Forum Starając się - ogólne W listopadzie lecą liście i dwie kreski na teście:)
Odpowiedz

W listopadzie lecą liście i dwie kreski na teście:)

Oceń ten wątek:
  • Turkusowa90 Autorytet
    Postów: 752 540

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 stycznia, 11:39

    Starania od 08.2018 r.

    Folian 1^1
    Witamina d3 1^1
    Olej z wiesiołka 2^2(do owu)
    Ananas po owu, migdały, morele suszone.
    On: Olej z wiesiołka, FertilMan Plus, wit d,e,c, cynk, orzechy brazylijskie., dieta.

    Zrobione badania:
    tsh, ft3, ft4, anty tpo, anty tg, lh, fsh, prolaktyna, progesteron, estradiol, wit d3, wit b12, żelazo, morfologia, glukoza, crp, wymaz PCT, HSSG-jajowody drożne, Anty-HIV-1,2 VDRL, Anty-HCV-Ab, Toksoplazmoza, Anty-HIV-1,2, badanie cytologiczne, badanie czystości pochwy, badanie przeciwciał różyczki

    Mąż: rozszerzone badania nasienia (luty 2019) duża ilość plemników, morfologia 3%, drugie badania nasienia (wrzesień 2019) duża ilość plemników, morfologia 3%, fragmentacja DNA 17%, MAR-test IgA 13%, IgG 5%, usg, Anty-HIV-1,2, HbsAg, VDRL, Anty-HCV-Ab, Anty-Hbc

    1. iui 😖
    2. iui 😖
    3. iui ❓
  • zakochanaaw Autorytet
    Postów: 443 326

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitka_87 wrote:
    Ja też chciałabym mieć choć jedno dziecko 😣 W ogóle kobiety w moim otoczeniu narzekają, że im ciężko w ciąży, że źle się czują, że jeść nie mogą, że mdli je i wymiotują, a mi się tylko przykro robi, bo ja bym bardzo chciała się tak źle czuć jak one teraz... 😔 I jeszcze tak narzekają przy mnie świadome, że ja się staram i póki co nie idą te starania w dobrym kierunku...

    U mnie to samo... Moja kuzynka najbardziej mi tak dogaduje a zna sytuację cała... Ostatnio to powiedziałam mojemu, że ona albo jest mega chamska albo po prostu głupia gadając mi tak bo jest mi w cholerę przykro a on jeszcze na mnie naskoczył, że ja już jestem chora psychicznie, że mi to przeszkadza, że przesadzam i to ja glupieje... Także tym tekstem wbił mi nóż w serce :(

    Starania od 01.2017 o pierwsze maleństwo...
    Ona 24l. - Brak owulacji, io, tsh, mutacje MTHFR_677C>T i MTHFR_1298A>C i PAI-1 4G układy heterozygotyczne...
    16.10 - kwas foliowy 17,80 ng/ml,
    homocystelina 6.80umol/l
    witamina b12 411,80
    test obciążenia glukozą (0-1-2)
    0-112mg/dl 1-115mg/dl 3-126mg/dl
    insulina po obciążeniu (0-1-2)
    0-22,0uIU/ml 1-68,1uIU/ml 2-37,3uIU/ml
    On 35l. - 04.19 teratozoospermia - 0%/10.19 - 3-4%/7.04 - 3%/10.06 - 0%, usg jąder i badania krwi - ok.
    test obciążenia glukozą (0-1-2)
    0-99mg/dl 1-97mg/dl 2-105mg/dl
    insulina po obciążeniu (0-1-2)
    0-13,5uIU/ml 1-44,7uIU/ml 2-47,2uIU/ml
    15.06. - laparoskopia, histeroskopia i hsg.
    niedrożne obydwa jajowody - UDROŻNIONE <3
    03.11 - hematolog
    16.11 - klinika leczenia niepłodności
    cykle stymulowane... bez efektów :(
  • Kitka_87 Autorytet
    Postów: 4643 4397

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zakochana ja uważam, że powinni ludzie być bardziej taktowni, ale nie są... Dlatego nie zgodzę się z Twoim Mężem/Partnerem.

    Nie mam problemu, żeby w ogóle rozmawiać o ciąży osoby z mojego bliskiego otoczenia. Powiem szczerze, że nawet jestem zainteresowana jak wyszło USG, czy wszystko dobrze z ciążą, czy wyniki są w porządku. Nie życzę nikomu źle i wykazuję zainteresowanie mimo, że temat dla mnie jest dość delikatny. Staram się nie odsuwać od kobiet w ciąży i walczyć z uczuciem zawodu jaki mi towarzyszy, że im się udało, a mi nie...

    Jednak uważam, że mogłyby dać sobie na wstrzymanie opisując na każdym kroku swoje złe samopoczucie i w mojej obecności rozprawiając o akcesoriach dziecięcych jakie chcą zakupić na etapie 2 miesiąca ciąży...

    Jedna z moich rzekomo bliskich koleżanek dzień po tym jak oznajmiła mi, że jest w ciąży (podkreślając gorąco, że udało się to już za pierwszym razem) wysłała mi zdjęcie książki, której tytuł brzmiał mniej więcej "Jak wyluzować głowę i zajść w ciążę" i zaproponowała, że mi pożyczy...

    Czułam się jakbym w twarz dostała 😔😔😔

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 listopada 2019, 09:25

    🖤🖤🖤
  • in_co_gni_to Autorytet
    Postów: 421 655

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitka.... Nie dziwię Ci się, najbardziej wkurzający komentarz na świecie... Współczuję

    1. 9 cykli starań
    2. Poronienie w 12 tc
    3. 1cs po poronieniu- córeczka, w 2018

    4. Od maja 2019 starania o drugie dziecko
    5. m. Oligoasthenoteratozoospermia , morfologia 0%
    6. 02.2020 cb
    7. 03.03.2020 II , 4.03.2020 bhcg 30.09 U/l, 06.03 bhcg 120, 9.03 bhcg 500,
    8.13.03 USG pęcherzyk ciążowy na razie bez zarodka
  • zakochanaaw Autorytet
    Postów: 443 326

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitka_87 wrote:
    Zakochana ja uważam, że powinni ludzie być bardziej taktowni, ale nie są... Dlatego nie zgodzę się z Twoim Mężem/Partnerem.

    Nie mam problemu, żeby w ogóle rozmawiać o ciąży osoby z mojego bliskiego otoczenia. Powiem szczerze, że nawet jestem zainteresowana jak wyszło USG, czy wszystko dobrze z ciążą, czy wyniki są w porządku. Nie życzę nikomu źle i wykazuję zainteresowanie mimo, że temat dla mnie jest dość delikatny. Staram się nie odsuwać od kobiet w ciąży i walczyć z uczuciem zawodu jaki mi towarzyszy, że im się udało, a mi nie...

    Jednak uważam, że mogłyby dać sobie na wstrzymanie opisując na każdym kroku swoje złe samopoczucie i w mojej obecności rozprawiając o akcesoriach dziecięcych jakie chcą zakupić na etapie 2 miesiąca ciąży...

    Jedna z moich rzekomo bliskich koleżanek dzień po tym jak oznajmiła mi, że jest w ciąży (podkreślając gorąco, że udało się to już za pierwszym razem) wysłała mi zdjęcie książki, której tytuł brzmiał mniej więcej "Jak wyluzować głowę i zajść w ciążę" i zaproponowała, że mi pożyczy...

    Czułam się jakbym w twarz dostała 😔😔😔

    Mi tak właśnie kuzynka po oznajmieniu, że im się udało w sumie też od razu bo w drugim cyklu też pierwsze co walnęła mi tekstem żebym zluzowała, że ona też strasznie przeżywała ale odpuściła i udało się... A i jeszcze walnęła tekstem coś w stylu "działajcie na co czekacie" nosz ku***, my od stycznia 2017 staramy się z lekarzami a wcześniej ponad rok po prostu się nie zabezpieczaliśmy nie myśląc czy coś będzie z tego czy nie, po prostu się bawiliśmy sobą... Więc u mnie "odpuszczenie nie zadziałało" za to dowiedziałam się że chorujemy.. :/ ja się podsuwałam trochę od ciężarnych ale to ze względu właśnie na te teksty :(

    Starania od 01.2017 o pierwsze maleństwo...
    Ona 24l. - Brak owulacji, io, tsh, mutacje MTHFR_677C>T i MTHFR_1298A>C i PAI-1 4G układy heterozygotyczne...
    16.10 - kwas foliowy 17,80 ng/ml,
    homocystelina 6.80umol/l
    witamina b12 411,80
    test obciążenia glukozą (0-1-2)
    0-112mg/dl 1-115mg/dl 3-126mg/dl
    insulina po obciążeniu (0-1-2)
    0-22,0uIU/ml 1-68,1uIU/ml 2-37,3uIU/ml
    On 35l. - 04.19 teratozoospermia - 0%/10.19 - 3-4%/7.04 - 3%/10.06 - 0%, usg jąder i badania krwi - ok.
    test obciążenia glukozą (0-1-2)
    0-99mg/dl 1-97mg/dl 2-105mg/dl
    insulina po obciążeniu (0-1-2)
    0-13,5uIU/ml 1-44,7uIU/ml 2-47,2uIU/ml
    15.06. - laparoskopia, histeroskopia i hsg.
    niedrożne obydwa jajowody - UDROŻNIONE <3
    03.11 - hematolog
    16.11 - klinika leczenia niepłodności
    cykle stymulowane... bez efektów :(
  • Kitka_87 Autorytet
    Postów: 4643 4397

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki Dziewczyny za słowa wsparcia, cieszę się, że są osoby, które potrafią zrozumieć sytuację.

    Ja też rozumiem, że to dopiero 7 cykl starań, a licząc w miesiącach kalendarzowych to niedługo będzie 5 miesięcy, ale też mam swoje lata (32) i się zwyczajnie martwię 😪

    🖤🖤🖤
  • doomi03 Autorytet
    Postów: 3872 5822

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    zakochanaaw wrote:
    Mi tak właśnie kuzynka po oznajmieniu, że im się udało w sumie też od razu bo w drugim cyklu też pierwsze co walnęła mi tekstem żebym zluzowała, że ona też strasznie przeżywała ale odpuściła i udało się... A i jeszcze walnęła tekstem coś w stylu "działajcie na co czekacie" nosz ku***, my od stycznia 2017 staramy się z lekarzami a wcześniej ponad rok po prostu się nie zabezpieczaliśmy nie myśląc czy coś będzie z tego czy nie, po prostu się bawiliśmy sobą... Więc u mnie "odpuszczenie nie zadziałało" za to dowiedziałam się że chorujemy.. :/ ja się podsuwałam trochę od ciężarnych ale to ze względu właśnie na te teksty :(

    Kto może wiedzieć cos o faktycznym "odpuszczaniu" komu się udalo w 1 lub 2 cyklu starań. Przecież one nawet nie poczuły i nie wiedza co to znaczy walka o dziecko. No halo...

    3jvzcbxmqcuirhnp.png

    12cs 💚⏸️

    Mój syn, moje szczęście: 💙 Kacper - ur. 22.11.2020
    godz 21:48
    Waga 2980g
    Dlugosc 51 cm
  • Kitka_87 Autorytet
    Postów: 4643 4397

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zakochana... wredna ta Twoja kuzynka 😤 Udało im się szybko to fajnie, naprawdę tylko pozazdrościć w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale czy naprawdę nie można zamiast takich durnych tekstów powiedzieć: wiem, że Wy też się staracie i życzę Wam, żeby się udało czym prędzej...? W takich sytuacjach poznajemy kto jaki jest...

    zakochanaaw lubi tę wiadomość

    🖤🖤🖤
  • Kitka_87 Autorytet
    Postów: 4643 4397

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    doomi03 wrote:
    Kto może wiedzieć cos o faktycznym "odpuszczaniu" komu się udalo w 1 lub 2 cyklu starań. Przecież one nawet nie poczuły i nie wiedza co to znaczy walka o dziecko. No halo...

    Bardzo trafne spostrzeżenie Doomi...

    To tak samo jak mi koleżanka chciała wcisnąć książkę o wyluzowania głowy, a zaszła "już przy pierwszej owulacji". Choć w jej przypadku myślę, że było to celowe i zwyczajnie wredne.

    🖤🖤🖤
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, niestety brak taktu u niektórych ludzi jest tak ogromny, że to się w głowie nie mieści. Zresztą w ogóle brak u nich jakichkolwiek ludzkich uczuć, choćby współczucia. Śmierć mojego synka zweryfikowała u nas wszystkie te znajomości, przyjaźnie, czy nawet kontakty z rodziną. Tyle przykrości ile doświadczyłam z ich strony po tym wszystkim co się stało i nadal doświadczam, to po prostu masakra. Choćby przykład z "przed chwili" - zbliżał się 1 listopada, który jest dla mnie naprawdę trudny odkąd pochowałam własne dziecko, na samą myśl o tym dniu łzy same leciały, a co w tym czasie robił brat męża? Wysyłał nam zdjęcia swojej 3miesięcznej córeczki... Albo już hitem było, jak mąż zadzwonił do teściów, czy przyjadą w święto zmarłych do małego, a teściowa jak gdyby nigdy nic powiedziała, że nie bo w tamtym roku przyjechali bo byliśmy świeżo po i wypadało, ale teraz to już nie mają po co przyjeżdżać... Takich różnych sytuacji mogłabym przytoczyć mnóstwo. Także na jakiekolwiek zrozumienie ze strony innych ludzi w Waszych sytuacjach, czy takiej w jakiej ja się znalazłam nie ma co liczyć... Oczywiście znajdą się poszczególne osoby, które będą nas naprawdę wspierać, ale są one w dużej mniejszości niestety...

    Dobrze, że mamy to forum z różnymi wątkami, bo możemy tutaj "pogadać" z ludźmi, którzy potrafią nas zrozumieć i dać ogromne wsparcie :)

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • BB__Anna Ekspertka
    Postów: 242 203

    Wysłany: 7 listopada 2019, 09:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 stycznia, 09:41

    37 l.
    Synek 24.01.2014 <3
    Ciąża pozamaciczna w 2017 (metotreksat)
    Starania od 9.2018...
    Uregulowana niedoczynność tarczycy
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 7 listopada 2019, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BB__Anna, jest dokładnie tak, jak piszesz. Dlatego trzeba się uodpornić na to wszystko, bo inaczej człowiek by zwariował...

    BB__Anna lubi tę wiadomość

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • bella88 Autorytet
    Postów: 433 480

    Wysłany: 7 listopada 2019, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Współczuję takich znajomych. Mój kuzyn z żoną maja problem z zajściem w ciążę. Wiem jak długo się starali. Teraz z tego co wiem to już odpuścili, oboje są po 40 i ponad 10 lat starań nie przyniosło żadnego skutku. Nigdy tak naprawdę z nimi nie rozmawiałam na te tematy, dopiero ostatnio kuzyn sam to poruszył jak się dowiedział o zasniadzie, ale jego żona nadal chyba nie przyjela tego do wiadomości bo nawet na jakiejś imprezie rodzinnej widziałam że tak podchodzi do dzieci z rezerwa. Szczerze? Rozumiem ja bo sama miałam przejścia przed tą pierwszą ciąża, ale mi się w końcu udało. Teraz przed drugą znowu problemy. W sumie wyliczylam że to nasz 20cs. Zaczęliśmy w 2017, po 13cs zobaczyłam II to wyszło że to zasniad, musiałam odczekać ponad rok i teraz od czerwca znowu się staramy już 7cs. I pociesza mnie tylko myśl że mam już jedno dziecko, które jest zdrowe i które jest moim oczkiem w głowie. I nie wyobrażam sobie żeby ktoś mi powiedział że to proste i żeby działac. A co my kur... Na dupie siedzimy? Mamy prawo się złościć że nie wchodzi.

    25 cs o drugie maleństwo
    29.04 10dpo - ||
    05.05 16dpo Beta 1113 mlU/ml, Prog 35,60 ng/ml
    07.05 18dpo Beta 2307 mlU/ml
    Wizyta 29.06 godz. 18.45 prenatalne
    oar8skjo7l38xs7t.png
  • Justyna1719 Autorytet
    Postów: 4019 1707

    Wysłany: 7 listopada 2019, 13:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kitka_87 wrote:
    Zakochana... wredna ta Twoja kuzynka 😤 Udało im się szybko to fajnie, naprawdę tylko pozazdrościć w pozytywnym tego słowa znaczeniu, ale czy naprawdę nie można zamiast takich durnych tekstów powiedzieć: wiem, że Wy też się staracie i życzę Wam, żeby się udało czym prędzej...? W takich sytuacjach poznajemy kto jaki jest...
    Wczoraj gadałam sobie z bratowa... Jest w ciazy.. W drugiej.. A pierwsza córkę starała się ponad rok.. I dopiero się udało.. Teraz była inna sytuacja.. Najpierw się starali o też cały czas była skupiona na tym że się nie udaje... Zmieniła się im trochę sytuacja osobista i dziecko w tym momencie wszystko by skomplikowalo i co???? Zaszła akurat w tym cyklu, w którym nie chciała ciazy.. Czyli z tym odpuszczaniem w niektórych przypadkach się sprawdza... Ja niestety nie umiem nie myśleć o tym... No teraz to wiem że nie uda się póki nie usunę polipa to nie mysle tak o tym żeby się udało i nie wyczekuje tak na zadno testowanie.. Ale wiem że po histero znowu to będzie moim priorytetem...

    Ja - 31 lat, mąż - 36 lat

    Starania od czerwca 2018
    Ja: badania ok.
    Mąż: (w dzieciństwie zabieg na wedrujace jądro)
    🔻17.01.2020 wyniki nasienia - brak plemników w spermie ☹️ - jeden plemnik nieruchomy po odwirowaniu..
    🔻23.02 wyniki hormonow:
    Estradiol 33,06 (0-25)
    Fsh 20,69 (0,9-7,0)
    Lh 17,56 (1,4-7,7)
    Prolsktyna 36,16 (3,0-16,5)
    Testosteron 6,20 (2,27-9,76)
    Tsh 1,819 (0,55-4,78)
    🔻07.02.2020 USG jąder - małe jądra:(
    🔻17.02.2020 azospermia, posiew ok
    🔻03.03 wizyta u androloga, jest nadzieja 😊 jądra prawidłowo umieszczone, żylaków nie ma.
    🔻 17.03 badanie kariotypu
    🔻Kariotyp męski nieprawidłowy - zespół klinefeltera
    🔻28.07 powtórka badań - bez zmian
    🔻Konsultacja wyników z dr Wolskim-szans raczej brak
    😭 Stoimy w martwym punkcie, brak jakichkolwiek działań 😭
  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Turkusowa90 wrote:
    Doskonale Cię rozumiem. Też staramy się o pierwsze. Ale u nas to juz 14 cs, więc zapisalismy się do kliniki leczenia niepłodności, może tam się czegoś dowiemy. Jak narazie moje wyniki w normie, owulacja jest, mąż ma 3% morfologii. Ginekolog proponował inseminacje.
    Ale tylko przez tą morfologię, czy coś jeszcze jest nie tak? Mój M ma morfologię 4% i androlog mówi, że to jest ok, można ewentualnie suplami i dietą trochę popracować

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • M046IKA Przyjaciółka
    Postów: 107 70

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kto testuje jeszcze w tym miesiącu? Ja 20.11 testuje :D. Wydaje mi się że ten cykl może być szczęśliwym :D

  • Ignissa Autorytet
    Postów: 1424 833

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    M046IKA wrote:
    Kto testuje jeszcze w tym miesiącu? Ja 20.11 testuje :D. Wydaje mi się że ten cykl może być szczęśliwym :D
    Też testuję 20.11. Na pierwszej stronie masz całą listę tych które jeszcze będą testować ;)

    Starania o drugie dziecko - 33cs/18cs po cb
    16.09 beta 103
    18.09 beta 238
    22.09 beta 1361
  • lorinka9191 Autorytet
    Postów: 1842 1198

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja testuję 14.11, już się nie mogę doczekać, chociaż staram się nie nastawiać za bardzo na ten cykl, ale wiecie jak to jest...

    Synek 31tc [*] - Urodzony Dla Nieba
  • M046IKA Przyjaciółka
    Postów: 107 70

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ignissa wrote:
    Też testuję 20.11. Na pierwszej stronie masz całą listę tych które jeszcze będą testować ;)
    Trzymam za Ciebie kciuki ❤🙈

  • M046IKA Przyjaciółka
    Postów: 107 70

    Wysłany: 7 listopada 2019, 14:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lorinka9191 wrote:
    Ja testuję 14.11, już się nie mogę doczekać, chociaż staram się nie nastawiać za bardzo na ten cykl, ale wiecie jak to jest...
    Mam nadzieję że Ci się uda ❤

    lorinka9191 lubi tę wiadomość

‹‹ 51 52 53 54 55 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Problemy z płodnością, brak owulacji? 3 przepisy na koktajle wspierające owulację.

Sprawdź jak pyszne i łatwe do zrobienia koktajle, mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę. Działaj kompleksowo i wspieraj swoje starania w naturalny sposób. Poznaj 3 propozycje przepisów na pyszne koktajle propłodnościowe. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Progesteron - dlaczego jest tak ważny podczas starania o dziecko?

Progesteron to jeden z najważniejszych hormonów dla kobiecej płodności. Jaką rolę odgrywa podczas starania o dziecko, przy zapłodnieniu i we wczesnej ciąży? Jakie są normy i co się dzieje, kiedy stężenie progesteronu jest za niskie? Jak wygląda leczenie luteiną dopochwową i doustną? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego