarku 28 dni brak odstępstw ,ciąży brak, sił już też, ponad 4 lata walki


    Czyli zupełnie jak u mnie... Czasami nie wychodzi i nie ma na to odpowiedzi. A to jest najbardziej frustrujące... Bo jakby się znało powód to łatwiej jest się pogodzić z porażką, a jak Ci kilku lekarzy mówi, że wszystko ok i nie wiadomo dlaczego nadal nic nie wychodzi to szlag jasny człowieka trafia...

    32 cykl starań (nieoficjalnie 34)
    04-04-2016 [*] 8 tyd.

    Staś - ur. 01-06-2017 - 2940 g, 56 cm - 8:05

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria u nas z Olka tez bylo ciezko staralismy sie o nia prawie rok. Caly czas myslalam co msc liczylam, doprowadzalo mnie to do szalu. I jednego dnia stwierdzilismy pojedziemy na drugi dzien w gory z szwagierka i jej dziecmi. I w ta noc kiedy wlasnie nie myslalam o dziecku tylko o wyjezdzie serduszkowalismy i to byl strzal w dziesiatke.nawet nie wiedzialam ze wtedy zajde, spontanicznie bez myslenia i sie udalo. Teraz zaczelam pierwszy miesiac staran o drugie dzieciatko i wiem ze tez beedzie ciezko. Ale jestem dobre mysli.

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 294

    Wysłany: 27 lutego 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tulipanowa wrote:
    Daria u nas z Olka tez bylo ciezko staralismy sie o nia prawie rok. Caly czas myslalam co msc liczylam, doprowadzalo mnie to do szalu. I jednego dnia stwierdzilismy pojedziemy na drugi dzien w gory z szwagierka i jej dziecmi. I w ta noc kiedy wlasnie nie myslalam o dziecku tylko o wyjezdzie serduszkowalismy i to byl strzal w dziesiatke.nawet nie wiedzialam ze wtedy zajde, spontanicznie bez myslenia i sie udalo. Teraz zaczelam pierwszy miesiac staran o drugie dzieciatko i wiem ze tez beedzie ciezko. Ale jestem dobre mysli.
    wszystkim łatwo mówić, wy jednak powinnyście nalepiej wiedzieć ze to nie takie proste dać sobie spokój na ten temat? ;/

    wkurzają mnie komentarze daj sobie spokój odpuść jedź na urlop nosz kur** ile można tego słuchać... Odpowiadam że to nie takie proste inaczej już bym miała pewnie z czórkę dzieci co roku po jednym,... człowiek chce organizm się buntuje.

    P.S tulipanowa zacytowałam Twój tekst ale w sumie wszystko się tyczy też dziewczyn z góry Samary i Zakręconej żony i bez obrazy dziewczyny po prostu flustracja mi narasta na takie komentarze to jest najgorszy komentarz z możliwych dla kobiety starającej się 4,5 roku o dziecko...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2016, 09:52

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa Twoja frustracja jest zrozumiała sama też się ciskam, że wszystko u mnie pochrzaniło się do granic możliwości, ale co innego możesz zrobić poza tym, że się wyciszysz, uspokoisz? Nic, chyba że zdecydujesz się na wsparcie medycyny przy zachodzeniu w ciążę.

    Sama widzisz ile w Tobie teraz jest negatywnych emocji, wszystkim do okoła się udaje tylko nie Tobie. Każda z nas to doskonale rozumie bo też ma swój mały dramat dziejący się w 4 ścianach mieszkania ze sobą i partnerem w roli głównej.

    Jakby zachodzenie w ciąże było proste jak puszczenie bąka to żadnej z nas na tym forum by nie było bo każda co najmniej jednego dzieciaka miałaby do przewijania. Popatrz na te co zachodzą w ciąże z wpadki bo zawianiu wiatru. One się niczym nie spinały bum i jest. To jest nasz problem po prostu nam ZALEŻY ZA BARDZO. I o to nam chodzi kierując do Ciebie wiadomości o tym, że urlop/odpoczynek/jakieś pochłaniające zajęcie jest teraz najlepszym rozwiązaniem, żeby nie wykończyć się od tej narastającej frustracji. Żadna z nas nie ma złych intencji, pamiętaj o tym.

    Tulipanowa lubi tę wiadomość

  • adk_1989 Autorytet
    Postów: 2316 2507

    Wysłany: 27 lutego 2016, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja się czasami zastanawiam jak to się w ogóle dzieje ze kobiety zachodzą w ciążę?! Zobaczcie na metodę in vitro! Umieszcza się w macicy o odpowiednim poziomie endometrium zarodek/zarodki - więcej się zrobić juz nie da! A i tak ni zawsze wychodzi! To jest nie do ogarnięcia przez mój maly rozumek jak natura to wymyśliła...

    Daria, życzę Ci dużo siły w podejmowano kolejnych decyzji :*

    ckaivfxm1aofa92y.png

    atdcx1hp01myo4wh.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1877 503

    Wysłany: 27 lutego 2016, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria - doskonale rozumiem twoje rozgoryczenie i frustrację. Ta cała sytuacja to jakieś błędne koło. Nie możesz zajść w ciążę przez stres i nerwy, a stres i nerwy są przez brak ciąży... Powalone to.
    A nie myślałaś może nad badaniami genetycznymi w kierunku niepłodności?
    Albo spróbuj przedyskutować z mężem opcję pierwszą i drugą. Drugą sama przechodzę, więc w razie czego wsparciem służę.


    Kamila - przy in-vitro niestety tak kolorowo nie jest. Zarodki mogą być gorszej/lepszej jakości, albo mogą nie przeżyć. U mnie przy pierwszym podejściu tylko 1 z 4 dożył do stadium blastocysty (5 dnia od zapłodnienia). Poza tym dochodzą czynniki zewnętrzne, jak przy normalnej ciąży jak choćby stres (olbrzymi bo i nadzieja dużo większa), czy głupie przeziębienie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 lutego 2016, 11:35

    Hashimoto, endometrioza; niedrożne oba jajowody; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 27 lutego 2016, 12:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam Daria nie chcialam cie urazic:-(

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 294

    Wysłany: 27 lutego 2016, 12:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny nie jestem zła ale jak Pisze Madzia(Marronek) to jest błędne koło po tak dlugim, czasie człowiek sam nie wie co ma zrobić o powiem Wam więcej tu kiedyś o tym pisalam chodzilam i do pychologa i do psychiatry właśnie odnośnie moich niepowodzeń z ciążą efekt był na chwile postawiłam sobie cele jak one zostały spełnione brakuje mi jednego dziecka, i choćbym zaczeła chodzić na głowie nie umiem tej myśli od siebie odpędzić,co do wakacji mamy je zaplanowane jak wczesniej pisałam w październiku lecimy z meżem na teneryfę z okazji naszej 5 rocznicy ślubu...i tu jest progres bo pierwszy raz nie myslę a co jak zajde co zrobimy itp.Nie mam zaplanowane kasa odłożona lecimy i koniec to bedzie nas czas nasza przygoda i jeszcze szczerze podekscytowana tymi wakacjami już planuje co kupić i nie mogę się ich doczekać... od 4 lat mieliśmy spontaniczne wakacje bo co jak bede w ciąży , Będę? będzie czas się pomartwić ;-)
    Pozdrawiam sobotnie u mnie piękne słoneczko byłam po zakupy mąż w pracy posprztalam i pije sobie kawkę ;-)

    Magda raport proszę jak się czujesz? jak krwawienie? jak bóle?ściskam :*

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
‹‹ 705 706 707 708 709 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Test owulacyjny. Jak działają testy owulacyjne i czy są skuteczne?

Testy owulacyjne są jednym z najprostszych narzędzi do samodzielnego wykrywania dni płodnych i zbliżającej się owulacji. Przeczytaj jak działają testy owulacyjne, jak je prawidłowo wykonać, ile kosztują i czy można im zaufać w 100%. Podpowiemy Ci również jak skutecznie zwiększyć działanie testów owulacyjnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego