Zaczynasz starania o dziecko?

Sprawdź witaminy nr 1 w Europie dla kobiet
- od planowania ciąży do karmienia piersią.*
*Na podstawie wewnętrznej analizy firmy Procter & Gamble z wykorzystaniem danych z następującego źródła: IQVIA Global OTC Insights: OTC3 04A4 M/Vit+Miner Perinatal + 04B4 M/Vit W/O Miner Perinatal; Europa (23 kraje). Wielkość sprzedaży ilościowej według marki dla MAT z czerwca 2025 r., odzwierciedlająca szacunki rzeczywistej aktywności. Prawa autorskie IQVIA. Wszelkie prawa zastrzeżone.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum › Starając się - ogólne › Styczniowe testowanie, czyli szczęśliwy początek Nowego Roku :)
Odpowiedz

Styczniowe testowanie, czyli szczęśliwy początek Nowego Roku :)

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ounai wrote:
    Ostatni mój ciążowy spam - Kropek jest i ma się dobrze, do tego ma cudownie bijące ❤️

    Gratulacje! 💚💚💚

    Ounai lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kic83 wrote:
    Nynka o super! Ja zaczynałam z Chodakowska z 6 lat temu.
    Motylek zbieraj się w sobie!!!
    Ja jestem uzależniona od sportu i uwaga... trenuje tylko w domu i staram się codziennie!
    Włączam kompa i daje czadu :) 💪

    Nooo ja zaczynam, i wczoraj wykończył mnie, nie brak kondycji w sensie wypluwanie płuc itd ale brak sił w mięśniach! Serio, a zaczelam od....skalpela😳
    Ale się nie zniechecam, postanowiłam, że ćwiczę tyle ile daje rade i codziennie wydluzam...💪💪

    Obym wytrwala...

    Ounai! Rezerwuje jednego kropka na styczeń!! Tfu tfu😁

    nick nieaktualny, Ounai lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evelle28 wrote:
    Dong quai lykalas do owu tylko?

    Tak, łykałam od 5 do 10 dc czyli 6 dni. Nie byłam pewna czy owu będzie 11 czy 12 dc, więc wolałam zachować rezerwę i dobrze wyszło ☺️

    Po każdej jednej tabletce czułam jak "coś się dzieje" w dole brzucha - coś jak skurcze delikatne, pobolewanie jajników.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zakochanaaw wrote:
    Też się skusze na 🍍🍍 😁
    Mi można już śmiało wpisać 🍷
    Już się zaczęło lekkie krwawienie także zaczynam nowy cykl, pierwszy z clo który mam brać od 2 do 6dc po pół tabletki.

    Przykro mi i ściskam 💋

    zakochanaaw lubi tę wiadomość

  • kic83 Autorytet
    Postów: 8826 19894

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    motylek1909 wrote:
    Ja ogólnie źle nie wyglądam. Mam 175 cm, ważę 75 kg. Ale... Po ciazy z córką ważyłam 90 kg. W ciąży 98. Schudłam do 75 przez rok, ale chciałabym jeszcze zrzucić 10 kg... I nie idzie mi :( a cialo flak!

    To zacznij od Chodakowskiej, Gymbreak, z Mel B możesz robić 10 minutówki, Edyta Litwiniuk, Rebeca Louise, Jillian Michaels

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    Córcia❤️05.2015 (3 cs) 39t1d - 2650 g hipotrofia // spadek do 2450 g SN
    Synek💙10.2020 (5cs) - 40t2d - 3100 g spadek do 2895 SN+CC
    mhsv9vvjge47oh9x.png[/url]
    nqtkdf9hy13p613h.png
    Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy + jej niedoczynność
  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 582 250

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, teraz ja muszę się wygadać... Ogólnie jestem na siebie zła, nawet bardzo. Wiecie, zaczęliśmy starania i czekałam jak głupia na te dwie kreski, a jak już się pojawiły to w głowie mętlik... oczywiście najpierw czy to aby na pewno ciąża, potem, czy zdrowe będzie, sprawdzanie majtek co 5 minut itd. itp. ale też myśli typu: "O matko! Jestem płodna! Po co się tak martwiłam? A może faktycznie trzeba było zaczekać ze staraniami do końca roku? Jak damy sobie radę? Jak damy sobie radę finansowo?" i teraz najgłupsze "Nie pozwiedzaliśmy świata! Nie będę mogła teraz tak szaleć na zakupach!Nie dałam się nam wyszaleć! Co z moją tzw. karierą? Będę najmłodsza w firmie z dzieckiem...". Ogólnie myśli typu "Jezu, co to teraz będzie?"... nie wiem, mam taki żal do siebie za te myśli. To nie tak, że ciąży nie chciałam, o nie. Po cichu rozmawialiśmy o tym, kto to będzie, mąż utwierdzał w przekonaniu, że damy radę, będzie dobrze, ale ja bałam się, że poronię, byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów. Wtedy chyba wszystkiego objawy miałam... tylko nie wpadło mi do głowy puste jajo...ale cp już tak. No i najgorsze - jak się na usg okazało, że to puste jajo może być, to pomyślałam ok, tak wyszło... ale mogę zajść w ciążę, więc teraz staramy się bez spiny, normalnie. I wiecie, tak spłynęło to po mnie jakby, ale tylko w gabinecie u gin. Jak wyszłam to płacz i niedowierzanie...Ale mimo wszystko to takie uczucie no obojętności w pierwszym momencie - nie mogę go sobie wybaczyć. Czuję się taką wredną egoistką...Poza tym, dziewczyny, co wam chcę powiedzieć jeszcze... ja mam żal do siebie, że od razu nie przywitałam mojej ciąży samymi pozytywnymi myślami, i że myślałam, że się nie wyszaleliśmy i że niejednokrotnie pomyślałam o poronieniu... nie wiem, ja czuję, że sobie to wykrakałam... czuję się po prostu winna...mówiłam to mojemu, ale on jest taki "prosty" w tym wszystkim. Mówi: "Teraz za to przywitasz swoją ciążę tylko pozytywnymi myślami.".
    Ogólnie ja tak trochę zdecydowałam się na starania ze względu na tzw. "To już czas." i bo bałam się, że tak łatwo nie będzie (tu miałam rację), a nie z takiego wielkiego poczucia tykającego zegara, tej chęci bycia matką (te uczucia są u mnie na chwilę obecną odczuwalne w 100 %... wiem!). Też bo większość znajomych ma już dzieci... wiem durny powód. No i ogólnie, jak się dowiedziałam o ciąży to się nagle przestraszyłam. Przestraszyłam wszystkiego - stresu, ryzyka poronienia, myślałam, że wysiądę psychicznie, bo tak się bałam tych pierwszych 3 miesięcy, no i miałam wyrzuty sumienia, że tak mojego męczyłam przez (uwaga) 2 nieudane cykle i tak nam dosłownie zatruwałam życie, a tu bach, jest ciąża... czy coś ze mną nie tak? Cały czas biję się z tymi myślami...żyję dalej i nie zamulam, ale jak jestem sama (a dzisiaj jestem) to te myśli wracają...

    Przepraszam, jeśli zadręczam, ale po cichu liczę na jakieś wsparcie...

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • kic83 Autorytet
    Postów: 8826 19894

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nynka wrote:
    Nooo ja zaczynam, i wczoraj wykończył mnie, nie brak kondycji w sensie wypluwanie płuc itd ale brak sił w mięśniach! Serio, a zaczelam od....skalpela😳
    Ale się nie zniechecam, postanowiłam, że ćwiczę tyle ile daje rade i codziennie wydluzam...💪💪

    Obym wytrwala...

    Ounai! Rezerwuje jednego kropka na styczeń!! Tfu tfu😁

    Brawo! 💪Też zaczynałam od Skalpela, przeplatałam Skalpel II, ekstra figura, turbo spalanie i killera.

    nick nieaktualny, nick nieaktualny lubią tę wiadomość

    Córcia❤️05.2015 (3 cs) 39t1d - 2650 g hipotrofia // spadek do 2450 g SN
    Synek💙10.2020 (5cs) - 40t2d - 3100 g spadek do 2895 SN+CC
    mhsv9vvjge47oh9x.png[/url]
    nqtkdf9hy13p613h.png
    Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy + jej niedoczynność
  • Inaa89 Autorytet
    Postów: 3514 5809

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    motylek1909 wrote:
    Idę po a ananasa :p
    Ja też zaczynam wcinac 😁😁

    kic83 lubi tę wiadomość

    02.06 13 dpo II
    03.06 14 dpo beta 181, prog 25,29
    06.06 17 dpo beta 700
    28+6 1496g <3
    17.12.2020 ur się Tymek 💙 2245g i 48cm szczęścia 🥰

    f2wlanliic1wg5qa.png
  • Evelle28 Autorytet
    Postów: 3048 3979

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitka_87 wrote:
    Tak, łykałam od 5 do 10 dc czyli 6 dni. Nie byłam pewna czy owu będzie 11 czy 12 dc, więc wolałam zachować rezerwę i dobrze wyszło ☺️

    Po każdej jednej tabletce czułam jak "coś się dzieje" w dole brzucha - coś jak skurcze delikatne, pobolewanie jajników.
    A na co on dokładnie? Bo lykam też :)

    Mama Aniołków:
    27.01.2018[*]💔
    23.11.2019 [*] 💔
    01.07.2021 [*] 💔

    05.04.2024 - II ♥️
    11.04.2024- beta 769
    13.04.2024- beta 1772
    15.04.2024- beta 3671
    20.04.2024- 1 wizyta-pęcherzyk ciążowy 14 mm z pęcherzykiem żółtkowym 3mm
    25.04.2024- mamy ♥️ i 2 mm dzidziusia 🥹
    24.05- 2,9 cm dzidziusia , 164/min ♥️
    29.05-4,2 cm dzidziusia , 176/min ♥️
    03.06-NIFTY - NISKIE RYZYKA
    12.06-PRENATALNE-6,5 cm zdrowego dzidziusia ♥️
    20.06- 91 g szczęścia pod sercem ♥️
    14.07- GENDER REAVEL PARTY 🩷🩵🎉
    18.07 - VII USG ⏳
    06.08 - POŁÓWKOWE

    preg.png
  • Inaa89 Autorytet
    Postów: 3514 5809

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kic83 wrote:
    Widzę że zrobiłam furorę z i info na temat 🍍🍍🍍🍍
    Annia brała w tym cyklu, i jest bobo, więc może i nam pomoże, co dziewczyny? 😘
    A jeśli jeść sam owoc zamiast tabletek to ile tak dziennie zjadać? 🤔

    02.06 13 dpo II
    03.06 14 dpo beta 181, prog 25,29
    06.06 17 dpo beta 700
    28+6 1496g <3
    17.12.2020 ur się Tymek 💙 2245g i 48cm szczęścia 🥰

    f2wlanliic1wg5qa.png
  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć laski. Byłam u gin w sprawie HPV. Stwierdziła, że skoro to nie jest wysokoonkogenny wirus, to może nie warto tej szyjki ruszać, zwłaszcza że planuję ciążę. Z drugiej strony strach go zostawić, więc pobierzemy wycinek do badania histopatologicznego i wszystko będzie jasne. 12 mam podejść do niej do szpitala i będziemy zapisywać.
    A tak z innej beczki, potrzebuję obiektywnego oka. Czy to pozytyw?
    a4a10871854f.jpg

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • Angie1985 Autorytet
    Postów: 2615 3117

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AsiaKK wrote:
    Dziewczyny, teraz ja muszę się wygadać... Ogólnie jestem na siebie zła, nawet bardzo. Wiecie, zaczęliśmy starania i czekałam jak głupia na te dwie kreski, a jak już się pojawiły to w głowie mętlik... oczywiście najpierw czy to aby na pewno ciąża, potem, czy zdrowe będzie, sprawdzanie majtek co 5 minut itd. itp. ale też myśli typu: "O matko! Jestem płodna! Po co się tak martwiłam? A może faktycznie trzeba było zaczekać ze staraniami do końca roku? Jak damy sobie radę? Jak damy sobie radę finansowo?" i teraz najgłupsze "Nie pozwiedzaliśmy świata! Nie będę mogła teraz tak szaleć na zakupach!Nie dałam się nam wyszaleć! Co z moją tzw. karierą? Będę najmłodsza w firmie z dzieckiem...". Ogólnie myśli typu "Jezu, co to teraz będzie?"... nie wiem, mam taki żal do siebie za te myśli. To nie tak, że ciąży nie chciałam, o nie. Po cichu rozmawialiśmy o tym, kto to będzie, mąż utwierdzał w przekonaniu, że damy radę, będzie dobrze, ale ja bałam się, że poronię, byłam jednym wielkim kłębkiem nerwów. Wtedy chyba wszystkiego objawy miałam... tylko nie wpadło mi do głowy puste jajo...ale cp już tak. No i najgorsze - jak się na usg okazało, że to puste jajo może być, to pomyślałam ok, tak wyszło... ale mogę zajść w ciążę, więc teraz staramy się bez spiny, normalnie. I wiecie, tak spłynęło to po mnie jakby, ale tylko w gabinecie u gin. Jak wyszłam to płacz i niedowierzanie...Ale mimo wszystko to takie uczucie no obojętności w pierwszym momencie - nie mogę go sobie wybaczyć. Czuję się taką wredną egoistką...Poza tym, dziewczyny, co wam chcę powiedzieć jeszcze... ja mam żal do siebie, że od razu nie przywitałam mojej ciąży samymi pozytywnymi myślami, i że myślałam, że się nie wyszaleliśmy i że niejednokrotnie pomyślałam o poronieniu... nie wiem, ja czuję, że sobie to wykrakałam... czuję się po prostu winna...mówiłam to mojemu, ale on jest taki "prosty" w tym wszystkim. Mówi: "Teraz za to przywitasz swoją ciążę tylko pozytywnymi myślami.".
    Ogólnie ja tak trochę zdecydowałam się na starania ze względu na tzw. "To już czas." i bo bałam się, że tak łatwo nie będzie (tu miałam rację), a nie z takiego wielkiego poczucia tykającego zegara, tej chęci bycia matką (te uczucia są u mnie na chwilę obecną odczuwalne w 100 %... wiem!). Też bo większość znajomych ma już dzieci... wiem durny powód. No i ogólnie, jak się dowiedziałam o ciąży to się nagle przestraszyłam. Przestraszyłam wszystkiego - stresu, ryzyka poronienia, myślałam, że wysiądę psychicznie, bo tak się bałam tych pierwszych 3 miesięcy, no i miałam wyrzuty sumienia, że tak mojego męczyłam przez (uwaga) 2 nieudane cykle i tak nam dosłownie zatruwałam życie, a tu bach, jest ciąża... czy coś ze mną nie tak? Cały czas biję się z tymi myślami...żyję dalej i nie zamulam, ale jak jestem sama (a dzisiaj jestem) to te myśli wracają...

    Przepraszam, jeśli zadręczam, ale po cichu liczę na jakieś wsparcie...
    Słuchaj to zupełnie normalne. Strach i wszytko inne... Wszystkie twoje uczucia są właściwe i masz prawo tak się czuć. Ja jak byłam w drugiej ciąży to ryczałam bo okazało się że będę miała drugiego syna a chciałam córeczkę. Potem jak już byłam niedaleko porodu to moje myśli że chyba mnie popiedrolilo bo takie wygodne życie już było dziecko odchowane i luz... A tu znowu pieluchy. Będziesz czuła całą gamę uczuć od euforii po depreche i wszytko jest normalne. Twoje życie na pewno się zmieni ale pozytywnie. Buziaki trzymaj się.

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

    mhsvej28dzyxqzel.png
  • Angie1985 Autorytet
    Postów: 2615 3117

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ignissa wrote:
    Cześć laski. Byłam u gin w sprawie HPV. Stwierdziła, że skoro to nie jest wysokoonkogenny wirus, to może nie warto tej szyjki ruszać, zwłaszcza że planuję ciążę. Z drugiej strony strach go zostawić, więc pobierzemy wycinek do badania histopatologicznego i wszystko będzie jasne. 12 mam podejść do niej do szpitala i będziemy zapisywać.
    A tak z innej beczki, potrzebuję obiektywnego oka. Czy to pozytyw?
    a4a10871854f.jpg
    Wedug mnie jak najbardziej tak.

    mhsvej28dzyxqzel.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ignissa wrote:
    Cześć laski. Byłam u gin w sprawie HPV. Stwierdziła, że skoro to nie jest wysokoonkogenny wirus, to może nie warto tej szyjki ruszać, zwłaszcza że planuję ciążę. Z drugiej strony strach go zostawić, więc pobierzemy wycinek do badania histopatologicznego i wszystko będzie jasne. 12 mam podejść do niej do szpitala i będziemy zapisywać.
    A tak z innej beczki, potrzebuję obiektywnego oka. Czy to pozytyw?
    a4a10871854f.jpg
    Pozytyw

  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli owu będzie wcześniej niż z zwykle. Nie wiem dlaczego zawsze tak jest, gdy jestem chora i pakuję w siebie garści leków...

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ignissa działaj i już :D

  • AsiaKK Autorytet
    Postów: 582 250

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angie1985 wrote:
    Słuchaj to zupełnie normalne. Strach i wszytko inne... Wszystkie twoje uczucia są właściwe i masz prawo tak się czuć. Ja jak byłam w drugiej ciąży to ryczałam bo okazało się że będę miała drugiego syna a chciałam córeczkę. Potem jak już byłam niedaleko porodu to moje myśli że chyba mnie popiedrolilo bo takie wygodne życie już było dziecko odchowane i luz... A tu znowu pieluchy. Będziesz czuła całą gamę uczuć od euforii po depreche i wszytko jest normalne. Twoje życie na pewno się zmieni ale pozytywnie. Buziaki trzymaj się.


    Angie, dzięki!!! Twój post mnie ucieszył i rozsmieszyl 😊 dobrze wiedzieć że to normalne...

    Starania od 06.2019
    3cs - ciąża
    10.2019 - puste jajo
    Cykle 34-36 dni
    5-6 cs - ciąża
    08.2020 - poronienie zatrzymane
    2-3 cs - ciąża biochemiczna
    01.2021
  • Morwa Autorytet
    Postów: 17075 27205

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kic83 wrote:
    Szukaj szukaj! 😁
    Znalazłam i nawet siknęłam 😂😂😂 teraz ... zgadnijcie co może mieć na teście detektyw Morda na wieczór w 8dpo 😂

    preg.png
  • Ounai Autorytet
    Postów: 17930 24816

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 stycznia, 18:11

    Ignissa lubi tę wiadomość

    👩🏻‍🦰41🧔🏻39
    👦🏻2015 4640g SN (11cs) 39+6
    👱🏻‍♀2020 3520g SN (1cs) 38+3

    6cs po usunięciu jajowodu
    CP 2025 💔 7tc - 5.08.2025 (1cs)

    AMH (4dc) 1,83 ng/ml

    Beta HCG (12.01) 64,1 mlU/ml -> (14.01) 196,7 mlU/ml -> 200%
    Progesteron (12.01) 53,00 ng/ml -> (14.01) 64,60 ng/ml
    9.04 16+0 11,44cm 165g (jest karteczka z płcią!) GA (AUA) 16+4
    23.04 19+0 251g
    25.04 🌸🌸🌸 It is a girl! 🌸🌸🌸
    30.04 Gensulin N - insulina nocna
    13.05 20+5 379g
    21.05 21+6 574g
    08.07 28+5 1320g (III prenatalne)
    30.07 31+6 2045g
    13.08 33+6 2242g
    27.08 35+5 3137g
    03.09 36+6 3330g

    Rośnij maluszku
    preg.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2020, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morwa wrote:
    Znalazłam i nawet siknęłam 😂😂😂 teraz ... zgadnijcie co może mieć na teście detektyw Morda na wieczór w 8dpo 😂
    Jesteś 8dpo??? To poczekaj z 4 dni 😂

‹‹ ‹ 72 73 74 75 76 › ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Endometrioza a starania o ciążę - poruszające historie trzech kobiet

Endometrioza jest na tyle niezbadaną jeszcze do końca chorobą, że postawienie prawidłowej diagnozy może zająć lata... A właściwa diagnoza i szybkie podjęcie odpowiedniego leczenia, to najważniejsza kwestia szczególnie w przypadku kobiet, które starają się o dziecko. Trzy kobiety podzieliły się z nami swoimi doświadczeniami w drodze do diagnozy endometriozy i upragnionego macierzyństwa. Przeczytaj historie, które dodają skrzydeł i nadziei, że pomimo trudów będzie dobrze! 

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w drugą ciążę" - czym jest niepłodność wtórna?

Gdy wspomnienia z porodu zaczną blednąć, a pierworodny synek lub córeczka wyrosną z etapu pieluch i kaszek, pojawienie się myśli o dalszym powiększeniu rodziny najprawdopodobniej będzie tylko kwestią czasu. Niestety, nie każdej kobiecie udaje się zajść w ciążę po raz drugi. Dlaczego tak się dzieje? Czym jest niepłodność wtórna i jak sobie z nią radzić? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ