Forum Starając się - ogólne Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)
Odpowiedz

Są jakieś staraczki z rocznika '89? :)

Oceń ten wątek:
  • Malamii26 Autorytet
    Postów: 677 380

    Wysłany: 26 lutego 2017, 16:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dariaa wrote:
    Szczerze nie lubię jak ktoś piszę że "przyczyna" była w dużym pragnieniem, wiadomo że każdy chce na początku bardzo moim zdaniem czasami to kwestia szczęścia jeśli nie jest się bardzo chorym i nie ma się specjalnie zadnych schorzeń. Jestem pewna że bez Twojego odpuszczenia i tak by wam się udało!

    Sa tu dziewczyny po wielu latach starać, inseminacjach, in vitro, poronieniach, Mające rożne przeróżne schorzenia i choćby stanęły na głowie i chodziły tak tydzień wyluzowane na maxa i tak nie maja szans na ciążę.(wiem ze to straszne co pisze ale czasem tak jest i nie mówię tylko o naszym wątku)
    Cieszymy się z każdej ciąży tutaj, ale ja szczerze nie lubię jak ktoś wpada na sekundę pochwalić się ciążą nie przezywa z nami tutaj kazdej porażki nowych badań, decyzji i mówi że odpuscił i się udało bo wielu z nas to po prostu nie czeka "od tak"
    Ja jestem na etapie ze mi nic nie pomoże i staram się z mężem o adopcję. Fakt odpuściłam Juz starania malo tego poszlam do ginekologa po antykoncepcję, bo miesiączki mam takie mocne bolesne i obfite że stwierdziłam że chce odpocząć i nie chce się męczyć bynajmniej przez czas procedur adopcyjnych.


    Ależ ja nie napisałam diagnozy dla Was wszystkich tylko że wydaje mi się że u nas tak było. Wyraziłam swoje zdanie. To tyle.

    Aniołek 2018 r. (*)
    Aniołek 2017 r. (*)
    mutacje C667T hetero, A1298C hetero i PPJ(ANA1) dodatni. Nk 27% Kir AA,
    Nieobecne 2DL2,2DL5[gr.1],2DL5[gr.2],2DS1,2DS2,2DS3,2DS4norm,2DS5,3DS1, 3DP1var
    Allo Mlr 22
    PCOS i Insulinooporność
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 27 lutego 2017, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria zgadzam sie z Toba absolutnie. jak jest problem medyczny to odpuszczanie guzik pomoże!!! u mnie nie raz były cykle wyluzowane i nic to nie dało. Martwie sie czemu Magda sie nie odzywa- Daria nic nie wiesz? nie piszecie na priv wiadomosci? ja ide dziś do gina na usg i pewnie po pregnyl

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Samara Autorytet
    Postów: 592 355

    Wysłany: 27 lutego 2017, 12:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Daria Popieram, ja też nie lubię jak ktoś wpada ze złotą receptą na zajście w ciąże w wątek, który gromadzi dziewczyny, które od lat kulają się od lekarza do lekarza.
    Problem blokady psychicznej dotyczy dziewczyn, które są zdrowe i nie mają żadnych medycznych przeciwwskazań do zajścia.
    A wmawianie komuś, kto od 6 lat stara się o dziecko i wyczerpał już wszystkie możliwości, że jak się wyluzuje to zajdzie jest chyba trochę nie na miejscu.

    Srebrzysta - Daj znać jak wizyta. Będziemy trzymać kciuki

    32 cykl starań (nieoficjalnie 34)
    04-04-2016 [*] 8 tyd.

    Staś - ur. 01-06-2017 - 2940 g, 56 cm - 8:05

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 27 lutego 2017, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Samara ;) mam nadzieje że wieści pozytywne bo ostatnio mam depreche wydaje mi sie że wszystkich to dotyczy, lub będzie dotyczyło a nas nigdy. Bo niby czemu miałby zdazyć się cud skoro nic sie nie zmieniło to tkwimy w martwym punkcie od owu do owu

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 27 lutego 2017, 13:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    znacie sia na tym w jakiej wielkosci najlepiej zeby pękł pecherzyk? bo moje pekają przy dośc dużych rozmiarach i tak myśle czy to nie jest przyczyna też jakaś. ostanio np. we wtorek pęcherzyk miał 23 mm a gin kazał zastrzyk dopiero w czwartek czyli za 2 dni i zanim pregnyl zadziała to jeszcze minimum 1 dzień w sumie 3. biorąc pod uwage że rośnie około 2 mm na dobe to mógł mieć 29 mm !! nie lepiej było zrobić zatrzyk przy tym 23 mm? zapytam go dziś ale nie chce sie ośmieszyć że go pouczam

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Samara Autorytet
    Postów: 592 355

    Wysłany: 27 lutego 2017, 15:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiem tylko tyle, że pęcherzyk musi mieć minimum 18 mm. Zbyt duży pęcherzyk, też nie jest wskazany. Ja osobiście miałam robione zastrzyki z pregnylu jak tylko doktor sprawdził, że jest wymagane 18. Przeważnie było to 22 mm.

    32 cykl starań (nieoficjalnie 34)
    04-04-2016 [*] 8 tyd.

    Staś - ur. 01-06-2017 - 2940 g, 56 cm - 8:05

  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 27 lutego 2017, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no to melduje sie po wizycie, ciesze sie narazie z małej rzeczy tzn. po pół roku czyli po laparo i leczeniu lewy jajnik nie podjoł pracy i owu byla z prawego. w tym cyklu bolał mnie ley i myslalam ze juz najgorsze -torbiel a tu niespodzianka! obudził sie lewy i jest z niego owu! narazie ma 18-19 mm za dwa dni pregnyl. jest nadzieja ze może z drugiego cos ruszy ;)

    jangwa_maua lubi tę wiadomość

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Samara Autorytet
    Postów: 592 355

    Wysłany: 28 lutego 2017, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli superancko :) Teraz będziemy trzymać kciukasy.

    32 cykl starań (nieoficjalnie 34)
    04-04-2016 [*] 8 tyd.

    Staś - ur. 01-06-2017 - 2940 g, 56 cm - 8:05

  • tuonela Autorytet
    Postów: 1014 245

    Wysłany: 28 lutego 2017, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tez za was trzymam

    Starania od 2014 roku niezliczona liczba badan zabiegow i kasy...
    21.06.2018 ICSI jednej blastocysty (niestety negatyw)

    04.02.2019 crio blastki ( ciąża biochemiczna) [*]
    10.06.2019 crio blastki (biochemiczna) [*]
    14.02.2021 kolejna procedura
    03.03.2021 odwołany transfer hiperstymulacja
    ❄️❄️❄️❄️❄️ blastek
    26.05. 2021 transfer beta 6dpt-37, 9dpt-123,11dpt - 160,13dpt-125
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 28 lutego 2017, 13:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziekuje kochane, przyda sie !:)

    hchypc0zgq8syrex.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 28 lutego 2017, 13:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tuonela pisałaś o złych wynikach hormonów męża. To mam pytanie jak mój miał wyniki nasienia ok a nie badał wogóle hormonów, nawet tsh to może mieć je złe mimo dobrego wyniku nasienia? jest sens robic hormony? czy jakby były złe to przełożyły by sie na wynik badania nasienia automatycznie. Bo sie zastanawiam czy np. jakby miał tarczyce to na co by to wpłyneło?wiesz może?

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 1 marca 2017, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,
    Nie odzywałam się, bo po prostu byłam bardzo zajęta (nowy semestr się zaczyna, więc studenci przychodzą na żebry - Pani da 3, no i artykuły trzeba było domknąć).
    U lekarza - w sumie nic nowego, powiedział tyle ile sama wyczytałam. Czyli bez szczepionki, a raczej trzech i poprawnego wyniku po nich nie mamy szans na ciąże. Mój organizm po prostu nie wytwarza przeciwciał mających chronić dziecko...
    Koszt szczepionki na szczęście nieduży - niecałe 600 zł. Wykonują je w Łodzi i Krakowie przy czym Łódź ma lepsze statystyki powodzeń.
    Tak czy siak na razie odpuszczamy. Mamy to co chcieliśmy - diagnozę. Teraz czekamy. Na adopcje na razie zdecydowani nie jesteśmy, na in-vitro nas chwilowo nie stać (zwłaszcza, że doszedł kolejny koszt...).

    Daria - jak dokumenty? Zdążyliście?


    Malamii - gratuluję i życzę spokojnej ciąży. Ale tak jak pisały inne dziewczyny, rady w stylu odpuść są niestety trochę nie na miejscu, przy problemach z jakimi się tu borykamy.

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 1 marca 2017, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć zdążyliśmy w czerwcu zaczynamy procedurę teraz czytam książki które sa obowiązkowe w ośrodku.
    Madzia my tez mamy diagnozę i jakoś z tym mi lepiej mimo ze wiadomo latwe to i przyjemne nie jest świadomość że wiesz z czym walczysz wiele zmienia. Trzymam mimo wszystko kciuki i pisz do Nas :*

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • tuonela Autorytet
    Postów: 1014 245

    Wysłany: 1 marca 2017, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek wrote:
    Cześć dziewczyny,
    Nie odzywałam się, bo po prostu byłam bardzo zajęta (nowy semestr się zaczyna, więc studenci przychodzą na żebry - Pani da 3, no i artykuły trzeba było domknąć).
    U lekarza - w sumie nic nowego, powiedział tyle ile sama wyczytałam. Czyli bez szczepionki, a raczej trzech i poprawnego wyniku po nich nie mamy szans na ciąże. Mój organizm po prostu nie wytwarza przeciwciał mających chronić dziecko...
    Koszt szczepionki na szczęście nieduży - niecałe 600 zł. Wykonują je w Łodzi i Krakowie przy czym Łódź ma lepsze statystyki powodzeń.
    Tak czy siak na razie odpuszczamy. Mamy to co chcieliśmy - diagnozę. Teraz czekamy. Na adopcje na razie zdecydowani nie jesteśmy, na in-vitro nas chwilowo nie stać (zwłaszcza, że doszedł kolejny koszt...).

    Daria - jak dokumenty? Zdążyliście?


    Malamii - gratuluję i życzę spokojnej ciąży. Ale tak jak pisały inne dziewczyny, rady w stylu odpuść są niestety trochę nie na miejscu, przy problemach z jakimi się tu borykamy.


    a co to za badanie ktore stwierdzilo ze nie wytwarzasz tych przeciw ciał mających chronić dziecko?

    Starania od 2014 roku niezliczona liczba badan zabiegow i kasy...
    21.06.2018 ICSI jednej blastocysty (niestety negatyw)

    04.02.2019 crio blastki ( ciąża biochemiczna) [*]
    10.06.2019 crio blastki (biochemiczna) [*]
    14.02.2021 kolejna procedura
    03.03.2021 odwołany transfer hiperstymulacja
    ❄️❄️❄️❄️❄️ blastek
    26.05. 2021 transfer beta 6dpt-37, 9dpt-123,11dpt - 160,13dpt-125
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 2 marca 2017, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nooo Madzia w końcu sie odezwałaś:) to dobrze,że wiecie co i jak. Wiec teraz nic tylko kase uzbierać a razem z nią siły i do roboty :)idzie wiosna a z nia może wiecej optymizmu, którego i Wam życzę.
    Też mnie interesuje to badanie na przeciwciała?
    No nie moge Madziu to ty jesteś wykładowcą? z jakiego przedmiotu? ja po tej drugiej stronie czyli żebrak... hehee :)

    Daria super że zdążyliście:)

    Ja jestem po wczorajszym Pregnylu i ovu z lewego jajnika który przez torbiel i operacje i leczenie, nie działał jakieś 1,5 roku. I tak troche za bardzo sie napalam że może z niego ruszy bo w końcu ta sytuacja z niby cp była na nim... jesteśmy tak naiwne że wystarczy iskierka i już sie tli płomień nadzieji ahhh :/

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Marronek Autorytet
    Postów: 1881 504

    Wysłany: 2 marca 2017, 08:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To są w sumie dwa badania - krew pobierana od obu partnerów.
    Test na przeciwciała allo-MLD. Są to przeciwciała blokujące/hamujące. Jak kobieta zachodzi w ciążę, to de facto zarodek jest dla jej organizmu ciałem obcym więc układ odpornościowy chce go zniszczyć. Aby temu zapobiec są te przeciwciała, które chronią zarodek przez zniszczeniem przez organizm matki.
    W pewnym sensie sprawdziły się moje najczarniejsze scenariusze. Kiedyś pisałam, że czasami mam wrażenie że mój organizm zabija wszelkie zarodki i niestety się nie pomyliłam.
    Dodatkowo z tym testem warto wykonać test mikrocytotoksyczności (też od obojga krew). Test sprawdza czy można zrobić szczepionkę z limfocytów męża i podać ją kobiecie, aby pobudzić jej organizm do wytwarzania tych przeciwciał.


    Srebrzysta - na razy nie wykładowca, tylko doktorantka (na pierwszym roku). No ale praktyki zawodowe, czyli prowadzenie ćwiczeń/projektów już mam. W zeszłym semestrze prowadziłam laboratoria z podstaw programowania, w tym mam projekty z interaktywnej grafiki komputerowej (nadzoruje jak studenci piszą gry komputerowe).


    Daria - super, że zdążyliście. Trzymam za Ciebie z całej siły kciuki :)

    Hashimoto, endometrioza; problemy z drożnością jajowodów; Brak hamowania...
    25.03.2015 - biochemiczna.
    6 nieudanych transferów in-vitro (10 zarodków), w tym jeno puste jajo (14.03.2016).

    Naturalny cud w czerwcu 2020 roku :) Spodzewamy się synka :)
  • Samara Autorytet
    Postów: 592 355

    Wysłany: 2 marca 2017, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marronek - Fajnie, że w końcu udało się dojść do przyczyny. Teraz trzeba tylko złapać głęboki oddech, uzbierać kasy i na spokojnie podejść jeszcze raz do procedury. Może wówczas nadejdzie ten cudowny czas, kiedy "dobra zmiana" pójdzie w niepamięć i wrócą refundacje? Pamiętaj, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Ja głęboko wierze, że Ci się uda i wszystkie tu oszalejemy z radości.
    Nie znam Cię osobiście, ale czasem tak sobie myślę ciepło o Tobie i mówię do Pana Boga: "No byś się jednak do niej uśmiechnął"...

    Srebrzysta - to skoro wczoraj pregnyl to dziś ma być ogień (jakby to ujął mój doktorek). Będę czekać na wieści.

    Daria - cieszę się, że zdążyliście na czerwiec. Zdawaj nam relację, chętnie poczytam, bo sama interesuje się adopcją. Zawsze myślałam o adopcji, nawet jak nie myślałam jeszcze o dziecku.

    32 cykl starań (nieoficjalnie 34)
    04-04-2016 [*] 8 tyd.

    Staś - ur. 01-06-2017 - 2940 g, 56 cm - 8:05

  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 2 marca 2017, 17:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Madziak :) Zaciskam Kciuki za Doktorat :) Mam nadzieję ogromną wielką i niezawachaną że wkońcu wam się uda :)

    Srebrzysta- Nadzieje to coś za co nie płacisz więc zawsze ją warto mieć w każdym razie zaciskam kolejne kciuki za powodzenie :) :*

    Samara 28 tydzień ? :O wow jak ten czas pędzi najbardziej to widać po ciążach i dzieciach,,,
    Moim małym marzeniem jest do 30 urodzin być w trójkę, chcę wierzyć ze szybko się uporamy z adopcją i szybko bedzie dane nam poznać nasze dziecię, czuje to !

    Teraz czytam świetną książkę polecam wszystkim nie jest tylko o adopcji a o niepłodności dwie kobiety opisują historię swojego życia od ślubu do adopcji po drodzę starając się mieć biologiczne dziecko wszystkie przeciwności które miały itp. momentami jak bym o sobie czytałam. Także w wolnej chwili sobie poczytajcie naprawdę warto czyta się lekko i szybko : Dzieci z chmur. Opowieść o adopcji i macierzyństwie-Justyna Bigos, Beata Mozer
    ŚCISKAM Was mocno z deszczowego Poznania :)

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
  • srebrzysta Autorytet
    Postów: 1965 1079

    Wysłany: 2 marca 2017, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziewczyny ratunku! bo zaraz zdechne masakra jakas, wczoraj o 17 dostałam pregnyl a dzis od 17 tak napier.... mnie jajnik ten z którego miła byc ovu ze to juz wyszło poza granice. nie umie chodzic, siedziec ( a sex! bez komentarza)boli jak cholera jakby mi miał pęknąc na pół zaraz biore cos przecibólowego bo juz nie moge. uwierzcie mi to nie zwykly ból owulacyny. jestem wytrzymała bo ma bolesne @ ale takiego czegos to nigdy nie miałam. czy to normalne? ostatnio tez miałam pregnyl ale lekko zakuło przez 10 minut. a tu juz zgięta zdycham 4 godziny :( pomózcie bo zwariuje czy cos jest nie tak? za duzy chyba nie jest bo w poniedzilek miał 18 mm

    hchypc0zgq8syrex.png
  • Dariaa Autorytet
    Postów: 1075 295

    Wysłany: 2 marca 2017, 21:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja tak bez pregnylu czasem miałam nie musi znaczyć nic złego może jajko pekło lekarz mi mówił ze bol jest jak za duzo płynu w jamie otrzewnej sie zbierze po przebytej owulacji i drażni...3mam kciuki aby mimo tego bolu byly efekty i wszystko wynagrodzily

    2.06.2019 <3 mama Marysi nasz cud :*

    phv3n5q.png
‹‹ 767 768 769 770 771 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Niedobór kwasu foliowego - zaskakujące wyniki badań

Niemalże każda kobieta starająca się o dziecko ma świadomość, że podczas starań oraz w czasie ciąży powinna suplementować kwas foliowy. Jednak najnowsze doniesienia lekarzy wskazują na duże problemy z jego przyswajalnością. Co to oznacza? Niedobór kwasu foliowego - jakie mogą być tego skutki? Nawet pomimo zażywania kwasu foliowego, kobiety w dalszym ciągu mogą być narażone na ryzyko chorób/powikłań związanych z jego niedoborami. Jak temu zaradzić? Przeczytaj najnowsze doniesienia i zalecenia ginekologów.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność u mężczyzn - najczęstsze przyczyny. Kiedy warto wykonać badanie nasienia?

Problem z poczęciem dziecka jest problemem obojga partnerów, dlatego jeśli już dłuższy czas czekasz na dziecko, to diagnostykę i ewentualne leczenie rozpocznij razem z partnerem. Niepłodność u mężczyzn występuje tak samo często, jak u kobiet. Przeczytaj jakie są najczęstsze przyczyny problemów z płodnością u mężczyzn, w jaki sposób można je wykryć i jakie są potencjalne rozwiązania na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Smog - czy smog w Polsce może obniżać płodność?

Polska jest jednym z najbardziej zanieczyszczonych krajów na świecie. To niestety przykry fakt. Jesteśmy świadomi, że smog negatywnie wpływa na nasz organizm - płuca, serce. Ale czy może również upośledzać naszą płodność? Czy może dodatkowo obniżać parametry nasienia? Czy możemy mądrze się przed tym zabezpieczać, czy to już histeria? Zadaliśmy to pytanie ekspertom, przeczytaj co usłyszeliśmy!  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego