Forum Starając się - ogólne Staraczki z Niemiec
Odpowiedz

Staraczki z Niemiec

Oceń ten wątek:
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 26 marca, 00:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stokrotka, nadmiar to zdecydowanie odpedzacz od zabawek... u nas bywa, ze jakas czesc chowam do takiego pudla, gdzie Mia sama nie sciagnie i za jakis czas wyciagam, jaka radosc wtedy z "nowych" zabawek😂 i tak jej czasem podmianki robie...
    U nas zauwazylam, ze w ogole nie szczegolnie ja kreca zabawki takie grajace, to u niej jest na chwile fajne, ale szybko jej sie nudza, zdecydowanie dluzej wlasnie jakies drewniane/plastikowe ukladanki, puzzle, mata wodna, ta kuchnia... cos do poglowkowania, robienia po swojemu itp...

    Ywiygi, trzymam kciuki za wizyte!!!
    Spokojnie, beta 6 jesli jest spadkowa, to prawie jak 0 ;) takze moglas dostac bez problemu @...
    Ja co prawda bez zabiegu itp miewalam, ze koncem cyklu biochemiczna, jak beta byla badana, to byla juz spadkowa i wynosila np 5 a za dzien, czy dwa @ ;) takze to zupelnie normalne ;)
    Nawet przy ostatniej IUI tak mialam, ze mialam bete 5 z przecinkiem i nastepnego dnia @

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Ygiywi Koleżanka
    Postów: 60 5

    Wysłany: 26 marca, 12:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie dziewczyny.No i po wizycie. Tabletki przepisane narazie na 6 miesięcy. Nie da rady podobno nic krócej bo wzięłam MTX- tak mi doradzili w Grosshadern. Do tego mięśniak wielkości mandarynki w macicy- i tu powiedziała że to 6mcy to minimum a najlepiej rok. Więc zacznę brać tabletki od nastepnej @ i niestety przerywamy wszystko.
    Teraz sobie wyrzucam że zbagatelizowalam to krwawienie. A zaczęło sie od tego że myślałam ze dostał[email protected] no więc szczęśliwa bo sie naczytalam ze nawet 6 tygodni można czekać a tu bum tak szybko- więc umowilam sie na kontrole bety w kinderwunschzenteum a tam sie okazalo ze beta coraz wyższa i tak przez 3 dni badania az w koncu skierowanie do szpitala bo to będzie chyba pozamaciczna... W szpitalu badania zrobili i zaproponowali zastrzyk-zgodziłam sie bo mówili że potem 3 miesiące mamy sie wstrzymać to w sumie tyle samo co po laparoskopii a cięcia nie będzie... No i ja głupia się zgodziłam- bo beta niska bla bla bla. Z drugiej strony praca konczy mi sie okres próbny wiadomo lepiej nie chorować... Więc zastrzyk wzięłam poszłam nawet do pracy jeszcze ale jak wróciłam do domu to sie zaczęło.... Ból mnie dosłownie rozrywal na kawałeczki. Myslalam ze nie dojedziemy do szpitala wiec nie było mowy o żadnym Monachium czy Memmingen tylko tu na miejscu do tego mojego pożal sie Boże szpitalika... Zanim mi dali przeciwbólowe zebym sie mogła wysłowić to myślałam ze albo ich zabije albo nie zdążę i umre... Badanie było tak bolesne że załapałam lekarke za rękę i wyjęłam sama głowice z usg... A lekarki za brak delikatności będę nienawidzić do końca życia.
    Okazalo sie że jest krwawienie do jamy brzucha ale beta dalej wysoka no i do poniedziałku sie zastanawiali co robić- bo może przejdzie...a najlepsze jest to ze do mnie z pretensjami czemu tu przyjeżdżam a nie do monachium skoro tam mi dali zastrzyk. Zapytałam czy jest normalna i czy tak na poważnie pyta.. No takie podejście miała.... Pewnie ze wolałabym do monachium czy nawet do Memmingen bo tak sie ugadalismy z lekarzem w monachium ze jak będzie mnie bolał brzuch to masz jechać gdzie najbliżej i zadzwonił do szpitala do Memmingen czy mnie tam przyjmą- ale bol był taki ze ja nie mogłam sie ubrac i mąż mi spodnie zakładał bo bym do szpitala w majtkach pojechała chyba.... Sorki że sie tak rozpisalam ale taki mam natłok w głowie i musiałam chyba sie wygadać

    Ewelina_90 lubi tę wiadomość

  • Stokrotka027 Autorytet
    Postów: 658 456

    Wysłany: 26 marca, 13:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i to są problemy, siedzę tu na forum.od paru dni i śledzę o czym gadają tutejsze dziewuchy i serio nie mam pojecia o czym same medyczne zagadnienia o których nigdy nie słyszałam ,więc nie udzielam się za dużo bo nawet niewiem co napisać czy jak pocieszyć kogoś tymbardziej pomóc.
    Ygiywi nie wiem co mam Ci napisać ale od serca życzę Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia i normalnosci i dobrego samopoczucia.Ale tutaj zawsze wszpitalach się czepiają że źle przyjechałaś. Raz pojechalam z bobasem koleżanki bo się dusil kasza a oni zamiast sprawdzic czy jest ok to pierwsze zjebka że to nie oddzial dziecięcy. chyba mieszkasz blisko meminngen. ja mam około 40 km . Ja mam ostatnio nerwowe dni. Teraz ost się bardzo stresuje czy udało mi się zajść w ciążę, nie planowałam tego ale w głębi serca tego pragnę .mam 4 dpo bolą mnie od 2 dni jajniki i się filmie że się nie udało albo że coś złego się dzieje. jeszcze ta kwarantanna nawet nie można wyjść żeby nie myśleć o czymkolwiek . Chodze jak tykajaca bomba,i nawet nie mam z kim pogadać . Chiala bym to olac a z każdym dniem popadam w większa rozpacz.Moje mały problem to nic z tym o czym gadają tutejsze dziewczyny i szukałam pomocy tutaj ale chyba to nieodpowiednie miejsce.

    klz9cwa1dxf4t0ig.png

    23.12.2018 ❤❤ K.


    m3sx3e3kh33dneih.png

    🙏🙏🙏🙏🙏🍀🍀🍀👶🏼👨‍👩‍👧‍👦🤰🤰 13.12.20

    01.04 ⏸ 10dpo
    14.04 - Pęcherzyk ciążowy 🍀🥚5+5
    17.04 - Serduszko ❤ 6+1
    09.06 - Prenatalne 🙏💙Synek 💙🙏
    28.07 Kontrola
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 26 marca, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ygiywi, tak bardzo mi przykro, że to Cię spotkało. Mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej! Trzymaj się i wracaj do zdrowia!!!

    Stokrotko no coś Ty, każdy z nas ma jakies sproblemy i nie ma co się porównywać! Ty teraz cała w nerwach bo nie wiesz czy się udało. Ja też się staram o drugie dziecko, w tym cyklu byłam stymulowana ale mój monitoring wypadł w poniedziałek, pierwszy dzień kiedy zamknęli nam przedszkole. Maxik chorował, miał wysoką gorączkę, więc termin odwołałam. Test owulacyjny wyszedł pozytywny, współżyliśmy w okolicy ale nadzieji to ja już nie mam... Dlatego umówiłam się do Kinderwunschklinik. Jeśli mój gin sie zgodzi będę chciała następny cykl też stymulować clomifenem a kolejny to byłby już z kliniką

    Cierpliwa jak tydzień w domu mija? Mój mąż od wczoraj jest w domu i ja chyba oszaleje. Ile oni robią hałasu... (mój mąż I syn). Gdy byłam sama z dzieckiem to mi to tak dobrze szło, a gdy jesteśmy y w trójkę to totalny chaos. Taki czas w trójkę jest fajny ale ja naprawdę muszę pracować a mój mąż zamiast mi w tym pomagać to mi wręcz przeszkadza. Chciałabym aby zaczął znowu pracować 😉🙈

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 26 marca, 20:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co u innych dziewczyn??? Kuba, JustBelive, Ewelina!!!

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Stokrotka027 Autorytet
    Postów: 658 456

    Wysłany: 26 marca, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamaxa to jak długo się starasz że już idziesz na kinderwunschklinike . Długo mieszasz już w Niemczech? Ja czytam te fora to w pl inne podejście jest do ciężarnych tzn faszeruja je strasznie tym i.lekami tutaj olewajaco raczej moja lekarka mi nawet płci dziecka nie potrafiła powiedzieć dowiedziałam się na prenatalnych w kinderklinik bo miałam często kontrole. ( Chciałam zmienic lekarza ale nikt mnie przyjac niechce wszędzie pełno. )od zeszłego roku nie robią już ctg a od następnego usg mają nie robić to.jest śmieszne ja sobie tego nie wyobrażam.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 marca, 23:28

    klz9cwa1dxf4t0ig.png

    23.12.2018 ❤❤ K.


    m3sx3e3kh33dneih.png

    🙏🙏🙏🙏🙏🍀🍀🍀👶🏼👨‍👩‍👧‍👦🤰🤰 13.12.20

    01.04 ⏸ 10dpo
    14.04 - Pęcherzyk ciążowy 🍀🥚5+5
    17.04 - Serduszko ❤ 6+1
    09.06 - Prenatalne 🙏💙Synek 💙🙏
    28.07 Kontrola
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 26 marca, 23:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stokrotko, my staramy się od lata, jakoś od sierpnia chyba. No i ze skutkiem wiadomo jakim. Niby nie chciałam iść do kliniki i na początku wydawało mi się że albo się uda albo nie ale im więcej czasu mija tym większe pragnienie posiadania drugiego brzdąca..

    No ja z kolei bardzo dobre doświadczenia mam tutaj z lekarzami. I wręcz mam zupełnie inne odczucia niż Ty odnośnie tej opieki lekarskiej w Polsce. Gdy czyta się forum to ja odnoszę wrażenie, że w Polsce dziewczyny same się diagnozuja... Tutaj mój ginekolog przy staraniach o pierwsze dziecko rzeczywiście nie umiał mi pomóc ale bez ogródek mi o tym powiedział I odesłał do lekarzy zajmujących się leczeniem bezpłodności. A gdy zaszłam w ciążę wróciłam do niego i cała opiekę w ciąży wspominam cudownie. Choćby to, że wszystkie badania, obojętne czy badanie krwi, czy usg, ctg czy badanie obciążenia glukoza, prenatalne... Wszystko było w gabinecie u mojego gjna, nie musiałam chodzić po jakichś laboratoriach jak w Polsce chodzą...

    Ja w Niemczech jestem od 2005 roku i nie ogarniam trochę tej polskiej służby zdrowia. Ja nadal sercem jestem Polką i uwielbiam jeździć do Polski i mam tam też całą rodzinę ale gdy słyszę od moich siostr historie o lekarzach to mi się włosy na głowie jeżą... Na szczęście my mamy w bliskiej rodzinie lekarza który bardzo się angażuje i pomaga wszystkim i szuka kontaktów gdy trzeba. Nie wiem jak funkcjonują ludzie w Polsce którzy nie mają takich znajomości 😉🙈

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Stokrotka027 Autorytet
    Postów: 658 456

    Wysłany: 27 marca, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No tak fakt.. Masz racje każdy się sam diagnozuje. Tu np też antybiotyk tylko jak jest to wskazane. Znajoma to wszoku jest jak z dzieckiem chorym idzie a oni ja odsylaja , i kaza dawac syropek, i z PL przywozi torby leków i faszeruje dzieci bo tutaj nienormalni lekarze 😅 Ale ja też jestem zdania że poco faszerowac jak nie trzeba to chodzi o zdrowie dzieci np. No tutaj też fakt szybko interweniuja .No moja ginekolog mnie wyslala do kliniki bo sama sprzętu nie miała dlatego chialam zmienic żeby nie musieć latać i faktycznie tam się mną zajęli dobrze..To długo tu jesteś ja trochę krócej.
    A co do starań masz racje że pewnie pragnie się coraz bardziej, i sama zrobiła bym.wszystko żeby temu dopomóc 😊zwłaszcza że tutaj w Niemczech jest wszystko bardziej rozwinięte i masz lepsze szanse na cokolwiek. Ja nie planowałam narazie ciąży córka ma dopiero 14 miesięcy i potrzebuje uwagi sporo. Ale jakoś w tym miesięcu wstałam rano i mówię chiala bym mieć 2 maluszka i jakoś dziwnie mi było i zrobiłam ten też owu tak o z nudy pozytyw był miałam.bole więc mówię do męża chodz robimy 2 łobuza mąż pod ręką bo kwarantanna. najpierw spojrzal na mnje jak na szaloną ale mówię wiesz że jak kobieta jest blisko owulacji to szansę na syna niby wzrastaja. I to go chyba przekonało haha,ale sama sobie powiedziałam że jak się uda po tym jednym razie to znaczy ze bog tak chciał może te przeczucie to przeznaczenie .,a jak nie to wiadomo bd przykro ale wtedy poczekam jednak do wakacji że staraniami dalszymi.

    Z całego serca życzę Ci żebyś w końcu się udało, ba NAPEWNO SIE UDA!!!!

    klz9cwa1dxf4t0ig.png

    23.12.2018 ❤❤ K.


    m3sx3e3kh33dneih.png

    🙏🙏🙏🙏🙏🍀🍀🍀👶🏼👨‍👩‍👧‍👦🤰🤰 13.12.20

    01.04 ⏸ 10dpo
    14.04 - Pęcherzyk ciążowy 🍀🥚5+5
    17.04 - Serduszko ❤ 6+1
    09.06 - Prenatalne 🙏💙Synek 💙🙏
    28.07 Kontrola
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 27 marca, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ygiywi, gdzie sie masz wygadac jak nie tutaj? 😘


    Mamaxa, dostaje troche kota do glowy, bo przez ten wiatr zimny u nas nawet na ogrodku ciezko posiedziec dluzej🙄
    Ale z plusow to taka sytuacja, ze podlaczylismy od przeprowadzki wkoncu tv w sypialni😂 i powiesilismy obrazki u Mii :D nawet w 3 pomieszczeniach juz okna pomyte, bo chlop w domu, chociaz przyznam szczerze, ze od tygodnia jest w domu i serio musze sie czasem pilnowac, zeby go nie zamordowac w afekcie🙄 a tak procz tego, to za miesiac mamy 2tyg wspolnego urlopu, bo mielismy jechac do pl na ta 60tke i komunie... bedzie kolejne wyzwanie, zeby chlopa nie zabic za te 2tyg😂
    Dzis musialam Mii sama grzywke podciac😅 to bylo wyzwanie... ale nawet sie w miare udalo... moze nie jest idealnie, ale chociaz cos widzi i nie rzuca sie w oczy, ze cos minimalnie krzywo😂
    Kedyne co, to nasze zeznanie podatkowe lezy i kwiczy, a mi sie plakac chce, bo w obecnej sytuacji znajdz kogos kto sie tym zajmie😭 a czas pewnie zleci blyskawicznie :(

    Trzymam mocno kciuki za wasz termin!!!


    Stokrotko, u nas mozesz sie zalic nawet jesli ci sie wydaje, se to blachy powod😘 nie wygonimy ;)
    Trzymam mega kciuki, zeby sie udalo!!!
    A no i szczerze ci powiem, ze moze przy problemach typu takiego jak niektore dziewczyny tu pisza, to twoje rozterki moga ci sie wydawac malo wazne, ale prawda taka, ze jak ktos pragnie dzidziusia, to czy przechodzi przez szereg zabiegow, czy robi tylko testy owu, to pragnienie nie jest mniejsze od tego ;)


    Mi corona niezle ciche, wstepne plany pokrzyzowala :( i coraz bardziej chyba realnym staje sie to, ze Mia bedzie jedynaczka...

    Ale z lepszych wiesci, rozmawialam wczoraj a pania z przedszkola, naprawde tak milo bylo, ze az sie zaczelam cieszyc, ze wyszlo jak wyszlo... no i tymsamym dzis odnosze papiery i Mia od sierpnia (o ile swiat wroci do normy) idzie do przedszkola :D

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 27 marca, 12:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ach i mialam jeszcze dodac, ze ja mam tutaj cudowne doswiadczenia z lekarzami, klinikami itp... ale czasem jak czytalam dziewczyny nasze, to naprawde mam wrazenie, ze zgarnelam caly monopol na cudownych lekarzy dla siebie...
    Sam dowod w tym, ze spedzilam w kinderwunschzentrum i w ogole na staraniach i badaniach, leczeniu dlugie lata, nie bylo lekko, czasem az mi sie plakac chcialo jak znow jechalam w korkach 1,5h do kliniki, ale szczerze powiem, ze bardzo tesknie za moja klinika, a konkretnie za paniami na recepcji i moim profesorem... nawet bylismy ich z Mia odwiedzic po narodzinacj i dostalismy gutschein od kliniki do sklepu dzieciecego :) a pani doktor, ktora robila mi transfer, pytala, czy wrocimy jeszcze kiedys po rodzenstwo...

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Stokrotka027 Autorytet
    Postów: 658 456

    Wysłany: 27 marca, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mówisz Ccierpliwa że bawiłaś się w fryzjera ja ost też bo już włosy w oczka wpadaly 😅 No i mała nie była cierpliwa i mi się ruszyła no i dobrze że da rady kitke zrobić i jest kwarantanna haha nikt jej nie widzi a ja bd miała co wspominać 😅
    Ja np niczego nie swiadoma brałam rad o ciąży od innych matek które porody miały w pl i to był błąd. zrezygnowałam z położnej i do dziś jestem za to zła. 3 dni w szpitalu a położne i lekarze byli zajebisci. A ja później się glowkowalam o pepowine itp itd.. Myślę że przy drugim dziecku tego błędu nie zrobię chodz już doświadczenie jakies mam. A z położonymi mogłam.gadac o wszystkim. Co chwile jakaś na sali była. Najlepsze jak mi wody odeszly a po 6 H ctg gdzie nic porodu nie zapowiadało nawet minimalnego skurczu odeslala męża do domu nie zdążył dojechać a tu pach i szybko dzwonie do męża wracaj., a położna do mnie pani się da mężowi wyspac to bd długich parę ciezkich godzin jeszcze tak mnie nastraszyla a była była już 24 w nocy Mąż ledwo wrócił Katia urodzila się o 1 🤭
    Też.mialam tyle planów babci 70 w marcu teraz początek kwietnia mamy 50 i 2 tyg w pl a tak wyszło że 2 tydz juz gnije w domu i jedyna nadzieja że chociaż do wakacji się coś zmieni. Mój mąż nie wytrzymał kwarantanny ze mną, mówi że jak wirus nas nie zabije to się sami pozabijamy 🤭😅😅😅😅 Jest leniem lekkim a mnie irytuje fakt że nic nie mogę zrobić bo tu obiad tu porządki dziecko a ten kanapa i telefon w rękach..jak to nie ma to fakt musze sobie radzić sama ale jak już jest to by pomógł coś.

    Pytanie do was mamusie szukam jakiegoś dobrego kremu dostępnego tu w aptekach dla małej do polikow ma strasznie chropowate niewiem czy to atopowe skórne coś lekarz kazał mi nawilzac to olejem migdałowym potem bepantenem nic nie pomoglo a dzieciece kremy z drogeri przetestowalam wszytskie i od tych tlustych ma od pptowek cała twarz w kropkach paskudnych. Niewie. co mam już dac ost w aptece dała mi jakiś krem ale też nie pomogl dała właśnie na atopowe zapalenie, może wy macie jakiś sprawdzony produkt. Dzięki

    klz9cwa1dxf4t0ig.png

    23.12.2018 ❤❤ K.


    m3sx3e3kh33dneih.png

    🙏🙏🙏🙏🙏🍀🍀🍀👶🏼👨‍👩‍👧‍👦🤰🤰 13.12.20

    01.04 ⏸ 10dpo
    14.04 - Pęcherzyk ciążowy 🍀🥚5+5
    17.04 - Serduszko ❤ 6+1
    09.06 - Prenatalne 🙏💙Synek 💙🙏
    28.07 Kontrola
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 27 marca, 13:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stokrotka, ja tez nie mialam poloznej z wlasnego wyboru ;) ani odrobine na szczescue nie zaluje... jakbym miala trafic na jakas "douczona" inaczej i sluchac tych bzdur i herezji jakie wiekszosc poloznych wygaduje, to ciesze sie, ze nie mialam...
    Wystarczylo mi sluchanie rewelacji poloznej naszej forumowej Eweliny🤦‍♀️ jakby mi taka przylazla, to chyba oknem by poleciala, bo ja wybuchowy charakter i napewno w milczeniu bym tych herezji nie slychala...

    U nas nawet dobrze wyszlo, Mii fryzjerka pochwakila, wiec jednak nie widac, ze jakos krzywo😂

    Co do kremu na policzki, polecam avene xeracalm a.d balsam nie krem ;) u nas sobie idealnie poradzilo z suchymi plackami na raczkach

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 27 marca, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z kolei miło wspominam naszą położna. Na początku mialysmy trochę spięcie bo maxik urodził się 15 dni przed terminem i tak średnio byliśmy na to w domu przygotowani. I wiadomo jak to kobieta świeżo po porodzie, burza hormonów a ona do mnie ze przewijak źle zorganizowany itd. Ale później naprawdę super się dogadałyśmy, starała mi sie pomoc jak mogła, bo miałam problemy z karmieniem. Ale też nie była nahalna czy upierdliwa, mimo że to jednak starsza babka była. Ja też do niej nie wydzwanialam bo ja jestem raczej taka Zosia samosia ale cieszyłam się jak przychodziła, zerknęła na Maxia, zważyła, mnie poogladala bo ja po vacuum Geburt byłam dosyć pokiereszowana. Przy drugim też chciałabym mieć położna...

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Stokrotka027 Autorytet
    Postów: 658 456

    Wysłany: 27 marca, 14:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No mi się ruszyła i z jednej strony ma krócej ale no odrosna.
    Tu właśnie mi koleznaki polecaly bardzo jedną położna z mojego regionu dlatego może żałuję .Ale fakt ze jakby jakaś małpa była głupio mądrą to też bym nie wytrzymała 🤭😅

    klz9cwa1dxf4t0ig.png

    23.12.2018 ❤❤ K.


    m3sx3e3kh33dneih.png

    🙏🙏🙏🙏🙏🍀🍀🍀👶🏼👨‍👩‍👧‍👦🤰🤰 13.12.20

    01.04 ⏸ 10dpo
    14.04 - Pęcherzyk ciążowy 🍀🥚5+5
    17.04 - Serduszko ❤ 6+1
    09.06 - Prenatalne 🙏💙Synek 💙🙏
    28.07 Kontrola
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 27 marca, 14:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Stokrotko ja z kremem nie pomogę bo Maxik nie ma w ogóle problemów skórnych i my szczerze mówiąc nic nie stosujemy... Ma już prawie 4 lata i jedyny krem jako stosujemy to na słońce lub wiatr 😉

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 27 marca, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To siedzenie w domu to na wszystkich chyba tak wpływa. I wszystko byłoby ok ale mój mąż to taki trochę nerwus I trochę uparty a najbardziej to lubi mieć swój spokój a tu cała familia w domu... A Maxik taki biedny, niewybiegany 😉 energia go roznosi, ja wymyślam zabawy, jakieś zadania ale widzę że jemu to brakuje takiego wyszalenia się. W przedszkolu to jednak gonia, na podwórku kijami się biją a teraz ciężko, bo nie ma jak... Przedwczoraj byliśmy w lesie to robiliśmy szałas, strzelał z łuku... Dzisiaj pewnie też gdzieś się wybierzemy bo naprawdę wszyscy dostają już do głowy...

    My w maju mieliśmy jechać na kilka dni bo właśnie kuzynka za mąż miała wychodzić w sobotę a na niedzielę mieliśmy zaproszenie na komunie syna kolezanki. No i jak wiadomo obydwie imprezy odwołane. Wesele przeniesione na sierpień ale pytanie czy wtedy też się odbędzie... Ja szczerze mówiąc to jakoś powątpiewam w jakiekolwiek imprezy w tym roku...

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 27 marca, 14:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie irytuje poprostu, ze wiele mlodych poloznych idzie "stara szkola" w sensie od starszych kolezanek powiela te rozne herezje, gdzie juz dawno jest wiadome, ze jest zuoelnie inaczej, jest na ti setki badan i potwierdzen, a one dalej wiela te farmazony🤦‍♀️ kuzynka meza miala polozna mlodsza ode mnie a tak pierdzilila, ze mi slabo... oczywiscie zachwycona byla polozna, bo jak ktos nie wie jak faktycznie jest to wszysfkie rady jak obrazek swiety bedzie w glowie wieszac... no i tak sie ze mna wyklucala i o diete matki karmiacej, nawet uslyszalam, ze jak Mie bedzie brzuch bolal, to zaczne inaczej mowic i takie tam🤦‍♀️ a to tylko malenki naparsteczek herezji szerzonych🤷‍♀️

    Czasem mam wrazenie, ze jestem zbyt swiadoma jak na posiadanie poloznej😂

    Jak teraz np slucham kuzynki meza w ciazy, ze nie moze jesc w ciazy majonezu to mi juz slabo😂

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 16205 8096

    Wysłany: 27 marca, 14:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja wam powiem, ze mi osobiscie na reke to ze do polszy nie jedziemy😅

    klz99vvjque3qhv3.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
  • Mamaxa Autorytet
    Postów: 827 197

    Wysłany: 27 marca, 14:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cierpliwa to porobiliscie trochę w domku... My chcemy dzisiaj zabrać się za składanie łóżka dla Maxia i nakleić mu pasek na ścianie w pokoju. Jakiś czas temu pomalowaliśmy tak do wysokości 1m i chciałam nakleić pasek na łączeniu. Pasek już od dawna leży a nie ma kto zrobić. Już mąż zaczął mówić że nie będziemy tego robić ale kupę pieniędzy za pasek zapłaciłam więc choćby nie wiem co, nakleimy 🙈🙈

    A o fryzjerze nawet mi nie mówcie. Maxik ma takie już długie włosy. Planowałam w zeszłym tygodniu pójść i teraz musimy czekać a ile to jeszcze czekać będziemy to kto wie... Ja też mam odrosty duże, na 23 marca miałam termin no ale odwołany bo wszedł zakaz...

    d9rgh371ho2zlpz3.png
  • izka2503 Autorytet
    Postów: 982 358

    Wysłany: 27 marca, 15:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie kochane!

    Chciałam zapytać czy któraś z was miała cukrzycę ciążowe i kazali jej się zgłosić w dniu porodu do szpitala? Mam termin porodu na 3 kwietnia, chodzę do diabetyka bo przy badaniu glukozy raz mi cukier skoczył do 160, ale tak pozatym jak mierze glukometrem wszystko jest w normie, więc oby się bez insuliny a też z jedzeniem jakoś bardzo się pilnować nie muszę.
    Dziś byłam u lekarza i moje dziecko waży już 3500kg, miałam lekkie skurcze do 50.
    I tak się zastanawiam czy oni mi tego 3 kwietnia będą wywowylac poród czy jeszcze mnie przetrzyma hmm?

    20.04.2019r.aniołek (*)

    24.07.2019r. Test pozytywny

    20.08.2019r. ❤️Bije,
    27.08.2019r. Wszystko ok,

    Rosnij I Zostan z nami kruszynko 😘

    6ec40a2acb.png
‹‹ 754 755 756 757 758 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.