Forum Starając się - ogólne Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku
Odpowiedz

Walczymy o pierwsze maleństwo w 2019 roku

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2020, 17:58

    joana_aska89 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nada, ja niestety na zaparcia cierpię od dawna i jedynie po czym mnie momentalnie goni to kuchnia mojej teściowej, obiad u niej kończy się zawsze bolem brzucha i wiztą w toalecie.
    Czasem problem trwa nawet tydzień :/ ale wtedy przed ciążą w takiej sytuacji dwie tabletki xenna extra na noc.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha Ruda tesciowie sposobem na zaparcia to jest dobre
    Wez napisz do niej co dodaje do tych dań bo koleżanka potrzebuje pomocy ;P

    Megson ja z tortów nigdy nie byłam mistrzem wolę placki ale raz zrobiłam placek 3 bit w formie tortu...
    Uoieklam trzy biszkopty okrągłe i zrobiłam tak :

    Biszkopt na niego masa kajmamowa (toffi)
    Na to biszkopt na niego masa bydniowa, biszkopt na niego ubita śmietanka 30 procent , poruszyłam czekolada i kakaem wbilam świeczki i było pyszne...

    Raz u siostry jadłam pyszny tort przekładamy był masa orzechowo śmietankowa a innym razem śmietankowo jagodowa

    Można poszperac na jakiś blogu że słodkościami może wpadnie Ci w oko jakoś przepis 😊

    megson91 lubi tę wiadomość

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1667 900

    Wysłany: 24 października 2019, 09:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Megson tort dla 30latka z Elsą, mega 😂😂😂
    Namocz kawą rozpuszczalną może i do tego krem smietanowy będzie lekki, nie za słodki..

    Nada u mnie zaparcia pojawiły się odkąd wróciłam do mety, na szczęście nie bardzo i powoli wracam do normy. Trzymam kciuki żeby Cię szybko puściło. Raz kiedyś wzięłam xenne na noc, skończyło się to biegunką i koszmarny bólem brzucha przez cały kolejny dzień. Od tamtej pory jej unikam jak ognia. A może spróbuj jogurtów Activia, koleżance pomagały.

    megson91 lubi tę wiadomość

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."

    atdc9vvj2aass4hn.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda a moze to efekt z pobytu u tesciowej a nie jej jedzenia 😂😂😂 moze to ona ma na Ciebie taki wplyw 😅

    RudaMaruda25 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To fakt, ja jak wezmę xennę to nad ranem budzę się bólem brzucha, ale pomaga mi to w ten sposób, że idę do toalety raz a porządnie. Jednak z takimi lekami to trzeba totalnie uważać.

    A co do jedzenia teściowej? Ja raczej staram się jeść lekko i mój żołądek chyba nie jest przyzwyczajony do smażenia wszystkiego na smalcu, bo później kotlet to w nim pływa. Dlatego jak jeździmy tam na obiad to jem tak minimalnie.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zaraz nada jak się naje tego wszystkiego z naszych doaradzt to przez cały dzień z kibelka nie zejdzie 🤗😂

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda moi teście to samo...
    Lubia tłuste
    Jak piecze mięso to jest masakra zawsze odsaczam papierem bo nie przelknelabym heh kotleta
    Nawet rosół u niej jest tłusty bo gotuję na tlustym miesie...

  • MilusińskaMilena Autorytet
    Postów: 1667 900

    Wysłany: 24 października 2019, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ooo to samo, teściowa rosół gotuję na kaczce.. Raz że mięso kaczki mi nie smakuje więc i rosół jest dla mnie nie bardzo, a dwa że jest niesamowicie tłusty.. Ja mieszkam z teściową więc często jestem zdana na jej obiady niestety..

    Starania od 06.2018

    "Nie rezygnuj z marzeń. To, że coś nie dzieje się teraz nie znaczy, że nigdy nie nastąpi."

    atdc9vvj2aass4hn.png
  • Kasztanek Autorytet
    Postów: 2232 1502

    Wysłany: 24 października 2019, 09:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 października 2020, 13:22

    joana_aska89 lubi tę wiadomość

    Dziś możesz mieć bardzo zły dzień, ale jutro może przyjść najpiękniejszy dzień w Twoim życiu. Musisz tylko do niego dotrwać.

    MTHFR 677C-T hetero, PAI 1 4G homo, Hashimoto
    Laparoskopia - 21.05.2020
    Amh 07.2018 - 1,83
    Amh 08.2020 - 3,06
    Ivf 09.2020 jest zgoda 👍

    Niepłodność : in vitro
    1:0
    ❄️❄️❄️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasztanek co ty opowiadasz?
    Co się dzieje....


    Milenka ja wlasnie między innymi przez obiady wiem że nie zylabym w zgodzie z teściową pod jednym dachem ehh

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 października 2019, 09:44

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 09:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasztanku przypadkowo polubiłam..

    Kochana co sie dzieje? Prosze Cię nie poddawaj się ❤ Jestesmy z Toba i kazda rozumie co przezywasz... To napewno zaden znak z gory.. nawet tak nie mysl.. Napewno teraz jest ciezko, ale wiem, ze wreszcie usmiechnie sie szczescie i do Ciebie..


    U mnie tez tesciowa to tylko tlusto, smazone albo pieczone... i mieso mięsem poganiane..

  • Esti Autorytet
    Postów: 262 478

    Wysłany: 24 października 2019, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asiula trzymam kciuki z całej siły.


    Kasztanku za Ciebie też trzymam kciukasy, żebyś poczuła się lepiej. Zupełnie Cię rozumiem. Nieraz trzeba przypomnieć sobie o sobie <3

    joana_aska89 lubi tę wiadomość

    33 lata
    When there is a will there’s a way.

    8e7d1776a5.png
  • Esti Autorytet
    Postów: 262 478

    Wysłany: 24 października 2019, 10:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A i update od nas, po wczorajszej wizycie mały ma 3,3 kg i na razie nigdzie się nie wybiera.

    joana_aska89, Kaga, megson91, Why_not_now87, MissKathy92 lubią tę wiadomość

    33 lata
    When there is a will there’s a way.

    8e7d1776a5.png
  • Esti Autorytet
    Postów: 262 478

    Wysłany: 24 października 2019, 10:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    O kochane i jeszcze Wasze dzieciątka!


    No cudne po porstu. Do schrupania <3

    Kaga, Why_not_now87, MissKathy92 lubią tę wiadomość

    33 lata
    When there is a will there’s a way.

    8e7d1776a5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esti to już kawał chłopca 😍😍😍

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 10:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to dziewczyny to jest powód dlaczego ja z teściową wytrzymałam tylko kilka miesięcy. To naprawdę w porządku kobieta, ale często jedzeniowo byłam na nią skazana i jej nadgorliwość.
    Wyciągała z kosza moje pranie i prała, a to takie krępujące, że dotykała moje np. majtki.

    Kasztanku, nie możesz się poddawać, nie teraz. Pamiętaj, że my wszystkie tu mocno w Ciebie wierzymy.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 stycznia 2020, 17:58

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2019, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ruda moja teściowa też jest taka z jedzeniem...
    Nie rozumie tego że ktoś np nie jest głodny albo że ma ochotę na coś innego...
    Masz zjeść i koniec...


    Kasztanek ja się nie zgadzam na twoje smutki...
    Napisz co się dzieje i wspólnie znjadziemy jakieś wyjście 😍

  • nada Autorytet
    Postów: 1265 859

    Wysłany: 24 października 2019, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki dziewczyny za rady. Gdzieś tam mam jakieś śliwki, to zaraz zaleje je wrzątkiem. Ogólnie ja nie wiem, gdzie to się mieści wszystko?? przecież jem normalnie....

    Wizyta u homeopaty była super. Podobno napinam bardzo miednice i mi się tam wszystko kumuluje.
    Kasztanek wrote:
    Joana, oby szczęście się do Ciebie uśmiechnęło.

    Ja chyba muszę się trochę odizolować. Miałam wrócić do starań, ale chyba jakaś siła mówi mi, że nie dla mnie posiadanie dziecka. Ciągle wyskakuje coś, co sprawia, że kolejne cykle są stracone albo świadomie muszę je odpuszczać. Ten cykl najprawdopodobniej też muszę przepuścić. Stoję w miejscu, zamiast iść naprzód, bo ciągle coś. Chyba jaka znak z góry. Już nawet mąż to zauważył. Muszę to wszystko przemyśleć i dojść z sobą do ładu.

    Kurcze kasztanek, a może wizyta u psychologa? Przecież to nic złego szukać pomocy

    Moja tesciowa gotuje tak slabo.......... nigdy nie gotuje z przepisem, tylko eksperymentuje i te eksperymenty ida w zla storne czesto. Ogolnie wole swoja kuchnie xD

    PplPp1.png
‹‹ 666 667 668 669 670 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ

Comiesięczne rozczarowanie... Jak radzić sobie z emocjami, gdy kolejny raz pojawia się jedna kreska?

Dla wielu par każdy kolejny miesiąc bez ciąży jest jak utracona szansa. Trudne emocje kłębią się w pierwszych dniach cyklu. Najczęściej jest to żal, smutek, bezsilność, rozczarowanie... Dlaczego kolejny miesiąc się nie udało? Jak sobie radzić z tymi trudnymi emocjami? Podpowiada Psycholog Niepłodności - Anna Wietrzykowska.

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego