Forum Starając się - ogólne Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
Odpowiedz

Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kattalinna wrote:
    oj tam, oj tam :P realne życie nie zając ;)
    Gniazdo się samo nie uwije ;)

    A tak zupełnie poza tym, mam bana na laptopa i tym podobne. Migreny mnie wykańczają, a światło to dla mnie taki trigger.

  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2712

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myshka84 wrote:
    Ale czemu clo? Z moją owulacją prawdopodobnie wszystko w porządku. Zresztą prawdopodobnie w ogóle wszystko jest w porządku, ech....
    Ja miałam owulacje potwierdzone monitoringiem, badania ok, a ni uja nie wychodziło. Zaskoczyło dopiero po clo, dlatego pytam.

    ojejku lubi tę wiadomość

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • Cytrynka_ Autorytet
    Postów: 4402 1914

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Impra jaki ban jaki ban. Ze smarkfona zagladaj.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cytrynka_ wrote:
    Impra jaki ban jaki ban. Ze smarkfona zagladaj.
    Żadna różnica. To i to daje blask. Jak tak dalej pójdzie, to sobie oko wydłubię ;)
    Migreny mają dla mnie szerszy skutek - wyłączam wszystkie sprzęty i... zostaję sama. Bez rodziny, starych znajomych, za to ze stertą myśli. A wydreptać ich też nie ma jak, bo ban na wysiłek. Mam tylko nadzieję, że w czwartek lekarz powie, że po krwiaku nie ma śladu.

  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ech. to niech się znajdzie jakiś sensowny lekarz który umie robić tak żebym była w cionży... We współpracy z moim mężem, oczywiście ;)

    U jakich lekarzy byłam? u niewielu. Endokrynolog i trzech ginekologów, ostatni wydawał się sensowny ale stwierdził że nic już nie ma u mnie do roboty bo wszystko jest ok, i chce mnie wysłać do kliniki niepłodności.
    Miałam HSG, sama sobie stwierdziłam problem z tarczycą i endo mi ją ustawił (kontrola - za pół roku lub w ciąży - w listopadzie, ale się nie wybieram bo po co mam mu płacić za popatrzenie na wyniki? sama se zrobię i popatrzę). USG mówi że wszystko dobrze, choć jeden jajnik ma tendencje do torbieli, co jest moim wnioskiem bo wg ginów wszystko jest git - a ten jeden mnie co jakiś czas pobolewa i już dwa razy miałam na nim torbiel i czekaliśmy aż/czy się wchłonie.
    Mąż zbadany, raczej jest ok, choć trochę mało prawidłowych plemniorów. Ale w normach wszystko. W sumie możnaby powtórzyć, bo badaliśmy go w lutym/marcu jakoś.

    Idę dziś zapisać się na wizytę do zupełnie nowej babki ginekolog. Nie lubię jakoś babek, ale ta przyjmuje zaraz obok mojej pracy, ma normalne terminy na NFZ i ponoć polecają ją parom z problemami. Może akurat...?

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • Cytrynka_ Autorytet
    Postów: 4402 1914

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysh to moze ta klinika to nie glupi pomysl.
    Albo jak pisze Marz. Sprobowac ze stymulacja.


    Edek. Mam taka ochote na kwasne ze zaraz bede jadla kapsute liszona ze sloiczka.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2016, 17:53

  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ale mam się sama stymulować? Jakoś nie czuję się pewnie z tym. Wolałabym sensownego ginekologa, który mnie w tym poprowadzi.
    Jest jeszcze jedna opcja, gin który ma bardzo bardzo dobre opinie, ale tylko prywatnie za maaasę kasy przyjmuje, a terminy ma gorsze niż przeciętnie na NFZ są. Więc zostawiam go już na czas po zbudowaniu domu.

    A klinika to już widzę jak mnie będą chcieli zapładniać. Ja nie chcę żadnych in-vitrów ani innych akcji. Jak ktoś to lubi to spoko, ale ja mówię nie.

    Wiem że utrudniam :)

    Zostaje jeszcze napro. Rozważam, ale musiałabym przekonać M. Zresztą, musiałabym go przekonać do czegokolwiek, bo on się zajmuje budową a ja próbuję się jakoś sama rozmnożyć. Co nie jest łatwe. ;)

    Sorki za marudzenie :)

    PS. Cyt, ja od tygodnia wpierniczam ogórki kiszone. Do kanapek i luzem. Już mi się kończą, dziś chyba wodę będę pić ;)

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • Yousee Autorytet
    Postów: 2117 1208

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cytrynka ja też poproszę przepis :) też chce byc gruba i szczęśliwa.

    Myshka to najgorzej jak wszystko wydaje sie ok a ciąży nie ma :( nie bede pisać żebyś odpuściła bo nie chce dostać patelnia po głowie ;) moze akurat nowy gin cos zmieni i zaskoczy :*

    Blondik czemu do stycznia musisz zajść?

    Mnie napieprza gardło :( leżę pod kocykiem a taka ładna pogoda :(

    Cytrynka_, myshka84 lubią tę wiadomość

    "I jaśniejsze niż południe wzejdzie ci życie,
    a choćby ciemność zapadła, będzie ona jak poranek.
    Możesz ufać, bo jeszcze jest nadzieja..."
    Księga Hioba
  • Cytrynka_ Autorytet
    Postów: 4402 1914

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysha bez gina ni dy rydy ale podpowiedziec mozesz.



    No wlasnie zamiast kapusty otworzylam ogorki. Pol sloika juz zjadlam i jeszcze mam ochote. Zastanwiam sie czego mi brakuje? Wit c?

  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ogórków! :D

    Yousee, trafiłaś w sedno. Dziś właśnie myślałam o tym, że jak mi ktoś jeszcze powie że mam odpuścić to puszczę mu taką wiązankę, że... że no. A ja nie klnę. Ale byłam gotowa ;)

    Mogłabym nawet odpuszczać, gdyby nie to że nie czuję się zdiagnozowana. Brakuje mi jakichś monitoringów, dokładniejszych badań, może ktoś zainteresowałby się moim progesteronem, albo chociaż podglądnął mnie ze dwa razy w różnych momentach cyklu. Bo tego nie było. Ale nie będę się u lekarza prosić - albo chce mnie przebadać albo ma to w nosie.
    Zasugerować oczywiście mogę. :)

    Jak mnie ktoś przebada wzdłuż i wszerz, i ogłosi że oto już wszystko sprawdzone, to wtedy będę mogła odpuścić. Bo co to za odpuszczanie (choć próbuję) kiedy z tyłu głowy mi się kołacze, że być może se odpuszczam, a tu jakieś niezdiagnozowane coś mi uniemożliwia zaciążenie? I tak będę trwać w tym odpuszczeniu przez lata a potem pluć sobie w brodę.

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    "Ochota na kwaśne potrawy takie jak ogórki kiszone, kapusta kiszona cytrusy może być spowodowana zwiększonym zapotrzebowaniem na witaminę C. Organizm sam wysyła nam informacje czego potrzebuje a a tym przypadku ochota na kwaśne nie tylko może oznaczać zwiększone zapotrzebowanie na witaminę C ale również potrzebę zwiększenia odporności organizmu. Ochota na Kwaśne pokarmy również może mieć przyczynę w niedoborze żelaza u kobiety w ciąży, który to jest bardzo częstym problemem u ciężarnych. Witamina C poprawia wchłanianie żelaza u kobiety a u dziecka wpływa na prawidłowy rozwój krwinek czerwonych."

    żródło: http://www.tel-med.pl/pl/article/9/ciaza/835/dlaczego-mam-ochote-na-ogorki-kiszone

    edit: wygląda na to, że obie jesteśmy w ciąży ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2016, 18:35

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • Cytrynka_ Autorytet
    Postów: 4402 1914

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 18:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysha obie mamy niska hemoglobine bez wspomagaczy. Czyli cionszunie jak nic.

    A z tym przebadaniem. Piszesz ze nie mialas monitoringu to skad wiesz ze owulacja jest ok? Moze wlasnie w tym tkwi problem. I stymulacja pomoze.
    No i niestety. Lekarzom trzeb sugerować. I to dosc czesto. Rzadko zdarza sie lekarz ktory wie co i jak od reki.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 19:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cytrynka_ wrote:
    No i niestety. Lekarzom trzeb sugerować. I to dosc czesto. Rzadko zdarza sie lekarz ktory wie co i jak od reki.
    Jakbym miała lekarza, któremu miałabym sugerować podstawowe problemy, to pierwsze, co bym zrobiła, to zmieniła go. Na stymulację też bym się pisała dopiero po badaniach i u kogoś naprawdę rozsądnego, bo szkoda byłoby mi zmarnować te 6 cykli z clo.

    Myshko, jak nie czujesz się przebadana, to szukaj kogoś, do kogo będziesz mieć zaufanie. Tym bardziej, że przyda Ci się taki do prowadzenia ciąży ;)

  • myshka84 Autorytet
    Postów: 988 729

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 22:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No właśnie nie miałam monitoringu, ale gin na oko wywiesił że z Alexis wszystko spoko. Sugerował sor też wykresami i jakimś usg (ale to że mi raz pękł pęcherzyk to znaczy że zawsze spoko? ).

    Dlatego też właśnie bardzo chciałabym znaleźć jakiegoś lekarza, przez którego poczuję się prowadzona. Oczywiście dziś się nie zarejestrowałam. Spróbuję jutro. W urodziny mi odmówią? ;)

    Ciasta też nie zrobiłam, bo M miał awarię na budowie i potrzebował pomocy. Zamiast mieszania ciasta taplałam się w betonie ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 sierpnia 2016, 22:52

    7T8cp1.png
    Flp 4,6-7
  • marzusiax Autorytet
    Postów: 3771 2712

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Po wykresach nie da się na 100% stwierdzić ovu. To by było za proste. Ja miałam piękne dwufazowe wykresy od otorbielonego jajnika. Też z jednym mam problemy, po operacji. Ja mam wrażenie, że bez clo bym nie zaszła :/ W pierwszą ciążę zaszłam z odstawienia antyków w 3 cyklu. Więc niby ok, ale coś z tymi owulacjami nie halo.

    Clo tylko i wyłącznie z monitoringiem. Zwłaszcza jak piszesz, że masz tendencje do torbieli. Można sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.

    Co by się nie działo nie należy się poddawać. Jest to trudne, ale co zrobić. Trzeba walczyć, bo jest o co :-)

    myshka84 lubi tę wiadomość

    f2wl9vvjip8wdzqr.png1usawn15ypoqzu4l.png
    Krzyś [*] 38tc 13.01.2015 - maleńka duszyczka a brakuje tak wiele...
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8669 7436

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 22:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    myshka84 wrote:
    Ogórków! :D

    Yousee, trafiłaś w sedno. Dziś właśnie myślałam o tym, że jak mi ktoś jeszcze powie że mam odpuścić to puszczę mu taką wiązankę, że... że no. A ja nie klnę. Ale byłam gotowa ;)

    Mogłabym nawet odpuszczać, gdyby nie to że nie czuję się zdiagnozowana. Brakuje mi jakichś monitoringów, dokładniejszych badań, może ktoś zainteresowałby się moim progesteronem, albo chociaż podglądnął mnie ze dwa razy w różnych momentach cyklu. Bo tego nie było. Ale nie będę się u lekarza prosić - albo chce mnie przebadać albo ma to w nosie.
    Zasugerować oczywiście mogę. :)

    Jak mnie ktoś przebada wzdłuż i wszerz, i ogłosi że oto już wszystko sprawdzone, to wtedy będę mogła odpuścić. Bo co to za odpuszczanie (choć próbuję) kiedy z tyłu głowy mi się kołacze, że być może se odpuszczam, a tu jakieś niezdiagnozowane coś mi uniemożliwia zaciążenie? I tak będę trwać w tym odpuszczeniu przez lata a potem pluć sobie w brodę.
    no jakbym siebie czytała... Ja bardzo nie lubię moich regularnych cykli, książkowych wykresów i wyników podstawowych badań w normie. Bo gdyby choć cokolwiek było nie tak, to może w końcu ktoś by się wziął za dalsze grzebanie.

    Impresja, dobrze to napisałaś. Nie my jesteśmy od tego, żeby mówić lekarzom co nam jest. A ja tylko z takimi mam doświadczenie. Od dzieciństwa... Jak idę do fryzjera, to on ma wiedzieć, co zrobić z moimi włosami, żebym wyszła zadowolona. Od lekarzy oczekuję tego samego. Chyba jednak nie można mieć wszystkiego, skoro zatem mam fryzjera, to lekarza nie znajdę

    zem3qps6in5tddof.png
  • kattalinna Autorytet
    Postów: 8669 7436

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 22:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PS. Popsuli forum. Wylogowało mnie i po zalogowaniu nie mam zakładek, przede wszystkim z moimi tematami. Też tak macie?

    zem3qps6in5tddof.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Też. Wlasnie zauwazylam

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
  • WiedźmaMaKota Autorytet
    Postów: 2584 3171

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 23:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Katta, no nie mam też.

    Robimy drugiego Dziedzica ;)
    3i496iye8v37prd8.png
  • Baronowa_83 Autorytet
    Postów: 6178 4021

    Wysłany: 23 sierpnia 2016, 23:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadrobiłam Was,ale nie wiem co miałam pisać. Zmęczona jestem.

    Myshka przytulam. Trzymam kciuki za nową lekarkę.A męża masz przebadanego?

    Mama od 03.2010, czas na drugie
    Tadek i Władek w jednym stali domku...
    2r8rqps6ohlhosuf.png
    Szanse jedne na milion - rzekła- spełniają się w dziewięciu przypadkach na dziesięć.
‹‹ 2311 2312 2313 2314 2315 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Problemy z tarczycą - przyczyny, objawy, wpływ na płodność

Problemy z tarczycą są bardzo częstą przyczyną zaburzeń hormonalnych zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn. Jakie są najczęstsze zaburzenia w funkcjonowaniu tarczycy? Jakie są typowe objawy problemów z tarczycą? Jak wygląda diagnostyka? Jak zaburzenia tarczycy mogą wpływać na płodność?

CZYTAJ WIĘCEJ

Insulinooporność - zasady żywieniowe, dieta i objawy.

Czym jest insulinooporność? Insulinooporność a dieta - na czym polega zależność? Jak odżywiać się przy insulinooporności? Które produkty spożywcze warto włączyć do diety, a z których warto zrezygnować? Artykuł napisany przez Zosię i Anię z Akademii Płodności. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego