Forum Starając się - ogólne Starania o drugiego maluszka
Odpowiedz

Starania o drugiego maluszka

Oceń ten wątek:
  • Kasia 1805 Autorytet
    Postów: 1405 596

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AdelaX wrote:
    Kasia to daj koniecznie znac kto tam mieszka 🙂

    Mother oczywiscie ze się nie udało nie ma co sprawdzać 🙂 tak sobie tłumacz 🤣 kiedy powinnaś dostać @?
    Dzis noc przespana na szczęście.
    Miłego dnia dziewczynki
    No pewnie 😊

    AdelaX lubi tę wiadomość

    1usa3e5eqfm95ffb.png
    1usaanlixij2wnrc.png
    km5sdf9hddbxde6t.png
  • Kasia 1805 Autorytet
    Postów: 1405 596

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    A ja sie troszke wczoraj zmartwilam bo bylam wczoraj u onkologa z piersiami i jak przed ciaza w kazdym dniu dniu cyklu mialam wyciek z piersi tak teraz nawet kropelki nie ma, wszystko kompletnie zaniklo. Mam nadzieje ze wroci w swoim czasie, ale cholernie boje sie tego karmienia piersia.
    Dlaczego? Wszystko będzie ok. Tylko musisz się na to karmienie nastawić tak na 100% bo nastawienie ma duże znaczenie. Ja raczej nie mam z tym problemów - z kp- więc nawet żadna negatywna myśl na ten temat nie przechodzi mi przez głowę 😉 przy pierwszym dziecku wszystko ok, przy drugim odrobinę gorzej bo mały na początku nie bardzo chciał jeść z lewej piersi więc ta zrobiła się sporo mniejsza, ale nie podałam się bo w niej też coś było i dawalam mu obie i daliśmy radę tak do 11miesięcy aż mały dosłownie z dnia na dzień sam odstawil się od piersi 😁
    Ale z drugiej strony rozumiem trochę Twoje obawy bo ja zawsze na początku mam tak duży nawal mleka(pomimo małych piersi), że więcej muszę ściągać i wylewać niż mały da radę przejeść i w nocy kilka razy to masakra, a najgorzej było mi w szpitalu bo inne kobiety smacznie spały, aż chrapaly, a ja albo karmilam małego, albo rozmasowywalam grudki i sciagalam 😑 no ale to też nie trwa wiecznie i też mija 😉 więc grunt to pozytywne nastawienie. A jeśli boisz się, że nie będziesz miała pokarmu lub za mało to przecież jest butelka i mleko w proszku. Trudno jak masz karmić piersią to będziesz, jak nie to nie. Pamiętaj że jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi 😉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 10:38

    AdelaX lubi tę wiadomość

    1usa3e5eqfm95ffb.png
    1usaanlixij2wnrc.png
    km5sdf9hddbxde6t.png
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5062 1792

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 11:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adelax haha nawet nie wiem kiedy @ 😂😂😂wyjątkowo jakoś straciłam rachubę. Aż spojrzałam teraz w kalendarzyk - jakoś piątek ma być najszybciej, ale miałam też dłuższe cykle więc i na dobrą sprawę może być w środę za tydzień. Ale ja się nie nastawiam na serio. Jakoś wyjątkowo w tym cyklu mam nastawienie, że trudno się mówi i tyle.

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5062 1792

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Od razu mnie brzuch zaczął bolec jak zobaczyłam, że @ niedługo 😂✌️

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia 1805 wrote:
    Dlaczego? Wszystko będzie ok. Tylko musisz się na to karmienie nastawić tak na 100% bo nastawienie ma duże znaczenie. Ja raczej nie mam z tym problemów - z kp- więc nawet żadna negatywna myśl na ten temat nie przechodzi mi przez głowę 😉 przy pierwszym dziecku wszystko ok, przy drugim odrobinę gorzej bo mały na początku nie bardzo chciał jeść z lewej piersi więc ta zrobiła się sporo mniejsza, ale nie podałam się bo w niej też coś było i dawalam mu obie i daliśmy radę tak do 11miesięcy aż mały dosłownie z dnia na dzień sam odstawil się od piersi 😁
    Ale z drugiej strony rozumiem trochę Twoje obawy bo ja zawsze na początku mam tak duży nawal mleka(pomimo małych piersi), że więcej muszę ściągać i wylewać niż mały da radę przejeść i w nocy kilka razy to masakra, a najgorzej było mi w szpitalu bo inne kobiety smacznie spały, aż chrapaly, a ja albo karmilam małego, albo rozmasowywalam grudki i sciagalam 😑 no ale to też nie trwa wiecznie i też mija 😉 więc grunt to pozytywne nastawienie. A jeśli boisz się, że nie będziesz miała pokarmu lub za mało to przecież jest butelka i mleko w proszku. Trudno jak masz karmić piersią to będziesz, jak nie to nie. Pamiętaj że jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi 😉

    U mnie bylo tak- ja po cc, corka 2 kg ale dorwala sie jak smok, az polozne sie dziwily ze daje rade, mleczko bylo ale zeby nie tracila zbyt duzo na wadze to jeszcze byla dokarmiana mm. W domu bylo ok, do czasu az po kazdym karmieniu corka zaczela plakac, polozna twierdzila ze ja cos nie tak zjadlam, ciągle jakieś "bo pewnie pani zjadla...", tesciowa przychodzila, kontrolowala, stala nad nami, twierdzila ze zle to robie i dusze dziecko (😱), mleka bylo coraz mniej, ja na chlebie i wodzie, laktator nie dawal rady a dziecko nadal plakalo. W koncu dalam spokoj ale okazalo sie ze na zwyklym mm nie jest lepiej a pediatra nie reagowala, nie chciala ani dac mleka dla alergikow ani skierowania do alergologa. Nie chce nikogo obwiniac ale stres zrobil swoje i mam przykre wspomnienia (nie raz plakalam przez to) i mam stracha teraz. A mleczko mm i butelke to kupimy jeszcze prze porodem zeby pozniej nie bylo klopotow np.w środku nocy. Przezorny zawsze ubezpieczony. I nie dam sobie wmowic ze jestem zla matka bo nie karmie piersia. Za duzo juz przeszlam. Bedzie mleko-bede karmic, nie-to trudno.

    Kasia 1805 lubi tę wiadomość

  • mother84 Autorytet
    Postów: 5062 1792

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza i to jest dobre podejście :) nic się nie martw :) czy będziesz karmiła piersią czy z butelki to i tak będziesz dla swojego dziecka najwspanialszą mamą na świecie ☺️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 12:22

    AdelaX, Kasia 1805 lubią tę wiadomość

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • AdelaX Autorytet
    Postów: 2633 886

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mother84 wrote:
    Adelax haha nawet nie wiem kiedy @ 😂😂😂wyjątkowo jakoś straciłam rachubę. Aż spojrzałam teraz w kalendarzyk - jakoś piątek ma być najszybciej, ale miałam też dłuższe cykle więc i na dobrą sprawę może być w środę za tydzień. Ale ja się nie nastawiam na serio. Jakoś wyjątkowo w tym cyklu mam nastawienie, że trudno się mówi i tyle.
    No i prawidłowo 🙂 nie patrz nie licz a będzie co ma być 🙂🙂🙂

    3 lata starań o drugie maleństwo.

    ff3d524ac7.png 5e5a2fd12f.png
  • AdelaX Autorytet
    Postów: 2633 886

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Co do karmienia piersią to jak dla mnie to było cudowne a przeszłam bardzo trudna droge. W ogóle wszystko co związane z porodem było dla mnie trauma wiec mam nadzieje ze teraz się nie powtórzy. Staram się o tym nie myslec. Nie będę się rozpisywać bo to nie ten wątek 😉
    Natomiast powiem ze pomimo wszystkiego chciałam karmić choć początkowo nie miałam mleka to i tak probowalam, uspokoiłam się w domu po szpitalu i mleko zaczęło lecieć jak woda z fontanny 🙂 nie potrafiłam się na początku do tego przekonac bo było bolesne i niewygodne ale potem to pokochałam. Każdy jest inny jeśli teraz przyjdzie mi nie karmić to się nie zalame.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 13:00

    3 lata starań o drugie maleństwo.

    ff3d524ac7.png 5e5a2fd12f.png
  • AdelaX Autorytet
    Postów: 2633 886

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak tam inne staraczki, co u was?
    Pola co do wykresu owu nie pomoge bo aż tak się nie znam
    Trzymajcie za mnie kciuki bo wlasnie jade na biopsje tarczycy i mam mega stresa choć podobno to nie boli. Może któraś z Was miała i doda mi otuchy?🙉

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 12:45

    3 lata starań o drugie maleństwo.

    ff3d524ac7.png 5e5a2fd12f.png
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5062 1792

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 13:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam biopsję piersi to może podobne😜 nie bolało nic :)

    AdelaX lubi tę wiadomość

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 13:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mother84 wrote:
    Iza i to jest dobre podejście :) nic się nie martw :) czy będziesz karmiła piersią czy z butelki to i tak będziesz dla swojego dziecka najwspanialszą mamą na świecie ☺️

    Corka od 6msc życia byla na tym wstretnym nutramigenie i tez sie nasluchalam czym ja ją karmie i z 2kg mam teraz 26kg, i co najwazniejsze-bez alergii na mleko krowie!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 13:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzis sobie zrobilam samotny wypad do miasta. Najpierw zaliczę usg piersi a potem sklepy 😋

    AdelaX, Kasia 1805, Urszulka89, mother84, April_27, jangwa_maua lubią tę wiadomość

  • Kasia 1805 Autorytet
    Postów: 1405 596

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    U mnie bylo tak- ja po cc, corka 2 kg ale dorwala sie jak smok, az polozne sie dziwily ze daje rade, mleczko bylo ale zeby nie tracila zbyt duzo na wadze to jeszcze byla dokarmiana mm. W domu bylo ok, do czasu az po kazdym karmieniu corka zaczela plakac, polozna twierdzila ze ja cos nie tak zjadlam, ciągle jakieś "bo pewnie pani zjadla...", tesciowa przychodzila, kontrolowala, stala nad nami, twierdzila ze zle to robie i dusze dziecko (😱), mleka bylo coraz mniej, ja na chlebie i wodzie, laktator nie dawal rady a dziecko nadal plakalo. W koncu dalam spokoj ale okazalo sie ze na zwyklym mm nie jest lepiej a pediatra nie reagowala, nie chciala ani dac mleka dla alergikow ani skierowania do alergologa. Nie chce nikogo obwiniac ale stres zrobil swoje i mam przykre wspomnienia (nie raz plakalam przez to) i mam stracha teraz. A mleczko mm i butelke to kupimy jeszcze prze porodem zeby pozniej nie bylo klopotow np.w środku nocy. Przezorny zawsze ubezpieczony. I nie dam sobie wmowic ze jestem zla matka bo nie karmie piersia. Za duzo juz przeszlam. Bedzie mleko-bede karmic, nie-to trudno.
    Ja też zawsze kupuję mleko w razie wojny 🙂 i faktycznie miałaś niezłe przejścia i kupę stresu 😮 A matką to jesteś i będziesz super bo tyle zrobiłaś i robisz dla swoich dzieci! A co do jedzenia to ja pewnie tylko ze 2-3tygodnie bardziej uważam, a potem wszystko, no oczywiście oprócz grzybów itp. 😁 i pamiętaj, że każdy raz jest inny ...

    Iza34 lubi tę wiadomość

    1usa3e5eqfm95ffb.png
    1usaanlixij2wnrc.png
    km5sdf9hddbxde6t.png
  • Urszulka89 Autorytet
    Postów: 3227 1112

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 14:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    U mnie bylo tak- ja po cc, corka 2 kg ale dorwala sie jak smok, az polozne sie dziwily ze daje rade, mleczko bylo ale zeby nie tracila zbyt duzo na wadze to jeszcze byla dokarmiana mm. W domu bylo ok, do czasu az po kazdym karmieniu corka zaczela plakac, polozna twierdzila ze ja cos nie tak zjadlam, ciągle jakieś "bo pewnie pani zjadla...", tesciowa przychodzila, kontrolowala, stala nad nami, twierdzila ze zle to robie i dusze dziecko (😱), mleka bylo coraz mniej, ja na chlebie i wodzie, laktator nie dawal rady a dziecko nadal plakalo. W koncu dalam spokoj ale okazalo sie ze na zwyklym mm nie jest lepiej a pediatra nie reagowala, nie chciala ani dac mleka dla alergikow ani skierowania do alergologa. Nie chce nikogo obwiniac ale stres zrobil swoje i mam przykre wspomnienia (nie raz plakalam przez to) i mam stracha teraz. A mleczko mm i butelke to kupimy jeszcze prze porodem zeby pozniej nie bylo klopotow np.w środku nocy. Przezorny zawsze ubezpieczony. I nie dam sobie wmowic ze jestem zla matka bo nie karmie piersia. Za duzo juz przeszlam. Bedzie mleko-bede karmic, nie-to trudno.


    Moim zdaniem karmienie piersią to wybór kobiety. Fajnie jak karmi choć w pierwszych tygodniach, bo wiadomo, co jak co ale skład mleka kobiecego jest zajebisty a to jednak noworodek jeszcze ;) Iza nie daj sobie wmówić że coś robisz źle! Najważniejsze jest podejście do tematu. Olej to co mówi/robi teściowa. Zamknij na klucz pokój jak karmisz. Po co jej pozwalałaś patrzeć? Przecież to taka intymna chwila - twoja i maleństwa. :) Co do jedzenia - to chyba położne starej daty i nie dokształcone mówią że co zjesz to przenika do mleka. Owszem, coś może przeniknąć z krwi do mleka ale najczęściej są to najbardziej alergizujące pokarmy dlatego jak będziesz je dała to po prostu patrz czy maleństwo nie ma np wysypki. Ja jadłam wszystko co gotowałam dla reszty domowników, na początku z umiarem bo wiadomo że jak się przejesz to Cię brzuch rozboli :p a ja jeszcze po cc miałam długo jelita rozleniwione. Po cc zdawało mi się że nie mam pokarmu, że Maja się nie najada bo tylko jadła po 5-10 min a mimo to na wadze przybierała. Kiedy przyjdzie do porodu i twój organizm sam uwolni potrzebne hormony to i laktacja ruszy. Zobaczysz ;)

    Iza34 lubi tę wiadomość

    w5wq8u69w0vnj88n.png

    74dicwa1uopx5rx6.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 15:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja walczyłam o laktacje.. Dla mnie kp to nie jest jakaś naturalna rzecz, która przyszła i pokarm lał się strumieniami.. 😑

  • Emrica Autorytet
    Postów: 917 581

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2019, 20:47

    iv09gu1rhahn9m8p.png
  • Emrica Autorytet
    Postów: 917 581

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A jak inne staraczki? Co u Was?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 sierpnia 2019, 18:53

    iv09gu1rhahn9m8p.png
  • mother84 Autorytet
    Postów: 5062 1792

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Emrica ja też dziś 25 DC więc jedziemy razem ✌️ja też się zastanawiałam jak już będziemy chcieli kiedyś podejść do inseminacji to jak to wszystko zgrać, te dojazdy do kliniki 200 km w jedną stronę, jak to zgrać z grafikiem męża, który pracuje na zmiany, właściwie grafik zmienia mu się nieraz z dnia na dzień. Poza tym to chyba jakiś monitoring przed trzeba, więc znowu dojazdy. Masakra. No, ale będę się martwić później, ale już nie tak długo w sumie, bo chyba od listopada ruszamy z kliniką

    zem33e5egd6wxyy8.png

    atdci09kiuqldke7.png

    Po 6 cs I ciąża (synek 2014 r.)
    Starania o drugie dziecko od maja 2017 roku
    II ciąża 10tc/8tc [*] (20.11.2018)
    cb [*] - grudzień 2019
    mąż: teratozoospermia, ŻPN - styczeń 2020 operacja i po niej poprawa w badaniach nasienia
    Ja: Hashimoto i mutacje: MTHFR C677T i A1298C heterozygota oraz PAI-1 (4G/5G) homozygota
    08.09.2020 test ciążowy +
    29.09.2020 ♥️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 19:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja czekam na owu-powinna być jakoś na koniec tego tygodnia więc zobaczymy,może sierpień będzie szczęśliwy chociaż staram się nie nakręcać xd

    mother84 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 sierpnia 2019, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Iza34 wrote:
    U mnie bylo tak- ja po cc, corka 2 kg ale dorwala sie jak smok, az polozne sie dziwily ze daje rade, mleczko bylo ale zeby nie tracila zbyt duzo na wadze to jeszcze byla dokarmiana mm. W domu bylo ok, do czasu az po kazdym karmieniu corka zaczela plakac, polozna twierdzila ze ja cos nie tak zjadlam, ciągle jakieś "bo pewnie pani zjadla...", tesciowa przychodzila, kontrolowala, stala nad nami, twierdzila ze zle to robie i dusze dziecko (😱), mleka bylo coraz mniej, ja na chlebie i wodzie, laktator nie dawal rady a dziecko nadal plakalo. W koncu dalam spokoj ale okazalo sie ze na zwyklym mm nie jest lepiej a pediatra nie reagowala, nie chciala ani dac mleka dla alergikow ani skierowania do alergologa. Nie chce nikogo obwiniac ale stres zrobil swoje i mam przykre wspomnienia (nie raz plakalam przez to) i mam stracha teraz. A mleczko mm i butelke to kupimy jeszcze prze porodem zeby pozniej nie bylo klopotow np.w środku nocy. Przezorny zawsze ubezpieczony. I nie dam sobie wmowic ze jestem zla matka bo nie karmie piersia. Za duzo juz przeszlam. Bedzie mleko-bede karmic, nie-to trudno.

    Jakbym czytała swoją historię z kp i jeszcze ciągłe telefony teściowej i siostry męża jak tam z pokarmem... Dlatego też podjęłam decyzję,że jak tylko będę w drugiej ciąży to przy kompletowaniu wyprawki kupię puszkę mleka na czarną godzinę.

‹‹ 1493 1494 1495 1496 1497 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół Policystycznych Jajników (PCOS) – dieta dla płodności

Zespół policystycznych jajników (PCOS, Policystyczne Jajniki) to jedno z najczęściej występujących zaburzeń endokrynologicznych u kobiet. Dotyczy 5-10% kobiet w wieku rozrodczym i jest najczęstszą przyczyną zaburzeń owulacji i problemów z zajściem w ciążę. Przeczytaj jakie są objawy PCOS, jak wpływa ono na starania o dziecko oraz w jaki sposób możesz pomóc sobie dietą.   

CZYTAJ WIĘCEJ

Przyczyny niepowodzenia in vitro - jakie?

Procedura in vitro to niekiedy jedyna szansa dla par bezskutecznie starających się o dziecko i walczących z niepłodnością. Choć skuteczność metody jest wysoka, niestety nie zawsze kończy się sukcesem... Jakie są najczęstsze przyczyny niepowodzeń przy IVF?

CZYTAJ WIĘCEJ

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ