X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Staraczki 2025
Odpowiedz

Staraczki 2025

Oceń ten wątek:
  • Ola8999 Autorytet
    Postów: 434 280

    Wysłany: 23 marca, 17:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciężko powiedzieć, na pewnym etapie każdy tekst denerwuje. 3 lata to długo, ale ona ma dopiero 25 lat, tak wiem niektórzy czują to w młodym wieku, ale nikt kto nie wie o sytuacji chyba by się nie domyslal że stara się już 3 lata. Jeśli jest aż tak źle to wydaje mi się że powinna się skupić przede wszystkim na swoim stanie psychicznym, procedura in vitro też jest obciążająca..

    ♀️35 ♂️37
    start 06.2023
    AMH 1.2 🤔
    Morfo 2% ruch 3+19+7% koncentracja 116mln
    Drożność ☑️
    5 cykli stymulowanych ❌
    Biopsja endometrium stan zapalny cd138 9/1, unidox 💊
    Histeroskopia hist pat: polipy endometrialne wycięte ✂️
    ➡️ IV IUI
  • dzenixa Znajoma
    Postów: 17 7

    Wysłany: 23 marca, 20:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To jest bardzo ciężki temat... Sama w jakimś stopniu zmierzyłam się z czymś podobnym. Że już nie mówię jakie to z nas tu bezdzietne lambadziary 🤬
    Takie doświadczenia zostawiają ślad i sprawiają, że człowiek widzi pewne rzeczy inaczej niż ktoś, kto nigdy nie musiał przez to przechodzić. Może to niestosowne, ale osobiście uważam, że osoby, które nigdy nie zetknęły się z problemem niepłodności po prostu nie mają pojęcia, co to znaczy walczyć o dziecko, miesiącami (a nawet latami) analizować każdą fazę cyklu, przechodzić przez badania, procedury, rozczarowania, a przy tym wszystkim udawać, że “jest okej” - nie powinny mówić że się o dziecko starają m, podczas gdy zachodzą w te ciąże od strzała.

    Najgorsze to chyba jest mówienie że będzie dobrze. Bo co to właściwie znaczy? To jest próba pocieszenia, ale tak naprawdę zaprzecza emocjom osoby, która cierpi. Bo co jeśli nie będzie dobrze? Co jeśli kolejne podejście się nie uda? A nawet jeśli kiedyś się uda, to czy to unieważni te lata bólu?

    Na początku starań trafiłam na ginekolog, która mnie strasznie nakręcała. Przyszłam bo nie dostałam okresu w terminie, czując że coś nie tak, test negatywny, a ta się zaczęła szczerzyć i wymachiwać rękami zwiniętymi w pięść, jakby ze szczęścia że mi się udało, w ogóle nie wykonując wcześniej badania. Kurczę, to było dla mnie tak słabe i nieprofesjonalne, że zmieniłam lekarza…

    I jeszcze ta cała presja społeczna… To, jak ludzie starsi potrafią rzucać “dobrymi radami” i komentarzami, nawet nie myśląc, że mogą one kogoś złamać. “Na co jeszcze czekacie?”, “Weźcie się do roboty!” – jakby to była kwestia lenistwa albo złego planowania. Najgorsze, że takie teksty często padają w rodzinie, wśród ludzi, którzy powinni wspierać, a nie dokładać cierpienia.

    Myślę, że Twoja siostra, mimo że teraz jest w okropnym stanie, ma wielkie szczęście, że ma Ciebie – bo Ty wiesz, przez co ona przechodzi. Nawet jeśli Twoja historia jest inna, to rozumiesz ten emocjonalny stan, to poczucie niesprawiedliwości, ból, który ciężko opisać słowami. A to znaczy więcej niż jakiekolwiek “będzie dobrze”.

    Mimo wszystko wydaje mi sie, że powinna wiedzieć że zawsze gdy potrzebuje, ma w Tobie wsparcie. To więcej niż jakiekolwiek „będzie dobrze”. I jeszcze sobie myślę że może powinnaś jej pokazać to forum? Tu jest przecież mnóstwo wsparcia. ♥️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 marca, 22:24

    Agaa049 lubi tę wiadomość

    💁‍♀️32 🤦‍♂️30
    Od 2020 starania na luzie
    05.22 drożność 🆗
    22/23 - 7 cykli stymulowanych ❌ przerwa w cyklach stymulowanych na leczenie ŁZS u męża, ale nadal się staramy na luzie.
    03.25 start klinika leczenia niepłodności
    Kwiecień planowana inseminacja
    ——————————-
    Ona: AMH: 2,71✅ TSH: 1,39 ✅ Prolaktyna: 37,11 - Hiperprolaktynemia czynnościowa ❌ Cykle bezowulacyjne ❌
    💊 Dostinex, Pregna DHA, Ovarin, Wit. D 2000, Collagen
    On: morfologia 2%, koncentracja 22mln/ml, ŁZS
    💊 Bimzelx, Wit. B,D, Omega
  • Aszzz Znajoma
    Postów: 19 26

    Wysłany: 24 marca, 14:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiele osób mówi, żeby zmienić nastawienie psychiczne, żeby odpuścić. Ja w to oczywiście nie wierzyłam.
    Przez prawie 3 lata starań nie mogłam zajść w ciążę. Na badaniu USG miałam pęcherzyki na jajnikach, na badaniach hormonalnych zawsze zaburzony stosunek LH-FSH, za wysoki testosteron, za wysoki AMH. Wszystko wyglądało jak PCOS. Przez ponad 2 lata brałam witaminy, inozytol, kwas foliowy, kwasy omega, nic mi nie pomogło. Pracę miałam wyczerpującą fizycznie i psychicznie. Zawsze pesymistyczne myślenie. Pod koniec 2024 roku przestałam brać te wszystkie suplementy, nie brałam już niczego. Miałam od początku 2025 roku zacząć znowu jeździć po lekarzach na badania i wydawać kupę pieniędzy. Ale odechciało mi się już wszystkiego i stwierdziłam, że widocznie tak ma być i nie będę miała dzieci, trudno.

    A w lutym okazało się, że jestem w ciąży.

    Może faktycznie całkowite zrezygnowanie pomaga...

    Ola8999, Monkai lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Joasia3201 Koleżanka
    Postów: 41 48

    Wysłany: 25 marca, 08:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry.
    Byłam tu na początku powstawania wątku, ale musiałam się wyłączyć, bo nie myślałam już o niczym innym i ciężko mi było.
    Mam nadzieję, że was poznam i wkręcę się jeszcze w rozmowę.
    Serdecznie gratulacje wszystko dwóch kreseczek. Trzymajcie się i dbajcie o siebie 😘😘🤭

    Przypomnę trochę o sobie i co nowego. Staram się o drugiego dzidziusia, synek z grudnia 2021. Obecnie kończę 7 cykl starań. Z trudności i mnie pcos, io i otyłość. Zgubione już prawie 10 kg, ale jeszcze dużo przede mną. Razem z mężem walczymy o dietę i aktywność, mąż przez dwa lata zgubił około 40 kg.

    W tym cyklu zdecydowałam się pojechać na monitoring (do “obcego” lekarza.
    11.03. (9dc) - pęcherzyk 16-17 mm
    13.03. - pęcherzyk przekroczył 20 mm i znalazł się drugi około 16mm.
    14.03. - ogromny ból i ciągnięcie aż do nogi (oba pęcherzyki były na jednym jajniku. Potem ból owulacyjny i stopniowo ulga.
    18.03. - kontrola, pęcherzyki pęknięte, nawet widziałam ten obraz „gwiazdki” na usg o którym czytałam w internecie.
    22.03. (8dpo) - zrobiłam sobie badanie krwi tsh 1,18 i progesteron 11,92.
    Co myślicie?

    Jutro spróbuję testować (12dpo), bo tyle zwykle u mnie trwa faza lutealna.
    Boję się, że mimo dwóch pęcherzyków się nie uda…

    Monkai lubi tę wiadomość

  • Joasia3201 Koleżanka
    Postów: 41 48

    Wysłany: 25 marca, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    psaj91 wrote:
    Ja melduję, że zaczynam 5 tc. Dwukrotna beta wykazała przyrost o 100%. W USG widać już pęcherzyk z zalążkiem pęcherzyka żółtkowego. Kolejna kontrola za 2 tyg. Z objawów - ból piersi, czasami pobolewa podbrzusze, zmęczenie i zawroty głowy. Niestety, idealnie nie może być, bo śluz jest lekko podbarwiony na kolor kawy z mlekiem (to chyba lepszy scenariusz, bo świadczy o "starej" krwi), więc dostałam końską dawkę progesteronu i zalecenie odpoczynku...

    I teraz rozmyślam czy iść na L4 od poniedziałku czy poczekać do kontroli... Praca stresująca, a wczoraj mnie tak ktoś wkurzył, że momentalnie zaczął mnie boleć brzuch. Kto wie czy zmiana koloru śluzu nie była tym spowodowana. 😕

    I oczywiście pełno strasznych myśli. Jak przetrzymać te 7 tyg. do końca I trymestru i nie zwariować...

    Hej.
    Nie wiem do końca co u ciebie w pracy się dzieje, ale jeśli budzi to jakieś twoje wątpliwości i strach, to lepiej skorzystać ze zwolnienia. Jeśli będziesz chciała wrócić do pracy i będziesz się czuła na siłach, to możesz po kilku tygodniach wrócić.
    Kuzynka jest w ciąży i wstrzymywała się, mimo ze bardzo źle się czuła, miała mdłości itd. A potem jak poszła na zwolnienie to sytuacja się ustabilizowała i żałowała, że nie poszła wcześniej…

    Ja znowu w pierwszej ciąży poszłam od razu, bo był to czas pandemii a ja pracowałam w przedszkolu. Po tygodniu od potwierdzenia ciąży, dostałam plamień i musiałabym i tak iść na zwolnienie. Także cieszę się, że byłam w domu i nie stało się to w pracy.
    Teraz gdybym zaszła w drugą ciążę (pracuję w szkole średniej), to jeszcze bym popracowała, gdyby nic się nie działo.

    psaj91 lubi tę wiadomość

  • Ola8999 Autorytet
    Postów: 434 280

    Wysłany: 25 marca, 12:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć Joasia, ja testuje zaraz po tobie w czwartek 12dpo. Testowałam już dziś ale oczywiście niepotrzebnie, może jeszcze coś się zmieni.

    Kamcia97, Joasia3201 lubią tę wiadomość

    ♀️35 ♂️37
    start 06.2023
    AMH 1.2 🤔
    Morfo 2% ruch 3+19+7% koncentracja 116mln
    Drożność ☑️
    5 cykli stymulowanych ❌
    Biopsja endometrium stan zapalny cd138 9/1, unidox 💊
    Histeroskopia hist pat: polipy endometrialne wycięte ✂️
    ➡️ IV IUI
  • Kamcia97 Przyjaciółka
    Postów: 128 40

    Wysłany: 25 marca, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola8999 wrote:
    Cześć Joasia, ja testuje zaraz po tobie w czwartek 12dpo. Testowałam już dziś ale oczywiście niepotrzebnie, może jeszcze coś się zmieni.


    Trzymam kciuki
    A masz jakieś objawy czy to ciazy czy na okres?

    Starania od 06.24
  • snieżka Autorytet
    Postów: 531 431

    Wysłany: 25 marca, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joasia3201 wrote:
    Hej.
    Nie wiem do końca co u ciebie w pracy się dzieje, ale jeśli budzi to jakieś twoje wątpliwości i strach, to lepiej skorzystać ze zwolnienia. Jeśli będziesz chciała wrócić do pracy i będziesz się czuła na siłach, to możesz po kilku tygodniach wrócić.
    Kuzynka jest w ciąży i wstrzymywała się, mimo ze bardzo źle się czuła, miała mdłości itd. A potem jak poszła na zwolnienie to sytuacja się ustabilizowała i żałowała, że nie poszła wcześniej…

    Ja znowu w pierwszej ciąży poszłam od razu, bo był to czas pandemii a ja pracowałam w przedszkolu. Po tygodniu od potwierdzenia ciąży, dostałam plamień i musiałabym i tak iść na zwolnienie. Także cieszę się, że byłam w domu i nie stało się to w pracy.
    Teraz gdybym zaszła w drugą ciążę (pracuję w szkole średniej), to jeszcze bym popracowała, gdyby nic się nie działo.

    Ja też pracuję w przedszkolu :) I zastanawiam się jak szybko bym poszła na l4 jakby się udało.. I z jednej strony nie chciałabym od razu, bo mamy duże braki kadrowe, a z drugiej strony jest tam agresywne, silne dziecko, które rzuca czasem ciężkimi rzeczami, w dodatku ja łatwo łapię wirusy od dzieci.
    No, ale mój narzeczony ma bardzo kiepskie wyniki nasienia, więc raczej nie dojdzie do tego prędko :(

    👩🏻 29 👦🏻 33
    ANA1 (dodatni) , ANA3 - Centromer B + ---> Centromer B ++🔺😰
    TSH 1,33❇️(Euthyrox 25),Ferrytyna 18,9 ---> 25,9 (po 4 miesiącach suplementacji żelaza) ,Kwas foliowy 4,29 ---> 17,10 ng/ml ❇️
    (2dc): Estriadol 19,0 pg/ml ❇️, FSH 3,3 mUl/ml ❇️, LH 3,3 mUl/ml ❇️, Prolaktyna 125,9 ng/ml --> 13,53 ❇️, Prolaktyna po obciążeniu metoclopramidem 394,62🔺, Kortyzol 6,9 ug/d ❇️
    Zobacz wykres
    👦🏻
    🔻ilość - 37.27 mln
    🔻koncentracja: 13.31 mln/ml
    🔻ruch postępowy (a+b) - 13.7%
    🔻ruch całkowity (a+b+c) - 26%
    🔆żywotność - 78%
    🔻morfologia - 0% (100% nieprawidłowych główek)
    TSH 4,539 µIU/ml (Euthyrox 25), LH 3,55 mIU/ml❇️ FSH 8,50 mIU/ml❇️,Prolaktyna 9,91 ng/ml❇️,Testosteron 652,60 ng/dl❇️,SHBG 46,46 nmol/l❇️,Testosteron wolny 24,00 pg/ml ❇️
  • snieżka Autorytet
    Postów: 531 431

    Wysłany: 25 marca, 14:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gosia9901 wrote:
    Hej dziewczyny 😊 zwracam się w sumie z prośbą i pytaniem. Otóż moja siostra od 3 lat nie może zajść w ciąże. Przyczyna nie jest znana ale często kilka dni przed miesiączką ma plamienia, które trwają aż do okresu. Nasienie jej męża jest w super formie no ale od 3 lat dziecka nie ma 😕 siostra jest w ciężkim stanie psychicznym. Często płacze. W międzyczasie ja zaszłam w ciąże i urodziłam syna i to chyba jeszcze bardziej ją dobiło, ponieważ nie była w stanie patrzeć na mnie w ciąży, a ostatnio pierwszy raz od 8 miesięcy widziała moje dziecko na którego widok sie popłakała 😕 na domiar złego ostatnio w czasie odwiedzin rodziny usłyszała głupie teksty np „kiedy wy sie za robote weźmiecie” albo „w tym wieku to juz o drugie starac sie powinniście” (ona ma 25 lat) lub „na co jeszcze czekacie”… jak nie trudno sie domyśleć to wybiegła z płaczem ☹️ od kilku miesięcy są pod opieką kliniki. Pierwsza i jedyna inseminacja się nie udała, obecnie stymulacja do in vitro. Okazało się jednak ze ma torbiel i wszystko sie przesuwa w czasie. Doradźcie mi co można a czego się nie powinno mówić w takiej sytuacji. Nie chce rzucać tekstami typu „teraz napewno sie uda” bo wiem, że wcale nie musi tak być. Tylko problem z tym że nie wiem co mogę zrobić żeby poczuła się lepiej ☹️

    Super, że Twoja siostra ma Ciebie i że tak dużo rozumiesz, mimo tego, że sama przez to nie przeszłaś. To, że jesteś dla niej wsparciem już jest dużą pomocą. Warto na pewno, żeby skorzystała też z pomocy psychologa/psychoterapeuty, ale sam musi tego chcieć. I też jak już ktoś napisał, warto, żebyś pokazała jej to forum, bo tutaj wszystkie wzajemnie się wspieramy.

    👩🏻 29 👦🏻 33
    ANA1 (dodatni) , ANA3 - Centromer B + ---> Centromer B ++🔺😰
    TSH 1,33❇️(Euthyrox 25),Ferrytyna 18,9 ---> 25,9 (po 4 miesiącach suplementacji żelaza) ,Kwas foliowy 4,29 ---> 17,10 ng/ml ❇️
    (2dc): Estriadol 19,0 pg/ml ❇️, FSH 3,3 mUl/ml ❇️, LH 3,3 mUl/ml ❇️, Prolaktyna 125,9 ng/ml --> 13,53 ❇️, Prolaktyna po obciążeniu metoclopramidem 394,62🔺, Kortyzol 6,9 ug/d ❇️
    Zobacz wykres
    👦🏻
    🔻ilość - 37.27 mln
    🔻koncentracja: 13.31 mln/ml
    🔻ruch postępowy (a+b) - 13.7%
    🔻ruch całkowity (a+b+c) - 26%
    🔆żywotność - 78%
    🔻morfologia - 0% (100% nieprawidłowych główek)
    TSH 4,539 µIU/ml (Euthyrox 25), LH 3,55 mIU/ml❇️ FSH 8,50 mIU/ml❇️,Prolaktyna 9,91 ng/ml❇️,Testosteron 652,60 ng/dl❇️,SHBG 46,46 nmol/l❇️,Testosteron wolny 24,00 pg/ml ❇️
  • Ola8999 Autorytet
    Postów: 434 280

    Wysłany: 25 marca, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamcia97 wrote:
    Trzymam kciuki
    A masz jakieś objawy czy to ciazy czy na okres?
    Dziękuję 🌷
    Niee, zresztą objawy są takie same na to i na to. Bardzo mi się spać chce, ale biorę progesteron. Muszę testować by wiedzieć czy odstawić, nie chce tego przeciągać.

    Kamcia97, Joasia3201 lubią tę wiadomość

    ♀️35 ♂️37
    start 06.2023
    AMH 1.2 🤔
    Morfo 2% ruch 3+19+7% koncentracja 116mln
    Drożność ☑️
    5 cykli stymulowanych ❌
    Biopsja endometrium stan zapalny cd138 9/1, unidox 💊
    Histeroskopia hist pat: polipy endometrialne wycięte ✂️
    ➡️ IV IUI
  • Joasia3201 Koleżanka
    Postów: 41 48

    Wysłany: 25 marca, 16:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola8999 wrote:
    Cześć Joasia, ja testuje zaraz po tobie w czwartek 12dpo. Testowałam już dziś ale oczywiście niepotrzebnie, może jeszcze coś się zmieni.

    Zrobiłam to samo. W poniedziałek (10dpo) spróbowałam, oczywiście nic. Ale dzisiaj się powstrzymałam.

  • Joasia3201 Koleżanka
    Postów: 41 48

    Wysłany: 25 marca, 16:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamcia97 wrote:
    Trzymam kciuki
    A masz jakieś objawy czy to ciazy czy na okres?

    Dzięki. Nic jednoznacznego. Piersi obolałe, sutki wrażliwe od owulacji jak zawsze, śluz niejednoznaczny, podbrzusze coś trochę czułam, ale przechodzi i nie narasta 🤷🏻‍♀️
    Nadzieję daje mi uczucie wilgoci, które pamiętam z pierwszej ciąży (ciągle myślałam, ze to okres) i ciągnięcie w okolicy jajnika z którego była owulacja.

  • Joasia3201 Koleżanka
    Postów: 41 48

    Wysłany: 25 marca, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    snieżka wrote:
    Ja też pracuję w przedszkolu :) I zastanawiam się jak szybko bym poszła na l4 jakby się udało.. I z jednej strony nie chciałabym od razu, bo mamy duże braki kadrowe, a z drugiej strony jest tam agresywne, silne dziecko, które rzuca czasem ciężkimi rzeczami, w dodatku ja łatwo łapię wirusy od dzieci.
    No, ale mój narzeczony ma bardzo kiepskie wyniki nasienia, więc raczej nie dojdzie do tego prędko :(

    Myślę, ze jak przyjdzie ciąża, to poczujesz co dla was najlepsze.

  • psaj91 Ekspertka
    Postów: 137 109

    Wysłany: 25 marca, 21:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Joasia3201 wrote:
    Hej.
    Nie wiem do końca co u ciebie w pracy się dzieje, ale jeśli budzi to jakieś twoje wątpliwości i strach, to lepiej skorzystać ze zwolnienia. Jeśli będziesz chciała wrócić do pracy i będziesz się czuła na siłach, to możesz po kilku tygodniach wrócić.
    Kuzynka jest w ciąży i wstrzymywała się, mimo ze bardzo źle się czuła, miała mdłości itd. A potem jak poszła na zwolnienie to sytuacja się ustabilizowała i żałowała, że nie poszła wcześniej…

    Ja znowu w pierwszej ciąży poszłam od razu, bo był to czas pandemii a ja pracowałam w przedszkolu. Po tygodniu od potwierdzenia ciąży, dostałam plamień i musiałabym i tak iść na zwolnienie. Także cieszę się, że byłam w domu i nie stało się to w pracy.
    Teraz gdybym zaszła w drugą ciążę (pracuję w szkole średniej), to jeszcze bym popracowała, gdyby nic się nie działo.

    Zdecydowałam się na zwolnienie. Stwierdziłam, że nie chcę mieć do siebie później pretensji... Better safe than sorry. I nie żałuję, bo zaczęły się u mnie mdłości i wróciło plamienie w kolorze kawy z mlekiem, pomimo obstawienia maksymalną dawką progesteronu. W czwartek mam wizytę, mam nadzieję, że usłyszę, że wszystko dobrze... 😕

    Ola8999, snieżka lubią tę wiadomość

    Starania od 04/24

    👩🏻: 🎂34 ❌ niedoczynność tarczycy ➡️ euthyrox ✔️ hormony ✔️ HSG ✔️ monitoring ✔️ 2x stymulacja letrozolem

    🧑🏻‍🦱: 🎂38 ❌ koncentracja (10mln), ruch (23%), morfologia (2%) ❌ jednostronne żylaki II st. ✔️ hormony

    03/25 - II kreski 🥰
    5+6 tc - mamy ❤️
    6+6 tc - 1,02 cm 😍
  • Inez09 Znajoma
    Postów: 23 14

    Wysłany: 26 marca, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jestem 9dpt. Nie mogłam się powstrzymać ale jutro idę na betę. Co myślicie o tej bladej kresce?


    https://zapodaj.net/plik-H0ONfDUEvX

    Lani27, Monkai, Aszzz lubią tę wiadomość

  • Aszzz Znajoma
    Postów: 19 26

    Wysłany: 26 marca, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inez09 wrote:
    Dziewczyny, jestem 9dpt. Nie mogłam się powstrzymać ale jutro idę na betę. Co myślicie o tej bladej kresce?


    https://zapodaj.net/plik-H0ONfDUEvX

    Miałam taką samą kreskę jak zrobiłam test w południe, a następnego dnia z rana na drugim teście była już mocno widoczna. :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 marca, 12:03

    Kamcia97, Lani27, Inez09 lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Kamcia97 Przyjaciółka
    Postów: 128 40

    Wysłany: 26 marca, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aszzz wrote:
    Miałam taką samą kreskę jak zrobiłam test w południe, a następnego dnia z rana na drugim teście była już mocno widoczna. :)

    A czułaś się inaczej czy tak samo jak na @?

    Starania od 06.24
  • psaj91 Ekspertka
    Postów: 137 109

    Wysłany: 26 marca, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamcia97 wrote:
    A czułaś się inaczej czy tak samo jak na @?

    Ja czułam się typowo jak na okres - bóle podbrzusza, ból piersi, jednorazowe brązowe plamienie.

    Kamcia97, Lani27 lubią tę wiadomość

    Starania od 04/24

    👩🏻: 🎂34 ❌ niedoczynność tarczycy ➡️ euthyrox ✔️ hormony ✔️ HSG ✔️ monitoring ✔️ 2x stymulacja letrozolem

    🧑🏻‍🦱: 🎂38 ❌ koncentracja (10mln), ruch (23%), morfologia (2%) ❌ jednostronne żylaki II st. ✔️ hormony

    03/25 - II kreski 🥰
    5+6 tc - mamy ❤️
    6+6 tc - 1,02 cm 😍
  • Kamcia97 Przyjaciółka
    Postów: 128 40

    Wysłany: 26 marca, 13:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    psaj91 wrote:
    Ja czułam się typowo jak na okres - bóle podbrzusza, ból piersi, jednorazowe brązowe plamienie.

    Takto jest ,co kobieta to inaczej

    Lani27 lubi tę wiadomość

    Starania od 06.24
  • Lani27 Koleżanka
    Postów: 47 96

    Wysłany: 26 marca, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej, ja staram się od prawie roku, w grudniu się udało, ale przy styczniowym dniu planowanej miesiączki poronienie. A teraz taki dziwny cykl, niby w 12dc owu, przed potwierdzony pęcherzyk, test owu też pozytywny wyszedł dzień przed, objawy też tradycyjne: kłucie jajnika, podwyższona temp., śluz ok... I nagle dwa dni po owulacji inny ginekolog nie widzi żadnego pęcherzyku (ani jednego), brak ciałka żółtego, brak płynu w zatoce D, a endometrium 6,8... dziwna sytuacja i nie wiem co o niej myśleć.

    👩🏽 29 🧔🏽‍♂️ 31 👧🏽2020
    Starania o rodzeństwo.

    🔬Świadome staranie od 04.2024

    13cs 🤞🏻

    💔 5tc (01.2025)

    👸 cykle 27 dni

    👩🏽 ona
    🩺 niedokrwistość
    💊 kwas foliowy, witamina D3, żelazo, prenatal duo

    🧔🏽‍♂️ on
    🩺 badanie nasienia 11.2024
    💊 FertilMan Plus, Tribulus Terrestris
‹‹ 104 105 106 107 108 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

PMS a zdrowie psychiczne i jakość życia. Jak sobie radzić z objawami?

PMS często jest kojarzony głównie z objawami fizycznymi, takimi jak ból brzucha czy wzdęcia. Jednak coraz więcej badań wskazuje, że ma on istotny wpływ również na zdrowie psychiczne kobiet. Dlatego ważne są: zrozumienie związku między PMS a nastrojem i kondycją psychiczną w ogóle oraz nauka skutecznych strategii radzenia sobie z emocjonalnymi skutkami choroby.

CZYTAJ WIĘCEJ

Zrozumieć swoje ciało w każdym momencie cyklu menstruacyjnego. Poznaj nieoczywiste objawy przed okresem!

Większość kobiet doświadcza różnego rodzaju objawów fizycznych i emocjonalnych podczas ostatniej fazy cyklu menstruacyjnego. Warto wiedzieć, że nie tylko nietypowe bóle głowy, uczucie zmęczenia czy wzmożona podatność na infekcje mogą mieć związek z zespołem napięcia przedmiesiączkowego.

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ