W czerwcu słodka truskaweczka🍓🍓, w lutym synek👶 lub córeczka👧
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki dziewczyny ❤️
Od czosnku to mnie odrzuca strasznie, a zawsze kochałam 😅 nie będę ryzykować. Ale myślę nad tortillami właśnie, przejrzałam sporo przepisów na IG i coś wygrzebałam. Chciałabym trochę warzyw przemycić, więc tortille będą idealne.
Co do jajecznicy, to my jadamy co niedzielę i co niedzielę się zastanawiam, czy przejdzie 😅 na myśl o przygotowaniu trochę mi niedobrze, ale potem zjadam. Zobaczymy dziś 😅
Miłej niedzieli, kochane ❤️Namisa, Kasiooola, Poziomka9204, Zazu92 lubią tę wiadomość
-
Zazu92 wrote:Hej Anati!!! 😁😁😁
Wbijaj śmiało, pewnie że pamiętamy 😊😘
A ja wczoraj na kolację nażarłam się bułeczek z oregano i potem jak mnie skręciło to ledwo powstrzymałam rzyga xD
Najgorsze że te bułki mamy dziś na śniadanie a ja na nie patrzeć nie moge
Albo jak zrobisz pyszny obiad na trzy dni, a drugiego na samą myśl o nim jest Ci niedobrze 🤣🤣Kasiooola, Anati, Poziomka9204, Zazu92 lubią tę wiadomość
-
Monk@ wrote:Znam to uczucie 😂😂
Albo jak zrobisz pyszny obiad na trzy dni, a drugiego na samą myśl o nim jest Ci niedobrze 🤣🤣
Lepiej gotować na daną chwilę😂 mi się dzień przed Bożym ciałem wymarzyła wątróbka, a że miałam wtedy klientów to miałam obiad w pracy, więc robiłam ją na drugi dzień i w trakcie nie mogłam się doczekać żeby ją zjeść i na koniec gotowania tak mi się od niej zrobiło nie dobrze, że pojechała na obiad do moich rodziców 🤣🤣🤣26.08.2011 Kuba, 3450gram i 52cm 💙
25.05.2022 II kreski 🤰
10.06.2022 - mamy malutkie serduszko ❤️
05.08.2022 - dziewczynka? 💝
02.09.2022 - 212g dziewczynki 💝
20.09.2022 - 373 g zdrowej dziewczynki 💝 (połówkowe)
28.09.2022 - 442 gr 💝💝
26.10.2022 - 852 gr 🥰
23.11.2022 - 1660 gr
24.11.2022 - USG III trymestru 1544g 🙈
14.12.2022 - 2084 gramy 💝💝
11.01.2023 - 36t+5 2660 gramów Księżniczki 💝
23.01.2023 - Amelia, 3100gram, 49 cm 💝
-
Aaa dziewczyny proszę mnie trzepnąć. Znalazłam wczoraj test w szafie jakiś zachomikowany - oczywiście płytkowy Pink 10 🥴 No i dziś rano siknelam, bo jakby inaczej. Wiem że słabo się te testy wybarwiają, że to dziadostwo, ale jednak powstrzymać się nie moglam. No i kreska jest, ale mega cieniutka. Beta dziś powinna wynosić tak minimum 140, a przy zachowaniu wcześniejszego tempa wzrostu to koło 200. No i oczywiście lawina myśli że coś za wolno mi to ciemnieje jak na 17dpo.
Czy któraś z was też tak nałogowo sika/sikała na te testy? Czy jest jakiś ratunek dla mnie? 😟 -
Namisa wrote:
Aaa dziewczyny proszę mnie trzepnąć. Znalazłam wczoraj test w szafie jakiś zachomikowany - oczywiście płytkowy Pink 10 🥴 No i dziś rano siknelam, bo jakby inaczej. Wiem że słabo się te testy wybarwiają, że to dziadostwo, ale jednak powstrzymać się nie moglam. No i kreska jest, ale mega cieniutka. Beta dziś powinna wynosić tak minimum 140, a przy zachowaniu wcześniejszego tempa wzrostu to koło 200. No i oczywiście lawina myśli że coś za wolno mi to ciemnieje jak na 17dpo.
Czy któraś z was też tak nałogowo sika/sikała na te testy? Czy jest jakiś ratunek dla mnie? 😟
Mnie dzisiaj coś pobolewa brzuch, ale to chyba od lędźwi... mam od zawsze problemy z plecami i już oczywiście pojawiły się czarne myśli w głowie. Muszę się uspokoić 🤞💗 Iga 👶 3540 g 54 cm
-
Kofii wrote:Ja biorę Pregnę Plus, bo ginekolog mi kazała, ale teraz patrze że ona ma żelazo, a Wy piszecie żeby nie brać żelaza jak nie trzeba, także chyba się na coś innego przerzucę 🤔 zapytam na wizycie, ale mam dopiero za 2 tygodnie
Monk@ lubi tę wiadomość
👫 33lata
09.01.2023: Aleksander ❤️ 4100g i 61cm do kochania 💙🥰 -
Mikaaa92 wrote:Mi w 12dpo pokazywało taką kreskę jak u Ciebie, a dwa dni później już była bardzo wyraźna. Bądź spokojna 😘 Każdy organizm jest inny, nie nakręcaj się i spokojnie poczekaj na wyniki.
Mnie dzisiaj coś pobolewa brzuch, ale to chyba od lędźwi... mam od zawsze problemy z plecami i już oczywiście pojawiły się czarne myśli w głowie. Muszę się uspokoić 🤞
Właśnie mam w planach nie powtarzać już bety żeby się nie nakręcać. Pierwszy przyrost był bardzo ładny i to mi daje nadzieję że wszystko jest ok, zwłaszcza że nie mam żadnych bóli brzucha czy plamień, momentami tylko delikatne ciągniecie ale poza tym nic. Tylko do pierwszej wizyty jeszcze całe 19 dni i chyba do tego czasu jajo zniosęPewnie jeszcze trochę testów zmarnuje 😂
-
Anati wrote:Hej
gratulacje wszystkim brzuchatkom. Ale Was dużo w czerwcu. Mogę dołączyć ? Prawie wszystkim Was pamietam, bo o swojej ciąży dowiedziałam się raptem kilka dni przed rozpoczęciem czerwca:)
W zeszłym tyg tez codziennie wymioty, w tym nieco lepiej, ale myśle, ze to tylko chwilowa przerwa i uderzy ze zdwojona siła.Anati lubi tę wiadomość
👫 33lata
09.01.2023: Aleksander ❤️ 4100g i 61cm do kochania 💙🥰 -
Kasiooola wrote:Lepiej gotować na daną chwilę😂 mi się dzień przed Bożym ciałem wymarzyła wątróbka, a że miałam wtedy klientów to miałam obiad w pracy, więc robiłam ją na drugi dzień i w trakcie nie mogłam się doczekać żeby ją zjeść i na koniec gotowania tak mi się od niej zrobiło nie dobrze, że pojechała na obiad do moich rodziców 🤣🤣🤣
Namisa wrote:
Aaa dziewczyny proszę mnie trzepnąć. Znalazłam wczoraj test w szafie jakiś zachomikowany - oczywiście płytkowy Pink 10 🥴 No i dziś rano siknelam, bo jakby inaczej. Wiem że słabo się te testy wybarwiają, że to dziadostwo, ale jednak powstrzymać się nie moglam. No i kreska jest, ale mega cieniutka. Beta dziś powinna wynosić tak minimum 140, a przy zachowaniu wcześniejszego tempa wzrostu to koło 200. No i oczywiście lawina myśli że coś za wolno mi to ciemnieje jak na 17dpo.
Czy któraś z was też tak nałogowo sika/sikała na te testy? Czy jest jakiś ratunek dla mnie? 😟Namisa lubi tę wiadomość
-
Namisa wrote:Właśnie mam w planach nie powtarzać już bety żeby się nie nakręcać. Pierwszy przyrost był bardzo ładny i to mi daje nadzieję że wszystko jest ok, zwłaszcza że nie mam żadnych bóli brzucha czy plamień, momentami tylko delikatne ciągniecie ale poza tym nic. Tylko do pierwszej wizyty jeszcze całe 19 dni i chyba do tego czasu jajo zniosę
Pewnie jeszcze trochę testów zmarnuje 😂
Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca 2022, 10:35
Poziomka9204 lubi tę wiadomość
-
Monk@ wrote:Mi mąż dzisiaj powiedział, że urosły mi piersi - tak szczerze, to tego za bardzo nie widzę. Tzn. przed lustrem jak patrzę, to też mi się tak wydaje, ale w staniku wyglądają tak samo, jak przed okresem, troszkę pełniejsze i tyle. Niektore z Was pisały, że musiały większy biustonosz kupić już na początku, ja nie wiem, kiedy przyjdzie ten czas (i czy przyjdzie?). Potrzebuję nowy i nie wiem, jaki kupić 😅
Nie wiem, czy pisałam wcześniej, ale u mnie faktycznie owoce dojrze wchodzą. Rano to jedyne, na myśl o czym mnie nie odrzuca i dlatego jem te owoce. Dobrze, że jest lato, to jest duży wybór.
Nie wiem, jak sobie z obiadami radzić. Jak już wczoraj pisałam, o czymkolwiek myślę, szczególnie żeby ugotować, na samą myśl mi niedobrze. Ale w restauracji czy u kogoś zjem. Nie wiem, czy to od gotowania mnie odrzuca czy jak? Choć mam chłodnik w lodówce, który zrobiłam sama i też nie jestem w stanie go wykończyć. Tragedia 😵 nie wiem, może faktycznie się zmuszać?
Ja też nie mam ochoty na gotowanie, nie ma weny i na nic nie mam takich zachcianek. U kogoś też mi wszystko bardzo smakuje 😀Monk@ lubi tę wiadomość
👫 33lata
09.01.2023: Aleksander ❤️ 4100g i 61cm do kochania 💙🥰 -
Namisa wrote:
Aaa dziewczyny proszę mnie trzepnąć. Znalazłam wczoraj test w szafie jakiś zachomikowany - oczywiście płytkowy Pink 10 🥴 No i dziś rano siknelam, bo jakby inaczej. Wiem że słabo się te testy wybarwiają, że to dziadostwo, ale jednak powstrzymać się nie moglam. No i kreska jest, ale mega cieniutka. Beta dziś powinna wynosić tak minimum 140, a przy zachowaniu wcześniejszego tempa wzrostu to koło 200. No i oczywiście lawina myśli że coś za wolno mi to ciemnieje jak na 17dpo.
Czy któraś z was też tak nałogowo sika/sikała na te testy? Czy jest jakiś ratunek dla mnie? 😟
Ja tak sikałam na testy bo nie mogłam sprawdzić przyrostu bety wiec sprawdzałam czy ciemnieje. Nie nakręcaj się, teraz są upały wystarczy ze więcej wypiłaś i już mocz jest bardziej rozrzedzony.
Będziesz robiła jeszcze betę? Może to cię bardziej uspokoi.
Pozatym dziewczyny wcześniej pisały ze te pinki słabo wybarwiaja nawet te bardziej czule.
Wdech wydech jest niedziela wyjdź na spacer przewietrz głowę będzie dobrze ❤️❤️
Namisa lubi tę wiadomość
-
Macie zdecydowanie racje
Ciągle sobie mówie calm down, nie ma sie co stresować, żeby za chwile analizować jedno i to samo 500 razy
Ale to moja pierwsza ciąża w życiu, ciężko tu o równowagę mimo woli. Wolałabym już odpuścić chodzenie na bete, bo cały ten proces, czekanie na wyniki, potem czekanie dwóch dni i sprawdzanie przyrostu jest dla mnie bardziej stresujące. Sikniecie na test jest jednak łatwiejsze, a przeszło rok starań pozwolił mi nabrać w tym wprawy
Ale postanowione, odpuszczam.
Dziś idę na kawkę z najlepszym przyjacielem, wiec głowa mi trochę odpocznie. Dobrego dnia, dziękuje za wasze wsparcieJoll213, Mikaaa92, Zazu92, Anett93, mamaleonka, Poziomka9204 lubią tę wiadomość
-
Hej dziewczyny w ten niedzielny poranek.. ja przyszłam się wygadać
Wczoraj robiliśmy imprezę urodzinową mojemu mężowi.. No i stary tak się cieszy ze jestem w ciąży ze chciał już powiedzieć rodzicom i rodzeństwu.. no ja się zgodziłam.. ale jak już do tego doszło to dostałam takiego ataku paniki... Boże.. ze mna jest coraz gorzej.. jak pytali który tydzień, czy bałam już u lekarza i wgl, to doslownie nie mogłam powstrzymać płaczu i lęku.. jakoś zaczęłam myśleć czy może nie za szybko powiedzielismy i wgl.. że jeszcze nawet u lekarza nie byłam.. no fakt beta śliczna ale kurde nie wiem..
W tyg idę do psychologa bo jak dalej tak będzie to ja się przekręcę z tych nerwów..
Dziewczyny ja tak cholernie się boję że nie potrafię się chyba cieszyć... 😭😭
To jest straszne.. mąż cały czas powtarza że musi być dobrze, że już za dużo przeslismy w życiu żeby się miało coś złego stać.. że Misia z góry wszystkiego pilnuje.. ale ja tak cholernie panikuje..
Jedyne co trochę pomaga to meliska, ale też nie chce z nia przesadzac..
Dobra.. trochę się wygadałam.. cieszę się cholernie ze mamy takie forum. Nawet nie wiecie jak mi to w jakiś sposob pomaga..
Lecę teraz chyba pod prysznic i wyciągne starego na spacer.. dziś na podlaskiej ziemi pogoda trochę się popsuła, ale przynajmniej nie jest tak duszno jak ostatnimy dniami..
No nic.. jeszcze raz dzięki kochane że jesteście.. życzę każdej spokoju na tą niedzielę 🥰
Buzka Joll 😙
Ona 28
On 31
Pierwsza ciąża , córeczka w niebie.😇
23.06 ||
21.02.23 Franek 3130, 54cm 💙
Kwiecień 2024 lekarz mówi że z męża wynikami nie mamy szans. Zapisuje nas na czerwiec na invitro.
24.04.24 cud! Dwie kreski 🫣
25.04. beta 27,89
27.04 beta 61,34 💙💙
7.05 poronienie samoistne 😭
05.06 udana kwalifikacja do invitro
09.06 🏥 zaczynamy procedurę 💗💙
27.06 transfer 💜💜
06.07 beta >0.10 😭
.....
20.07 transfer 5.1.1
24.07 || 😱
25.07 beta 20.370 🥹🥹🥹 trzymaj się kropeczku ❤️
27.07 102,800 😱😱🥹🥹
29.07 409,400 💜🔥
31.07 986,400 💜
08.08 USG 🏥 mamy pęcherzyk ❤️
16.08 26dpt mamy serduszko i 8mm człowieka ❤️❤️
❄️❄️ Czekają na swoją kolej.. -
Namisa wrote:Macie zdecydowanie racje
Ciągle sobie mówie calm down, nie ma sie co stresować, żeby za chwile analizować jedno i to samo 500 razy
Ale to moja pierwsza ciąża w życiu, ciężko tu o równowagę mimo woli. Wolałabym już odpuścić chodzenie na bete, bo cały ten proces, czekanie na wyniki, potem czekanie dwóch dni i sprawdzanie przyrostu jest dla mnie bardziej stresujące. Sikniecie na test jest jednak łatwiejsze, a przeszło rok starań pozwolił mi nabrać w tym wprawy
Ale postanowione, odpuszczam.
Dziś idę na kawkę z najlepszym przyjacielem, wiec głowa mi trochę odpocznie. Dobrego dnia, dziękuje za wasze wsparcie
Idź dzisiaj, spędź dobrze czas, korzystaj, że jeszcze od kawy Cię nie odrzuca, bo może być różnie 😁 -
Joll213 wrote:Hej dziewczyny w ten niedzielny poranek.. ja przyszłam się wygadać
Wczoraj robiliśmy imprezę urodzinową mojemu mężowi.. No i stary tak się cieszy ze jestem w ciąży ze chciał już powiedzieć rodzicom i rodzeństwu.. no ja się zgodziłam.. ale jak już do tego doszło to dostałam takiego ataku paniki... Boże.. ze mna jest coraz gorzej.. jak pytali który tydzień, czy bałam już u lekarza i wgl, to doslownie nie mogłam powstrzymać płaczu i lęku.. jakoś zaczęłam myśleć czy może nie za szybko powiedzielismy i wgl.. że jeszcze nawet u lekarza nie byłam.. no fakt beta śliczna ale kurde nie wiem..
W tyg idę do psychologa bo jak dalej tak będzie to ja się przekręcę z tych nerwów..
Dziewczyny ja tak cholernie się boję że nie potrafię się chyba cieszyć... 😭😭
To jest straszne.. mąż cały czas powtarza że musi być dobrze, że już za dużo przeslismy w życiu żeby się miało coś złego stać.. że Misia z góry wszystkiego pilnuje.. ale ja tak cholernie panikuje..
Jedyne co trochę pomaga to meliska, ale też nie chce z nia przesadzac..
Dobra.. trochę się wygadałam.. cieszę się cholernie ze mamy takie forum. Nawet nie wiecie jak mi to w jakiś sposob pomaga..
Lecę teraz chyba pod prysznic i wyciągne starego na spacer.. dziś na podlaskiej ziemi pogoda trochę się popsuła, ale przynajmniej nie jest tak duszno jak ostatnimy dniami..
No nic.. jeszcze raz dzięki kochane że jesteście.. życzę każdej spokoju na tą niedzielę 🥰
Buzka Joll 😙
Koniecznie udaj się do specjalisty, musisz to przepracować. Na pewno lęk zostanie do końca ciąży, ale nie może Tobą zawładnąć. Musisz też normalnie żyć, teraz dla swojego drugiego dzieciaczka. O pierwszym z pewnością nie zapomnisz nigdy, ale musisz być silna dla kolejnego. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, życie toczy się dalej, teraz musicie się skupić na tym, żeby dać kolejnemu dziecku najlepsze, co możecie, łącznie z emocjami
Jeśli mogę zapytać, oczywiście nie musisz odpowiadać, czy z córeczką było wiadomo wcześniej, że coś będzie nie tak? Badania na to wskazywały? Byliście w stanie się przygotować do tego, że szybko odejdzie czy było to niespodziewane? Jeśli dobrze pamiętam, to żyła tylko godzinę? -
Namisa wrote:
Aaa dziewczyny proszę mnie trzepnąć. Znalazłam wczoraj test w szafie jakiś zachomikowany - oczywiście płytkowy Pink 10 🥴 No i dziś rano siknelam, bo jakby inaczej. Wiem że słabo się te testy wybarwiają, że to dziadostwo, ale jednak powstrzymać się nie moglam. No i kreska jest, ale mega cieniutka. Beta dziś powinna wynosić tak minimum 140, a przy zachowaniu wcześniejszego tempa wzrostu to koło 200. No i oczywiście lawina myśli że coś za wolno mi to ciemnieje jak na 17dpo.
Czy któraś z was też tak nałogowo sika/sikała na te testy? Czy jest jakiś ratunek dla mnie? 😟
Namisa właśnie miałam napisać do Ciebie... Bo ka też sikam na te testy i kreski stoją w miejscu. Ciągle blade, jak mi na początku zaczęły ciemnieć tak teraz od dwóch dni są bledsze trochę. Zaczęłam się stresować i jutro pójdę na betę. Chciałam Cię zapytać czy też planujesz iść jeszcze na betę?
Jezu widzę że my ze wszystkim mamu tak samo 🙈
Ale wiesz co ja się pocieszam, że po pierwsze mnóstwo dziewczyn powtarza że nie ma co się sugerować testami bo one różnie pokazują. A też czytałam jakiś czas temu jak jedna forumowiczka napisała, że w poprzedniej ciąży przez cały czas jak robiła testy to same bladziochy cały pierwszy trymestr a ciąża normalnie się rozwijała. Więc tym się pocieszam i ty też spróbuj 😘😊
No i może beta dla świętego spokoju?ona i on 29lat
starania o pierwszego maluszka od 09.21r 👶
ona:
podstawowe badania w normie ✅
owulacja prawidłowa✅
TSH luty 2022 - 2,4
TSH kwiecień 2022 - 4,5
TSH czerwiec 2022 - 2,2
Endo mówi że okej 🤔
Wdrożony euthyrox
Suplementacja: pueria uno
on:
badanie nasienia marzec 2022/czerwiec 2022
morfologia 3% -> 4% ✅
Żywotność 52%->68%✅
Koncentracja ✅
Ruchliwość 31%->41% ✅
Mamy poprawę! 💪
Suplementacja: fertilman plus, zero gorących kąpieli, zero alko, luźne gatki
27.06 - pierwsze ⏸️🥺
28.06 - beta 37,9
30.06 - beta 95,9
4.07 - beta 44 💔😞 cb
Walka trwa.. 💪 -
Joll213 wrote:Hej dziewczyny w ten niedzielny poranek.. ja przyszłam się wygadać
Wczoraj robiliśmy imprezę urodzinową mojemu mężowi.. No i stary tak się cieszy ze jestem w ciąży ze chciał już powiedzieć rodzicom i rodzeństwu.. no ja się zgodziłam.. ale jak już do tego doszło to dostałam takiego ataku paniki... Boże.. ze mna jest coraz gorzej.. jak pytali który tydzień, czy bałam już u lekarza i wgl, to doslownie nie mogłam powstrzymać płaczu i lęku.. jakoś zaczęłam myśleć czy może nie za szybko powiedzielismy i wgl.. że jeszcze nawet u lekarza nie byłam.. no fakt beta śliczna ale kurde nie wiem..
W tyg idę do psychologa bo jak dalej tak będzie to ja się przekręcę z tych nerwów..
Dziewczyny ja tak cholernie się boję że nie potrafię się chyba cieszyć... 😭😭
To jest straszne.. mąż cały czas powtarza że musi być dobrze, że już za dużo przeslismy w życiu żeby się miało coś złego stać.. że Misia z góry wszystkiego pilnuje.. ale ja tak cholernie panikuje..
Jedyne co trochę pomaga to meliska, ale też nie chce z nia przesadzac..
Dobra.. trochę się wygadałam.. cieszę się cholernie ze mamy takie forum. Nawet nie wiecie jak mi to w jakiś sposob pomaga..
Lecę teraz chyba pod prysznic i wyciągne starego na spacer.. dziś na podlaskiej ziemi pogoda trochę się popsuła, ale przynajmniej nie jest tak duszno jak ostatnimy dniami..
No nic.. jeszcze raz dzięki kochane że jesteście.. życzę każdej spokoju na tą niedzielę 🥰
Buzka Joll 😙
Ale cieszę się że jesteście Dziewczyny bo nikomu jeszcze nie powiedziałam, oprócz Męża, a kobiety potrzebują się wygadać. Pewnie męczyłabym teraz przyjaciółkę, ale chcę poczekać do wizyty żeby być na 100% pewna, że jest OK.💗 Iga 👶 3540 g 54 cm